Fakty i opinie

Nie dostała kawy do prywatnego kubka przez "ryzyko zatrucia"

W niektórych barach trudno jest doprosić się o nalanie napoju do prywatnego kubka. Sprzedawcy tłumaczą to przepisami sanitarnymi. Zdjęcie ilustracyjne
W niektórych barach trudno jest doprosić się o nalanie napoju do prywatnego kubka. Sprzedawcy tłumaczą to przepisami sanitarnymi. Zdjęcie ilustracyjne Kyryl Gorlov/123.com

Baristka jednej z gdyńskich kawiarni nie podała naszej czytelniczce kawy w kubku, który przyniosła ze sobą. Tłumaczyła, że gdyby zatruła się przez niedomyte naczynie, odpowiedzialność poniósłby właściciel lokalu. Pani Katarzyna, która podkreśla, że używa wielorazowych kubków ze względu na środowisko, zastanawia się, czy pracownik miał do tego prawo. Jak się okazuje, odpowiedź na to pytanie nie jest prosta: przedstawiciele sanepidu tłumaczą, że przepisy w tym zakresie są mocno nieprecyzyjne.



Kawiarnie w Trójmieście


Czy używasz prywatnych naczyń, idąc do kawiarni czy restauracji?

zdarza mi się, ale tylko czasami 7%
tak, zawsze mam przy sobie prywatny kubek - w ten sposób dbam o środowisko 5%
nie, ale uważam, że to dobry pomysł 34%
nie i uważam, że to dziwny pomysł 54%
zakończona Łącznie głosów: 3223
Pani Katarzyna idąc do kawiarni czy baru, gdzie zamierza kupić napój "na wynos", zabiera ze sobą prywatny kubek. W ten sposób stara się ograniczyć zużycie plastikowych i jednorazowych odpadów.

- Jest mi też po prostu wygodniej zabrać do auta termos z kawą niż zamykany wieczkiem gorący kubek, z którego nie da się napić podczas jazdy - podkreśla nasza czytelniczka.
Sęk w tym, że w niektórych barach czy kawiarniach napoju w ten sposób sprzedać jej nie chciano. Baristka w jednym z nich stwierdziła, że w sytuacji gdyby klientka miała niesterylny kubek, a w następstwie zatruła się po wypiciu napoju, konsekwencje sanitarne poniosłaby kawiarnia.

- Na nic zdały się moje prośby. Skończyło się na tym, że dostałam kawę w jednorazowym kubku, którą następnie przelałam do własnego termosu - mówi kobieta.

Do kawiarni z własnym kubkiem



Bar czy kawiarnia odpowiadają za serwowaną żywność



Czy faktycznie jest tak, jak pracowniczka kawiarni powiedziała naszej czytelniczce? W sanepidzie usłyszeliśmy, że - zgodnie z przepisami - niezależnie od tego, czy działalność przedsiębiorcy to mały czy duży bar, restauracja czy pijalnia soków, kawiarnia, sklep czy stołówka - podmiot ten ponosi pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo produkowanej, przetwarzanej, serwowanej żywności i za przestrzeganie prawa żywnościowego.

1
miejsce: Kawiarnie i herbaciarnie
w rankingu Kawiarnie i herbaciarnie
Santa Cafe
Sopot, Bohaterów Monte Cassino 38/5
8.9/10
+ Oceń

Jak się jednak okazuje, nie ma wyraźnie sprecyzowanego zakazu wydawania kawy czy posiłków do naczyń klientów.

Zarządzający lokalami zachowują  daleko idącą ostrożność i na wszelki wypadek odmawiają wydawania napojów czy posiłków do własnych naczyń. Przepisy w tym zakresie są nieprecyzyjne.
Zarządzający lokalami zachowują daleko idącą ostrożność i na wszelki wypadek odmawiają wydawania napojów czy posiłków do własnych naczyń. Przepisy w tym zakresie są nieprecyzyjne. Olga Romanova/123.com
- W praktyce przekłada się to na takie podejście, że zarządzający lokalami zachowują daleko idącą ostrożność i na wszelki wypadek odmawiają wydawania napojów czy posiłków do własnych naczyń, zasłaniając się zakazami organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej - mówi Anna Obuchowska, rzeczniczka pomorskiego sanepidu.
Tłumaczy, że taka postawa zarządzających restauracjami i kawiarniami może wynikać z dwóch powodów:
  • nie jest sprecyzowane w przepisach prawa żywnościowego, kto odpowiadałby za zatrucie, gdyby pojemnik klienta okazał się brudny,
  • w przypadku kawy steamer do spieniania mleka nie powinien mieć kontaktu z potencjalnie zanieczyszczonym kubkiem klienta.


Wiele lokali w Trójmieście oferuje kawę "do prywatnego kubka"



Anna Obuchowska podkreśla, że na problem naszej czytelniczki nie ma prostej odpowiedzi i wszystko zależy od wewnętrznego systemu jakości obowiązującego w konkretnej kawiarni, czy restauracji.

- W Trójmieście wiele punktów oferuje sprzedaż napojów i posiłków do własnych naczyń. Takie inicjatywy są bardzo pożądane z punktu widzenia ograniczania wytwarzania odpadów - podsumowuje rzeczniczka pomorskiego sanepidu.

Opinie (449) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (10)

    Nie rozumiem...swój kubek?Może zaraz jeszcze sztućce i zastawę z domu?Względnie garnek i patelnię dla kucharza...ehh zaiste problem.Jeżeli jemy w restauracji to wiadomo że korzystamy z restauracyjnych zastaw i kubków....czasem w pubach są kufle z imionami stałych bywalców.

    • 261 75

    • "Nie rozumiem"

      No właśnie !

      • 12 15

    • co za kretynka roszczeniowa (4)

      to niech sobie zamówi kawę w kubku z kawiarni i przeleje do swojego. Poza tym nie dziwię się, że nie można. Kto wie co za zarazę przyniosła z domu. Przecież sanepid nigdy nie pozwalał na takie rzeczy, a teraz z wiadomych względów to zrozumiałe
      Ja bym się wstydził mieć takie problemy!!!

      • 31 12

      • (1)

        Ja tam kawę do termosu nalewam w domu. Niestety wiele osób ma chyba problem z zrobieniem tego skomplikowanego odwaru.

        • 27 2

        • Wiele osób nie posiada w domu sprzętu koniecznego do przygotowania takiej kawy na jakiej im zależy. Albo nie mają odpowiedniej kawy.

          Jeden zalewa zmieloną kawę w kubku inny korzysta z drippera, jeszcze inny wybiera wyłącznie ekspres ciśnieniowy. A część zadowala się kawopodobnym wyrobem rozpuszczalnym.

          Nie jest to zatem wyłącznie kwestia niechęci lub braku umiejętności.

          • 0 1

      • Przelać z lokalowego do swojego i już!

        • 4 1

      • Jak plastyk zasypie ziemie to moze wtedy Pan zrozumie

        • 0 0

    • Ta i jeszcze papier toaletowy swoj... Fanaberie, a temat na artykuł 1wsza klasa. SiC!

      • 10 3

    • A kto hipsterów zrozumie?

      • 1 1

    • a w czym widzisz problem w nalaniu kawy do prywatnego kubka?

      • 2 0

    • Nic nie wiesz...

      Ludzie, kiedy zaczniecie uzywac mozgu? Az nie dojedziecie do domu przez morze smieci?

      • 1 0

  • (28)

    Przecież w kawiarni można wyparzyc kubek dysza do spieniania mleka, co za problem...

    • 51 165

    • (1)

      Kto za to zaplaci?

      • 34 11

      • Ale za co, za odrobinę gorącej pary wodnej? Dzizas.

        • 2 11

    • A czy wyparzyć dyszę po kontakcie z potencjalnie brudnym kubkiem? (8)

      • 40 8

      • (7)

        Dusza w ogóle nie musi dotykać kubka. Czy ty w ogóle wiesz o jakiej części ekspresu mówię i jak się jej używa?

