Odrzucona pomoc
Po prostu wstyd
- W czerwcu byłem na Westerplatte, po raz pierwszy od lat - mówi Przemysław Diering z sopockiego biura tłumaczeń Faster. - Z żalem stwierdziłem, że miejsce, do którego przyjeżdża mnóstwo zagranicznych turystów jest dla nich całkowicie językowo niedostępne. Wszystkie tabliczki informacyjne są w języku polskim!
Pan Przemek natychmiast napisał e-mail do działu marketingu Muzeum Historii Miasta Gdańska i zaproponował nieodpłatnie przetłumaczenie materiałów na język angielski i niemiecki. - Nic za to nie chcę, słowo daję - zapewnia.
Czekam do dziś
Ponieważ nie otrzymywał żadnej odpowiedzi, postanowił wysłać list z potwierdzeniem odbioru.
- Po kilku dniach zadzwonił do mnie jakiś pan i podziękował za propozycję - relacjonuje Przemysław Diering. - Powiedział, że skontaktuje się ze mną bezpośrednio ktoś z Wartowni nr 1 i dostarczy materiały do tłumaczenia. To było w sierpniu. Czekam do dziś...
Właściciel biura tłumaczeń nie machnął jednak ręką na pracowników MHMG. Zapewnia, że jego propozycja jest nadal aktualna.
Muzeum zaskoczone
Spróbowaliśmy ustalić, dlaczego na Westerplatte nie ma tablic w języku angielskim i niemieckim. Pracownicy muzeum byli mocno zdziwieni. - Dziękujemy za sygnał - powiedziała Anna Cydejko z działu edukacji MHMG. - Oczywiście zajmiemy się tą sprawą. Zapewniam, że informacje w języku angielskim i niemieckim pojawią się na Westerplatte.
Pytanie, czy MHMG przypomni sobie o deklaracji Przemysława Dieringa, czy zleci tłumaczenie. Jeśli wybierze drugie rozwiązanie - zapłaci za nie co najmniej kilkaset złotych.

