• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Turyści złamali zakaz wstępu do rezerwatu Mewia Łacha

Przeszli przez szlaban i płot z zakazem wstępu i informacją o siedlisku ptaków, po czym zaczęli robić sobie zdjęcia z wziętym na ręce ptakiem. Dwoje turystów weszło do zamkniętej części rezerwatu Mewia Łacha po wschodniej stronie ujścia Wisły.



Całą sytuację udało się nagrać państwu Sawickim, którzy znajdowali się po drugiej strony Wisły, w Świbnie.

Na filmie widać kobietę i mężczyznę, którzy bez zawahania omijają kolejne szlabany, płoty i tablice zakazujące wchodzenia na zamkniętą część rezerwatu w jego wschodniej części, w Mikoszewie.Mapka

W pewnym momencie kobieta zabiera z piasku młodego ptaka, ohara, i pozuje z nim do zdjęcia.

Wideo zostało pierwotnie opublikowane na fanpage'u Chronimy Naturę na Wybrzeżu - Grupa Badawcza Ptaków Wodnych "Kuling" i szybko rozeszło się po internecie.

- Widać, że ptak był w złej formie, ponieważ nie miał siły uciekać - czytamy na stronie grupy Kuling. - Wczoraj niestety został znaleziony już martwy. Poziom ignorancji i braku poszanowania dla zwierząt osiągnął już chyba szczyt. Cały incydent miał miejsce wieczorem. Zdjęcia zostały zrobione z drugiej strony Wisły. Wściekłość na niemoc i brak możliwości szybkiej reakcji służb była ogromna; po zgłoszeniu policja wodna przypływa po 45-50 minutach.
O zakazie wstępu na teren Mewiej Łachy informują dobrze widoczne tablice.
O zakazie wstępu na teren Mewiej Łachy informują dobrze widoczne tablice. fot. galeria Trojmiasto.pl

Foki wygrzewają się w rezerwacie Mewia Łacha. To jedno z ich ulubionych miejsc



- Policjanci z Komisariatu Wodnego Policji w Gdańsku nie otrzymali zgłoszenia w tej sprawie, ale zabezpieczyliśmy już materiał filmowy, który został opublikowany na portalu społecznościowym przez Grupę Badawcza Ptaków Wodnych "Kuling" - mówi st. asp. Karina Kamińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Będziemy wyjaśniali okoliczności tego zdarzenia i prowadzili w tej sprawie czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. Wszystkie osoby, które rozpoznają osoby uwiecznione na filmie, prosimy o kontakt z policjantami z Gdańska. Pamiętajmy, że w rezerwatach obowiązują ograniczenia i zakazy służące ochronie przyrody i są one wymienione w art. 15 ustawy o ochronie przyrody.
Jak zachowywać się w rezerwacie?
We wszystkich rezerwatach przyrody obowiązują ścisłe zakazy, określone w ustawie o ochronie przyrody. Na terenie rezerwatów przyrody zabrania się pod groźbą aresztu lub grzywny, między innymi:
- poruszania się poza drogami oznakowanymi jako udostępnione dla ruchu pieszego,
- ruchu pojazdów mechanicznych,
- biwakowania, wzniecania ognia, zakłócania ciszy,
- zanieczyszczania terenu, wody i powietrza,
- zrywania, niszczenia lub uszkadzania roślin, zbioru owoców, nasion i grzybów,
- polowania, łowienia ryb, chwytania, płoszenia i zabijania zwierząt, niszczenia ich legowisk i gniazd, wybierania jaj,
- wprowadzania psów.


W rezerwacie musi być spokój



Rezerwat przyrody Mewia Łacha na Wyspie Sobieszewskiej jest siedliskiem wielu gatunków ptaków, które w założeniu właśnie tutaj mają mieć możliwość bezpiecznego życia i rozmnażania się.

Rezerwat powstał w 1991 roku, a od kilkunastu lat znajduje się pod opieką Grupy Badawczej Ptaków Wodnych "Kuling", która zrealizowała tam m.in. projekt "Podziel się plażą". Polegał on głównie na szerzeniu świadomości dotyczącej potrzeby zapewnienia ptakom odpowiednich, tj. spokojnych warunków do życia.

Mewia Łacha jest uznawana za ostoję ptaków o randze europejskiej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (439)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »