Fakty i opinie

Podpalenie kamienicy we Wrzeszczu? Zatrzymano 29-latka

Kamienica przy ul. SmoluchowskiegoMapka została podpalona - wynika ze wstępnej opinii biegłego z zakresu pożarnictwa. W sprawie pożaru, do którego doszło z 1 na 2 sierpnia zatrzymano 29-letniego mężczyznę. Jak na razie jednak nie usłyszał on żadnych zarzutów. Budynek mocno ucierpiał w pożarze, a do przeprowadzanych we wtorek oględzin wykorzystany został dron.



Aktualizacja, 5.08.2021 r.



Jak poinformował prok. Mariusz Duszyński, 29-latek został przesłuchany w charakterze świadka. Śledczy nie zdecydowali się na przedstawienie mu zarzutów.




Czy posiadasz w domu gaśnicę?

tak 27%
tak, ale nie wiem, czy potrafię ją obsłużyć 5%
nie, ale mam zamiar kupić 21%
nie i uważam, że jest mi niepotrzebna 47%
zakończona Łącznie głosów: 1145
Jako pierwsi o zdarzeniu poinformowali nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Dziękujemy za sygnał oraz nadesłane zdjęcia.

W sprawie pożaru, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, prowadzone jest prokuratorskie śledztwo. Służby podejrzewają bowiem, że w kamienicy ogień zaprószono celowo.

- Przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, który zabezpieczył ślady. Z jego wstępnych ustaleń wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie - mówi prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
W sprawie przesłuchiwani są świadkowie, na wtorek, 3.08.2021 r., zaplanowano także dalsze oględziny nadpalonego budynku, przy których wykorzystany ma zostać specjalny dron.

Pożar w budynku na Smoluchowskiego

Pożar mieszkania. Na miejscu były służby ratunkowe. Ewakuowane zostały 22 osoby, dwóm została udzielona pomoc medyczna. Lokatorom kamienicy zaproponowano nocleg zastępczy, ponieważ budynek nie został dopuszczony do użytku.

Zatrzymany 29-latek, nie ma zarzutów



To jednak nie wszystko. W związku ze sprawą zatrzymano bowiem młodego mężczyznę. Jak ustaliliśmy, chodzi o 29-latka, który do tej pory nie usłyszał żadnych zarzutów.

- Prowadzone czynności mają na celu ustalenie, czy mężczyzna miał związek z tym pożarem. Od ich wyników zależy, czy zostaną mu przedstawione zarzuty i jeżeli tak - to jakie - powiedział prok. Duszyński.

Walka z pożarem trwała ponad dwie godziny



Przypomnijmy, strażacy sygnał o pożarze otrzymali w nocy z niedzieli na poniedziałek. Z treści zgłoszenia wynikało, że palą się drzwi do mieszkania, w którym przebywali lokatorzy.

- Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów, zastano wydostający się dym z okien kamienicy, a na pierwszym piętrze widoczny był ogień. W wyniku silnego zadymienia klatki schodowej, ewakuacja lokatorów możliwa była tylko za pomocą drabin pożarniczych. Łącznie z budynku ewakuowano 22 osoby, z czego dwie osoby wymagały udzielenia pomocy medycznej i hospitalizacji - poinformowali przedstawiciele Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Walka z żywiołem trwała ponad dwie godziny. Uczestniczyło w niej osiem zastępów PSP, trzy Zespoły Ratownictwa Medycznego, policja oraz służby współdziałające.

Poszukiwani specjaliści ds. BHP



Śledczy poinformowali, że wskutek pożaru na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (130)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »