Fakty i opinie

Wlókł przed sobą słupek po ulicy

Zobacz film naszego czytelnika

Nasz czytelnik był świadkiem dziwnej kolizji na ul. Wyspiańskiego we Wrzeszczu. Samochód dostawczy staranował tzw. słupek przeszkodowy, który znajdował się na przejściu dla pieszych, a później wlókł go pod kołami aż na Przymorze.



Dzwoniłeś kiedyś na numer alarmowy 112?

tak, wielokrotnie 44%
tak, ale tylko raz 29%
nie, nie było takiej potrzeby 27%
zakończona Łącznie głosów: 817
Kilka dni temu z naszą redakcją skontaktował się pan Artur. Jednak dopiero teraz otrzymaliśmy od niego szczegóły dotyczące opisywanego zdarzenia. Wczesnym porankiem w niedzielę na oczach czytelnika samochód dostawczy wjechał w tzw. słupek przeszkodowy na przejściu dla pieszych. Wydawałoby się, że kierowca dostawczaka zatrzyma się, aby przynajmniej ocenić stan swojego pojazdu. Tak się jednak nie stało.

- Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 4:50 we Wrzeszczu, na ul. Stanisława Wyspiańskiego, nieopodal budynku Urzędu Miejskiego. Kierowca samochodu dostawczego "skasował" przejście dla pieszych, a właściwie żółty słupek na wysepce dla pieszych. I mając ten słupek pod przednimi kołami, ruszył w dalszą trasę, zaś na jezdni został fragment jego zderzaka - relacjonuje czytelnik.

Nie reagował na klakson i światła



Można by próbować tłumaczyć zachowanie kierowcy chwilą nieuwagi i brakiem świadomości, że wlecze przed sobą plastikowy element. Jednak jego dalsze zachowanie - jak wynika z relacji czytelnika - było już kompletnie niezrozumiałe.

- Jechał w stronę Przymorza [ciąg ulic Legionów-Rzeczypospolitej - dop. red]. Podążyłem za nim swoim samochodem. Trąbiłem na niego i migałem światłami, ale na żadne sygnały nie reagował. Widać to zresztą na krótkim filmiku, który przesłałem. Ciekawe, czy był na podwójnym gazie, czy czymś "lepszym". Jak można ze słupkiem pod kołami jechać z prędkością ok. 80 km/h i nie zdawać sobie z tego sprawy? - pyta retorycznie czytelnik.

Dwa telefony na nr 112



Pan Artur - jak twierdzi - niemal natychmiast zadzwonił na numer alarmowy 112. Potem zadzwonił ponownie, gdy tylko stracił z oczu nieodpowiedzialnego kierowcę.

- W tych godzinach [tj. ok. 4:50 - dop. red.] zgłaszałem to na numer 112. Dzwoniłem dwukrotnie. Podałem przez telefon numery rejestracyjne auta oraz - podczas drugiej rozmowy - poinformowałem, że kierowca skręcił w ul. Kołobrzeską pod falowiec. Zastanawiam się, czy został zatrzymany. Kto zapłaci za wyrządzone przez niego szkody? - kończy pan Artur.

Policja nie ma zgłoszenia w tej sprawie



Sprawdziliśmy to. Nie, sprawca tego zamieszania nie został zatrzymany i zapewne nie zapłaci - a właściwie jego ubezpieczyciel - ani złotówki za spowodowane straty. Jednak nie dlatego, że nie udało się go zatrzymać. Stróże prawa twierdzą, że nie wpłynęło do nich żadne zgłoszenie w tej sprawie. Innymi słowy, wygląda na to, że operator telefonu prawdopodobnie nie przekazał im informacji od pana Artura.

- Nie mamy takiego zgłoszenia z udziałem wskazanego samochodu - informuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Opinie (115) ponad 10 zablokowanych

  • (9)

    Aha, czyli sprawy nie było i nie ma, a za uszkodzenia zapłacimy wszyscy jako podatnicy. Fajno

    • 288 2

    • (3)

      i jak ma być w Polsce dobrze?

      • 15 0

      • Policja jest teraz od poPisowego cięcia konfetti na cześć PiSiego ministra (2)

        ew. od pilnowania 24/h jego domu w cywilkach incognito
        a nie od jakiegoś ścigania g-słupka

        • 3 5

        • (1)

          Ale czy ty, nie dorozwoju, nie rozumiesz, że jak dzwoni się na 112 to odbiera osoba cywilna? I to ona przekazuję informację do Policji?? Dzwoniąc na 112 nie dodzwonisz się bezpośrednio do Dyżurnego Komendy Miejskiej. A jak operator 112 dalej nie przekażę informacji to nie ma zgłoszenia na Policję. Bardziej łopatologicznie tego wytłumaczyć się nie da.

          • 8 2

          • Odbierać może i ksiądz, ma obowiązek przekazać zgłoszenie

            • 7 2

    • Ty nie zapłacisz mieszkając u matki i będąc na bezrobotnym. (1)

      • 3 17

      • Ale Ty masz świadomość, że on mieszka u Twojej matki? :(

        • 7 0

    • tak działa to nasze państwo prawa

      i sprawiedliwości... :/

      • 6 4

    • Na Łąkowej niedawno świr skasował barierki i ławkę. Do dzisiaj barierki powyginane a nowej ławki nie ma. Urzędasy to najgorsze pasożyty jakie mogły nas spotkać

      • 5 2

    • Kulsony nie mają czasu, wycinają konfetti.

      • 4 2

  • (5)

    Pijany byl to sie nie zatrzymywal

    • 166 2

    • pewnie (2)

      nabity xD

      • 7 1

      • a może mu się pedał gazu zaciął ... + hamulec zapowietrzył + pękła linka ręcznego +przekręcił się kluczyk w stacyjce (1)

        i musiał jechać do oporu, aż mu się paliwo nie skończy

        • 10 2

        • hahaha, dobre :)

          • 3 1

    • Był nawalony jak stodoła (1)

      Taka prawda

      • 4 1

      • To pomowienie..

        • 3 1

  • (5)

    Pod alarmowy mozna dzwonić z każdą sprawą tylko w opini rzecznika policji. Kiedyś zadzwonilem, że psy są zamkniete w nagrzanym samochodzie. Usłyszałem, że to nie ich sprawa tylko straży miejskiej.

    • 131 2

    • bo nie doprecyzowałeś że to chodzi o funkcjonariuszy w radiowozie

      • 34 0

    • ja dla odmiany dzwoniłem kiedyś do straży miejskiej, żeby nie zapychać 112 (2)

      bo na chodniku stał samochód z wybitą szybą (ale nie nie było ukradzione). Pan ze straży dopytywał tylko, czy zaparkowany prawidłowo - a ponieważ tak - to odesłał mnie do policji

      • 8 1

      • I jak ma być dobrze w tym kraju... (1)

        • 5 0

        • Jest dobrze, tylko bzdury wymyslacie..

          • 2 1

    • I dobrze usłyszałem cepie

      • 1 1

  • Numer 112 to porażka. (6)

    Na połączenie czeka się niewiadomo jak długo, operatorzy są zakręceni jak słoiki na zimę i trzeba im wszystko dokładnie wytłumaczyć, nie znają topografii miasta. A po 5 minutach tłumaczenia o co chodzi i tak przełączają na policję albo pogotowie ratunkowe i jeszcze raz to samo trzeba mówić, a cenne minuty uciekają. Dla mnie są 3 numery alarmowe... 997 998 999 i tam dzwonić powinno się bezpośrednio z pominięciem tego całego 112.

    • 156 6

    • Też już na 112 nie dzwonię, za każdym razem był problem z komunikacją i przekazem werbalnym tak jak bym rozmawiał z niedokonca kompetentną osobą, ale co się dziwić jak raz wzywalem pomoc na pętlę pod Tesco w Gdyni a pani z 112 odpowiedziała ze jest w Mielcu w Podkarpackim

      • 23 2

    • To zadzwoń na ten twój numer 997 (1)

      a i tak połączy Cię z nr 112 bo od jakiegoś czasu numer na Policje nie istnieje

      • 7 3

      • Ze stacjonarnego można się połączyć z 997, tylko kto ma teraz stacjonarny...

        • 4 0

    • Racjonalista czy były pracownik 112

      • 2 1

    • tak było kiedyś ... teraz to jeden i ten sam operator alarmowy

      więc co byś nie wykręcił i tak odbiera ta sama pani tym samym głosem w tym samym zatęchłym pokoiku

      • 9 0

    • a kiedy ostatnio dzwoniles?

      ja dzwonilem ostatnio odebrali po paru sekundach
      wiec nie wiem skad te twoje" niewiaodmo jak dlugo"

      • 1 1

  • W aucie tego nie słychać, jeszcze jak gra muza to wogóle weź. (3)

    • 13 52

    • (1)

      A jak już jesteś naje*any to myślisz tylko o tym jak najszybciej spie*dolic...

      • 21 2

      • Potwierdzam

        Brunon z PiS

        • 4 10

    • "w ogóle" weź

      • 3 1

  • I dlatego uważam, że 112 to jedna wielka pomyłka.

    Może nie wszyscy operatorzy, ale część z nich nie nadaje się tam do pracy, a jak czytam artykuły jak to oni ciężko pracują i czego nie potrafią to śmiać mi się chce. czasem mam wrażenie, że to infolinia.

    • 81 3

  • Szczerze współczuję aspirantowi Chrzanowskiemu, że jest angazowany dzień w dzień do spraw takiej wagi :D

    • 9 25

  • Tja policja nie ma nic do roboty (3)

    Tylko jeździć za jakimś słupkiem...

    • 23 40

    • (2)

      A co oni mają innego do roboty. Toć od tego są. Jak ktoś się najął za psa, to za psa musi szczekać. Mu się nie chce robić w policji, to niech idzie na taksówkę. Będzie siedział całymi dniami pod słupkiem i rozwiązywał krzyżówki.

      • 4 6

      • Pewnie lepiej jak ty siedzieć na garnuszku rodziców i pobierać zasiłek od państwa.

        • 2 4

      • Od tego są oni, od tego oni sa

        Sorki, tak mi się skojarzyło

        • 0 0

  • Wiadomość dnia! (4)

    Wlekł słupek! Ajajajajjjjjjj.....

    • 23 29

    • to był słupek WY-wle-KLĘTY (2)

      więc z szacunkiem do słupka

      • 4 5

      • (1)

        Czy można wlec słupek, czy cokolwiek przed sobą?

        • 5 2

        • Mistrz !

          No nie można !!!

          • 2 0

    • Konfiturki działają

      • 5 1

  • Moim zdaniem namierzyć kierowcę to żaden problem. (5)

    Auto firmowe ,nr rejestracyjny jest i wszystko jasne .Kamery we Wrzeszczu są ,tylko pewnie nie chce się nikomu tyłka ruszyć.

    • 82 3

    • (3)

      Ale policja sama z siebie tego nie będzie robiła. Musi przyjść zlecenie z góry, czyli ścieżka jest taka:
      1. Materiał w TVN24 i wywiad z kimś kto odpowiada za 112.
      2. Zawiadomienie do prokuratury
      3. Policja przesłuchuje autora nagrania i wzywa wszystkich świadków
      4. Policja szuka kierowcy ale ten zgłosił się wcześniej i przyjął mandat.

      • 20 0

      • (2)

        5. Prokuratura wdraża postępowanie przeciw TVN24 o szkalowanie państwa i narodu wolskiego.

        • 12 6

        • O Jezusie. Lekarz na wczasach i kto teraz receptę wypisze ???
          Lemingioza paranoidalna. Pewnie już wszędzie widzisz małych ludzi z kotami ??

          • 7 1

        • W punkt.

          • 2 0

    • bo pewnie to nieoPiSanie ważna persona

      i policyjskie mają nakazane ... zgłoszenie usunąć - persony nie szukać

      • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.