• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

"Wędrujące" progi zwalniające. Czemu nie są bardziej trwałe?

Maciej Naskręt
14 października 2015 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (229)
  • Przemieszczający się próg zwalniający na ul. Wilanowskiej przy dyskoncie Carrefour.
  • Uszkodzony próg zwalniający na ul. Wilanowskiej.
  • Jezdnia, na której do niedawna zamontowany był gumowy próg zwalniający.
  • Próg zwalniający po naprawie na ul. Wilanowskiej - wysokość osiedla Pogodne.

Kierowcy narzekają, że zamontowane dwa lata temu na ul. Wilanowskiej w Gdańskuzobacz na mapie Gdańska progi zwalniające przesuwają się po ulicy. Nie jest to zamierzone działanie inżynierów ruchu, a efekt zużycia ich mocowania w jezdni. Urzędnicy z ZDiZ w Gdańsku testują rozwiązanie, które ma zaradzić wędrowaniu progów.



Czy w twojej dzielnicy są progi zwalniające?

Od początku dekady na ulicach Gdańska montowane są gumowe progi zwalniające. Pojawiają się one szczególnie tam, gdzie trzeba spowolnić prędkość pojazdów, a także poprawić bezpieczeństwo pieszych. Wspomniane progi przytwierdzane są do jezdni za pomocą kotw. Idea omawianych progów przyszła do Polski z Europy Zachodniej. Producent tego rozwiązania robił najpierw progi dla Holendrów, a później przeprowadził atesty i wprowadził produkt na polski rynek.

Sęk w tym, że konstrukcja jezdni czasem nie pozwala na trwałe ich zamocowanie. Dlatego z upływem czasu progi zaczynają się przesuwać - potrafią pokonać spore odległości pod kołami samochodów. Tak się dzieje chociażby na ul. Wilanowskiej w Gdańsku. Jednego dnia gumowy próg zwalniający pod wpływem przejeżdżających aut przesunął się o 20 m, a innym razem w innym miejscu obrócił się o 90 stopni.

Mocowanie progów niszczy nawierzchnię

Co gorsze jednak, taki wątpliwy montaż drogi uszkadza nawierzchnię jezdni. Dlaczego?

- Nikt nie bierze pod uwagę faktu, że pojazdy najeżdżając na spowalniacz uwalniają ogromną energię działającą w poziomie, co powoduje wyrywanie ze słabej jakości drogi śrub mocujących, następnie ich gięcie w kierunku jazdy, co degraduje nawierzchnię wzdłuż kierunku jazdy. Po takim wyrwaniu pojawia się ekipa naprawcza i co robi? Ano wkręca następne śruby obok tych, gdzie już nie można nic zamocować, i do tego wystające - mówi Marek Pniewski, czytelnik Trojmiasto.pl.
- Obserwując pozostałe progi na ul. Wileńskiej mogę śmiało stwierdzić, że większość ulegnie wyrwaniu, jezdnia będzie zniszczona tak, że trzeba będzie wykonać jej remont generalny - dodaje.
Zdaniem mieszkańców rozwiązaniem tego byłoby usunięcie gumowego progu i zastąpienie go progiem wykonanym z kostki betonowej.

Drogowcy zastosują nowy rodzaj mocowania?

Zdaniem Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku progi na ul. Wilanowskiej montowane były w 2013 roku i dopiero teraz śruby uległy uszkodzeniu.

- Zlecone już zostały oględziny i naprawa. Progi mają oczywiście wszystkie wymagane i odpowiednie dla nich atesty. Progi montowane w tegorocznym etapie uspokajania ruchu są już mocowane dodatkowo na kotwę chemiczną - to nowość - będziemy obserwować, jak się zachowują - wyjaśnia Katarzyna Kaczmarek, rzecznik prasowy ZDiZ w Gdańsku.
Niewykluczone, że wspomniane kotwy drogowcy wykorzystają też na ul. Wilanowskiej.

Miejsca

Opinie (229) 1 zablokowana

  • (15)

    Nie tylko na wilanowskiej jest taki problem.

    • 104 4

    • Myśliwska (6)

      Co chwilę te progi są powyrywane przez zapiedzielające autobusy ZKM.
      Super za to są te z kostki na nowym odcinku Myśliwskiej - nie są też tak niewygodne w pokonywaniu.

      • 25 3

      • (1)

        To ograniczenie (30) to nie dotyczy autobusów, co widzi każdy mieszkaniec Myśliwskiej i okolic. A progi to one biorą "między koła". Jak kierowca wceluje idealnie oczywiście.

        • 20 0

        • Taki był zamysł - by autobusy nie podskakiwały na progach wraz ze stojącymi paseżarami.

          Ale ograniczenie prędkości dotyczy wszystkich.

          • 4 0

      • Eksperyment z prędkościa najazdową (3)

        Proponuję kierowcom wykonać eksperyment z prędkością najazdową na próg zwalniający (te gumowe na Myśliwskiej) - raz przejechać przez próg z prędkością 30 km/h, a drugim razem z prędkością 50 km/h, a następnie ocenić, który sposób pokonywania progów jest mniej dotkliwy dla kierowcy.
        Wniosek nasuwa się sam - im większa prędkość, tym pokonywanie progu mniej dotkliwe.

        Uwaga: dotyczy tylko tych progów na Myśliwskiej, które są już mocno wyeksploatowane, na innych progach można uszkodzić zawieszenie.

        W razie uszkodzenia pojazdu na progu zwalniającym można wystąpić o odszkodowanie, gdyż większość progów jest zamontowana niezgodnie z przepisami:

        "Przepisy dokładnie określają na jakich drogach mogą zostać rozmieszczone progi zwalniające, w jakiej odległość od skrzyżowania (nie bliżej niż 40 m), od przejścia dla pieszych (nie bliżej niż 30 m o ile na progu nie są namalowane pasy), czy mogą być instalowane seryjnie (mogą w ilości nie mniejszej niż 3 sztuki) oraz jak powinny być oznakowane (znak w odległości od 15 do 20 m od progu)."

        • 4 1

        • Jestem młodą kobietą, i na chwilę obecną jeżdżę starym fiatem bravą z 2000r z silnikiem 1.2 pb - bo na takie auto było mnie stać i stać mnie też na jego naprawy i nowe części - co prawda samochód mam bardzo zadbany i mechanicznie i lakierniczo co nie zmienia faktu że jest to bardzo stare auto i mimo że ma całkowicie nowe zawieszenie to najazd na taki próg z prędkością nawet 20km/h daje się bardzo mocno odczuć jest bardzo nieprzyjemnie a auto same w sobie również źle to znosi - prawdę mówiąc wyhamowuje przed progiem do około 15km/h i z taką prędkością mogę w miarę rozsądnie przejechać taki próg - aut takich jak moje jest sporo na drogach bo ludzi nie stać na nowe samochody a stare słabo sobie radzą z takimi przeszkodami - zdecydowanie wolę długie betonowe progi, na które samochód wjeżdża całkowicie 4 kołami są dużo przyjemniejsze odczuciu kierowcy czy pasażera.

          • 0 1

        • Próg zwalniający za przejściem dla pieszych (1)

          na ul. Szczęśliwej koło Decathlonu na trasie do stacji pkm Kiełpinek jest prawdziwą zagadką. Co wykonawcy tego mieli na myśli... Jakie przepisy? O czyje bezpieczeństwo zadbali? : )

          • 0 1

          • Przepisy są takie, że zabrania się montowania progów zwalniajacych w odległości mniejszej ni 10 metrów od przejścia dla pieszych.
            Coś kiedyś nastret pisał, że w chyba w Szwecji maja tak zbudowane przejścia. Owszem - przejścia wyniesione, które w Polsce są dozwolone.
            Niestety, nastet wstawił prezentacje a nikomu nie chciało się jej przejrzec i uznali, że progi są poprawnie montowane. A czy wydłuża drogę hamowania? Oczywiście!

            • 0 1

    • Kartuski tez (2)

      • 1 0

      • Na Porębskiego tez było już kilka napraw (1)

        • 0 2

        • Jabłoniowa

          teź

          • 2 1

    • Zdemontować progi!!

      zarabia na nich tylko lobby producentów części samochodowych i warsztatowcy.

      • 17 6

    • Bezpieczeństwo? (2)

      Widzę, że wszyscy tutaj piszą o jakości progów a nie o bezpieczeństwie, z myślną czego zbudowane zostały progi. Czy taki próg nie wydłuża drogi hamowania?

      • 5 9

      • (1)

        prog wydluza droge hamowania ???? hahahah
        podpowiem - im szybciej jedziesz tym dluzsza droga hamowania

        • 4 1

        • A ją myślałem, że znaczenie ma przyczepność... Kurde, muszę chyba mojego instruktora pouczyc!

          • 0 2

    • To nie jest problem!

      Problem jest w tym że to supermarket, a nie dyskont... : (

      • 1 1

  • (4)

    Kotwa chemiczna predzej czy pozniej pod wplywem aut zacznie pekac i sruby ponownie beda wychodzic z jezdni.

    • 32 5

    • ten prog na foto jest chyba tzw. progiem wyspowym '' (1)

      i to chyba najdrozszym ! . Takie progi sa marne gdyz z gumy i kto ogolnie wymysla progi z gumy ? to nonsens bo progi musza byc ciezkie i stabilne a nie gumowe .

      • 3 5

      • Slowo "najdrozszym" jest odpowiedzia.

        Oj jakies biuro antykorupcyjne powinno te zamowienia na progi przetrzepac. 90% z nich nie ma sensu, sa stawiane chyba tylko dlatego, zeby faktury sie zgadzaly.

        • 15 1

    • Kotwa

      Kotwa chemiczna doskonale utrzymuje śrubę w marnym podłożu ale tworzy twarde i sztywne połączenie, co w tym przypadku jest niewskazane (wstrząsy, drgania, wibracje powodowane przez pojazdy) i będzie powodować pękanie żywicy i jeszcze szybsze zniszczenie mocowania.

      • 1 0

    • Nie progi są problemem tylko nawierzchnia

      To może panowie urzędnicy dusigrosze którzy pieniążki za realizację droższej nawierzchni biorą do kieszeni a zlecają marną jakościowo nawierzchnię w końcu trafią do biura antykorupcyjnego a nawierzchnia zostanie wykonana w dobrej jakości?

      • 1 0

  • nadmierna ilość progów zwalniających to wymysł lewaków......i to bez prawa jazdy (12)

    ......dla przypomnienia liczba urzędników w PL to ponad 700tyś (tych na etacie+zlecenie)....... tylko współczuć małym i średnim przedsiębiorcom w PL

    • 185 67

    • W Gdańsku nastąpił wysyp progów, ciekawe kto z ich dostawców jest kuzynem / szwagrem / znajomym itp. kogoś z ZDIZ/władz miasta.

      • 58 10

    • 14.10. Dzisiaj wolne.

      • 4 4

    • (1)

      z mojego lewackiego doświadczenia wynika, że to raczej idee prawackich dziuń co cały dzień pytle, piłowanie pazurów i piaskownica z bachorem (jeśli aż tak daleko się jej chce wyjść). więc żeby bachora za szybko nie rozmazało (za głupi jest by patrzeć przed siebie) - bo to jedyna rzecz która powstrzymuje dariusza, jego opiekuna prawnego - trzeba nastawiać progów!

      • 18 32

      • Jak Cie konkubent macocha brał w kapownik pod osłoną nocy a potem mu calypso kakaowe robiłeś, to też byłeś taki mądry trolu gimnazjalny ?

        • 7 7

    • nadmierna ilość progów to nie wymysł lewaków, ale idiotów (6)

      co do braku prawa jazdy - pełna zgoda.

      W żadnym z moich BMW nie byłam w stanie przejeżdżać przez progi z przepisową prędkością. Zawsze musiałam zwalniać do zera. Cóż - kierowcy traktorów, terenówek i innych samochodów do jazdy po polu mają pod tym względem lżej. Normalne, eleganckie samochody są do miasta i na autostradę, przez to mają NISKIE zawieszenie.

      • 19 20

      • Może w BMW masz zamontowane złe amory? (1)

        Albo BMW przereklamowane... A może pora kupić SUVa BMW? Ach, zapomniałem, przecież SUVy BMW tanieją wolniej od tych "normalnych" BM-ek

        • 7 10

        • Niemiec z pewnością płakał

          • 9 0

      • zwolniła do zera...

        i tak stała, a co!

        • 11 1

      • Trzeba było ciągnąć mocniej

        To by ci misio Xa kupił.

        • 6 1

      • Niskie = nienormatywne

        Progi są projektowane do zwykłych samochodów.

        poza tym znaki pokazują maksymalną prędkość a nie zalecaną.

        • 7 1

      • "Zwalniam do zera" kobieca logika :D

        • 3 0

    • odpowiedzialność zbiorowa za kilku wariatów

      Progi to pójście na łatwiznę i stosowanie odpowiedzialności zbiorowej bo uderza we wszystkich kierowców nawet tych którzy normalnie jeżdżą po ulicach (przez progi w większości nie da się przejechać 20km/h bez uszkodzenia samochodu). Nie powinno tego być.

      Jest oczywiście pewien procent kierowców-wariatów, na których progi wymuszają ustępowanie pieszym na przejściu, ale powinno to być inaczej rozwiązane (choćby fotoradar ustawiony na 20km/h)

      • 13 5

  • Progi zwalniajace musza byc dodatkowo malowane farba odblaskowa ! (16)

    Aby byly trwale nie moga podlegac odksztalceniom i drganiom podczas przejazdu wiec musza byc raczej konstrukcja ciezka ,sztywna nawet odlane z betonu. One odpadaja gdyz to jak widac badz blaszane badz blaszano gumowe czy gumowe a takie zawsze beda kola samocjhodow szczegolnie ciezarowych powoli sila '' wyrywac ''. Odlac element z betonu i wtedy wytrzyma dluzej . Kazdy material poza betonem kola samochodow jakby '' wyciagaja '' przejezdzajac i to jest powod ze to sie wyrywa.Sruby mocujace i dodatkowe bolce musza rowniez byc o wiekszej srednicy . Wazny jest tez ksztalt aby byl bardziej kulisty gdyz samochod najezdzajac '' ciagnie '' taki element i zjezdzajac go rowniez ''spycha '' .

    • 36 19

    • te progi musza byc tez inaczej zabezpieczone. (2)

      Musza byc mocowane lecz dodatkowo musi byc specjalna listwa przed i za progiem aby nie mial mozliwosci sie przesuwac badz to do przodu badz do tylu. Same sruby mocujace nie gwarantuja jego stabilnosci. musza byc byc listwy i miedzy te dwie listwy owy prog bylby wstawiany. ./ Tak mniej wiecej to powinno wygladac ---............| ...| ..........a prog w srodku miedzy listwami .

      • 2 0

      • ciekawy eksperyment myślowy zrobiłeś! fźźźźźź
        a teraz przyznaj że progi są do d...

        • 3 1

      • a listwy do czego i czym zamocować? Super-glu?

        • 5 0

    • Debilowi trzeba progi farbą odblaskową, zeby zdązył przed nimi wyhamować (8)

      A na to, żeby nie przekraczał dozwolonej szybkości to nie wpadnie debil.

