Fakty i opinie

stat

Rower Mevo w szopie zamkniętej na kłódkę

artykuł czytelnika

W otoczonej drzewami niewielkiej szopie zamkniętej na kłódkę "uwięziony" został na noc rower Mevo. Sprawa wyszła na jaw, gdy rano chciał wypożyczyć rower nasz czytelnik, pan Adam, a tylko ten pokazywał się jako jedyny dostępny w okolicy. Operator systemu zablokował konto użytkownika i nałożył na niego 300 zł kary.



Aktualizacja godz. 12:56

- Użytkownik, który w ten sposób chciał sobie "ułatwić" życie zostanie obciążony karą za niedozwolony zwrot roweru w miejscu trudno dostępnym w wysokości 300 zł. Po przeanalizowaniu przez Nextbike historii wypożyczeń tej osoby okazało się, że nie była to pierwsza tego typu sytuacja. Dlatego też dodatkowo, zostało także zablokowane konto tego użytkownika - Zespół Komunikacji Nextbike Polska.


Czy spotkałeś się z nieprawidłowym używaniem roweru Mevo?

nie, nigdy 16%
raz może dwa razy 19%
tak, wielokrotnie 65%
zakończona Łącznie głosów: 5013
Oto jego relacja:

Z rowerów Mevo korzystam często, o ile oczywiście są dostępne. Śledzę projekt od samego początku i mimo wielu niepowodzeń mocno mu kibicuję. Jak na razie nie ma jednak tylu rowerów, ile być powinno, dlatego każdy kombinuje, jak może.

Nie raz byłem świadkiem, kiedy to potencjalnie wolny rower do wypożyczenia przypinany był prywatną blokadą chociażby do balustrady. W środę rano nie zastałem roweru Mevo przypiętego prywatną blokadą, ale za to był zamknięty w... szopie. Ale od początku.

Za każdym razem, gdy się przebudzę, sprawdzam dostępność rowerów w okolicy. Na Siedlcach mamy z tym duży problem. Jednak w środę rano, w odległości ok. 500 m ode mnie, jako dostępny wyświetlał się jeden wolny rower. Choć to dość daleko, uznałem, że warto się przejść, tym bardziej, że niedawno powróciła możliwość krótkich rezerwacji.

Spacerem doszedłem do ul. Zagórnej . Według mapy dostępny rower miał znajdować się za kamienicą, w małym zagajniku. Zaskoczyło mnie to, ale pomyślałem: okej, może ktoś miał fantazję i tutaj go zostawił.

Wszedłem między drzewa, ale oprócz sterty połamanych gałęzi i zamkniętej na kłódkę szopy nic tu nie było. Pinezka na mapie uparcie wskazywała właśnie to miejsce. Podszedłem więc do okna w szopie i nawet za bardzo się nie zdziwiłem, gdy zobaczyłem rower Mevo. Zażenowany całą sytuacją zakończyłem swoje poszukiwania i poszedłem na przystanek tramwajowy.

Oczywiście spóźniłem się do pracy. Jednak liczę na to, że delikwenta, który zamknął rower w szopie na kłódkę firma Nextbike odpowiednio za to rozliczy.

Każdorazowe złamanie regulaminu niesie za sobą kary finansowe. Przypięcie roweru własną blokadą, traktowane jest jako "usunięcie niewłaściwych zabezpieczeń". Opłata dodatkowa za ten punkt w regulaminie to 200 zł. Z kolei zamknięcie roweru w szopie lub na klatce schodowej, to "Niedozwolony zwrot roweru w miejscu trudno dostępnym" kara - 300 zł.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.