Tańczące myszki na Długiej

Trzy lata temu spacerując po ul. Długiej z moimi dziećmi zatrzymaliśmy się przy tańczących, papierowych myszkach. Grało radio i myszki podskakiwały w rytm melodii. Moje dzieci były zachwycone. Pan przekonywał nas, że myszki tańczą same. Trzeba je tylko namagnetyzować o głośnik (zaprezentował jak to się robi) i myszki tańczą. Zabawka kosztowała 10 zł.

Po przyjściu do domu okazało się, że wcale myszki nie tańczą, że żadne magnetyzowanie nic nie daje. Do zapakowanej "zabawki" dołączona była instrukcja tłumacząca, że papierowe figurki trzeba umocować na sznureczku do radia itd. Mój synek bardzo się zdenerwował. Ze złości podarł i wyrzucił myszki. Odreagował w ten sposób swoją (zupełnie słuszną) złość. Zostaliśmy po prostu oszukani.

Ktoś może zapytać: cóż takiego?, 10 zł to nie majątek. Ale przyznam szczerze, że krew mnie zalewa, gdy co roku widzę tych panów sprzedających tańczące myszki. Gdy stanę i przysłuchuję się jak mamią ludzi i kłamią, to mam ochotę powiedzieć coś bardzo bardzo brzydkiego. Oczywiście, gdy dochodzi do zapłaty, włączam się i informuję, że to jest oszustwo, żeby nie kupować tej zabawki. Mówię, że myszki tańczą na sznurku. Sprzedający pan z rozbrajającą szczerością przyznaje: "tak, myszki tańczą na sznurku". Potencjalny kupujący zmieszany się wycofuje, ja wzruszam ramionami i odchodzę, a sprzedaż idzie na całego dalej. Oszukiwane są dzieci z kolonii, rodzice z małymi dziećmi, babcie chcące zrobić niespodziankę wnuczkom...

Nikt na policję nie pójdzie bo po pierwsze kwota jest mała, a po drugie sprzedawca się wyprze że oszukał klienta. A przecież nikt nie kupiłby za 10 zł papierowych figurek!!! Płacimy za to, że one są tak zrobione, że tańczą. Tak więc w centrum miasta od kilku lat stoją sobie bezczelnie panowie i okradają ludzi bogacąc się na naszej - niestety - naiwności.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (58) 3 zablokowane

  • no tak, moim dzieciom też się myszki podobały, ale zadowoliły się samym popatrzeniem, bo samodzielny taniec bez wspomagania papierowych myszek na nóżkach z niteczek wydał mi sie mało prawdopodobny

    • 3 0

  • w terminalu promowym w nowym porcie też oszukują

    od lat widuję tam panów, którzy oferują wymianę obcych walut na złote, a gdy ktoś się zdecyduje, to po fakcie zorientuje się, że zamiast pliku banknotów otrzymał plik pociętych gazet, policja, prokuratura, ani polferries nic z tym nie robią - jak może tak być? i jaką to robi reklamę Polsce dla przyjeżdżających z północy turystów?

    • 3 1

  • złodzieje

    oszuści i złodzieje

    • 0 1

  • najgorsze świństwo

    to oszukiwanie dzieci i zarabianie na dzieciecej naiwnosci.

    • 2 1

  • super

    fajny pomysł na dorobienie pieniedzy.Dzieci i tak za rok zapomną.

    • 0 2

  • mógłbym ten artykuł zacząć inaczej
    50 lat temu mój ojciec kupił mi na odpuście w oliwie drewnianego motyla na kółkach i z kijem do trzymania
    kiedy sie toto pchało po glebie ptok machał skrzydłami i klekotał:)
    po przyjściu do domu ptak przestał klekotać
    nie wiem ile dał ojciec za ptoka i sie nie dowiem, ale bardzo chiałbym wiedziec o czym jest ten artykuł??
    o dzieciach myszkach czy nieuczciwości sprzedawców?

    • 0 2

  • NAIWNOSC LUDZKA NIE ZNA GRANIC

    To prawda ze dzieci sa ozukiwani i brana gora naiwnosc ludza ale z drugiej strony kiedy sie przechodzi obok panow ktorzy sprzedaja owe myszki stajemy i patrzymy na nie i czy naprawde kazdy byl tak zafascynowany ze nie zobaczyl tej zylki przyczepionej do kolumny? Przeciez to widac mimo wsyztsko golym okiem,a panowie sprzedajac fakt faktem powinni informowac ze jest zylka i ze sie ja przyczepia a nie tylko "magnetyzuje myszki i stawia a one skacza bo to nie prawda!" Ludzie naprawde nie pokazujcie swojej naiwnosci-czasami rodzice czy dziadkowie sa bardziej naiwni niz ich dzieci, wnuki!

    • 2 0

  • gallux toc to z ciebie juz stary kon.

    Mnie denerwuje jedynie to, ze ci sprzedawcy od siedmiu
    bolesci wrecz wciskaja te g... dziecia w raczeta, a rodzica
    przewaznie trudno odmowic.

    • 0 1

  • W sumie racja Gallux

    Po co się rozpisywać o czymś co można opowiadać koleżankom przy kawie.
    Czemu ludzie są tacy naiwni i kupują tandetę od sprzedawców ulicznych?
    Nawet gdybym miał dziecko powiedziałbym mu, że to zwykły bubel i niestety nie kupimy.
    Po co się ma potem rozczarować?

    Ale naiwniaków ci u nas pod dostatkiem.
    Do Kozienic przyjeżdżają co lato na 2 tygodnie Białorusini i urządzają sobie na osiedlach mini-targowiska gdzie też sprzedają różny kicz.
    Aż dziw bierze, że ludzie to kupują.
    Tydzień temu jak byłem, widziałem faceta z radiem.
    Życzę miłego i długiego użytkowania :))

    • 2 1

  • młynarski już śpiewał
    "ludzie to kupią
    ludzie to lubią
    byle na chama
    byle w tłoku
    byle głupio"

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.