Fakty i opinie

stat

Trwa burzenie kolejnego postoczniowego budynku

Rozbiórkę tzw. hali rurowni planowano pierwotnie rozpocząć w piątek wieczorem. Wówczas jednak zorganizowano spotkanie-manifestację przeciwko dalszym wyburzeniom na terenach postoczniowych. Terenu strzegli ochroniarze, którzy wpuszczali jedynie osoby z przepustkami.


Dokładnie w 33. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego rozpoczęto rozbiórkę kolejnej, czwartej już w tym miesiącu, hali na terenach postoczniowych. Dokonano tego mimo protestów działaczy społecznych, którzy apelowali o zachowanie unikalnej architektury tego obszaru.



Rozbiórkę hali rurowni rozpoczęto ostatecznie w sobotę. Kilkaset metrów dalej trwały w tym czasie obchody 33. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
Rozbiórkę hali rurowni rozpoczęto ostatecznie w sobotę. Kilkaset metrów dalej trwały w tym czasie obchody 33. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. fot. Michał/czytelnik Trojmiasto.pl
Film z 2010 r. Burzenie murali i budynków przy ul. Jana z Kolna.

Film z 2010 r. Burzenie murali i budynków przy ul. Jana z Kolna.

Film z 2012 r. Rozbiórka budynku tzw. wzorcowni.

Film z 2012 r. Rozbiórka budynku tzw. wzorcowni.

Film z 2013 r. Prezentacja wizji zabudowy terenów <a href='https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Mlode-Miasto-w318.html' class='parse-link' title='Młode Miasto'>Młodego Miasta</a>, będących własnością BPTO.

Film z 2013 r. Prezentacja wizji zabudowy terenów Młodego Miasta, będących własnością BPTO.

Czy budynki postoczniowe powinny być wpisane do rejestru zabytków?

tak, wszystkie bez wyjątku, za dużo ich już straciliśmy 32%
tak, ale wyłącznie te cenne i ważne dla historii 30%
nie, to stare, wysłużone hale przemysłowe, które są zbędne 25%
nie, niech właściciele tych terenów decydują o ich dalszym losie 13%
zakończona Łącznie głosów: 1555
W piątek późnym wieczorem ok. 20 miejskich aktywistów spotkało się przy ul. Nowej Wałowej, aby symbolicznie wyrazić sprzeciw wobec kolejnych wyburzeń na terenach postoczniowych. To właśnie w piątek wieczór planowano pierwotnie zrównać z ziemią tzw. halę rurowni zobacz na mapie Gdańska.

I choć na terenie przyległym do hali już w piątek pojawił się sprzęt budowlany, to rozbiórkę przesunięto na kolejny dzień, będący 33. rocznicą ogłoszenia stanu wojennego. Gdy prawdziwy świadek wydarzeń sprzed lat zaczął znikać z krajobrazu miasta, zaledwie kilkaset metrów dalej, przy sali BHP, dla najmłodszych przygotowano niewielką inscenizację tamtych wydarzeń.

- Jesteśmy chyba ostatnim pokoleniem, które może doświadczyć tego krajobrazu kulturowego, atmosfery miejsca i jego autentyzmu. Tracimy ten skarb niemalże co dnia. Mam nadzieję, że głos społeczny oraz media przyczynią się do powstrzymania tego szaleństwa wyburzeń - mówi Tomasz Korzeniowski, prezes gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Działania przeciwko wyburzeniom nie ograniczają się jednak wyłącznie do protestów w deszczu i mrozie przed budynkami postoczniowymi. Jeszcze w piątek Towarzystwo Opieki nad Zabytkami o. Gdańsk skierowało pismo do Prokuratora Generalnego w sprawie podjęcia działań dot. wyburzeń na terenie dawnej stoczni.

Czytaj też: Kolejne budynki stoczni burzone. Na razie nic nie powstanie w ich miejsce
Rozbiórka dwóch kolejnych budynków postoczniowych

Pismo to efekt braku reakcji na wcześniejsze liczne apele do różnych instytucji. Wcześniej kierowano pisma m.in. do Ministerstwa Kultury, wojewody pomorskiego (jako zwierzchnika lokalnego konserwatora zabytków) oraz konserwatora zabytków.

- Ignorowanie interesu publicznego, społecznego jest nie do zaakceptowania. Może kolejny rząd, pani Ewy Kopacz, wreszcie zdecyduje się na podjęcie działań. Żałuję, że pan Donald Tusk, jako rodowity gdańszczanin, kochający zabytki, nie zareagował na nasze apele - dodaje Korzeniowski.

Czytaj też: Wyburzenie budynku dawnej Wzorcowni
Znika kolejny stoczniowy budynek. Przygotowania pod Nową Wałową

Oprócz natychmiastowego podjęcia działań przez urząd konserwatora, w tym bezzwłoczne objecie ochroną budynków na tym obszarze, miejscy działacze chcą doprowadzić do stworzenia nowego planu zagospodarowania, który dokładnie chroniłby budynki oraz elementy istniejącej wciąż infrastruktury stoczniowej. Obecnie obowiązujący plan, liczy już dziesięć lat. Powstawał w innej atmosferze oraz światopoglądzie na kwestie urbanistyki i dbania o dziedzictwo kulturowe.

- Gdy rok temu profesjonalne służby przystąpiły do sporządzania ewidencji budynków, mieliśmy nadzieję, że będzie to pewnego rodzaju umowa społeczna. Zaufaliśmy Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków, że zrobi wszystko, aby nie dopuścić do wyburzenia takich hal, jak ta. Ostatnie wyburzenia pokazują, że my możemy mieć nadzieję, a inwestorzy i tak robią swoje - ubolewa Lidia Makowska, działaczka społeczna.

Czytaj też: Stoczniowe zabytki doczekają się dokumentacji
Stoczniowe żurawie i urządzenia wreszcie pod ochroną konserwatora

Wyburzenie tzw. hali rurowni to już czwarta rozbiórka w tym miesiącu. Osoby zrzeszone w akcji "NIE dla burzenia Stoczni Gdańskiej" wymieniają wyburzone wcześniej budynki: kompresowni (w dniach 3-5 grudnia br.), magazynu farb (6 grudnia br.) oraz warsztatów spawalniczych (w dniach 6-9 grudnia br.). Zleceniodawcami prac rozbiórkowych byli właściciele tych terenów - Drewnica Development oraz BPTO.

- Uważam, że trzeba wskrzesić w mieście wielką debatę na temat tych terenów. Wytłumaczyć, co tutaj właściwie się dzieje i wrócić do podstawowych rozmów o przyszłości tego miejsca - apeluje Michał Szlaga, trójmiejski fotograf, autor albumu z bogatą fotorelacją z rozbiórek budynków postoczniowych.

Czytaj też: Młode Miasto: czy i kiedy wizje staną się rzeczywistością?
Sprawdziliśmy, co powstanie w sąsiedztwie ECS
Młode Miasto jednak bez wieżowców?

Zobacz ECS i okolice z perspektywy żurawia. Ujęcia wykonano w marcu br.

Opinie (271) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.