Fakty i opinie

Pijani turyści: jeden walczył z barmanem, drugi ze szlabanem

Alkohol, szczególnie spożywany w nadmiarze, nie bywa zbyt dobrym doradcą.
Alkohol, szczególnie spożywany w nadmiarze, nie bywa zbyt dobrym doradcą. fot. galeria Trojmiasto.pl

Alkohol bywa złym doradcą - tę banalną prawdę można zobrazować przypadkami dwóch turystów, którzy w ostatni weekend "dali popis" w Gdańsku. Jeden z mężczyzn wdał się w bójkę z barmanem, inny z kolei nie odpuścił hotelowemu szlabanowi.



Jak często pijesz alkohol na urlopie?

jestem non stop na rauszu 32%
codziennie, ale 1-2 piwa 9%
różnie, zależy, z kim i gdzie go spędzam 38%
wcale, wolę spędzać go aktywnie 21%
zakończona Łącznie głosów: 2687
Co prawda żaden z mężczyzn nie przebił wyczynu 34-letniego obywatela Chile - w zeszłym tygodniu pijany mężczyzna przewrócił się wraz z motocyklem na radiowóz policjantów, którzy chwilę wcześniej, interweniując w sprawie jego kłótni w barze, stanowczo zabronili mu wsiadać na jednoślad - niemniej obaj wpisują się w ten sam scenariusz: urlop nad polskim morzem i alkohol. Za dużo alkoholu.

"Z główki" w twarz barmana



Ponad dwa promile w wydychanym powietrzu miał na przykład 38-letni obywatel Islandii, który w nocy zaatakował barmana w jednym z klubów w centrum Gdańska. Według policji zaczęło się od tego, że barman zwrócił turyście uwagę, że ten źle się zachowuje. Chwilę później doszło do awantury, a krewki obcokrajowiec zakończył ją "uderzeniem z główki" prosto w twarz barmana.

Poszkodowany doznał w ten sposób złamania nosa. Z kolei 38-letni Islandczyk trafił do aresztu. Gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut uszkodzenia ciała.

Nierówna walka ze szlabanem



W nocy zatrzymano również 34-latka, któremu najwyraźniej nie spodobał się szlaban blokujący wjazd na parking podziemny przy jednym z hoteli w centrum Gdańska.

- Mieszkaniec Warszawy podszedł do szlabanu chwiejnym krokiem, a następnie uszkodził go, popychając, wyrywając i łamiąc ramię szlabanu. Szkody, jakie wyrządził mężczyzna, przedstawiciel hotelu wycenił na około 3 tys. zł - mówi Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Turystę wypatrzył dzięki kamerom monitoringu jeden z pracowników ochrony hotelu, po czym sam go zatrzymał i przekazał policji. Zatrzymany miał w wydychanym powietrzu około dwóch promili alkoholu.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (169)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »