Fakty i opinie

Więcej kosztuje sprzątanie lasów niż inwestycje w nich

Wiata na Wielkiej Gwieździe w Sopocie. Ktoś ostatnio zrobił sobie piknik, ale po nim nie posprzątał.
Wiata na Wielkiej Gwieździe w Sopocie. Ktoś ostatnio zrobił sobie piknik, ale po nim nie posprzątał. fot. W. Ciechanowicz

Można apelować, prosić, a nawet grozić dotkliwymi karami. Ale ciągle są tacy, na których nie działa nic i po wizycie w lesie zostawiają po sobie bałagan. Nadleśnictwo Gdańsk przyznaje, że skala śmiecenia w trójmiejskich lasach jest ogromna. Dowód? Na sprzątanie śmieci leśnicy musieli wydać dwa razy więcej pieniędzy, niż wydali na remonty i budowy np. wiat ogniskowych.



Zdarzyło ci się zostawić śmieci w lesie?

tak, wiele razy 4%
raczej nie, choć mogę nie pamiętać 8%
nie, nigdy 88%
zakończona Łącznie głosów: 1317
Jak uczyć, jak przekonywać, że las nie jest barem szybkiej obsługi? Zapytało w mediach społecznościowych Nadleśnictwo Gdańsk, publikując zdjęcie z wiaty na Wielkiej GwieździeMapka w Sopocie.

Widać na niej pozostałości po zimowej imprezie.

- Ktoś zrobił sobie piknik. Resztki spakował i powiesił w reklamówce. Te, które się nie zmieściły w torbie, porządnie ułożył obok - opisują leśnicy.
W foliówce i na śniegu "leśny klasyk" - butelki po alkoholu, opakowania po chrupkach i papierosach.

Zobacz też: Zaśmiecił las, przedstawił się jako ekolog

Nadleśnictwo Gdańsk informuje, że w ubiegłym roku na sprzątanie śmieci pozostawionych w lokalnych lasach wydało 238 086,48 zł.

- Dla porównania: na remont istniejących wiat, miejsc ogniskowych i budowę takich nowych obiektów przeznaczyliśmy 101 682,05 zł, bo sprzątanie jednak jest ważniejsze - wskazuje Nadleśnictwo.

"Ktoś się poczuł jak w barze szybkiej obsługi"



Sytuację z sopockiego lasu leśnicy porównali do baru szybkiej obsługi.

- Zostawiając tak te śmieci, ktoś zrobił więc więcej niż w restauracji, gdzie naczynia i resztki sprząta ze stołu kelner, poczuł się raczej jak w barze szybkiej obsługi, gdzie naczynia i resztki odnosi się do specjalnego okienka. Tyle że w tej wiacie w środku lasu nie ma okienka. Nie ma obsługi, która kilka razy dziennie sprząta pozostawione resztki - podkreślają leśnicy.

20 mln zł rocznie na sprzątanie lasów



Lasy Państwowe każdego roku wydają 20 mln zł na uprzątnięcie terenów leśnych, z których wywozi się prawie 115 tys. m sześc. odpadów. To ponad tysiąc wagonów kolejowych wypełnionych po brzegi śmieciami. Ukrócić ma to zapowiedziane przez Ministerstwo Środowiska zaostrzenie kar dla leśnych śmieciarzy.

Śmieci w trójmiejskim lesie. Film z marca 2020 r.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (285)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »