Okrasa z gęsi, a w składzie MOM. Wiesz, co jesz?

Okrasa z gęsi, a w składzie między innymi: 88 proc. mięsa oddzielanego mechanicznie, 10 proc. mięsa wołowego, konserwant: E262.
Okrasa z gęsi, a w składzie między innymi: 88 proc. mięsa oddzielanego mechanicznie, 10 proc. mięsa wołowego, konserwant: E262. zdjęcie czytenika

Listopad to dobry czas na spróbowanie tradycyjnej, pomorskiej gęsiny. Jeden z regionalnych producentów uznał najwyraźniej, że spragniony smaku tego mięsa klient kupi wszystko. Sprzedawana przez niego okrasa z gęsi zawiera tylko 10 procent mięsa, w dodatku... wołowego.



zdjęcie czytelnika
O swoim odkryciu poinformował nas czytelnik, pan Zenon. W liście do redakcji napisał: "Chciałem spróbować słynnej okrasy kaszubskiej z gęsi, która uznawana jest za symbol tradycji kaszubskiej i która powstaje zgodnie z dawnymi kaszubskimi recepturami. Zamiast tego kupiłem jedynie tanią mieszankę, która sprzedawana jest pod nazwą okrasy z gęsi."

Sprecyzujmy: w sklepowym koszyku pana Zenona znalazł się produkt pomorskich zakładów mięsnych ZM Skiba sprzedawany jako "okrasa z gęsi". Pod podobną nazwą - okrasa z gęsiny - na liście produktów tradycyjnych można znaleźć siekaną, surową gęsinę z tłuszczem.

- Okrasę z gęsi, czyli tradycyjną òbònę, wytwarzamy z wytrybowanego surowego mięsa z pałki z gęsi z niewielką ilością skórek i tłuszczu, przy użyciu wyłącznie naturalnych przypraw. Wszystko jest mieszane aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji - opowiada Dominik Rychert z P.P.H.U. Drobgen, firmy produkującej okrasę, która otrzymała prestiżowy certyfikat "Doceń polskie".

Co robisz, kiedy widzisz na etykiecie produktu MOM albo MDOM?

odkładam go na półkę, wiem, co kryją te skróty 52%
raczej nie kupuję, chyba że to parówki, w nich zawsze jest mięso oddzielane mechanicznie 24%
nie zwracam uwagi na ten skórt, MOM i MDOM to w końcu też rodzaj mięsa 10%
nie czytam etykiet produktów mięsnych 14%
zakończona Łącznie głosów: 497
Tradycyjnie okrasę z gęsi dodawano do zup, jadano z chlebem. Okrasa zakładów mięsnych ZM Skiba według pana Zenona do jedzenia się nie nadaje: "To flaki z wodą, ich smak jest zdecydowanie mdły" - pisze.

Nic dziwnego, okrasa z gęsi tej firmy zawiera co prawda aż 88 procent mięsa gęsiego, ale, niestety, oddzielanego mechaniczne, czyli MOM, a dokładniej MDOM (skrót oznaczający oddzielane mechanicznie mięso drobiowe). To nic innego, jak rozdrobnione kości, skóry i kawałki mięsa z najtańszych części drobiu. Według unijnego prawa MOM i MDOM w ogóle nie są mięsem.

To nie koniec. Na liście składników okrasy jest też 10 procent ... wołowiny. Taki dodatek ma pewnie nadać okrasie mięsny smak. Nie wpływa za to znacząco na cenę. Produkt ZM Skiba kosztuje niewiele, bo 3,80 zł za 250-gramowe opakowanie. Dla porównania, za podobną gramaturę od innych producentów trzeba zapłacić 7-10 złotych.

O wyjaśnienie prawnych norm stosowania nazwy "okrasa z gęsi" i "okrasa z gęsiny" poprosiliśmy Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Gdańsku:

- Na Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znajduje się "okrasa z gęsiny", ale sama lista nie zapewnia produktowi ochrony - tłumaczy Dariusz Klugmann, rzecznik prasowy WIIH. - Ma na celu wyłącznie zbieranie i rozpowszechnianie informacji związanych z wytwarzaniem produktów tradycyjnych.

A co z "okrasą z gęsi"? Według naszych ustaleń jest to nazwa opatentowana w 2007 roku przez firmę Drobgen. Przedstawicielstwo firmy nie chce komentować sprawy.

Co ma robić biedny konsument, który, jak pan Zenon, kupuje produkt tak niskiej jakości? Przede wszystkim czytać etykiety okrasy. Uważać na MOM, MDOM, mięso oddzielane mechaniczne. Taki składnik w okrasie z gęsi na pewno nie powinien się znaleźć.

Opinie (121) ponad 10 zablokowanych

  • Lekarze, aptekarze i producenci żywności zacierają rączki. (2)

    Ważne że interes się kręci, dosypuje się ulepszaczy, chemicznych konserwantów tak aby można było tanio coś wyprodukować. Po kilku latach okazuje się że organizm już nie wytrzymuje i pojawiają się częste wizyty u lekarzy i w aptekach.

    • 74 6

    • "Aptekarze" czyli farmaceuci nie zacierają rączek. To właściciele aptek zacierają rączki, którzy to nie koniecznie są farmaceutami a zwykłymi przedsiębiorcami.

      • 16 1

    • co ma piernik do wiatraka. Czy Tobie się wydaje, że farmaceuci mają podpisane umowy lojalnościowe z zakładami mięsnymi? bez przesady...

      • 1 3

  • Jakoś mnie nie dziwi (5)

    Jakość sprzedawanego towaru... Przedsiębiorca kombinuje jak może, żeby tylko obniżyć koszty produkcji. Ale po to są etykiety, żeby je czytać, nie dajmy się zwieść niską ceną.

    • 50 3

    • teraz mu dowalą jeszcze dwa procent wiąkszą składkę rentową i będzie musiał chyba trawę wciskać, żeby wyjść na swoje (1)

      • 5 3

      • Biedactwo, ciekawe co by wciskał gdyby dowalili mu niemal 6 funtów najmnijeszej krajowej

        • 0 0

    • Sklep to nie jest biblioteka!

      • 15 6

    • mięsiwo soczyste emulgatorami i mlekiem płynie

      mam córkę z pierwotną nieloterancją na laktozę. Co to ma do wędlin, ano tyle, że mleko jest dodawane do prawie każdego mięsnego wyrobu. Pomijam oczywście fakt szprycowania wędlin różnymi spulchniaczami aby "było go więcej" i jadło się lepiej. Co do wyrobów mielonych to niestety nic nie zastąpi kupienia kawałka mięsa i zmielenia go w domu maszynką. Jeśli już kupuję coś "mielonego" to zawsze czytam skład. Czasami jest tak, że ludzie patrzą na mnie ze zdziwieniem ale dzięki temu chociaż mam szanse kupić coś średniej jakości. Zacznijmy też od ceny: im niższa tym gorzej dla nas, ale i od tego są odstępstwa. Zdarza się, że coś drogiego również z racji składników nie jest warte swej ceny. Chcesz mieć pewność to czytaj etykiety!!!

      • 1 0

    • Do jakoś mnie nioe dziwi

      Nie każdy czyta etykiety. W coraz bardziej ubożejącym społeczeństwie cena jest wyznacznikiem zakupu. Smutne to barrrrdzo, ale prawdziwe. Przypomina mi się dawne powiedzenie: Nie dasz kucharzowi to dasz lekarzowi( a propos poprzedniego wpisu). Pozdrawiam.

      • 0 0

  • mięso, woda i E (2)

    Całe mięso jest faszerowane, woda i różnymi E..., zwiększając co najmniej dwukrotnie masę gotowego produktu, nie ma jak swojskiej roboty kiełbaska i szyneczka .

