Po tragedii w Kościerzynie
Pogrzeb odbył się w Skorzewie, gdzie od wielu lat żyła z bliskimi Ewa K.
- Wszyscy jesteśmy załamani - powiedziała Zofia K., szwagierka zastrzelonej kobiety. - Teraz musimy zastanowić się, jak pomóc mężowi Ewy. Został przecież z sześciorgiem dzieci. Postaramy się wesprzeć go w miarę możliwości. Dzieci potrzebują teraz troskliwej opieki i dużo miłości.
Żałobna uroczystość stała się przyczynkiem do dyskusji między mieszkańcami wsi, o możliwości przywrócenia w kraju kary śmierci.
- Ewę znałem od wielu lat - wspominał Feliks Betcher, mieszkaniec Skorzewa. - Wiozłem ją do ślubu. To była pracowita i uczciwa dziewczyna. Jej zabójca powinien ponieść najwyższą karę.
Nie ma litości dla bandziorów!
- W Polsce powinno się przywrócić karę śmierci - mówił Artur Ring, przyjaciel rodziny K. - Nie rozumiem, dlaczego została zniesiona. Zabójcy Ewy zasługują na śmierć.
Przypomnijmy, że siostry: 21-letnia Zofia Z., mieszkanka gminy Czersk oraz 29-letnia Ewa K. ze Skorzewa zostały zastrzelone w sobotę, w sklepie przy ulicy Rzemieślniczej w Kościerzynie. Do jednej z kobiet oddano sześć strzałów, do drugiej - dwa. Na razie nie udało się ustalić motywu zbrodni. Nie ujęto także jej sprawcy lub sprawców.
- Zabezpieczyliśmy ślady, ekspertyzie zostały poddane łuski nabojów - stwierdził podinspektor Wiesław Formela, komendant kościerskiej policji. - Czekamy na wyniki. Wciąż poszukujemy ewentulanych świadków sobotniego zdarzenia lub innych osób, które mogły zauważyć sprawcę lub sprawców zbrodni. Cenna jest każda informacja.
Komendant pomorskiej policji powołał specjalną grupę dochodzeniową, która ustala szczegóły zdarzenia.
- Dużo bym dał, by policjanci schwytali zabójcę - stwierdził Piotr Wiczanowski, przyjaciel rodziny K. - Drań, zasługuje na śmierć...
P.S. Osoby, które w sobotę 1 czerwca odwiedziły sklep spożywczy przy ulicy Rzemieślniczej w Kościerzynie lub słyszały wystrzały, proszone są o kontakt z policją. Telefon: 686 49 27 i 686 47 98 lub 0 800 677 777.
