Fakty i opinie

Proces kierowcy autokaru z kibicami Lechii

Lechia Gdańsk

Kierowca autokaru, Mariusz Ch. twierdzi, że nie pamięta wydarzeń poprzedzających wypadek.
Kierowca autokaru, Mariusz Ch. twierdzi, że nie pamięta wydarzeń poprzedzających wypadek. fot. Trojmiasto.pl

Był marzec 2013 roku, 45-letni Mariusz Ch. prowadził autokar, którym z meczu z Gliwic wracało do Gdańska ponad 50 kibiców Lechii. Niedaleko Włocławka auto zjechało z drogi i wpadło do rowu. Zginęło dwóch kibiców, 12 kolejnych zostało ciężko rannych. Jak twierdzi prokuratura, stało się to z winy kierowcy. Właśnie rozpoczął się jego proces.



Tak wyglądał autokar po wypadku.
Tak wyglądał autokar po wypadku. fot. TVN24

Czy stan zdrowia wpływa na koncentrację kierowcy?

bez przesady, zawodowy kierowca musi sobie radzić w każdych warunkach 11%
to zależy od charaketeru przypadłości 29%
oczywiście, osłabiony kierowca nie powinien prowadzić 60%
zakończona Łącznie głosów: 740
Według prokuratury Mariusz Ch. miał dopuścić się nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym przez umyślne złamanie przepisów ruchu, które miało polegać na tym, że zgodził się prowadzić autokar mimo tego, że był przemęczony, przeziębiony i chory na cukrzycę, co spowodowało, że zasnął za kierownicą.

Sam 45-latek - przed wypadkiem kierowca komunikacji miejskiej w Starogardzie Gdańskim, obecnie "pracownik fizyczny" - w czwartek nie przyznał się do winy.

- Prowadziłem ten autokar, do tego się przyznaję, do innych rzeczy nie - stwierdził.

Przeprosił wszystkich poszkodowanych i ich rodziny. Odmówił jednak odpowiedzi na pytania sądu i prokuratora.

Na sali obecna była - w roli oskarżyciela posiłkowego - matka jednego z kibiców, którzy zginęli podczas wypadku. Zapytała się - w bardzo emocjonalny sposób - Mariusza Ch., dlaczego, wiedząc, że bierze leki, które mogą spowodować u niego senność, w ogóle usiadł za kierownicą i piętnaście minut później zasnął, powodując wypadek. Na jej pytanie oskarżony również nie odpowiedział.

Co ciekawe, wcześniej Mariusz Ch. kilkukrotnie zmieniał swoje zeznania. Najpierw - podobnie jak przed sądem - nie przyznał się do niczego i odmówił składania wyjaśnień. Później - już w toku śledztwa - szczegółowo opisał wszystko, co działo się w dniu wypadku i przyznał się do winy.

Jak tłumaczył przed sądem, zrobił tak, bo prokurator obiecywał mu, że gdy się przyzna, to zawarta zostanie ugoda i nie dojdzie do procesu.

Co wiadomo z zeznań złożonych wówczas przez kierowcę? Wczesnym rankiem - wraz z Ryszardem N., drugim kierowcą - wyjechali autokarem ze Starogardu Gdańskiego i pojechali po kibiców do Gdańska. Później - w towarzystwie policyjnych radiowozów - pojechali do Gliwic. Obaj kierowcy zmieniali się po około czterech godzinach jazdy.

Na miejscu kibice udali się na mecz, a kierowcy zostali w autokarze, w którym "pili herbatę i odpoczywali". Gdy mecz się zakończył, znów w towarzystwie radiowozów, podjechali pod stadion, zabrali kibiców i ruszyli w drogę powrotną. Początkowo prowadził Ryszard N., Mariusz Ch. siadł za kółkiem tuż przed wypadkiem.

W czwartek - poza samym oskarżonym - sąd przesłuchał też drugiego z kierowców. Mężczyzna wypowiadał się dość lakonicznie: samego wypadku nie pamiętał, "bo spał". Jak stwierdził, nie wiedział też nic o chorobie kolegi, nie widział także, żeby brał on jakieś leki ("skupiałem się na drodze").

Inaczej widzieli wszystko poszkodowani kibice - z kilkoma z nich udało nam się porozmawiać przed salą sądową. Jak stwierdzili, Mariusz Ch. brał przed wypadkiem leki i nie krył się nawet z tym, że czuje się źle.

W momencie, w którym doszło do wypadku, kierowca dysponował ważnymi badaniami okresowymi. Jak ustaliła jednak prokuratura, podczas badań nie wspomniał lekarzowi, że cierpi na cukrzycę.

Kibice Lechii oddali hołd swoim zmarłym kolegom

Opinie (108) 6 zablokowanych

  • Kibice niech jeżdżą pociągami. (6)

    Najlepiej pendolino.

    • 106 36

    • nie jeździsz to się nie wypowiadaj

      • 28 34

    • Agniecha ty pojedziesz autobusem komunikacji miejskiej do szpitala " Srebrzysko "

      • 30 31

    • ...ale w wersji normalna lokomotywa i wagony do bydła.

      • 43 26

    • już nie mogę się doczekać

      kiedy przybędzie ten pedolino

      • 11 4

    • szkoda pociągu (1)

      kibice powinni być wożeni tzw węglarkami, tam trudno coś zdemolować a wiatr ostudziłby temperament.

      • 30 22

      • popieram zdecydowanie

        • 4 3

  • (2)

    Mimo, że nie brat po szalu to szczerze współczuje straty kolegów, być może ojców i mężów - spotkać to mogło każdego kto jeździ po Polsce za swoją drużyną.

    • 186 17

    • Jak zwykle w takich przypadkach wielka sztama i wyrazy wspolczucia pomiedzy szalikowcami.

      A gdybyscie sie w tym autobusie spotkali to wygladalby jeszcze gorzej niz na zdjeciu. Pokazowka i tyle.

      • 33 36

    • spotkać to może KAŻDEGO, a nie tylko tego co jeździ za swoja drużyną.....

      • 39 4

  • (8)

    To jak są robione te badania skoro chorzy kierowcy wożą ludzi?!?!?!? Ilu takich jest w komunikacji miejskiej w trójmieście???

    • 78 5

    • (3)

      24 ostatnio było , nie wiem jak dziś wygląda sytuacja.
      Jak czegoś jeszcze nie wiesz to pytaj.

      • 13 2

      • (2)

        ok co mi żona zrobiła dzisiaj na obiad ?

        • 13 1

        • (1)

          można tylko pytać o to co będzie a nie co było:
          nie oceniaj mnie tak nisko ; )

          • 17 2

          • hehehe ok sorki :D

            • 4 3

    • (2)

      Badania są robione prawidłowo. Po prostu na cukrzycę się nie bada. pracodawca też nie może zwolnić chorego na cukrzycę kierowcy, bo ten by go za to podał do sądu pracy i wówczas pracodawca musiałby mu wypłacić wysokie odszkodowanie.

      • 14 4

      • (1)

        Każdy zawodowy kierowca na robione wyniki krwi na poziom glukozy.Skoro ten kierowca miał ok to dlaczego lekarz nie miał mu podpisać badań okresowych.

        • 9 3

        • Sama cukrzyca

          i tak nie jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do kierowania pojazdami. W tym wypadku była to raczej "kumulacja" zmęczenia, przeziębienia i leków, która mogła również wpłynąć na stabilność cukrzycy. W Polsce niestety zarówno pracodawca jak i pracownik uważają, że chory może spokojnie wykonywać swoją pracę dopóki jako tako stoi na nogach.

