Fakty i opinie

stat

Pasjonat buduje makietę XVII-wiecznej stoczni

artykuł historyczny

Zobacz makietę dawnej stoczni, którą od czterech lat buduje Jarosław Kosmalski.



Na nabrzeżu stoją żurawie i warsztaty szkutników, a w pobliskim kanale dumnie prezentuje się kadłub potężnego galeonu. To jednak tylko fragment makiety XVII-wiecznej stoczni, którą od czterech lat buduje Jarosław Kosmalski. Modelarz z Gdańska, poza precyzją i doświadczeniem, ma sporo cierpliwości: budowa i wykańczanie makiety może bowiem potrwać jeszcze wiele lat.



Potrafiłbyś poświęcić się pasji, której efekt byłby możliwy do ujrzenia po wielu latach?

tak, już to robię 29%
tak, ale pewnie wytrzymałbym maksymalnie 2-3 lata 17%
nie sądzę, choć pewnie zależy to od mojego zaangażowania 35%
nie, na pewno nie 19%
zakończona Łącznie głosów: 209
Ostry skalpel towarzyszy mu od lat, bo olchowe drewno lubi ciąć z chirurgiczną precyzją. Dla gdańskiego modelarza liczy się każdy milimetr. Palce pracują więc ostrożnie i precyzyjnie. Kolejne drewniane elementy trafiają na górny pokład modelu kadłuba galeonu.

- Jego budowa zajęła mi całe dwa lata - przyznaje Jarosław Kosmalski, modelarz pracujący dla Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Po czym spogląda na makietę, na której łącznie znajdują się cztery modele.

Pierwszy ma stępkę, stewypawęż rufową. Jest też część poszycia dennego. Drugi model ma dodatkowo wręgi. - A trzeci model posiada kompletne owrężenie z poszyciem dennym dociągniętym do linii ambrazur. Z kolei czwarty to kadłub gotowy do wyposażenia - tłumaczy pasjonat, używając pojęć typowych dla szkutników.

Każdy z czterech modeli przedstawia kolejne etapy budowy tego samego galeonu. Prezentacja procesu powstawania dawnych okrętów żaglowych to jedno z głównych założeń makiety XVII-wiecznej stoczni. - Nie jest to stocznia, która w XVII wieku działała w konkretnym mieście. To bardziej przykład, jak wyglądały stocznie w tamtym okresie - tłumaczy modelarz.

Na nabrzeżach stoją żurawie, a przed warsztatami szkutników leżą służące do budowy okrętów małe drewniane elementy. - Zostaną one później uporządkowane z zachowaniem bałaganu panującego w stoczni - zapowiada modelarz. Pasjonat rozważa także umieszczenie na makiecie przynajmniej kilkuset figurek pracowników stoczniowych. - Krzątaliby się przy różnych etapach budowy galeonu - planuje Jarosław Kosmalski i z uśmiechem spogląda na okręt.

Kadłub galeonu to ulubiona część makiety gdańskiego modelarza. - Jest to model potężnego galeonu Vasa. Okręt zbudowany został w Szwecji z przeznaczeniem do wojny z Rzeczpospolitą. Jednak zatonął tuż po wyjściu z portu podczas swojego pierwszego rejsu w 1628 roku. Ponad trzy wieki później galeon podniesiono z dna i odrestaurowano. Dziś można go podziwiać w szwedzkim Vasa Museet - opowiada z zachwytem Jarosław Kosmalski i wraca wspomnieniami do swojego pierwszego drewnianego modelu.

- To była Bellona. Do dziś stoi u mnie w gablocie. Zbudowałem ją, kiedy miałem chyba 13 lat - zamyśla się pasjonat, który oprócz budowy okrętów żaglowych, tworzy drewniane przekroje kadłubów statków, a czasami razem z innymi modelarzami modernizuje stare modele statków. Jednak obecnie priorytetem dla Jarosława Kosmalskiego jest budowa makiety XVII-wiecznej stoczni. Jesienią ma stać się częścią ekspozycji Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Wykańczanie makiety o wymiarach dwa i pół na pięć metrów może jednak potrwać jeszcze kilka lat. Pasjonata to nie zraża. Ma spory zapas cierpliwości.

Zobacz wielką makietę stacji kolejowej, którą od kilkunastu lat buduje Leszek Lewiński.

Zobacz wielką makietę stacji kolejowej, którą od kilkunastu lat buduje Leszek Lewiński.

Zobacz bonsai z polskich i zagranicznych drzew, które tworzy Krzysztof Wołkowicz.

Zobacz bonsai z polskich i zagranicznych drzew, które tworzy Krzysztof Wołkowicz.

Opinie (59) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.