Fakty i opinie

Legendarne lodziarnie mają się dobrze

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdzie na dobre piwo w Trójmieście?

Tradycyjne lodziarnie cieszą się niesłabnącą popularnością od kilku dekad. Pod względem jakości lodów, które produkują, nie mają sobie równych. Na zdjęciu szyld lodziarni Eskimo we Wrzeszczu.
Tradycyjne lodziarnie cieszą się niesłabnącą popularnością od kilku dekad. Pod względem jakości lodów, które produkują, nie mają sobie równych. Na zdjęciu szyld lodziarni Eskimo we Wrzeszczu. fot. Jakub Knera / trojmiasto.pl

Kto nie zna lodów u Misia, we wrzeszczańskim Eskimo, Milano w Sopocie czy Mariolce w Gdyni? Te lodziarnie istnieją w Trójmieście już kilka dekad i mimo coraz większej konkurencji, mnóstwo osób odwiedza je do dziś. Z jednej strony sprzedawane tam lody przypominają nam czasy dzieciństwa, z drugiej wciąż są tworzone według tradycyjnej receptury.



Z roku na rok o dobre lody coraz łatwiej, ale tylko nieliczne lodziarnie mogą pochwalić się popularnością od kilkudziesięciu lat. Co sprawia, że dawne lodziarnie, choć czasem mniej eleganckie od powstających dziś, cieszą się ogromną estymą? Żeby to sprawdzić, wybraliśmy się na wycieczkę po wybranych trójmiejskich lodziarniach.

W Trójmieście działa kilka lodziarni, prowadzonych od kilkudziesięciu lat.



Zaczęliśmy w centrum Gdańska, gdzie odwiedziliśmy istniejącą od 1962 roku lodziarnię Miś, znajdującą się nieopodal Targu Rybnego, przy ul. Sukienniczej zobacz na mapie Gdańska. Nawet w środku tygodnia mała lodziarnia przyciąga spragnionych smakołyków, ale prawdziwe oblężenie przeżywa w weekendy, kiedy prowadzą do niej nawet kilkudziesięciometrowe kolejki. Wielu odwiedza ją od dzieciństwa, turyści bywają tu przy każdej wizycie w Gdańsku. W Misiu można kupić lody na wynos. Zdarzają się klienci, którzy zamawiają nawet kilkadziesiąt gałek.

Charakterystyczne dla starych, tradycyjnych lodziarni jest to, że są prowadzone z pokolenia na pokolenie przez jedną rodzinę.

Wrzeszczański Eskimo przy ul. Wyspiańskiego, założony pod koniec lat 40. (zwyczajowo nazywany Eskimosem), zyskał taką sławę, że otworzył swoje filie w Oliwie i w Brzeźnie. Wszystkie były prowadzone przez członków rodziny. Lody są tam nakładane z ogromnych mis, stojących za ladą. Żetony, które trzeba kupić, by później zamienić je na odpowiednią ilość gałek, to sentymentalna podróż do przeszłości.

Wciąż elegancko prezentuje się sopockie Milano, ze stolikami i rozbudowaną częścią kawiarnianą, znajdujące się przy Monte Cassino zobacz na mapie Sopotu, tuż obok Spatifu. Zielony domek i stoliki rozstawione przed wejściem zachęcają do spędzenia tu więcej niż kilku chwil. W ofercie - oprócz lodów i deserów - mamy także kawy i napoje. Lodziarnia istnieje od 1956 roku, kiedy założył ją Włoch Oronzo de Marco. Mało osób wie, że obok Spatifu i Ula to najstarsza sopocka kawiarnia.

W latach 60. kolejki, ustawiające się do tej lodziarni, ciągnęły się przez znaczny odcinek Monciaka, a podczas wizyt w kurorcie odwiedzali ją Hanka Bielicka, Irena Santor i Mieczysław Fogg. Dziś lodziarnią kieruje Julian de Marco. - Składniki sprowadzam specjalnie z Włoch, jakość naszych produktów jest dla nas najważniejsza - tłumaczy.

Kiedy opowiada o tajnikach produkcji lodów i specyfice jego lodziarni, trudno nie być pod wrażeniem znajomości i profesjonalizmu, z jakim buduje jej markę. Doceniają to sopocianie, którzy przychodzą tutaj całymi rodzinami, dzięki czemu przy jednym stoliku pysznymi lodami zajadają się nawet aż trzy pokolenia tej samej rodziny jednocześnie.

Podobną rodzinną tradycją cieszy się gdyńska Mariola, założona w 1966 roku przez Józefa Ruszczyka. Budynek stoi przy ul. Ejsmonda zobacz na mapie Gdyni, nieopodal Bulwaru Nadmorskiego (lodziarnia ma także oddziały w innych miejscach Gdyni). Można tu posmakować nie tylko lodów, ale i sorbetów, ciast oraz deserów. Jednak największą popularnością wciąż cieszą się słynne czarno-białe lody w pucharkach.

Dla właścicieli historycznych lodziarni ich prowadzenie to nie tylko biznes, ale przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja, w której kultywowanie wkładają czas, pasję i energię. Dla wielu smakoszy właśnie dlatego ich lody smakują najlepiej.

Zobacz wszystkie - stare i nowe - lodziarnie w Trójmieście

Opinie (338) ponad 50 zablokowanych

  • (18)

    Zdecydowanie najlepsza Mariola.Może dlatego że z Gdyni..:)

    • 91 173

    • Czy nie lepiej jednak żjeść w Gdańsku wśród sympatycznych ludzi? (2)

      • 47 31

      • Żjeść tak ale zjeść zdecydowanie lepiej w Gdyni.

        Zapewniam cię,że zdecydowanie więcej tam znajdziesz sympatycznych ludzi.

        • 26 41

      • "żjeść" lody w Gdańsku to jak kapiel w budyniu niby mokry ale się nim nie umyjesz

        • 2 1

    • Znałem jedną Mariolkę z Gdyni, (3)

      często przychodziła do mnie na lody:-)))

      • 61 8

      • na kręcone? włoskie czy amerykańskie? (2)

        • 3 0

        • (1)

          chyba wiem co to za ruda grazyna :)

          • 4 0

          • ruda grazyna ekstraklasa

            pamietam jej lody

            • 1 0

    • Zdecydowanie (3)

      Najlepsza lodziarnia w trójmieście to Mariola, a ich nowy punkt na Świętojańskiej to istne cudo.

      • 16 21

      • a byłaś trochę dalej w tym trójmieście czy tylko w Gdyni?

        • 34 17

      • wystrojem kusi ale asortymentem niezbyt,zwłaszcza kawowym

        • 15 7

      • AnnO,

        Była u Was w lodziarni ekipa i przyczaiłaś się na reklamę nowego punktu w komentarzach?;)

        • 3 1

    • tak , zdecydowanie małomiasteczkowość, może dlatego że to gdynia (2)

      • 17 14

      • Buc z brakiem szacunku. (1)

        Zdecydowana większość Was w "wielkomiasteczkowym" Gdańsku. Nazwy własne pisze się z dużej bukwy. ;p

        • 11 16

        • A w zdaniu powinno się znaleźć orzeczenie, panie poprawny. Co do szacunku - w poście, który komentujesz rzynajmniej nie ma obelg typu "buc".

          • 12 4

    • (3)

      Mariola może być ale... w Orłowie brat Pana Ruszczyka też ma lodziarnie i tamte lody TO DOPIERO są lody....:) Smaków do wyboru jest mniej ale są to zdecydowanie najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam.

      • 10 0

      • prawda

        tylko, ma w tygodniu do 19:00, a w weekendy zamknięte:D Dobrze, że się powodzi.