      • 7 9

      • (5)

        A na to żeby zrozumieć że progi niszczą samochody, podobnie jak każda inna nierówność, to trzeba mieć choć minimum oleju w głowie

        • 10 4

        • (4)

          progi nie niszcza samochodu. Jadac za szybko sam go sobie niszczysz, bo ze zbyt duza predkoscia wjezdzasz na prog.
          Prog ma cie spowolnic. Jesli nie chcesz zwolnic - sam niszczysz samochod.
          JEsli zwolnisz nic nie zniszczysz.
          Jeszcze raz - zwolnisz=nie zniszczysz.

          • 6 6

          • (2)

            na te progi 30km/h to za dużo, więc wy**alajcie z tymi progami na zlom na ograniczeniu do 30

            • 5 2

            • (1)

              30km/h to jest maksymalna predkosc a nie nakazowa.
              Musisz dostosowywac predkosc do warunkow jazdy.
              Jesli tego nie robisz to SAM SOBIE niszczysz samochod.

              30km/h nie oznacza, ze musisz jechac minimum 30, ale maximum.
              Jesli masz niedostosowany samochod to widocznie musisz jechac 5km/h.
              Prog spowalniajacy ma spowalniac.
              Widocznie beznadziejny z ciebie kierowca.

              • 3 1

              • Przecież u nas jak masz znak ograniczenia prędkości do 50 km/h

                to znaczy, że jest to minimalna prędkość z jaką masz jechać :D A czasami nawet mimo, że napisane 50 to kierowcy rozumieją to jako "aha, czyli minimum to 60". Skoro przed progiem ma 30, to on jedzie 40 i się dziwi, że progi mu niszczą samochód :D zwalniam prawie zawsze przed każdym progiem do 20km/h i samochód nadal mam sprawny

                • 1 0

          • nie niszczą samochodów, tylko powodują że się szybciej zużywają.

            • 0 0

      • nie masz racji ! (1)

        wrecz nagminnie widuje wieczorem lub noca jak samochody pedza i to po drogach osiedlowych i wrecz wpadaja na progi . Wiec skoro ktos wpada na progi to moze sa one zbyt slabo widoczne . Co komu po ograniczeniu szybkosci jak ludzie nagminie po drogach osiedlowych pedza ponad 100 !. Polakom raczej trzeba montowac bariery z betonu i jakies objazdy bo niestety od 20 lat nikt nie jezdzi z przepisowa szybkoscia wiec narod ktory jest uposledzony musi miec bariery z betonu zeby wpadl na nia i sie rozbil i wtedy zrozumie. Kazdy dzis mowi jak ty .to sa ''debile '' itd .. od 20 lat sie nie nauczyli wiec sa debilami a debil musi miec mur z betonu zeby cos zrozumial ! niestety

        • 8 4

        • skoro pedza po osiedlowych uliczkach to zapewne rozwalaja sobie samochody na tych progach.
          Moze za ktoras naprawa zrozumieja, ze jak zwolnia to uda im sie normalnie wyhamowac, a nie z piskiem opon.
          Trudno, zeby likwidowac progi, bo ludzie sa debilami.

          • 3 0

    • progów nie powinno być w ogóle (2)

      każdy przejazd przez taki próg, to jeden krok bliżej do sporego wydatku, jakim jest generalny remont zawieszenia.

      • 6 2

      • (1)

        zalezy od predkosci z jaka przejezdzasz przez prog.
        czyli generalnie sam jestes winny tych wydatkow.

        • 2 2

        • generalnie szybciej wylądujesz w warsztacie.

          • 0 0

    • Kiedy odebrałeś doktorat z inżynierii drogowej? Kurczę czytam i nie wierze.... Jak. Hitler-beton i tylko beton....
      Beton jest kruchy i ma niska odpornośc na udarnosc...niestety jako nakładka nie nadaje sie wcale.

      • 0 0

  • (6)

    Problem jest znacznie poważniejszy niż mógłby się wydawać. Na Jasieniu doszło do tego, że próg zwalniający znalazł się w mojej sypialni... żona wyprowadziła się do teściowej. Co mam zrobić?

    • 125 5

    • (1)

      zastosowac kotwe chemiczna i zobaczyc jak bedzie sie zachowywala.

      • 45 1

      • Zakotwić żonę

        ... w końcu...

        • 32 1

    • nie ma problemu (2)

      przyprowadzić sobie nowa zonę !

      • 18 3

      • najpierw pozbądź się progu

        • 3 0

      • Tak jest

        ja tak zawse robie

        • 0 0

    • Daj ją do mnie na weekend :D

      • 3 0

  • (4)

    Ps.
    Cerrefur to nie dyskont . Dziekuj

    • 7 33

    • (2)

      co to "Cerrefur"

      • 9 2

      • Kierfur

        • 8 0

      • dawny Żan, w tym samym budynku co Oszą, obok Lirojmerle.

        • 11 0

    • Dziekuje

      • 0 0

  • Słabe myslenie (8)

    Nie dość że na każdym metrze każdej ulicy w gdansku są dziury to jeszcze teraz zaobserwowalem że modne się stało stawianie progów zwalniających przed każdym przejściem dla pieszych, żenujące a zawieszenie w samochodzie do wymiany co roku. Myślcie co robicie durnie albo chociaż weźcie się za naprawę dziurawych ulic.

    • 153 31

    • (1)

      Nawet na nowych ulicach jest tego masa - patrz droga od stacji PKM Jasień do ul. Kartuskiej. Pieszych tam jak na lekarstwo, samochodów też mało, a najwięcej progów - nasr...ane tymi progami jak białych plam pod gniazdem gołębi.

      • 39 6

      • Są progi bo własnie zaczęła się budowa nowych osiedli przy tej drodze!

        Za rok, dwa będzie tam dużo ludzi.
        Kolejny mądry w stylu nie wiem ale się wypowiem...

        • 2 25

    • jak zwolnisz i wolno najedziesz na prog to zawieszeniu nic sie nie stanie !. (4)

      Co ty masz za zawieszenie skoro ci sie niszczy po takim spokojnym najechaniu na prog ? moze zwolnij zwyczajnie .

      • 16 38

      • (1)

        Paradoksalnie najlepiej przez taki próg przejechać przyciskając tuż przed nim gaz, i to mocno - wówczas przód samochodu jest odciążony i z łatwością pokonuje próg. A najgorsze co można zrobić to hamować do końca przed progiem :)

        • 15 5

        • jak połowa tego tępego "narodu", zwłaszcza w droższych samochodach przez które na jedzenie nie starcza. jak coś się uszkodzi to pół roku trzeba będzie zbierać na janusza mechanika. a uszkodzi się oj uszkodzi, bo wiadomka, że to nieśmigany po niemcu spawany z trzech, każdego po dachowaniu....

          • 5 10

      • (1)

        @"jak zwolnisz i wolno najedziesz na prog to zawieszeniu nic sie nie stanie !"
        Jak jedziesz traktorem albo ciężarówką to faktycznie tak jest. Zaden próg ci niestraszny.
        W niskozawieszonych samochodach zawsze coś łupnie.
        Na moim osiedlu co kwadrans ktoś szoruje plastikiem zderzaka o progi.

        • 14 7

        • jakby zwolnil to by nic nie zniszczyl
          Po prostu ludzie nie chca zwalniac to placa za wlasna glupote.

          • 6 9

    • Na stawianiu progów kolega brata urzędnika ma lekki biznes.
      Łatanie dróg pewno już takim dobrym interesem nie jest.

      • 15 0

  • Na Myśliwskiej dzieje sie podobnie (1)

    Ale tam dodatkowo niszcza progi ciezarowki pedzace nie 30 jak w strefie tempo a ponad 60.

    • 34 8

    • i autobusy

      • 11 0

  • Gumowe progi (5)

    Te gumowe gow na doprowadza do tragedii nie dalej jak tydzień temu fragment takiego progu dostał mi sie miedzy koło a nadkole uniemozliwiajac skret. I cała sytuacje ratuje fakt, ze przez ta przeszkod przejezdza sie predkoscia 30 a nie 70

    • 31 12

    • (3)

      ta, do skrzyni biegow przez rure wydechowa.

      • 5 6

      • (2)

        przez odbyt do muzgu

        • 4 7

        • do '' muzgu '' ? ) (1)

          tak piszac wydaje sie ze nie mogl bo raczej brak ci mózgu )

          • 3 3

          • muzgu, nie mondż się

            • 3 1

    • Podobnie jak wysepki na środku powodują skutek odwrotny do zamierzonego. Np na śliskim.

      • 2 1

  • Parkur (13)

    Trójmiasto przez gwałtownie przybywające progi spowalniające robi się istnym torem przeszkód. To jakaś mania??

    • 140 23

    • zawsze mozesz kulturalnie i spokojnie dojezdzac komunikacja miejska ! (9)

      na trasie kolei SKM nie ma zadnych ''progow ''

      • 8 40

      • to bierz baranie, moją chorą żonę na plecy i zajwaniaj 2x (6)

        w tygodniu z domu na Obłużu do Akademii Medycznej na Smoluchowskiego
        i to ruchy!

        kocham takich co każdemu oferują przesiadkę na komunikację miejską, bądź rower

        • 33 6

        • oferuję przesiadkę na komunikację miejską bądź rower. pójdź w me ramiona!

          • 6 8

        • tak tak ! jak ktos na kazdym forum pisze o SKM czy komunikacji miejskiej itd. (2)

          to zaraz wszyscy sa chorzy ! . Po kazdej propzycji zaraz sie wszedzie pojawiaja chorzy ,inwalidzi i ogolnie wlasciwie nikt nie jezdzi sKM ). Jakby chorzy nie podrozowali w SKM i nie przesiadali sie !

          • 4 15

          • Chorzy są ci co proponują przesiadkę (1)

            Na głowę...

            • 14 3

            • poczekaj jeszcze kilka lat :)

              za rządów PIS każdy będzie miał po 2-3 samochody, i zobaczymy jak będzie się fajnie jeździło, parkowało i stało w korkach.

              DOBROBYT!

              • 1 3

        • (1)

          to jedz samochodem jak nie masz nóg jesteś ślepy i masz chorą żonę...
          koleś jesteś w szczególnej sytuacji facet pisał do przeciętnych ludzi chyba nie jesteś takim debilem żeby tego nie ogarniać?

          • 4 9

          • jestem przeciętny

            17 lat jeździłem skm do pracy z Rumi Janowo do Gdańska
            zawsze była ubita

            ostatnio jechałem w zeszłą środę z Chyloni do Wrzeszcza koło 11, skmka długa i pełna

            jest kilka argumentów przemawiających ZA AUTEM
            1. siedzę
            2. nikt mi nie gada ani nie smrodzi
            3. jadę tam gdzie mi wygodniej (po drodze na fryty bez wysiadania)
            4. CZAS - czas zmarnowany na siedzeniu w korku vs. czas zmarnowany na przystanku + kiszenie się z in.spoconymi w busie

            • 3 1

      • taka kultura kierowcow (1)

        bez progow - dzicz

        • 7 9

        • a kultura rowerzystów i pieszych to istny Wersal!

          • 8 4

    • Mafia a nie mania

      • 3 1

    • Trzeba, czy nie trzeba - ilość progów rośnie (1)

      ""To jakaś mania??"""
      Nie, bezmyślne małpowanie rozwiązań uzasadnionych.

      • 3 0

      • taka mania

        podobnie jak z ekranami przy drogach, czy potrzebne czy nie, ale się stawia, bo Unia płaci

        • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.