Fakty i opinie

stat

Nagła zmiana przewodniczącego Rady Miasta Gdyni

Zygmunt Zmuda Trzebiatowski jeszcze jako przewodniczący rady miasta.
Zygmunt Zmuda Trzebiatowski jeszcze jako przewodniczący rady miasta. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Zygmunt Zmuda Trzebiatowski nie jest już przewodniczącym rady miasta Gdyni. Jak można przeczytać w oświadczeniu - zdecydowały względy osobiste, ale obserwatorzy lokalnej sceny politycznej nie mają wątpliwości, że rezygnacja to efekt nacisku prezydenta Wojciecha Szczurka, któremu nie spodobała się zbytnia samodzielność przewodniczącego. Nową przewodniczącą została Joanna Zielińska.



Aktualizacja godz. 17:31 Tuż przed przyjęciem rezygnacji przewodniczącego podziękowania za ponad roczną pracę popłynęły z ław opozycji.

- Niby nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o równowagę sił, ale było inaczej i lepiej. Szkoda - dziękował Tadeusz Szemiot, szef klubu PO.
Słowa uznania padły także ze strony radnych PiS.

- Podziękowania za bardzo dobrą współpracę i za świetną organizację prac rady w naszej ocenie. Dziękujemy także za kulturę polityczną i przestrzeganie praw radnych opozycji do swobody wypowiedzi i polemiki - uzupełniał Paweł Stolarczyk, przewodniczący klubu.
Joanna Zielińska w poprzedniej kadencji w prezydium współpracowała m.in. ze Stanisławem Szwabskim (na zdj. z prawej strony), który wtedy pełnił funkcję przewodniczącego.
Joanna Zielińska w poprzedniej kadencji w prezydium współpracowała m.in. ze Stanisławem Szwabskim (na zdj. z prawej strony), który wtedy pełnił funkcję przewodniczącego. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Za przyjęciem rezygnacji Zmudy Trzebiatowskiego głosowały 22 osoby z PiS i Samorządności. Z PO 3 osoby były przeciw. Od głosu wstrzymała się jedna radna. Pozostał w prezydium rady miasta jako wiceprzewodniczący. Za taką propozycją głosowało 16 radnych.

Nową przewodnicząca zgodnie z przewidywaniami została Joanna Zielińska. Dotychczasowa wiceprzewodnicząca została radną w 1994 roku. W 1998 roku została powołana na stanowisko Członka Zarządu Miasta Gdyni. W czasie IV, V i VI kadencji Rady Miasta (2002-2014) roku była wiceprzewodniczącą Rady Miasta.

W tajnym głosowaniu za jej kandydaturą głosowały 24 osoby. Dwie były przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu.



Jak oceniasz zmianę przewodniczącego Rady Miasta Gdyni?

nie widzę w tym nic niezwykłego, normalna kolej rzeczy

25%

mam mieszane uczucia, bo z jednej strony podpadł szefowi, ale z drugiej nic złego nie zrobił

13%

pokazuje całą prawdę o Gdyni, którą rządzi nieznoszący sprzeciwu Wojciech Szczurek

62%
Zygmunt Zmuda Trzebiatowski swoją funkcję pełnił przez ponad 15 miesięcy. Na stanowisku przewodniczącego zastąpił wieloletniego przewodniczącego Stanisława Szwabskiego. Objęcie nowej funkcji miało być docenieniem dotychczasowej pracy, choć niektórzy widzieli go nawet wśród ścisłego grona kandydatów na wiceprezydenta miasta.

Przewodniczący zamiast menedżera

Radny z Chyloni już od kilku lat był bowiem bliskim współpracownikiem prezydenta Wojciecha Szczurka. Współdziałanie nasiliło się zwłaszcza w poprzedniej kadencji, kiedy jako pełnomocnik prezydenta odpowiadał m.in. za rozwój kulejącej wcześniej polityki rowerowej. Dla nowego stanowiska zrezygnował z intratnej posady menadżerskiej w gdyńskiej spółce, gdzie był dyrektorem sprzedaży.

- Chcę trochę zmienić zasady funkcjonowania prezydium, by było one bardziej aktywne. Na pewno będziemy otwarci na dyskusję z opozycją, ale też wiele działań będziemy inicjować - mówił tuż po wybraniu.
Rada miasta przez rok działała sprawnie, a do prezydium nawet ze strony opozycji, zastrzeżeń było niewiele. Większość podkreślała dobrą atmosferę pracy i aktywność przewodniczącego na różnych polach. Wśród nich jesienią pojawiło się wsparcie kandydatów startujących z Gdyni do parlamentu. Otrzymali je popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Jerzy Miotke (były radny miasta z ramienia Samorządności Wojciecha Szczurka), startujący do senatu oraz członek PiS i radny miasta Marcin Horała.

1/8 etatu wsparcia

- Wsparcie głównego oponenta Wojciecha Szczurka w Gdyni, który zdobył spore poparcie w wyborach na prezydenta miasta nie było niczym złym. Zwłaszcza, że w tej sytuacji dochodziło do tzw. sytuacji win-win. Mandat poselski dla Marcina Horały oznaczał, że nie będzie go w samorządzie, gdzie był trudnym przeciwnikiem i recenzentem działań władzy, a dodatkowo mógł jako poseł być ambasadorem miasta w rządzącej partii - wyjaśnia nam jedna z osób wspierających mającą większość w radzie miasta Samorządność.
Poparcia przedwyborczego dla Marcina Horały i Jerzego Miotke nie ukrywali także inni radni Samorządności. To zdjęcie pojawiło się na profilu Marcina Horały 17 października 2015 roku.
Poparcia przedwyborczego dla Marcina Horały i Jerzego Miotke nie ukrywali także inni radni Samorządności. To zdjęcie pojawiło się na profilu Marcina Horały 17 października 2015 roku. fot. Facebook/profil publiczny Marcina Horały
Na wiecowym poparciu się jednak nie skończyło. Po ogłoszeniu wyników Zmuda Trzebiatowski został zatrudniony na 1/8 etatu w biurze poselskim Marcina Horały.

- Żadnej swojej decyzji odnośnie zatrudnienia nie musiałem nigdy konsultować z klubem. Każdy z nas jest autonomiczną jednostką i swoją aktywność zawodową buduje zgodnie z własnymi kompetencjami - tłumaczył w oświadczeniu przewodniczący rady miasta, dodając, że dzięki dodatkowemu zajęciu zabezpiecza swoją emeryturę.
O unikanie podtekstów politycznych apelował również nowowybrany poseł PiS.

- Ma doświadczenie w pracy biur poselskich, kierował biurem śp. Franciszki Cegielskiej, a z wykształcenia jest prawnikiem. Kiedy po wyborach narzekałem na problemy formalno-prawne, związane z techniczną organizacją biura, udzielił mi kilku trafnych porad. Ustaliliśmy, że w sumie mógłby to robić na stałe - komentował zatrudnienie członka Samorządności Marcin Horała.
Wyciąganie konsekwencji

Klubowi koledzy przewodniczącego rady miasta z Samorządności, po ujawnieniu przez nas sprawy, w słowach jednak nie przebierali, w kuluarowych rozmowach nie pozostawiając na swoim koledze "suchej nitki". Choć nikt nie chce tego komentować oficjalnie, to wielu uznało współpracę z głównym oponentem Wojciecha Szczurka po prostu za zdradę, która musi mieć swoje konsekwencje.

Zwłaszcza, że szybko okazało się, iż poseł PiS będzie krytycznym recenzentem poczynań władz Gdyni także w ławach poselskich. Dowodem na to była interpelacja poselska w sprawie zapowiadanej reformy oświaty, skutkującej m.in. likwidacją kilku szkół. Poddawała ona w wątpliwość sens przeprowadzania reform edukacyjnych w Gdyni w świetle planowanych zmian w oświacie na szczeblu centralnym.

Jak udało się nam dowiedzieć, sprawa dalszego przewodniczenia radzie miasta przez Zmudę-Trzebiatowskiego na wniosek prezydenta była omawiana podczas obrad klubu Samorządności. Z relacji części osób wynika, że przebieg był burzliwy. Potwierdzają to anonimowe wypowiedzi niektórych uczestników, od których można usłyszeć o powodach roszady w prezydium.

Szanuj się, nie angażuj się

- Został skarcony za samodzielność, za stawianie się prezydentowi w różnych sytuacjach. Musiał zostać postawiony do pionu, mimo, że był bardzo dobrym przewodniczącym - usłyszeliśmy od jednego z radnych.
Przed wyborami samorządowymi mówiło się, że Zmuda Trzebiatowski to niemal pewny kandydat na wiceprezydenta.
Przed wyborami samorządowymi mówiło się, że Zmuda Trzebiatowski to niemal pewny kandydat na wiceprezydenta. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Padają sugestie, że cała sytuacja ma być rodzajem przestrogi dla pozostałych członków klubu, próbujących forsować swoje rozwiązania. To już drugi raz, gdy radny Zmuda Trzebiatowski podpadł prezydentowi. Wcześniej domagał się wyjaśnień w sprawie budowy Infoboxu, o której radni dowiedzieli się w ostatniej chwili. Obrady Rady Miasta zostały wtedy przerwane, a radny dostał burę podczas zwołanego w przerwie zebrania klubu Samorządności Wojciecha Szczurka.

Czytaj więcej: W Gdyni wrze. Radni Samorządności krytykują Infobox.

- Cała sprawa to swego rodzaju pokaz siły w stosunku do każdego kolejnego, który próbuje zrobić coś bez konsultacji. Prezydent chce być informowany o wszystkim. Każde odstępstwo od tej reguły może być karane i trzeba się z tym pogodzić - wyjaśnia kolejny członek klubu.
Zygmunt Zmuda Trzebiatowski ograniczył się w środę do wydania krótkiego oświadczenia, w którym podaje oficjalne powody decyzji.

- Powodem mojej rezygnacji są przyczyny osobiste, uniemożliwiające dalsze zaangażowanie w dotychczasowej skali. Moje możliwości poświęcenia kilkudziesięciu godzin tygodniowo wyłącznie sprawom naszego miasta zostały wyczerpane. Jednocześnie, w rozmowie z koleżankami i kolegami z klubu "Samorządność", podtrzymałem gotowość dalszej pracy w prezydium Rady Miasta - oświadczył Zmuda Trzebiatowski podczas środowej sesji Rady Miasta.
Nową przewodniczącą ma zostać Joanna Zielińska, dotychczasowa wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdyni.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (247)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.