        • 2 0

      • (1)

        Jest jeszcze genialna lodziarnia w Gdyni Grabówku na Wąsowicza (w pobliżu dawnego kina Fala). Prowadzona od wielu lat przez człowieka, którego produkcja lodów i wymyślanie nowych smaków wyraźnie bawi. Ostatnio pojawiły się nawet lody o smaku piwnym. Punkt trochę na uboczu, ale prawdziwy miłośnik dobrych lodów z pewnością zrobi kilka km żeby spróbować tych specjałów.

        • 4 0

        • Bodajże Lodziarnia p. Kwaśniaka. Biegało się do niego na dużych przerwach w szkole...

          • 1 0

  • Żeby zrobić dobre lody, potrzebny jest surowiec, dobra receptura, wysokiej klasy urządzenia, intuicja, determinacja i serce (16)

    Podobno nawet w podręcznikach z Niemiec czy Włoch nie ma pełnej informacji i wszystkich wiadomości, jak zrobić dobre lody. Jeden z producentów mówił kiedyś: Sami robiliśmy próby na podstawie podręczników zagranicznych, ale zupełnie to nie wychodziło. Dopiero ponaddwudziestoletnie doświadczenia mogły przynieść konkretne rezultaty. Lody nie powstają przy zastosowaniu wzorów matematycznych, a wyjątkowy, niepowtarzalny smak i jakość, jakie można uzyskać, wynikają z szeregu prób i doświadczeń.

    • 74 16

    • (12)

      Czy mogłabyś uściślić, jakie serce jest bardziej wskazane: świńskie, wołowe, czy może z kurczaka? Od paru dni próbuję różnych receptur, ale ta twoja wydaje mi się najciekawsza. Dziś jeszcze spróbuję ją zastosować.
      Mam jeszcze pytanie odnośnie tego producenta, którego słowa zacytowałaś; czy mogłabyś podać źródło, skąd znasz to jego powiedzenie i który to producent?
      Bardzo mnie to interesuje. Z góry dziękuję.

      • 12 17

      • (10)

        Tutaj chodzi o serce "wielkie" DDD.
        Kiedy w przeszłości usiłowałem zamieszczać jakiś adres czy źródło swojej informacji, to zawsze taki mój post był usuwany.

        • 4 1

        • (9)

          podaj bez wpisywania linku, wystarczy nazwisko autora, tytuł książki, pracy naukowej, artykułu...

          • 6 3

          • (8)

            Szkopuł w tym, że cukiernik (nie wiem czy chciałby, żebym jego imię i nazwisko wymienił) nie napisał książki, pracy naukowej czy artykułu (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), tylko ogólnie ukazał swoją myśl DDD.

            • 4 4

            • (7)

              Czyli niczym nie poparte farmazony znowu na necie wypisujesz!

              Powiem Ci tylko, że do każdego produktu spożywczego można odnieść twój wpis: "Żeby zrobić dobre lody, potrzebny jest surowiec, dobra receptura, wysokiej klasy urządzenia, intuicja, determinacja i serce"... czy to będą gołąbki, flaczki, pierogi, czy legumina... Wypisujesz straszne banały. Po co to robisz?

              • 10 9

              • uwaga, polemizuję:

                1. wcale nie potrzeba wysokiej klasy urządzeń
                2. tzw. serce trzeba mieć do wszystkiego co się robi, inaczej wyjdą pomyje
                3. do pichcenia dobrze mieć dryg i wiedzieć co z czym pasuje, co wydobywa aromat i poprawia tym samym smak przez nas odczuwalny /vide odrobina cynamonu pod koniec gotowania potraw "pomidorowych"/
                4. determinacja nie jest potrzebna gdy posiada się intuicję i serce - wyroby bronią się same!

                • 13 0

              • (1)

                Ja twierdzę, że współczesny świat przestaje rozumieć, że do wszystkiego (masz rację, nie tylko chodzi o lody) potrzeba nasamprzód "wielkiego serca" i innych "banalnych" cnót. Ty twierdzisz, że ja "znowu" niedobrze - każdy ma prawo do swojej opinii. A w tych wszystkich moich usuniętych postach (może zdążyłeś coś przeczytać) też było niedobrze, czy już lepiej? Twierdzisz, że te moje "farmazony" są "niczym nie poparte"? A czym miałbym poprzeć? Nie dotarł do Ciebie argument, że /przynajmniej moje/ posty ukazujące adresy czy rzeczowe fakty są natychmiast usuwane? A inni jak, piszą rzeczowo? Pod artykułem poniżej rozwijająca się dyskusja dotycząca konkretnej rzeczywistości została przerwana przez usunięcie wszystkich postów. Nie uważasz, że ktoś stale dąży do tego, żeby tutaj były wyłącznie farmazony i banały? A jeśli ten fakt zauważyłeś to jak myślisz, dlaczego tak jest?

                • 6 6

              • tacy jak on nie myślą wcale

                • 1 2

              • Panie "":Tak od urodzenia ziejesz jadem czy Ci za to płacą? (3)

                To Ja napisał coś o pozytywnym wydźwięku. A ty anonimie dla równowagi mieszasz wpis z błotem. I tak z banalnego tekstu sam zrobiłeś długą i poważną dyskusję o niczym.
                Cytując:
                "Wypisujesz straszne banały. Po co to robisz?"

                • 6 4

              • (2)

                Myślę, jak czytam i doszedłem do wniosku, że ToJa nie ma prawie nigdy nic ciekawego do powiedzenia od siebie. Wygląda na to, że czyta coś w encyklopedii czy innym źródle, aby "błysnąć" na forum w każdym wątku.
                Zauważ, że teraz też kogoś cytuje. Myślisz, że robi to z głowy? Nie, on coś przeczytał specjalnie na okoliczność tego artykułu, aby mieć coś do powiedzenia "od siebie". Taki typ.
                Jaki problem podać źródło? Jak się kogoś cytuje, to wręcz obowiązkiem powinno być podawanie autora.

                • 5 2

              • (1)

                Masz prawo myśleć... a na temat mojego postu pod artykułem "Wszyscy na bastiony: dziś startuje FETA!" myślisz, że napisałem coś z encyklopedii? Albo pod artykułem mówiącym o temacie torowiska - napisałem coś wyczytanego? Mamy tutaj jeszcze "Gdańsk leje wodę, aby zmienić prawo" - gdzieś o tym w encyklopedii jest też?

                To, że mnie nie lubisz i tą swoją do mnie niechęć okazujesz "od początku" to widzę. Nie pytam, jakiej jesteś płci, ale skomentuj mój post, od którego ta nienawiść niektórych do mojej osoby się zaczęła: W gdańskich tramwajach i autobusach codziennie wyświetlane są na tablicy imiona solenizantów. Dlaczego zajmująca się tym chora na manię wielkości płci własnej feministka (bo któżby) umieszcza imię żeńskie zawsze pierwsze? Czasami jest jak w kalendarzu -wszyscy wtedy wiedzą, że jest zastępstwo. W innych miastach też tak jest?
                Czy jesteśmy już skazani na skrajnej feministki, zatrważającej w moralności egoistki praktyki narzucania nam wszystkim swojej chorej ideologii kultu kobiet? Wyraźnie narzuca swoją chorą manię wielkości płci własnej wszystkim pasażerom, a Konstytucja zabrania dyskryminacji płci.

                • 0 5

              • piszesz: "Jeden z producentów mówił kiedyś: Sami robiliśmy próby...", znasz to na pamięć, co mówił jeden z producentów, czy przytoczyłeś, wkleiłeś ten tekst z jakiegoś źródła?
                Odpowiesz wreszcie na pytanie?

                • 1 2

      • Wiesiu masz móżdżek świński wołowy czy z kurczaka?

        • 0 2

    • Ja za to jestem ciekaw z czego sie utrzymywali podczas 20 lat prób? (1)

      • 7 2

      • Cierpliwości, dowiemy się więcej, jak ToJa poda źródło swej przeogromnej wiedzy.

        • 5 4

    • Proszę państwa !!! To nie jest zwykły ołówek !!!

      Nie dajcie się oszukać pozorom !!! Mimo, że wygląda jak zwykły ołówek to tak na prawdę został zrobiony przez samego mistrza ołówków. Cena jedyne 200PLN za sztukę, zapraszam do kasy !!!

      Reklamy są kłamstwem i głupotą. Nie trzeba tego propagować tutaj.

      • 3 0

  • Lody nie tuczą ! (2)

    • 79 20

    • chyba, że je kręci posłanka Beata S. :)

      • 7 1

    • Fakt-wystarczy spojrzeć na ,,grycanki''

      • 0 0

  • Te lodziarnie są dlatego dobre (8)

    że lokale w których się znajdują stanowią własność ich właścicieli. Nie ma zatem nienasyconej hydry finansowej Adamowicza, Lisickiego etc któraby jakąkolwiek tego typu inicjatywę wsparła a wręcz przeciwnie, rozszarpałaby w drobny mak. Nie ma w Gdańsku lodziarni czy ciastkarni działającej w wynajmowanych od miasta pomieszczeniach (nie wspominam o punktach sprzedaży). To pokazuje jak dalece obecna władza Gdańska jest nastawiona przeciwko mieszkańcom.

    • 110 39

    • (1)

      Kampanie rozpoczęta a kolega, pewnie za pisem, tak?

      • 11 23

      • wy, młodzi demokraci jesteście ze swoimi na dobre i na złe? niby to urocze, ale zamyka oczy i usta na konstruktywną dyskusję i prawdziwą krytykę.
        hasełkami o pisie można oczywiście dać w gębę. i pewnie czasem skutecznie. ale teraz to nie pis ma pełnię władzy.

        • 10 0

    • (2)

      Gdy powstawały te lodziarnie to Adamowicz i Lisicki co najwyżej łapali równowagę na nocnikach albo nawet nie było ich na świecie. Nie dorabiaj więc wszędzie polityki. Te lodziarnie się trzymają bo tam rządzi tradycja a nie polityka.

      • 28 4

      • (1)

        A tradycja to nie może powstać od teraz ?, bo przecież żeby coś było tradycyjne musi wpierw ruszyć !. Nie widziałam żeby powstawały nowe lodziarnie oprócz punktów Zielonej Budki czy innych wielkich "gotowców".

        • 11 3

        • Bo rynek jest nasycony, ale nikt nikomu nie zabrania otwierania lodziarni. Jest pełno właścicieli kamienic, lokali użytkowych i innych nieruchomości, widać jednak, że ludzie się nie palą do tego interesu.
          To nie ma nic wspólnego z żadną opcją polityczną.

          • 7 4

    • Mama woła:

      Marian! Nie wziąłeś tabletek!

      • 0 2

    • Ha Ha

      Koleś nie masz racji. Miś jest w budynku gminnym. Smacznego :-)

      • 1 1

    • I tu się mylisz

      Lokal lodziarni MIŚ nie jest własnością, jest dzierżawiony od miasta.

      • 0 2

  • A Kwaśniak ? (12)

    W Gdyni w latach 80-tych to najdłuższe kolejki były do Kwaśniaka na Grabówku.

    • 50 11

    • to prawda smak pamiętam do dziś, naleprze czekoladowe i truskawkowe

      • 7 0

    • ojj taak

      tez myslalam ze cos o Kwaśniaku będzie, a tu nic. Moje ulubione -jagodowe i truskawkowe

      (Gdynia Grabówek, ul. Wąsowicza- niedaleko clinici medici)

      • 7 0

    • (1)

      U Kwaśniaka panuje PRL. Byłem tam 2lata temu, i wiecej nie zamierzam. Śmierdząca dziupla, zedro higieny, pan bruudnymi roczkami chyta wafel, a gałki nakłada brudną łyżką.

      NIE POLECAM

      • 1 15

      • zedro higieny i chytanie wafla rączką - takie rzeczy tylko w Erze :P

        • 4 0

    • Jo!!! (2)

      Kwasniak troche sie zatrzymal i ni eposzedl z postepem. No ale lody smakuja jak kiedys. Truskawka najlepsza w swiecie!!!!

      • 4 0

      • ale jest tam jeszcze w ogóle ta lodziarnia ????? czy przenieśli się w inne miejsce???

        do dziś pamiętam smak jagodowych casatte, a ostatnio je tam jadłam okolo 1989-1990 roku.

        • 5 0

      • Jo !

        BURAK GMINNY

        • 0 3

    • kwaśniak

      nAJLEPSZE LODY JAKIE JADLAM NA GRABÓWKU I OD ZAWSZE KWAŚNIAK TAM BYŁ NIKT NIE PAMIĘTA??

      • 3 0

    • KWAŚNIAK

      Racja,Kwasniak to wspomnienie mojego dziecinstwa:-)Mariolke tez,ale mniej.

      • 1 0

    • Kwaśniak do dziś wspominam JAGODOWE

      Ale dziś to strach tam wejść - brudno i niechlujnie

      • 0 0

    • jest jeszcze i faktyczniemoże troche zapuszczone ale lody wypasss!

      ma nowe smaki w tym Guinessa ;)

      żal tylko że się tak posunęli, Mariolka i Grycany wysiadaja

      • 0 0

    • a co z Misiem zdaje się jak nazwy nie przekręcam

      na starówce, nieopodal Żurawia przy po drugiej strony ulicy?

      • 1 0

  • (9)

    "tylko w Gdyni najpiękniejsze są dziewczyny,
    tylko w Gdyni marynarzy jest bez liku,
    tylko w Gdyni i to właśnie z tej przyczyny
    jest najwięcej lodów na patyku..."

    • 54 58

    • Dziewczyny z Gdańska.
      Marynarze zza wody.
      Lody na beznadziejnym drewnianym patyku od którego ciarki przechodzą.

      • 8 8

    • Gdańszczanka (2)

      Co do tych dziewczyn z Gdyni to bym się powstrzymała od takiego chwalenia ich bo najładniejsze są w GDAŃSKU. W Gdyni same pasztety

      • 10 15

      • (1)

        Chyba nie patrzyłaś dzisiaj w lustro

        • 13 4

        • Dziewczyna dobrze mówi .Sam jestem z Gdyni a dziewczyne mam z Gdańska. W Gdańsku są naprawde ładniejsze niz w Gdyni

          • 9 11

    • tylko gdynia taka małomiasteczkowa (3)

      • 7 3

      • (2)

        W Gdyni śmierdzi

        • 7 7

        • i to jak cholera!

          • 3 6

        • to wyjedz, zeby przestalo

          • 4 3

    • Jedyne co jest w lepsze w Gdyni to pizza . Bo jest tania i dobra . Nie widze nic innego lepszego niz w Gdańsku

      • 2 5

  • GUSTI - w Sopocie (7)

    I kilkudziesięcio metrowe kolejki po niedzielnej sumie. Kiedyś tak było teraz jest nowy dom zdrojowy

    • 47 6

    • Uwielbiałam ! (1)

      Giusti, te z orzechami włoskimi .... Były bezkonkurencyjne /pod warunkiem że idealnie wymieszane - niekiedy zdarzaly sie drobinki lodu, ale smak - bogaty, śmietankowy - to wynagradzał/.

      • 9 0

      • Giusti

        o tym samym pomyślałem :)

        • 5 0

    • Najlepsze LODY (1)

      Najlepsze lody z dzieciństwa pamiętam, niesamowity smak smietankowych i waniliowych a potem pistacjowych, specjalnie z Gdańska przyjeżdzałem. Czy ktoś wie gdzie przeniesli te lody i czy ta firma jeszcze istnieje ?

      • 4 0

      • a i MALAGA genialne pamietam ten smak do dziś

        • 4 0

    • I te metalowe stoliki i krzesełka ;)

      Pamiętam jak dziś ;)

      • 2 0

    • niestety już nie ma:(

      dla mnie były to najlepsze lody, jakie kiedykolwiek jadłem.Codziennie po szkole wsiadałem za Żabiance na rower i gnałem di Sopotu.

      • 1 0

    • zgadzam się, GUSTI był naprawdę niepowtarzalny. Po tym jak zamknęli te lodziarnię nigdzie więcej niejadłam takich lodów. One były jedyne w swoim rodzaju.

      • 0 0

  • lody (7)

    pamietam jako dziecko przynosilam duzy sloik do Misia i kazalam sobie nalozyc lodow za 20 zl. Robilam to dosc czesto i sama to wszystko zjadalam w sekrecie przed bratem, z ktorym nie chcialam sie dzielic. Staszny byl ze mnie samolob.

    • 110 4

    • A teraz walka z otyłością?

      • 10 23

    • Nie , raczej z głupimi wypowiedziami

      • 37 1

    • taaaaaaaaaaaaaaa

      typowe zachowanie dla baby....

      samolubne... wszystko tylko dla siebie ... ech te baby.

      • 9 21

    • I to jest jedyny powód dla którego ludzie nadal tam (2)

      chodzą i stoją w kolejce. Nostalgia, sentyment, żal za dzieciństwem. Obiektywnie rzecz biorąc to wcale nie są to obecnie smaczne lody, a wręcz bardzo bardzo średnie.

      • 6 10

      • niestety prawda (1)

        byłam tam rok temu, mąż z sentymentu bardzo nalegał. Smaki nijakie, czuć proszek i solidne grudy lodu. O niebo lepszy Grycan

        • 7 9

        • 100% racji

          Nie lubię ogólnie lodów, ale jeśli w ogóle to tylko Grycan. Kiedyś zjadliwa była zielona budka, ale to już nieaktualne. A Miś? Paskudne lodziska w obskurnym wnętrzu i na dodatek drogie. Fuj....

          • 4 5

    • egoistka

      i w dodatku tłusta

      • 0 4

  • na "milano" mówiło się po prostu "u włocha" i taka nazwa była w sopocie używana (25)

    był jeszcze "sopotek" w górnym odcinku monciaka zaraz przy tunelu pod torami
    teraz jest tam jakaś tragiczna knjpka ze stolikami na zewnątrz, trzeba być naprawde zdesperowanym żeby tam siedzieć i liczyć przejeżdżające pociągi

    lody "mewa" czyli na patyku królowały na sopockiej plaży i sprzedawali je małolaci dorabiający sobie w sezonie, mój kuzyn kupił w ten sposób motorower "komar", któy kosztował wtedy tyle ile dwie średnie pensje

    loooody, looody na śmietanie, kto poliże ten dostanie!
    nieco później na plaży pojawili się sprzedawcy ogórków zachwalający swój towar głośnym:
    pan minister wyszedł z wody zjadł ogórka dla ochłody!!
    najgorszy wyrób jaki pamietam to oranżada w foliowych woreczkach
    brrrr

    • 51 11

    • Lody mewa,lody ptyś (2)

      nie masz forsy g...no gryź.

      • 12 1

      • (1)

        bella miś, bella miś
        nie chcesz loda, patyk liż

        • 11 1

        • "Mezu, mezu nie badz glupi, niech ci zona loda kupi".
          "Moja babcia chorowala, zjadla loda, wyzdrowiala! A moj dziadek tez chorowal, nie zjadl loda, wykorkowal".

          • 14 1

    • Macieju, (2)

      zapomniales jeszcze dodac, ze kolo "Milano" bylo jeszcze "Palermo", a ta wstretna orezada z worka nazywala sie chyba "Cytroneta".
      Na moim osiedlu, przy skrzyzowaniu Piastowskiej i Chlopskiej tez byly lody "Mis".

      • 10 0

      • no widzisz mój rumunie, co dwie stare głowy, to nie jedna młoda
        w latach 80-tych obok PDT sprzedawano z przyczepy kempingowej lody
        tylko wtedy jadłem od nich o smaku jagodowym, były tłuste i było ich dużo za rozsądną cene
        żona jadłą od włocha ostatnio i tylko wielkość wafelka jej sie nie podobała

        • 2 3

      • Z tyłu, za "Kaśką"? W podwórku?

        • 0 0

    • dwója z minuisem sr@lux (3)

      lody Mewa nie tylko królowały na zoppockiej plaży, były jeszcze Calypso - o niebo lepsze od Mewa

      • 6 7

      • ot odezwał się znawca sopotu:-) (1)

        pamietam nawet cene calipsiaków - 2.20
        i owszem były, ale na sztuki do pudła zwanego "lodówką" więcej wchodziło "mew"
        a w detalu liczy sie ilość:-) nieść taką pake w upale nie było łatwo i za jednym przejściem na mewach było lepsze przebicie

        • 7 3

        • Mewa to było paskudztwo

          • 5 0

      • a lody Bambino?????

        lody Bambino,
        w całym wszechświecie słyną,
        każdy liże ze smakiem,
        czy jest glistą czy ptakiem,
        jamochłonem czy nawet rośliną!!

        ;P

        • 5 0

    • sopotek (9)

      sam jesteś tragiczny .... , na lodach może się znasz .. na knajpach nie :)

      • 1 2

      • jak z ciebie taki znawca, to napisz coś o bogusiu z rynku i jasiu słoneczko

        a wtedy łaskawie odpisze ci o sopotku (cukierni)

        • 2 3

      • galux to typowy polaczek (3)

        ma być dużo i tanio! A najlepiej za darmo lub ukradzione eeehhh

        • 5 7

        • oczywiście, że ma być dużo, smacznie i tanio niemiecki konusie (2)

          • 5 3

          • kiedys w knajpie niemiec mowi:

            poprosze pol zupy. kelner ok ale bedzie platna jak za cala a on na to:

            nie ja chce pol zupy i zaplacic za pol zupy :D

            • 2 0

          • Opinia została zablokowana przez moderatora

      • Knajpa jest rzeczywiście tragiczna, ma racje. (2)

        • 2 0

        • (1)

          jasiu słoneczko to był wielki chłop, częściowo niewidomy, chodził w czarnych okularach i głupkowato się śmiał
          kadłubka organisty spod świętego jerzego też pewnie na oczy sopociaku z krajcberlinka na oczy nie widziałeś:-)

          • 1 6

          • prawdziwa Żulandia - twój swiat sr@lux

            • 2 4

      • a o jakiej knajpie mowa????

        • 0 0

    • najgorszy wyrób to twoje wypowiedzi, kmiotku

      • 0 8

    • oranzada w woreczkach

      Bodajze Cytronada sie nazywala. Fakt, wyrob okropny, ale to moj smak dziecinstwa ;)

      • 6 0

    • a kt pamieta karaluchy w lodach

      ? mieszkancy sopotu pamietaja jak tam bylo czysto :) feee ;P

      • 3 0

    • nie

      ......temu stanie

      • 0 0

    • ORANŻADA

      "oranżada w foliowych woreczkach" najgorszy wyrób jaki pamiętam. To nie była oranżada. To była lemoniada. Co nie zmienia faktu, że oranżada była rewelacyjna. Ta w szkle. Obecnie jedynie "JURAJSKA" podchodzi smakiem. A jeśli chodzi o lody "mewa" to tylko "sisi" z icemastry. Podchodzą......

      • 0 0

  • Chyba Mariola w Gdyni, a nie Maryla

    • 22 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.