Fakty i opinie

Sanepid z nową siedzibą, ale nadal bez szefa

Bez informowania i udziału mediów, za to z uroczystym przecinaniem wstęgi i wizytą głównego inspektora sanitarnego. Tak otwarto nową siedzibę Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, której budowa pochłonęła ponad 6 mln zł. Sanepid ma więc nowe miejsce do pracy, ale od ponad dwóch miesięcy - po tym, jak odwołano ze stanowiska Tomasza Augustyniaka - nie ma szefa.



Jak oceniasz to, że pomorski sanepid nadal nie ma szefa?

źle, w środku pandemii nie powinno być takich wakatów 69%
jest to dziwne, ale nie sądzę, żeby wpływało to na pracę sanepidu 16%
nie widzę w tym niczego dziwnego, lepiej czekać dłużej, ale na odpowiednią osobę 15%
zakończona Łącznie głosów: 693
Budowa nowej siedziby pomorskiego sanepidu trwała dwa lata i pochłonęła 6 194 091,50 zł. Pieniądze w całości pochodziły z budżetu wojewody pomorskiego. Trzykondygnacyjny budynek o powierzchni 1064 m kw. powstał w miejscu starego obiektu przy ul. Dębinki 4Mapka. Dotychczasowa siedziba służyła pracownikom przez 36 lat.

Czytaj też: Sanepid będzie miał nową siedzibę

Tę nową we wtorek, 30 marca, uroczyście otworzył wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Na wydarzenie przyjechał też do Gdańska Krzysztof Saczka, p.o. głównego inspektora sanitarnego. Mimo że inwestycja była duża, kosztowna i ważna, to jej zakończeniem nie pochwalono się mediom. Nie wpuszczono ich też na wczorajsze uroczyste otwarcie. Komunikat w tej sprawie pojawił się jednak po południu na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

- Inspekcja sanitarna walczy na pierwszym froncie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Dziękuję za państwa ciężką pracę. Cieszę się, że w tak nowoczesnej siedzibie będą państwo realizować swoje zadania. Również te podstawowe, gdy wrócimy do normalności - mówił podczas otwarcia nowej siedziby Krzysztof Saczka.
A wojewoda pomorski dodawał:

- Praca służb sanitarnych jest nie do przecenienia. Zwłaszcza w trudnym okresie pandemii COVID-19. Nowoczesny budynek, który dzisiaj oficjalnie oddajemy do użytku, posiada wszystko, co potrzebne jest pracownikom. Cieszę się, że inwestycję udało się zrealizować tak szybko i poprawi się komfort państwa pracy. To doskonała okazja, aby po raz kolejny podziękować państwu za ciężką, heroiczną walkę z epidemią. To dzięki wam wykonuje się tysiące testów dziennie. Państwa praca zasługuje na największy szacunek.

Co z nowym szefem sanepidu? Nie wiadomo



Nieoficjalnie wiadomo, że brak nagłaśniania otwarcia nowej siedziby wiązał się z obawami o trudne pytania ws. powołania nowego szefa sanepidu. Pomorski sanepid funkcjonuje bez oficjalnego szefa od stycznia, gdy ze stanowiska odwołano Tomasza Augustyniaka.

Augustyniak od 2015 r. był pomorskim państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym. Funkcję dyrektora pomorskiego sanepidu pełnił drugą kadencję, a do jego pracy nie było merytorycznych zastrzeżeń. Decyzja o zwolnieniu go z pracy zapadła niespodziewanie i miała mieć związek z jego sprzeciwem wobec nominacji na stanowisko powiatowego inspektora sanitarnego w Słupsku Marii Szróbki. Kobieta w ostatnim okresie była asystentką słupskiego posła PiS i jednocześnie rzecznika rządu Piotra Müllera.

Tomasz Augustyniak pomorskim sanepidem kierował od 2015 roku. W sumie przepracował tam 14 lat. Został odwołany decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego bez podania przyczyny.
Tomasz Augustyniak pomorskim sanepidem kierował od 2015 roku. W sumie przepracował tam 14 lat. Został odwołany decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego bez podania przyczyny. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Sprzeciw wobec odwołania Augustyniaka wyrazili samorządowcy: prezydenci Trójmiasta, marszałek województwa i starostowie z województwa pomorskiego. W obronie dyrektora Augustyniaka pomorscy samorządowcy wystosowali list do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Od czasu odwołania Tomasza Augustyniaka wojewódzki sanepid pozostaje bez oficjalnego szefa. Stacją kieruje Anna Obuchowska, która była zastępcą Augustyniaka. Ona też była gospodarzem wtorkowego otwarcia nowej siedziby.

Od stycznia kilkukrotnie pytaliśmy zarówno Pomorski Urząd Wojewódzki, jak i Główny Inspektorat Sanitarny, kiedy zostanie mianowany nowy szef sanepidu oraz jakie kandydatury są brane pod uwagę. Konkretnych odpowiedzi jednak brak.

"O zmianach będziemy informować po ich dokonaniu"



- Zgodnie z ustawą o Państwowej Inspekcji Sanitarnej państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego powołuje i odwołuje Główny Inspektor Sanitarny, za zgodą wojewody właściwego ze względu na siedzibę odpowiednio państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego albo państwowego granicznego inspektora sanitarnego. O zmianach kadrowych będziemy informować po ich dokonaniu - informował tylko Jan Bodnar, rzecznik GIS.
Prośby o doprecyzowanie, kiedy dokonają się wspomniane "zmiany kadrowe", pozostawały już bez odpowiedzi.

Zapytanie poselskie ws. braku szefa pomorskiego sanepidu.
Zapytanie poselskie ws. braku szefa pomorskiego sanepidu. mat.prasowe
We wtorek ponownie wysłaliśmy pytania do GIS i PUW. Zapytaliśmy, czy podczas wczorajszego spotkania wojewody z głównym inspektorem sanitarnym był poruszony temat powołania nowego szefa sanepidu, kiedy można spodziewać się decyzji w tej sprawie i dlaczego do tej pory jej nie podjęto. Czekamy na odpowiedzi, zamieścimy je w tekście, gdy tylko je otrzymamy.

Posłowie składają interpelację



29 marca gdańska posłanka Agnieszka Pomaska skierowała do premiera zapytanie poselskie ws. braku powołania nowego pomorskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Pyta w nim m.in. o to, dlaczego w szczycie pandemii koronawirusa województwo pomorskie od ponad dwóch miesięcy pozostaje bez szefa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Do jego podpisania zaprosiła wszystkich posłów - członków Pomorskiego Zespołu Parlamentarnego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (140)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »