Fakty i opinie

stat

Spotkanie z ekshibicjonistą: bać się czy się śmiać?

felieton w trojmiasto.pl

Nasza czytelniczka poskarżyła się, że od wielu tygodni ekshibicjonista obnaża się przed kobietami w parku przy ul. Wita Stwoszazobacz na mapie Gdańska w Oliwie. Gdy zaczęłyśmy rozmawiać o tym w redakcji, okazało się, że prawie każda z nas miała pecha znaleźć się w takiej sytuacji. Co mnie zaskoczyło, każda z nas zareagowała na to inaczej.



Jedna zawstydziła się i udawała, że nic nie widzi, bo wolała nie zwracać na siebie uwagi. Inna (szła wtedy z koleżanką) głośno wybuchnęła nerwowym śmiechem. Kolejna zaczęła wyzywać półnagiego mężczyznę od zboczeńców i grozić wezwaniem policji. Jeszcze inna przestraszyła się i uciekła. Potem długo unikała "skażonego" miejsca.

Moje pierwsze zaskoczenie? Takie doświadczenie przeżyła większość koleżanek. Niektóre nawet po kilka razy. Gdzie? W bardzo różnych miejscach: na ulicy, w parku, na plaży, na siłowni, pod kościołem, w autobusie i pociągu, jadącego na rowerze (tak, to jest możliwe) i kierującego autem, w drodze do szkoły i pracy, ukrywającego się w krzakach i stojącego w centrum miasta.

Byli różni: młodzi i starzy, zadbani i wyglądem przypominający pana stacjonującego pod budką z piwem.

Łączyło ich jedno: obnażali się i masturbowali na oczach kobiet.

Nie skupiam się kwestii zdrowia psychicznego tych mężczyzn, bo to zagadnienie dla psychiatrów i seksuologów. Choć to zachowanie uznawane powszechnie za nienormalne, można odnieść wrażenie, że kobiety coraz rzadziej reagują na nie lękiem.

Choć trzeba przyznać, że wszystko zależy od okoliczności, w których spotykamy ekshibicjonistę.

Z relacji koleżanek wynika, że ci mężczyźni często czekają na swoje ofiary w godzinach porannych i wieczornych, bo właśnie wtedy ruch na ulicach jest najmniejszy. Napastnicy zazwyczaj polują na samotne dziewczyny, rzadziej na te idące w grupie lub w towarzystwie innego mężczyzny.

I o ile takie spotkanie na ul. Długiej w biały dzień nie wywołałoby u mnie paniki, to po zmierzchu mogłoby mnie już poważnie przestraszyć (wspomniana czytelniczka po kilku takich spotkaniach zaczęła chodzić do pracy z gazem pieprzowym). Bo nigdy nie wiadomo, czy mężczyzna "tylko" się masturbuje i podnieca patrzącą na niego kobietą, czy jest w stanie posunąć się do gwałtu.

Sama pamiętam, gdy kilka lat temu, podczas spaceru z psem o świcie, natknęłam się na ekshibicjonistę, który miał na sobie tylko płaszcz. Dookoła nikogo, cisza, wszyscy śpią. Minęłam go możliwie szybko, ale co by było, gdyby nagle zaczął mnie gonić? Czy dziś też bym się z tego śmiała?

Z drugiej strony, kobiety są coraz bardziej odważne. Część z nich wie, że najlepiej w ogóle nie reagować na widok ekshibicjonisty, bo często właśnie to go najbardziej ekscytuje. Niektóre krzyczą, próbując zwrócić uwagę przechodniów, jeszcze inne od razu dzwonią na policję albo... kręcą film komórką, który może pomóc namierzyć sprawcę.

Dzisiejsza dyskusja w pracy była głośna, dziewczyny opowiadały swoje historie, wszystkie miały wspólnego "bohatera". Koledzy raczej milczeli, ale jeden słusznie zauważył, że nie widział i nie słyszał nigdy o obnażającej się publicznie kobiecie. No chyba, że w celach politycznych albo artystycznych... (Uwaga, obie strony zawierają wizerunki nagich osób)

Opinie (305) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.