        • 4 10

        • Wiem. (6)

          Barista musiałby dotknąć kubka klientki - potencjalnej bomby biologicznej ;)

          • 10 1

          • (5)

            No to dotyka barista czy dysza ekspresu, bo już mieszasz. Powiem Ci jak to zrobić bo widzę ze za trudne. Bierzesz do reki kubek (nie odpadnie od jego dotkniecia) uruchamiasz dysze i bez dotykania nią kubka (tak, da się) traktujesz kubek gorąca parą. Potem odstawiasz na chwilę kubek żeby umyć ręce i dalej już przystępujesz do zrobienia kawy. Takie proste. Odmawiasz tylko jeśli widzisz że kubek jest nie użyty po poprzednim napoju bo kultura nakazuje aby przyjść z czystym kubkiem. I uwierz mi, naprawdę się da. Co więcej, wiele lokali oferuje rabat za przyjście z własnym kubkiem.

            • 2 2

            • Ale jestes smieszny, to by sie moglo udac tylko wowczas, gdybys oprocz calego kubka wyparzyl jeszcze reke do lokcia. (1)

              • 1 1

              • Najlepiej aż do mózgu. Czy ty myślisz że ktoś przychodzi z zafajdanym kubkiem wysmarowanym dodatkowo ekstra wirusami i te wirusy od razu obskocza całe twoje ciało? Nawet jeżeli dotkniesz kubek cała dłonią, wystarczy że umyjesz ręce normalnie woda z mydłem. W d*pie byłeś, g*wno widziałeś ale się wypowiadasz.

                • 4 1

            • (1)

              a co gdy goraca para uszkodzi kubek?

              • 1 0

              • skarga do Brukseli

                • 2 0

            • sorki, ile kaw robicie na godzinę? bo przy takich ceregielach

              to raczej kilo kawy dziennie by wam nie zeszło...

              • 0 0

    • (2)

      Taki, że kawiarnia to nie myjnia, a barista to nie pomywacz brudnych naczyń klientów.

      • 82 7

      • (1)

        Nikt nie mówi o brudnym naczynia, tylko o czystym kubku który jest tylko traktowany gorąca para wodna na wszelki wypadek. Trwa kilka sekund. To naprawdę nie jest problem. A jestem z branży wiec wiem co mówię.

        • 3 13

        • W sumie racja - jak klient przyniesie czysty kubek to OK.

          Z tym że klient powinien dostarczyć zaświadczenie i wynik badania epidemiologicznego tegoż kubka.

          • 6 1

    • (1)

      I się zarazić hifem albo syfem od wrednej klijentki

      • 14 7

      • Jakimnsyfem, jakim hitem? Czy wam ludzie już totalnie odbili? Chodzimy po tej samej ziemi, oddychamy tym samym powietrzem i jakoś ludzie nie padają trupem na ulicy od tego. ogarnijcie sie.

        • 3 0

    • A co tam (1)

      Ja zapłaciłem barmanowi za kawę, barman wziął pieniądze wydal mi resztę i tymi samymi rekami wziął swój kubek i zrobił mi kawę.

      • 3 6

      • Miał kubek wziąć jakimiś nieswoimi tękami?

        • 11 1

    • Żebym ja miał tylko takie problemy jak ona o_O (2)

      • 13 0

      • (1)

        To nie jest problem, czy zwrócenie uwagi ja jakaś kwestie musi od razu być odbierane jako pretensja? Poza tym takie postępowanie jest korzystne dla środowiska a ono znajduje się w strasznym krwyzysie i trzeba robić co się da.

        • 1 5

        • w sumie to nie pretensja tylko wywlekanie po internetach z nudów

          no jasne wiadomo, taki wywód filozoficzny

          • 1 0

    • pracownik lokalu nie powinien brać do ręki naczyń klientów (6)

      zabawa z czyszczeniem cudzych pojemników i jeszcze rąk pracownika to zbyt duże ryzyko i koszt. Lepiej jest umyć własne naczynie - do tego są dostosowane kuchnie w gastronomii a nie do mycia cudzych szklanek. I jest eko bo takie naczynia są przecież używane w kółko wielokrotnie częściej nawet nisz nasze domowe naczynia :)

      • 9 1

      • (5)

        Człowieku, nie nie mówi o myciu cudzych naczyń. Przychodzisz z czystym kubkiem, barista że względów bezpieczeństwa może go jedynie dodatkowo od łazić. To trwa kilka sekund i kosztuje tyle co odrobina wody do pary wodnej i mycia rąk i kropla mydła. Naprawdę uważasz ze tu jest tu jakieś ryzyko i koszt? I chyba nie czytałeś artykułu bo tu nie chodziło o naczynia wielorazowe z restauracji tylko o jednorazowe kubki na wynos. Różnica zasadnicza.

        • 2 0

        • Czlowieku, barista czy kucharz nie moga brac do reki tego, co im pierwszy lepszy klient poda. (3)

          Tylko wowczas maja wzgledna pewnosc co do roznych kwestii higieny.

          • 1 1

          • A jak bierze od klienta pieniadze albo karte to co? (2)

            • 2 0

            • (1)

              Bardzo mądrze napisane!! Nie widziałam żeby pani w piekarni m, cukierni sklepie osiedlowym myła po każdym obsłużonym kliencie ręce!

              • 1 1

              • myła jak się odwróciłaś

                • 0 1

        • Z tego co widze to ci wszyscy ludzie nie powinni wychodzi z domu. Bo wiecej wirusów, bakterii jest na przystankach w autobusach, w sklepach na półkach! Jak pchają wózek w sklepie nawet sie nie zastanowi kto miał go w swoich rękach i czy był zdrowy czy nie! Leczcie wy się wszyscy! Przyczepili się do dziewczyny o głupi kubek! Ma rację też zacznę tak robić!

          • 1 1

  • (5)

    Szoook!

    • 45 11

    • Wiadomość dnia!

      Kobieto! na serio to jest tak ważny problem, żeby biegać z tym po mediach?

      • 25 1

    • (3)

      Skąd ten światowy potwór przyjechał? NEL? NO?

      • 6 1

      • WWL (2)

        • 4 0

        • (1)

          No to jutro przyjdzie ze swoim garnkiem żeby w nim jej zupe ugotowali

          • 9 1

          • nie jej garnek

            psa z klatki obok

            • 4 0

  • Skończyło się na tym, że dostałam kawę w jednorazowym kubku, którą następnie przelałam do własnego termosu - mówi kobieta. (28)

    Polko w czym jest problem ?

    • 359 67

    • Brak szaleństwa i nonszalancji ze szczyptą lekkomyslności u barmanki.... no szokujące! Właścicielka kubka prywatnego pewno sama ubezpieczona od życia w niemieckim koncernie po same końcówki włosów.

      • 32 7

    • Problem w tym, że chińskie dzieci wyprodukowały ten kubek za miske ryżu. (18)

      Potem ten kubek płynął z chin do rotterdamu statkiem który spalił tysiące ton mazutu. Potem jechał smrodzącym tirem z rotterdamu z gdyni, i potem będzie odwizioiony do szadułek i będzie śmierdział pomieszany wraz z innymi śmieciami przez setki lat. A to wszystko dlatego, ze barman tak chce.

      • 45 52

      • (1)

        a co bank ma z tym wspólnego ?

        • 5 6

        • Zmień okulary bo niewiele widzisz.

          • 4 4

      • (5)

        Idąc tym tropem powinieneś natychmiast wyłączyć komputer i telefon, bo przez ciebie trzeba więcej węgla wydobyć, przewieźć, spalić itd. - hipokryto

        • 38 6

        • a Tablet Huawei też? (1)

          czy może być włączony ?

