Fakty i opinie

Poszukiwania rówieśników Trojmiasto.pl na finiszu

Najnowszy artukuł na ten temat

Wybraliście stypendystę Trojmiasto.pl

Paweł Cholewiński, student inżynierii biomedycznej Politechniki Gdańskiej, miłośnik jazdy na rowerze i nowych technologii.
Paweł Cholewiński, student inżynierii biomedycznej Politechniki Gdańskiej, miłośnik jazdy na rowerze i nowych technologii. Fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Poszukiwania równolatków Trojmiasto.pl dobiegają końca. Dostaliśmy kilkadziesiąt zgłoszeń, ale do tej pory data urodzin tylko dwóch osób jest zgodna z datą rejestracji domeny trojmiasto.pl. Tydzień temu zaprezentowaliśmy sylwetkę Kariny. Dziś przedstawiamy Pawła Cholewińskiego: studenta Politechniki Gdańskiej, miłośnika robotyki i rowerów. Oboje urodzili się tak, jak my - 23 czerwca 1998 r. i w tym roku obchodzą 20. urodziny. Ktoś powie: to żadna ich zasługa, że urodzili się tego dnia. Pewnie tak, ale w życiu liczą się nie tylko zasługi, ale i szczęście.



Paweł w dniu narodzin, w szpitalu na Zaspie. Zdjęcie wykonał fotoreporter Dziennika Bałtyckiego.
Paweł w dniu narodzin, w szpitalu na Zaspie. Zdjęcie wykonał fotoreporter Dziennika Bałtyckiego. archiwum Dziennika Bałtyckiego
O naszej urodzinowej akcji Paweł dowiedział się od starszej siostry, która przeczytała artykuł o poszukiwaniach rówieśników portalu. Napisał na adres urodziny@trojmiasto.pl, umówiliśmy się na spotkanie, aby pogadać o studiach, marzeniach, planach na życie i pomysłach na zagospodarowanie ewentualnego rocznego stypendium w wysokości 12 tys. zł, które funduje Trojmiasto.pl.

Paweł wpadł na spotkanie spóźniony, ale uśmiechnięty od ucha do ucha. Pędził do nas prosto z urzędu, gdzie utknął w kolejce z wnioskiem o paszport. W wakacje planuje wyjazd do Norwegii, gdzie chciałby znaleźć pracę w fabryce lub przy zbiorach owoców. Ma nadzieję, że zarobi trochę grosza i odłoży na kolejny rok akademicki i przyszłe wakacje.

Paweł studiuje inżynierię biomedyczną na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki na Politechnice Gdańskiej. Wybrał taki kierunek, bo idzie w parze z jego zainteresowaniami i jest przyszłościowy.

- Uczę się tego, co mnie interesuje. Lubię matematykę, fizykę, informatykę, biologię, anatomię, genetykę. Mam ścisły umysł. Odziedziczyłem to w genach, bo tata jest informatykiem, a  mama także jest "techniczna". Fascynują mnie nowe technologie, bo wciąż się rozwijają. Myślę o informatyce w medycynie.
Paweł urodził się w szpitalu na Zaspie i - jak przyznaje - nie widział wcześniej swojego zdjęcia wykonanego tuż po urodzeniu. Czarno-biała fotografia, którą publikujemy powyżej, była dla niego dużą niespodzianką.

Choć osiągnął już pełnoletność, nadal mieszka z rodzicami i trojgiem rodzeństwa: dwiema starszymi siostrami - Anią i Julią - i młodszym bratem Kacprem na gdańskim Ujeścisku.

- Jesteśmy dużą rodziną, pokój dzielę z bratem, ale dogadujemy się. W sumie nie mamy wyboru - śmieje się Paweł. - W domu jest głośno i wesoło. Może warunki do nauki nie są super komfortowe, ale w obecnej sytuacji uciekanie "na swoje" byłoby mało rozsądne. Chociaż trudno o swoją przestrzeń i prywatność, nie narzekam - kwituje.
Chcielibyśmy iść razem z Adą przez życie, założyć rodzinę i mieć gromadkę dzieci. Sam pochodzę z rodziny wielodzietnej i uważam, że taka rodzina to skarb.
W głębi duszy Paweł marzy jednak o swoim gniazdku, gdzie mógłby zamieszkać ze swoją dziewczyną. Choć ma dopiero 20 lat, twierdzi, że spotkał już miłość swojego życia i myśli poważnie o małżeństwie. Z Adą poznali się w środowisku związanym z Kościołem, więc łączy ich świat tych samych wartości i podobne cele.

- Planujemy ślub w przyszłym roku, przed wakacjami, jak tylko Ada zda maturę. Jestem przekonany, że to moja druga połówka, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Rozumiemy się bez słów, mamy podobną filozofię i kręgosłup moralny, a to w związku jest bardzo ważne.
Paweł podziwia swoich rodziców i docenia ich trud wychowawczy. Chciałby pójść w ślady taty i być - jak on - głową rodziny.

- Mama zajęła się dziećmi i domem, a tata utrzymaniem rodziny. Dopiero po tym, jak zostaliśmy odchowani, mama poszła na studia magisterskie i zdobyła wykształcenie. Tata dużo pracował, ale nigdy nie odczuwaliśmy jego braku, bo otaczał nas troską i miłością.
Tata to dla mnie wzór niedościgniony. Wiem, że cały czas mogę liczyć na jego wsparcie. Mam nadzieję, że kiedyś będzie ze mnie dumny, patrząc na swoje wnuki.
Chociaż własny kąt pozostaje na razie w sferze marzeń Pawła, chłopak snuje plany i układa scenariusz na przyszłość. Ma pomysły, jasno określone cele i swoje autorytety. W czasie rozmowy cytował zarówno kardynała Stefana Wyszyńskiego, Jana Pawła II, jak i Steva Jobsa.

Paweł stara się wykorzystywać już zdobytą wiedzę, ucząc młodszych. Zarabia pieniądze, by odciążyć trochę rodzinny budżet i mieć na swoje potrzeby.

- Prowadzę zajęcia z robotyki. Przez zabawę uczę dzieci programowania. Są to warsztaty nadprogramowe dla uczniów szkoły podstawowej, na których wykorzystujemy lego z elementami elektronicznymi: silnikami, czujnikami.


Czy stypendium roczne od Trojmiasto.pl pomogłoby Pawłowi spełnić marzenia?

- Nie jestem typem lekkoducha, który przepuściłby kasę na rozrywkę i imprezy w nocnych klubach. Roczne stypendium byłoby ogromnym wsparciem i pozwoliło usamodzielnić się.
Tysiąc złotych co miesiąc to naprawdę dużo. Mógłbym te pieniądze odłożyć na ślub, albo pomyśleć o wynajmie małego mieszkania. Pewnie część przeznaczyłbym też na wyjazd zagraniczny.
Paweł uwielbia aktywny wypoczynek. Ze sportem był zawsze za pan brat. Jako 7-latek rozpoczął trenowanie judo, potem spróbował karate, aikido i kung-fu. Teraz nie może pozwolić sobie na regularne treningi, dlatego gdy tylko pozwalają mu obowiązki organizuje wypady na siłownię albo wskakuje na rower. Jest miłośnikiem dwóch kółek. Rok temu razem z kolegą pokonał trasę Zakopane-Gdańsk.

- Choć jeżdżę sporo po Gdańsku, to te kilkaset kilometrów było sporym wyzwaniem. Wróciłem strasznie zmęczony, ale miałem ogromną satysfakcję. Chciałbym kiedyś powtórzyć tę przygodę. Póki co, mam niesprawny rower, więc na razie muszę zbierać pieniądze na nowy.
Oprócz wycieczek rowerowych Paweł lubi spacery nad morzem i nad Motławą. Chętnie wybiera się na Górę Gradową. Jako dziecko często odwiedzał Centrum Hewelianum i forty, dlatego z chęcią wraca tam w wolnych chwilach. Czasami wdrapuje się też na punkt widokowy na Ujeścisku, by popatrzeć na miasto z niecodziennej perspektywy.

Na zgłoszenia rówieśników Trojmiasto.pl czekamy do godz. 9 rano 23 czerwca, pod adresem urodziny@trojmiasto.pl. O tym, kto zdobędzie roczne stypendium (12 x 1000 zł) zdecydują czytelnicy portalu w głosowaniu. Przypominamy, że warunkiem zgłoszenia jest data urodzin - czerwiec 1998, miejsce urodzenia: Gdańsk, Sopot lub Gdynia oraz status studenta.

Opinie (58) ponad 10 zablokowanych

  • spóźnił się? (2)

    wśród młodych to norma.

    • 42 20

    • Choć ma dopiero 20 lat, twierdzi, że spotkał już miłość swojego życia i myśli poważnie o małżeństwie (1)

      Miał, miał, kot XD. Sam na siebie niepotrafiłby zapracować, a tu śluby mu w głowie.

      • 5 4

      • Siostro, pacjent majaczy.

        • 1 0

  • .... (2)

    Jak się ma 20 lat to taki piękny wydaje się świat)

    • 56 8

    • Ja w wieku 20 lat miałem depresję... 13 lat już żyję z tą chorobą.

      • 16 2

    • a, później zostaje się trollem

      zaśmiecającym internetowe fora

      • 11 8

  • Wszystkim życzę szcesliwego

    Radosnego życia, spełnienia marzeń.

    • 35 6

  • (1)

    Fajny chłopak

    • 52 11

    • mi też się podoba

      • 8 1

  • "poznali się w środowisku związanym z Kościołem" (10)

    on nie ma pracy, nie jest samoidzielny, ona dopiero zdaje maturę i planują ślub w przyszłym roku...
    nie no, fajnie
    ale wybieram tę druga panią

    • 95 44

    • Będzie z tego Brajanek 500+ :)

      • 33 14

    • Prr, ściągnij cugle do jutra, do 9.00 rano - może jeszcze ktoś się zgłosi ;)

      • 12 4

    • Fajnie, że są tacy ludzie (3)

      Podoba mi się taka postawa. Fajny człowiek.

      • 28 28

      • Dlaczego zaminusowałeś/zaminusowałaś powyższą wypowiedź. Prośba o argumenty. (2)

        • 3 23

        • bo nie jest fajna (1)

          • 17 3

          • I cuchą ci stopy

            • 8 5

    • Jednak praca

      Pracę ma, czytaj ze zrozumieniem ;P

      • 10 14

    • on ma pracę i studiuje (2)

      • 8 13

      • to nie praca

        tylko dorabianie na pizzę i colę

        • 18 4

      • Taka praca 20-latka

        Na pewno nie na tyle, żeby myśleć o samodzielności

        • 9 0

  • No i. Super

    Powiedzenia! Trzymam Kciuki!

    • 27 8

  • Tak ładnie, ża aż za ładnie...
    To niebezpieczne
    Często to bomba z opóźnionym zapłonem

    • 29 6

  • kiedyś męzczyźni w wieku 20 lat żenili sie i brali odpowiedzialność za za rodziny a teraz?? (8)

    • 37 21

    • Fajny Chłopak. Widać, że ma poukładane w głowie. Życzę mu szczęścia.

      • 19 13

    • A teraz młodzi zakładają rodziny później lub wcale. I ok - ich prawo, społeczeństwo nie jest bytem statycznym.

      • 27 7

    • Super (1)

      Teraz stoją przed lustrem i pręźą muskuły.....tylko po co jak nie mają jaj.

      • 14 11

      • zamiast tego mają dziary,

        wszędzie gdzie się da...

        • 13 6

    • bardzo dobrze to znaczy o nowym myślącym pokoleniu mężczyzn

      widzą obecna sytuacje na świecie, prawo jakie obowiązuje w Polsce i jak są traktowani przez społeczeństwo

      • 10 6

    • (1)

      A teraz chcą pożyć, a nie siedzieć w fabryce cały dzień, a po robocie słuchać płaczu dziecka i marudzenia żony,

      • 14 7

      • płacz dziecka, marudzenie żony

        po co komu rodzina ?

        • 7 2

    • a jaką odpowiedzialnością jest nieskończenie studiów kosztem marnej pracy i płacy?

      prawda jest taka, że bez studiów praktycznie nie ma czas na godziwe zarobki... dlatego właśnie trzeba odkładać "dorosłe rodzinne" decyzje na później...
      Nie każdy musi kopać rowy...

      • 6 5

  • (1)

    We wojsku był?

    • 27 17

    • Pewnie nie. "Szef sobie śpi a na kompanii burdel" :D

      • 4 2

  • Fajni młodzi ludzie (3)

    I Karina i Paweł studiują dziennie na publicznych uczelniach. Mają chyba całkiem dobrze w głowie poukładane. I faktycznie kasy potrzebują bo warunki mają takie sobie. Będę trzymała kciuki by wyniki były uczciwe i żadne z nich nie manipulowało wynikami. Sama będę miała dylemat na kogo zagłosować.

    • 45 11

    • Roboty dorowczej jest pelno.
      Jak ktoś chce to zarobi

      • 7 2

    • No tak pedzą by załapac sie na 500 plus i 300% plus inne plusy pisowskie :) (1)

      Trzeba szybko sie ożenić i dzieciaków narobić :)

      • 9 2

      • Zazdrość?

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.