Fakty i opinie

stat

Port Service przeniesie się na obrzeża Gdańska?

Port Service od lat mieści się przy Westerplatte.
Port Service od lat mieści się przy Westerplatte. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Budząca od lat kontrowersje spalarnia niebezpiecznych odpadów Port Service przy Westerplatte zobacz na mapie Gdańska może pozostać w obecnej lokalizacji tylko do 2024 roku. Niedawno dostała od miasta propozycję dotyczącą nowej lokalizacji. Czy spółka skorzysta z niej?



Czy Port Service powinien się wyprowadzić?

tak, już dawno, szkoda tego terenu na taką działalność

87%

nie, spalarnie w Europie funkcjonują często w centrach miast

13%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 877
O firmie Port Service zrobiło się głośno w 2011 roku, gdy trafiło do niej - do spalenia - 15 tysięcy ton skażonej środkiem grzybobójczym HCB ziemi z Ukrainy (do utylizacji wciąż pozostało 2 tys. ton). W lutym za składowanie tych odpadów marszałek województwa nałożył na spółkę karę ponad 8 mln zł. Port Service odwołał się od tej decyzji do SKO.

Kary nakładano już wcześniej, choćby w 2012 roku, po kontrolach WIOŚ. Ponadto okoliczni mieszkańcy, szczególnie z Nowego Portu, od lat skarżyli się, że z powodu działalności firmy w okolicy unosi się nieprzyjemny zapach. Sprawa trafiła nawet do prokuratury, ale śledztwa nie wszczęto, gdyż "w Polsce nie obowiązują przepisy dotyczące odorów".

W konsekwencji, już w 2013 roku, Urząd Marszałkowski przeprowadził kontrolę w Port Service, w wyniku której zobowiązano firmę do gruntownej modernizacji.

Przedsiębiorstwo opracowało trzyetapowy plan rozbudowy i wystąpiło o niezbędne w tym przypadku pozwolenie na budowę, dołączono do niego także raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.

Nowe lokalizacje na obrzeżach Gdańska

Ostatecznie miasto nie wydało decyzji środowiskowej dla planów modernizacji. Ale na tym nie koniec, gdyż umowa dzierżawy terenu stanowiącego własność Skarbu Państwa, na którym znajduje się Port Service, obowiązuje jedynie do roku 2024.

Proponowane nowe lokalizacje Port Service: jedna miałaby być usytuowana na południe od oczyszczalni ścieków Wschód (teren w dyspozycji GIWK), druga na terenach znajdujące się na północ od oczyszczalni (własność Gdańska).
Proponowane nowe lokalizacje Port Service: jedna miałaby być usytuowana na południe od oczyszczalni ścieków Wschód (teren w dyspozycji GIWK), druga na terenach znajdujące się na północ od oczyszczalni (własność Gdańska). infografika Trojmiasto.pl
- Na spotkaniu z mieszkańcami we wrześniu 2015 roku prezydent Gdańska wyraził jednoznaczne stanowisko, że - jako starosta wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej - nie będzie występował do wojewody pomorskiego (jedynego organu, który może przedłużyć umowę na wniosek starosty) o wyrażenie zgody na przedłużenie dzierżawy - wyjaśnia Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska.
W efekcie Biuro Rozwoju Gdańska zasugerowało spółce możliwość przeniesienia zakładu na tereny mniej eksponowane i zlokalizowane z dala od zabudowy mieszkaniowej.

- Port Service dostał informację, które tereny w mieście przeznaczone są w planach zagospodarowania przestrzennego pod funkcje uciążliwego przemysłu (funkcja 42). Jak wiadomo, w Gdańsku są to przede wszystkim tereny w obrębie portu i okolic rafinerii - wyjaśnia Alan Aleksandrowicz, prezes zarządu Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, która zajmuje się sprawą ewentualnej relokacji Port Service.
Chodzi o dwie lokalizacje, jedna miałaby być usytuowana na południe od oczyszczalni ścieków Wschód (teren w dyspozycji GIWK) oraz tereny znajdujące się na północ od oczyszczalni (własność Gdańska). Ponadto wskazano też dwa tereny zamienne na terenie obszaru portu.

Decyzji nie chcą podjąć pochopnie

- Spółka Port Service miała zbadać obie lokalizacje i przekazać swoje stanowisko Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. Do dnia dzisiejszego nie padły żadne konkretne deklaracje ze strony spółki, a prezydentowi Gdańska trudno jest ingerować w działania prywatnej firmy i jej decyzje - wyjaśnia Bielawski.
Sprawą Port Service od lat interesuje się gdański radny Łukasz Hamadyk, który w tej spawie wielokrotnie wnosił interpelacje do władz miasta.

- Otrzymałem kilkustronicowe pismo od prezesa firmy Port Service, w którym neguje on moje działania dążące do likwidacji zakładu, według prezesa zarządu są one sprzeczne z ogólnym interesem województwa. Mam inne zdanie w tej sprawie i liczę na nałożenie kolejnych kar, które doprowadzą do zamknięcia tego zakładu - nie ukrywa Hamadyk.
W piśmie do radnego prezes spółki Port Service przyznaje, że bierze pod uwagę wskazane lokalizacje, jednak ewentualną decyzję w sprawie przeniesienia zakładu uzależnia od szczegółowej analizy miejscowych planów zagospodarowania oraz "wyjazdów w teren".

- Aktualnie jesteśmy na etapie sporządzania studium wykonalności projektu relokacji, które ma zostać ukończone nie później niż do końca czerwca - mówi Soeren Blam, prezes zarządu Port Service.
Podkreśla też, że ze względu na specjalistyczne usługi świadczone przez spółkę, a wpływające na gospodarkę, bezpieczeństwo i stan środowiska województwa pomorskiego, nie chce decyzji podejmować pochopnie.

Port Service w skali roku spala około 11 tys. ton odpadów niebezpiecznych, których nie można zutylizować w ZU Szadółki. Są to głównie odpady medyczne, w tym odpady zawierające żywe drobnoustroje chorobotwórcze lub ich toksyny, czy przeterminowane leki. Odpady medyczne pochodzą nie tylko z trójmiejskich szpitali, ale też z Wejherowa, Słupska i części szpitali z województwa zachodniopomorskiego. Spółka przetwarza też 30 tys. odpadów płynnych pochodzących ze statków w Stoczni Remontowej (zużyte oleje, płyny chłodnicze, szlamy) i z innych zakładów przemysłowych.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (165)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.