          • 8 3

          • Tak, bo chińskie to generuje zanieczyszczenia w Chinach a nie u nas geniuszu

            • 4 2

        • A idąc twoim tokiem myslenie Mavoth (1)

          Praktycznie wszystko co zostaje wyprodukowane na swiecie wymaga, zużycia jakiejs energii, wiec po co robic cokolwiek?

          • 12 5

          • Musisz popracować jeszcze nad wyciąganiem wniosków

            Bo właśnie o to chodzi, że gdybyśmy wpadli w taką paranoję jak autor tematu to dojdziemy do groteskowych i absurdalnych sytuacji

            • 15 4

        • Czyli najlepiej nic nie robic! Po co, niech nas plastyk zasypie

          • 0 0

      • (5)

        Przestańcie chodzić po kawiarniach, zamknijcie się w waszych piwnicach i umżyjcie, zabierzcie ze sobą swoje chore rodziny i będzie mniej śmieci.

        • 11 6

        • (1)

          w punkt, Polacy tęsknią za obozami.
          Dziś to widać bardzo dobrze, nie potrafią żyć w społeczeństwie, nie są nim.

          • 3 4

          • Zgadza się,sa w pewnej części mentalnie upośledzeni.

            • 1 0

        • jak już to "umrzyjcie" (2)

          • 0 0

          • pewnie sądzi, że to od "życia", zatem

            "umżyjcie"...

            • 1 0

          • masz coś do murzynów?

            • 0 0

      • A ile toazutu spalono przy transporcie kawy? I przy jej paleniu? (1)

        Ilu nieletnich pracowało na plantacji?

        • 16 0

        • to kawa nie jest z Włoch? szok!

          • 3 1

      • Dostać miskę ryżu za JEDEN kubek? żyć nie umierać! albo umrzeć z otyłości. Przede wszystkim nie wiesz czy ten kubek pochodzi z Chin. W Polsce działa wiele firm produkujących różne opakowania spożywcze. Transport byłby nieopłacalny. Poza tym ten straszny jednorazowy kubek zrobiony jest z papieru. Ale żeby to zobaczyć trzeba skończyć myśleć schematycznie i szablonowo. Jak będziesz sprzedawać kawę i klient przyjdzie z pretensjami, że dostał sr..ki po Twojej syfiastej kawie wypitej z jego krystalicznie czystego kubka zmienisz swoje myślenie. A jak inni klienci dostaną sr..ki po tym jak nalejesz komuś kawy do "obcego" kubka będzie to prawdziwa rewolucja. Zbiorowe żywienie to przede wszystkim odpowiedzialność.

        • 9 2

      • Kubek za miskę ryżu to chyba dobry interes. Za każdy kubek miskę ryżu to teraz 1000 kubków dałoby jakies 30kg ryżu. Sporo.

        • 3 1

    • Problem nie "w czym" ... (2)

      ...a z czym? W takich wypadkach skuteczna bywa podwójna lewatywa na pół godziny przed każdym wyjściem z domu.

      • 12 3

      • (1)

        A tobie potrzebna dekapitacja.

        • 1 8

        • Tego nie ma, wódka czysta może być?

          • 2 1

    • No właśnie w czym problem ? Masz rację.

      Przecież mogła nalać do ust, zanieść do domu przelać, przegotować i znowu wypić sterylne, nie ???

      • 7 0

    • (1)

      Ty jesteś upośledzony? W tym, ze kawiarnia zmarnowała kubek przyczyniając sie do niszczenia środowiska.

      • 3 17

      • Tak,ale gdyby jakimś cudem po wypiciu naparu ze swego magicznego termosu Grażyna zaraziła się jakaś opryszczka albo innym syfem,wielkie pretensje do księgi zażaleń spadłyby właśnie na właścicielkę,poprostu pani baristka po pandemii i nadszarpniętym finansie jest ostrożna i tyle,popristu dba o siebie i leje ciepłym mocz*m na pretensjonalna Grażynę szukająca atencji w sieci.

        • 18 2

    • Super

      I to właściwa postawa godna gwiazdki!!! Chcesz przelej do swojego kubka

      • 6 0