Fakty i opinie

stat

Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku


W weekend majowy oficjalnie rozpocznie się sezon gastronomiczny na gdańskich plażach. W Brzeźnie i Jelitkowie od kilku dni trwają prace przy budowie barów, które powstają już według nowych, jednakowych wytycznych Gdańskiego Ośrodka Sportu, który zarządza plażami. Nowe obiekty są do siebie podobne i bardziej estetyczne.



Jak oceniasz wygląd nowych barów plażowych?

pozytywnie, nareszcie wyglądają tak, jak powinny 58%
neutralnie, na oceny trzeba poczekać, aż zostaną otwarte 33%
negatywnie, poprzednie bary wcale nie były brzydkie, poza wyglądem ważniejsze jest menu i ceny 9%
zakończona Łącznie głosów: 2350
Nowe, niemal jednakowo wyglądające obiekty gastronomiczne to efekt ubiegłorocznej, 10-letniej umowy dzierżawy na prowadzenie plażowych punktów gastronomicznych. Poprzednie umowy, jakie GOS zawierał z gastronomami były o połowę krótsze, przez co inwestowanie w infrastrukturę i wygląd budynków był mniej opłacalny.

Teraz, dzięki nowej, dłuższej umowie, ale i zapisom w niej zawartych, wygląd plażowych barów diametralnie się zmienił. Choć umowa została podpisana wiosną zeszłego roku, to poprzedni sezon był etapem przejściowym i dopiero od tego sezonu można zobaczyć efekty estetyzacji. Nowe obiekty są nieco większe i przestronniejsze. Mają przeszklony bar i zadaszony taras, a w ofercie poza zimnymi napojami (także alkoholowymi) dominuje plażowa klasyka - zimne przekąski, ryba, frytki, zapiekanki.


- Nowy obiekt ma łącznie 250 m kw., w tym 150 m kw. zajmuje otwarty taras - mówi pan Marek, właściciel baru przy wejściu nr 48 zobacz na mapie Gdańska na wysokości ul. Północnej w Brzeźnie. - Ruszamy na początku maja, rozstawienie takiego obiektu zajmuje ok. 2 tygodni. Podobne obiekty powstają też przy wejściu nr 41 zobacz na mapie Gdańska63 zobacz na mapie Gdańska w Jelitkowie. Pozostali najemcy mają nowe umowy, więc w tym roku obowiązuje ich jeszcze okres przejściowy.
Tak bar przy wejściu nr 48 wyglądał w latach ubiegłych.
Tak bar przy wejściu nr 48 wyglądał w latach ubiegłych. fot. FB
Koszt takiego obiektu wynosi ok. 200 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszty rozstawienia przed sezonem, złożenia po sezonie (ten kończy się wraz z wakacjami) i magazynowania drewnianych elementów od jesieni do wiosny.

- Na plaży trudno zrobić restaurację, bo takie obiekty żyją tylko wtedy, gdy jest ładna pogoda. Wystarczy sztorm albo deszcz i mamy pustki - dodaje pan Marek.
Estetykę plaż poprawią w tym roku nie tylko nowe bary, ale też miejskie toalety. Nowoczesne szalety stanęły przy wejściach 46, 48, 50 oraz 63. W części z nich trwają ostatnie odbiory techniczne. Do rozpoczęcia sezonu wszystkie cztery mają być już otwarte. Kolejne trzy powstaną wkrótce przy wejściach 60, 75 i 78.

Wygląd gdańskich plaż poprawiają też nowe miejskie toalety. Pod warunkiem, że są otwarte i działają. A z tym był ostatnio kłopot.
Wygląd gdańskich plaż poprawiają też nowe miejskie toalety. Pod warunkiem, że są otwarte i działają. A z tym był ostatnio kłopot. fot. Maciej Korolczuk / Trojmiasto.pl