    • 56 0

    • W Selgrosie ( Osowa ) - przy wejsciu jest stoisko wędliny z Borkowa - :) (1)

      swojskiej roboty kiełbaski i szyneczka - pyszności polecam .... -:)

      • 4 1

      • nie kłam bo obrażasz zarówno mój smak jak i inteligencję

        • 2 2

  • Polacy mistrzami w podrabianiu żywności. (4)

    To w naszym kraju wymyślano produkty o niskiej zawartości odżywczych np. wyrób czekoladopodobny, paprykarz itd.Dziś na półkach sklepowych mamy masę pseudo produktów, niestety jesteśmy zmuszani do ich kupowania, gdyby nie marne pensje i emerytury.

    • 43 11

    • (2)

      Ło ho ho. Mistrzami, zaraz. Proponuję zapoznać się z zawartościami brytyjskich czy choćby niemieckich wyrobów "wędliniarskich". O jedzeniu "amerykańskim" nawet nie wspomnę - tam nikt już nawet nie udaje, że to co "normalnie" jest sprzedawane NIE jest mieszaniną toksycznych odpadów, czarnego łoju, padliny drogowej, stabilizatorów, spulchniaczy, utwardzaczy i wody z kanalizy. Mają osobne sklepy z PRAWDZIWYM jedzeniem - "organic food" to się nazywa i kosztuje pięć do dziesięciu razy tyle co zwykły szajs :)

      • 24 3

      • I naiwnie wierzą, że płacąc 5-10 razy więcej otrzymują produkt lepszej jakości. A tu kupa - wszystko ten sam szajs, tylko maźnięty inną bejcą i w innym opakowaniu. Jak się chce "organic food", to trzeba pojechać na wiochę, kupić świniaka i samemu rozpracować.

        • 18 3

      • W krajach które wymieniłeś, ludzi pracujących stać na tzw. ekologiczną żywność jeśli maja ochotę takową spożywać, u nas nie bardzo, ot różnica

        • 1 1

    • chyba mistrzmi w kretyńskich przemyśleniach jak ten powyżej i popierających go 40 lemingach

      • 0 1

  • Producenta przywiązać publicznie do pala na środku rynku i nakarmić go tą okrasą na surowo (1)

    • 77 3

    • nope, lepiej kazać mu to zjeść

      toż to jak kupa wygląda.

      • 6 2

  • (1)

    Jak najprościej, nie czytając podejrzanie sformułowanych etykiet, sprawdzić czy produkt składa się z mięsa? Dać kotu :) Parówek współczesnych kot na przykład nie ruszy (polecam jako ćwiczenie lekturę ich składu). A skoro o tym mowa.... Alik, spoczywaj w pokoju!

    • 40 6

    • mój tak samo reaguje, byle guana z chemią nie ruszy

      • 3 0

  • Niech mnie gęś kopnie

    Nie wiedziałem że tak oszukują producenci.

    • 29 2

  • (1)

    Ile kosztuje kilo gęsi, a ile kilo tego cuda? Cudów nie ma.

    • 25 0

    • dokładnie tak:)

      ile kosztuje kawa ziarnista a ile mielona? wystarczy?

      • 9 0

  • Omijanie prawa (15)

    Raptem wczoraj była artykuł o omijaniu prawa przez restauratora z Oliwy (dotyczyło koncesji na sprzedaż alkoholu) - tam wiele osób chwaliło biznesmena za przedsiębiorczość i pomysłowość, a tak naprawdę oszukiwał nas wszystkich GDAŃSZCZAN (nie płacił lokalnych podatków i nie szanował prób sąsiadów z kamienicy) ale On wg. wielu czytelników był OK. A ten przedsiębiorca "SKIBA" już pewnie nie jest ok bo oszukuje nas konsumentów wciskając kości i skórę pod zmienioną nazwą gęsiny. Może warto spojrzeć czasem na omijanie prawa bardziej rzetelnie i nie widzieć w nim sprytu omijania "złych" przepisów tylko chęc indywidualnego zysku kosztem społeczeństwa które dany nieprecyzyjny przepis uchwaliiło.

