• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Senior pracował w ogródku, stracił 140 tys. zł

Do kradzieży doszło w jednym z domów na terenie Oliwy.
Do kradzieży doszło w jednym z domów na terenie Oliwy. fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

Starszy pan wyszedł popracować w ogrodzie i zostawił otwarte drzwi do domu. Nawet nie zauważył złodziei, którzy skorzystali z okazji i wynieśli z mieszkania łup o wartości ponad 140 tys. zł.



Trzymasz w mieszkaniu gotówkę?

Zobacz wyniki (2699)
18 stycznia 85-latek z Oliwy postanowił uporządkować ogród. Praca pochłonęła go tak bardzo, że nie zauważył, jak złodzieje skorzystali z okazji i wślizgnęli się do jego mieszkania.

Przestępcy byli przy tym bardzo dyskretni podczas samej kradzieży. Nie zabrali rzeczy znajdujących się na widoku, a jedynie przeszukali mieszkanie w poszukiwaniu gotówki oraz kosztowności znajdujących się w zamknięciu. Wynieśli łupy o wartości ponad 140 tys. zł.

Sam 85-latek kradzież zauważył dopiero dwa dni później i wtedy też zgłosił wszystko policji.

Wciąż trwają poszukiwania złodziei.

Inny senior stracił kilkadziesiąt tysięcy złotych



W czwartek policjanci odebrali też zgłoszenie od innego 85-latka z Gdańska, tym razem mieszkańca Przymorza. Padł on ofiarą oszustów działających metodą "na policjanta" i stracił w ten sposób kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Do mężczyzny zadzwonili oszuści, którzy podając się za policjantów, nakłonili go do przekazania swoich oszczędności. Po pieniądze przyszedł przestępca udający funkcjonariusza policji, który zniknął zaraz po tym, jak odebrał kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Warto tu przypomnieć, jak wygląda najbardziej popularny w ostatnim czasie wariant oszustwa "na policjanta".
  • Najpierw przestępcy, dzwoniąc do swoich ofiar, podszywają się pod pracowników poczty i zdobywają adres.
  • Następnie dzwoni fałszywy policjant i prosi o pieniądze, które mają pomóc w zatrzymaniu "sprawców".
  • Bywa, że przestępcy dzwonią i wprost informują potencjalną ofiarę o nadchodzącym zagrożeniu. Sami podają się przy tym za policjantów i proszą o pomoc w ujęciu "sprawców".
  • Pieniądze mają być pozostawione we wskazanym miejscu lub przekazane fałszywemu funkcjonariuszowi, który ma je zabezpieczyć.
  • Cała sytuacja jest tak zaaranżowana, że ofiara jest przekonana o tym, że rozmawia z prawdziwymi funkcjonariuszami.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (235)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »