Uniformy dla kierowców gdańskiej komunikacji
Bawełniane błękitne koszule z haftem i granatowe krawaty dla panów oraz apaszki dla pań - tak będą wyglądać od przyszłego roku pracownicy GAiT prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej.
W przyszłym roku motorniczowie i kierowcy zatrudnieni w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje będą prowadzić pojazdy w jednolitych uniformach: błękitnych koszulach z haftem oraz granatowych krawatach (panowie) i apaszkach w tym samym kolorze (panie). Co ciekawe, jeszcze pół roku temu władze Gdańska twierdziły, że to zbyt kosztowny pomysł. Do zmiany zdania skłoniła ich interpelacja jednego z radnych oraz pozytywne doświadczenia z innych miast, gdzie kierowcy jeżdżą w jednolitych strojach.
Każdy z kierowców i motorniczych otrzyma od firmy pięć koszul i po jednym krawacie lub apaszce.
Pół roku temu nie było takich planów
To dość zaskakujący zwrot, bo jeszcze kilka miesięcy temu w tej samej sprawie interpelację złożył radny Łukasz Bejm.
Wówczas miasto tłumaczyło, że obowiązkiem każdego kierowcy i motorniczego jest schludny i estetyczny strój, ale pracownicy mają dbać o niego we własnym zakresie.
Kierowcy GAiT w krótkich spodenkach nie pojadą
Urzędnicy tłumaczyli, że nie zamierzają zmieniać tych zasad ze względu na wysokie koszty, jakie pociągnęłoby za sobą wprowadzenie jednolitych strojów, a więc zakup "umundurowania" dla wszystkich zatrudnionych kierowców i motorniczych.
- Wprowadzenie w życie ubioru korporacyjnego dla wszystkich osób prowadzących pojazdy komunikacji miejskiej w Gdańsku było rozważane kilka lat temu, jednak z uwagi na wysokie koszty prace wstrzymano - tłumaczył pod koniec lipca wiceprezydent Borawski.
Podwyżek cen biletów nie będzie
Uniformy kojarzą się z osobami będącymi na służbie
Co się stało, że pół roku później miasto jednak zmieniło zdanie i zdecydowało się na konfekcyjną rewolucję?
- To właśnie ta interpelacja przyczyniła się do tego, aby jeszcze raz przyjrzeć się sprawie i przemyśleć temat. Do zmiany decyzji przyczyniły się również pozytywne opinie docierające do nas z innych miast, gdzie pasażerowie odbierają wizerunek prowadzących pojazdy bardzo pozytywnie, a jednocześnie jednolite uniformy kojarzą się z osobami będącymi "na służbie", co przedkłada się na większy respekt i bezpieczeństwo - tłumaczy Borawski.
Jak ustaliliśmy, to oddolna inicjatywa spółki GAiT. Koszty zakupu koszul, krawatów i apaszek nie są jeszcze znane. Poznamy je, gdy przewoźnik rozstrzygnie w tej sprawie postępowanie - prawdopodobnie w formule zapytania ofertowego.
W przyszłym roku Gdańsk na funkcjonowanie komunikacji miejskiej przeznaczy 35 mln zł więcej niż w 2021 r.