    • 67 8

    • każde omijanie/naginanie prawa jest przestępstwem (3)

      nie wszystkie takie przypadki ścigane są prawnie /m.in. niska szkodliwość/; ile razy psioczą ludzie np. na Renomę? a oni tylko wykonują swoje obowiązki - pasażer ma zapłacić za przejazd i basta, jeśli nie zapłaci tj. nie skasuje biletu, okrada nas wszystkich ;P wczorajszy artykuł - komentarze są ewidentnym przykładem na to, że cwaniactwo i naginanie prawa do swoich potrzeb jest przez nas /uwaga: uogólniam/ aprobowane... smutne to :((((

      • 9 6

      • (2)

        Tutaj się mylisz. Jeśli prawo jest źle skonstruowane to jest to problem prawa, nie twój. No bo gdybyś miał rację, to zakładanie lokat jednodniowych jest przestępstwem - nie płacisz podatku a wiadomo przecież jaka była intencja ustawodawcy. A że cwaniactwo i bezprawie są u nas aprobowane to inna sprawa (a potem się ludzie dziwią że u nas taka dzicz a jeszcze długo tak będzie).

        • 8 9

        • to jest tak:

          gdybyśmy /uogólniam!/ przestrzegali prawa - nie kradli, nie oszukiwali na podatkach, na zatrudnianiu na szaro czy czarno itp to nie trzeba byłoby kombinować z jednodniowymi lokatami; może zróbmy inaczej - sprzedajmy całe państwo komukolwiek, w prywatne ręce, zobaczymy wtedy jak bardzo wzrośnie "danina".... gdyby.... gdyby... gdyby... ;P

          • 6 7

        • Kto tu kogo oszukuje?

          Zapominasz,że Podatek Belki miał być wprowadzony na max 2 lata!My się po prostu przed różnymi szwindlami bronimy..

          • 7 5

    • on nie oszukiwał klientów (7)

      A jedynie sępy chcące podatki są oburzone.

      • 2 11

      • Puk-puk się w czerep (6)

        Klientami są przeważnie mieszkańcy Trójmiasta, a więc m.in. Gdańska, skoro nie ma tu pozwolenia na handel alkoholem /brak miejscowej koncesji/ to - niejako - okrada nas wszystkich mieszkających w Gdańsku. Pomyśl trochę - więcej opłacanych podatków/koncesji do kasy miejskiej = więcej np. inwestycji = lepsze życie mieszkających tu osób.

        • 9 2

        • pomyśl trochę, firma cateringowa ma opłaconą koncesję więc wszystko zgodnie z prawem (5)

          Tak samo możesz marudzić, że mieszkaniec gdańska zameldowany jest poza gdańskiem to też złodziej, bo nie płaci tu podatków... żałosne.

          • 4 5

          • (3)

            Dokładnie, to złodziej. Dewastuje i zatyka nasze drogi, bachory szkoli w naszych szkołach - a pieniążki płyną do Bydgoszczy czy innego Elbląga.

            • 6 5

            • Kolego trollencio (2)

              Zamieszkuje w Twoim Gdansku od 6 lat, a zameldowany jestem w innym Elblagu. Na marginesie calkiem ladnym miescie. Zgodnie z ordsynacja podatkowa mam obowiazek placic podatki na rzecz Twojego Gdanska, co czynie bez marudzenia, bo tu wlasnie mieszkam i oddycham. Nie dewastuje Twoich drog. Wrecz odwrotnie, Twoje drogi dewastuja moje zawieszenie i t w tempie rekordowym. Za zatkanie drogi przepraszam Cie najmocniej, ale sadze, ze to jedno moje auto nie spowodowalo nigdy Twojego opoznienia do celu, przy prawdopodobienstwie, ze kiedykolwiek nasze drogi sie pokryly i bylem przed Toba. Swojego bachora ksztalce w Twojej gdanskiej szkole, ale z pewna korzyscia takze dla Ciebie jako rasowego gdanszczanina rasisty. Facet naprawde dobrze sie uczy i w Liceum do ktorego uczeszcza jest w pierwszej dziesiatce, a wiec podnosi poziom i opinie przypisana efektywnosci gdanskiego szkolnictwa. Czy jeszcze Cie za cos mam przeprosic?

              • 9 8

              • (1)

                Niech pomyślę. Może za 10 kwietnia? :)

                • 3 3

              • Faktycznie, 10 kwietnia

                wysmialem glosno faceta, ktory niosl na ramieniu damska torebke, uwazajac, ze w ten sposob przypodoba sie idacej obok wychudzonej brunetce. Nie wiedzialem, ze to byles Ty. W takim razie przepraszam szczerze. Jest mi wstyd, ze tak Cie to zabolalo i tak zdarzenie to rozpamietujesz. Sorki stary, nie gniewaj sie!

                • 3 1

          • a więc to firma cateringowa winna sprzedawać alkohol

            znakiem tego osoby sprzedające ów % winny być opłacane przez żyrardowską firmę ;> sorry, ale takie mieszanie jest wg mojego uznania cwaniactwem - jakieś umowy-użyczenia pracowników, s****** w banie, pitolenie i tyle; pytanie brzmi - dlaczegóż to restaurator nie dostał koncesji na sprzedaż % w Gdańsku??? koncesja jest po co? kiedy się jej nie wydaje? poszukaj, poszperaj w necie, na pewno znajdziesz

            • 3 1

    • to nie jest omijanie prawa (Oliwa), a jego stosowanie - zasadnicza różnica (2)

      To że prawo na coś zezwala, wyklucza słowo "omijanie".

      • 6 4

      • Jak się dowiesz, że: (1)

        w wyniku "omijania prawa" stanie się Tobie lub Twoim bliskim krzywda do już inaczej patrzysz na takie praktyki jak:- wymigiwanie się od wypłaty odszkodowań przez ubezpieczycieli,- naciąganie na dodatkowe opłaty przez pośredników finansowych,- nazywanie choroby - trwałym upośledzeniem nie finansowanym z NFZ,- wjeżdżanie na skrzyżowanie na "późnym żółtym i wczesnym zielonym",- wywłaszczenie z nieruchomości w drodze spec-ustawy,- itd.

        • 6 1

        • Tyle że prawo NIE zezwala na wjeżdżanie na skrzyżowanie "na późnym żółtym". A spec-ustawa to WŁAŚNIE JEST prawo. Więc podane przykłady nie są zbyt trafne, a tym bardziej nie odnoszą się do wypowiedzi Halewicza, która dotyczyła czegoś zupełnie innego.

          • 2 2

  • Nie możemy zapominać. (4)

    Że są wśród nas też bardzo biedni konsumenci. Tacy których nie stać na komputer, na internet, którzy nie mogą się tu wypowiedzieć co chcą jeść. Tacy których nie stać na produkt bardziej mięsny który kosztuje 7-10zł. Bardzo wiele osób stać z ledwością na tą podrabianą okrasę za 3.80zł. I są szczęśliwi że mogą właśnie kupić coś takiego za takie grosze. Chyba oczywiste że cena jest też wykładnią tego co jest w środku. Jeżeli Pan Zenon liczył że za pół ceny kupi równie smaczny produkt, to jest chyba naiwny, i nie powinien mieć pretensji. Każdy by chciał szyneczkę za 5 zł...(nie mam nic wspólnego z producentem)

    • 56 20

    • święta prawda (1)

      Dla biednego to uciecha, że chociaż część takich produktów to mięso.

      • 7 7

      • Biedny nie kupuje takiego swiństwa

        tylko np. kurę. Z kości zrobi się rosół na 2 dni, z piersi, pałek obiad na 2 dni itd.

        • 44 1

    • jakl biedny znaczy głupi (1)

      niech się do roboty weźmie.

      • 2 22

      • widzisz durniu jakiś tępy ?

        same minusy otrzymujesz

        • 6 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze