Fakty i opinie

stat

Największy kontenerowiec świata płynie do Gdańska

Statek Maersk Mc-Kinney Møller należy do klasy Triple-E i jest największym kontenerowcem świata. Może pomieścić 18 tys. kontenerów. W swoim pierwszym rejsie zawinie także do Gdańska.
Statek Maersk Mc-Kinney Møller należy do klasy Triple-E i jest największym kontenerowcem świata. Może pomieścić 18 tys. kontenerów. W swoim pierwszym rejsie zawinie także do Gdańska. mat. prasowe

W drodze do Gdańska jest największy kontenerowiec świata, znany jako Triple-E. Dwa dni temu wypłynął z koreańskiego Busan, do Gdańska zawinie 21 sierpnia.



Triple-E to kolos o długości 400 metrów, 59 metrów szerokości i 73 metrów wysokości. By uzmysłowić sobie jak wielki jest to rozmiar, można go porównać do rozpoznawalnych konstrukcji budowlanych z całego świata. Dobrze pokazuje to zamieszczona obok grafika. Kontenerowiec jest dłuższy niż cztery nowojorskie Statuy Wolności (93 metry wysokości) czy paryska Wieża Eiffla (324 metry). Trzeba by zestawić aż trzy ogromne konstrukcje London Eye (135 metrów), by dorównać mu rozmiarem.

Choć trudno w to uwierzyć, ale taki kolos jest obsługiwany przez załogę złożoną z 22 osób, która w wyjątkowych sytuacjach może być powiększona do 34.

Ale Triple-E to właściwie nazwa klasy statku (skąd się wzięła - czytaj poniżej), który tak naprawdę nazywa się Maersk Mc-Kinney Møller. Należy on do linii żeglugowych Maersk, które od pięciu lat zawijają do gdańskiego terminalu głębokowodnego DCT na Stogach. Choć gdański port gościł już ogromne statki tego przewoźnika, takie choćby jak Emma Maersk, to Maersk Mc-Kinney Møller jest największy z nich wszystkich. O ile Emma mogła zabrać do swoich ładowni ok. 15,5 tys. kontenerów 20-stopowych, to najnowsza jednostka Maerska pomieści ich aż 18 tysięcy.

Kontenerowy gigant wszedł do floty Maerska dopiero kilka miesięcy temu. W czerwcu odbył się chrzest jednostki, w czasie którego nadano jej imię Mærsk Mc-Kinney Møller, na cześć zmarłego w 2012 roku syna założyciela firmy Arnolda Mærsk Mc-Kinney Møllera.

Rozpoczęty 15 lipca rejs z Azji do Europy jest pierwszym rejsem liniowym, jaki wykonuje ten statek.

- Pierwszy kurs Maersk Mc-Kinney Møller jest sprawdzianem wdrożonych przez nas rozwiązań w rzeczywistych warunkach oraz dowodem, że statek jest perfekcyjnie przygotowany do pracy. Jesteśmy pewni, że rejs naszej nowej flagowej jednostki potwierdzi wszystkie jej zalety i podkreśli znaczenie bardziej efektywnej, wydajnej i ekologicznej floty - wyjaśnia Thomas Bagge, prezes Maersk Polska i szef Maersk Line w Europie Środkowo-Wchodniej.

Po wypłynięciu z Busan, kontenerowiec zawinie także do Kwangyang, chińskich portów Szanghaj, Ningbo i Yantian, oraz malezyjskiego Tanjung Pelepas. W Europie będzie wyładowywał kontenery w Roterdamie, Bremerhaven, Arhus, Gdańsku i Geteborgu. W drodze powrotnej odwiedzi jeszcze Tanger, Singapur i Hongkong.

W każdym z tych miasta lokalne oddziały Maersk Line przygotowują uroczystości z okazji pierwszego rejsu największego kontenerowca na świecie.

Na co możemy liczyć w Gdańsku, gdzie statek zawinie po 37 dniach żeglugi, 21 sierpnia?

Na plaży na Stogach utworzony zostanie punkt widokowy, z którego będzie można obserwować wpłynięcie statku do terminalu DCT zobacz na mapie Gdańska. Armator jednostki, firma Maersk, zapowiada otwarcie interaktywnego centrum rozrywkowo-edukacyjnego, zlokalizowanego w sercu Gdańska oraz rejsy wycieczkowe dla wszystkich, którzy będą chcieli zobaczyć Triple-E na własne oczy.

Statek pozostanie w Gdańsku do 24 sierpnia.

Skąd nazwa Triple-E?

Pochodzi ona od wyrażonej w języku angielskim idei, która przyświecała konstruktorom jednostki: "Economy of scale, Energy efficient and Environmentally improved", czyli "ekonomia skali (przekonanie, że duży może więcej), energetycznie wydajny i bardziej przyjazny środowisku".

Ekonomię skali wyraża rozmiar jednostki, która może zabrać 16 proc. kontenerów więcej (w sumie 18 tys.) niż jej największa poprzedniczka, Emma Maersk (15,5 tys.).

Wydajność energetyczna i poszanowanie środowiska wyraża się w przekonaniu, że statek wcale nie musi być bardzo szybki, natomiast powinien oszczędzać przyrodę. Choć jednostka może pływać z maksymalną prędkością 23 węzłów (ok. 43km/h) to najbardziej ekonomiczna i ekologiczna jest przy niższych prędkościach. Jeśli płynie z prędkością 17,5 węzła (ok. 30 km/h) to emituje jedynie 32 proc. dwutlenku węgla, który emitowałaby przy prędkości maksymalnej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (143)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.