          • 20 0

    • 127, czemu pytasz?

      z tego 100 tylko w redzie

      • 3 0

  • Wypadki się zdarzają... I tyle w temacie. Robienie z g... sensacji. (20)

    Ten co motorem pędził 250 km/h jest uniewinniony a tu uczciwie pracującego kierowcę chcecie zgnoić??? Pokazówka? Codziennie tysiące aut się rozwala i giną setki ludzi. W chwili gdy to pisaliście też pewnie niejeden przywalił. I co??? Czemu o tym jest cisza a właśnie o tym się mówi??
    Więcej ludzi ginie od dopalaczy i prochów i czemu o tym nie piszecie? A co z samobójstwami ludzi doprowadzonych do ostateczności przez banki?? Zabija się ich więcej niż ginie w wypadkach w Polsce.
    O tym cicho? Temat niewygodny?
    A tutaj robicie pokazówkę gnojąc kierowcę. Robił swoją robotę, miał prawo być zmęczony, bo pracował a nie leżał na kanapie.
    Wypadki się zdarzają i giną ludzie tak trudno to zrozumieć???

    • 212 42

    • " robienie z g.. sensacji " ty cymbale zginęli ludzie i to jest dla ciebie g... sam jesteś wielkim śmierdzącym psim g...m !!!!!!!!!!!!!!!!!

      • 23 61

    • pełne poparcie (4)

      był przemęczony , gdyż dużo pracował. Dużo pracował, gdyż potrzebował pieniędzy na kredyty. Koło się zamyka, a rząd się śmieje. Poczekajmy na następny artykuł o pijanym kierowcy co zabił. Będą znowu debaty.

      • 43 8

      • Mógł nawet pracować na ćwierć etatu,a też by zasnął. Cukrzyca to nie zarwana nocka (3)

        Chory nie powinien jeździć,mógł znaleźć inna pracę. Tak narzeka sie na nadmierną regulacje i biurokrację,ale po prostu bez kontroli ani rusz,tacy ludzie są nieodpowiedzialni!

        • 21 10

        • Od kiedy cukrzyca wyklucza posiadanie prawa jazdy ? (2)

          • 18 2

          • Kiedyś cukrzyca insulinozależna była bezwzględnym przeciwwskazaniem. Zmieniło się to całkiem niedawno i słusznie bo zmieniły się metody leczenia i kontroli leczenia.

            • 3 1

          • Prawo jazdy to jedno,a bycie kierowcą zawodowym,wożącym ludzi i odpowiedzialnym za ich bezpieczeństwo,to drugie!

            • 8 1

    • Co innego gdy wypadek jest skutkiem niezamierzonych okoliczności (1)

      A co innego gdy jest skutkiem celowego zaniedbania człowieka. Równie dobrze mógł by prowadzić po alkoholu, też byś go bronił że rodzinę chciał nakarmić?
      Jeśli wykonuje pracę, od której zależy życie innych ludzi to nie mogę sobie pozwolić na ryzykowanie ich życiem.
      Identycznie rozumują Ci co jadą niesprawnymi samochodami, pod wpływem alkoholu, ci co się spieszą. Robią to w większości dla rodziny...

      • 15 6

      • szkoda faceta

        Gdyby wałęsa był choć jego wujkiem, albo lepiej ojcem, by zaraz miał mroczności jakieś lub "jechał na swoim ścigaczu 60 kmh" . Polska - chory kraj.

        • 28 4

    • (7)

      No w końcu ktoś normalny kto zna temat.Dziękuję bardzo

      • 6 6

      • (6)

        Jaaaaasne, bo go Tusk zmuszał do pracy jako kierowca, przez kredyty, umowy śmieciowe i wysoką akcyzę na niezbędne do życia wyroby tytoniowe. Jakoś Polak olewa "głupie przepisy", bo przecież ma dobry powód,a "nikomu nie dzieje sie krzywda". Aż sie rozbije autobus,albo samolot,albo dwóch łepków spadnie z balkonu z tapczanem. A kolega kolegę jeszcze kryje,bo niby "nic nie widział"... Kolesiostwo na dole,jako i na górze,bylejakość i kombinatorstwo we wszystkich dziedzinach życia w PL...

        • 10 10

        • (3)

          Niezbędne do życia jest również kredyt mieszkaniowy, wyżywienie rodziny, opłaty itd.Kiedy pensja nie starcza to zaczyna się kombinowanie jak również chodzenie chorym do pracy przed obawom jej utraty.

          • 15 4

          • To można iść do takiej pracy,w której jak zaśniesz,nie pozabijasz ludzi! (2)

            Mógł iść pracować na budowie,jakby tam zasnął,nikt by nawet nie zauważył różnicy!

            • 3 4

            • (1)

              Albo do policji. Tam też można pospać :)

              • 2 1

              • Policja nie może spać bo musi pilnować kibiców którzy jadą w konwoju na mecz.

                • 0 0

        • (1)

          Co za bzdury!Proponuje postawić się na miejscu tego kierowcy.Myślicie ze mu nie jest ciężko a jego najbliżsi?

          • 3 3

          • W rzyci mam,jak sie czuje nieodpowiedzialny kierowca. Dwóch chłopaw już nic nie czuje

            • 3 4

    • motoLechiaFan (1)

      ten co tak pędził motorem ile osób zabił?

      • 3 6

      • jeszcze nikogo nie trafił...jeszcze.

        • 13 1

    • Wypadki się zdażają

      co nie znaczy, że nie trzeba badać dlaczego, karać winnych błędów lub zaniedbań oraz przeciwdziałać podobnym w przyszłości. Skoro zmieniali się co 4 godziny i każdy z nich miał 4 godzinny odpoczynek to raczej nie miał prawa być aż tak zmęczony żeby zasnąć za kierownicą a jeżeli mimo wszystko był to jako osoba odpowiedzialna za zdrowie i życie pasażerów powinien to zgłosić pracodawcy i udać sie do lekarza.

      • 10 1

    • CZŁOWIEKU !!

      Czy Ty umiesz czytac ze zrozumieniem ?
      Wyraźnie pisze ze wsiadł za kierownice mimo tego ze sie źle czuł i chwile wczesniej brał tabletki które mogą powodowac senność. Jak jest nie odpowiedzialny to niech sam tak jeździ a nie tylko zginęło dwoje niewinnych ludzi

      • 0 1

  • Kierowca też ma rodzinę do wykarmienia (3)

    i bierze się za jazdę.. nawet wtedy kiedy ma świadomość zagrożenia jakie to za sobą niesie.
    Szkoda chłopaków... już ich nie ma i nic tego nie zmieni - nawet duży wyrok dla kierowcy.

    • 82 9

    • nie zgadzam się.... (2)

      skoro ktoś wie, że jest chory to dlaczego zabiera się za tak nieodpowiedzialne rzeczy. A gdyby zginęli wszyscy....? To się chyba nazywa odpowiedzialność i dojrzałość....
      Skoro nic już to nie zmieni tzn, że teraz każdy inny chory, który ma cień dylematu stwierdzi, że musi pracować. Nie można tak myśleć - trzeba wymagać od siebie i innych. Szkoda kierowcy ale ten zawód wiąże się z odpowiedzialnością za pasażerów.

      • 11 3

      • "skoro ktoś wie, że jest chory to dlaczego zabiera się za tak nieodpowiedzialne rzeczy" (1)

        Może się bał, ze jak nie pojedzie chociaż był chory to straci pracę?

        • 8 6

        • A teraz stracił pracę,a ma krew na rękach. Ha ha.

          • 11 8

  • (3)

    Też mi pytania, szef kazał to jechał jak wszyscy kierowcy w transporcie drogowym.

    • 109 6

    • A szef wiedział, że pracownik zataił na badaniach, że ma cukrzycę? (1)

      Celowo wysłał chorego pracownika na trasę?

      • 4 6

      • A co miał zrobić ? zwolnić nie ma prawa.

        • 3 1

    • Szef ale odpuszczę ten kurs bo cos mi cukier spadł

      Ależ nie ma problemu juz wysyłam innego a ty idź do domu odpocznij .

      A jutro do kadrowej po papiery .
      I co robić ?

      Jeśli wiesz ze sie przewrócisz to przed tym usiądziesz.
      Szkoda poszkodowanych w tym i kierowcy.

      • 23 2

  • Sprawa nie jest prosta.. (4)

    1/ W pewnym sensie żal kierowcy bo siadał za kierownicę, by utrzymać swoją rodzinę. Nie jest więc typowym "zabijaką".
    2/ Wypadek nie był skutkiem jakiegoś brawurowego manewru lecz efektem przemęczenia i komplikacji zdrowotnych.
    3/ Nie są to jednak okoliczność, które mogą być pocieszające dla ofiar i ich rodzin.
    4/ Wsiadając do samolotu, autokaru, itp. mam prawo oczekiwać, że za sterami czy kierownicą siedzi odpowiedni człowiek. Zdrowy, wypoczęty, nadający się do prowadzenia.
    5/ Trzeba walczyć z lekkomyślnością i podejściem typu: "dobra, jakoś to będzie, dam radę".
    6/ Wyrok mu się należy, ale z uwagi na całokształt okoliczności może nie w górnych granicach.

    • 85 4

    • To powinien dostać jeszcze wyższy wyrok (3)

      codziennie wyjeżdżał do pracy wiedząc, że może zasłabnąć bo jest chory

      • 6 15

      • Skąd miał wiedzieć pewnie wizytę u lekarza miał umówioną na 2015 rok

        • 14 1

      • (1)

        A propos służby zdrowia, w poniedziałek byłem w przychodni i powiedziano mi ze mam przyjść za tydzień bo nie ma miejsc do ogólnych. Wróciłem wiec do pracy bo na prywatnego lekarza pierwszego kontaktu mnie nie stać. Nie jestem kierowca i nie mam cukrzycy. Wizytę mam na przyszły tydzień, ciekawe czy dotrwam, może oskarżony z artykułu również próbował się leczyć ale nie dane mu było ?

        • 18 1

        • ja w przychodni Jesionowa to często tego sameog dnia jestem przyjmowany

          wystarczy poszukać, jak nie to tel do NFZ ze skargą i w przychodni chodzą jak w zegarku

          • 0 1

  • Taaa.. (3)

    Jakie to polskie. I on za to, że chciał nakarmić swoją rodzinę pomimo choroby pójdzie do pierdla a Remigiusz U. z Rumi który skatował swoją 3 letnią córkę wyjdzie na wolność bo mu sprawę umorzono.
    Ooo i weź tu człowieku wsiądź bez obaw za kółko.

    • 55 6

    • Nie za to że chciał nakarmic rodzinę ale za to że w pełni świadomie ryzykował czyimś życiem i zabił 2 ludzi, (1)

      A Ty wsiadł byś do autokaru, który prowadzi ktoś kto może zasnąć w losowym momencie? Albo kto ma padaczkę czy jest przemęczony? Bo musi zarobić na rodzinę?

      • 14 2

      • A jeszcz tylko drobiazg. Po co są badania lekarskie?

        Facet brał leki na cukrzycę ale lekarz medycyny pracy o tym nie widział.
        Skoro lekarz medycyny pracy nie bada tylko stawia pieczęć
        na podstawie wywiadu i obejrzenia gardła to jak nazwac jego
        działalność bo przecież nie pracą?

        • 11 3

    • Gdy złodziej kradnie żeby wykarmić rodzinę

      to czy to go usprawiedliwia?

      • 3 0

  • Jeżeli jest się przemęczony, przeziębiony i chorym na cukrzycę to należy się wykurować.

    Jeżeli prokuratorzy uznają go za niepoczytalnego, to należałoby ich zaliczyć do tej samej grupy osób i zapuszkować zakładzie zamkniętym.

    • 13 7

  • (3)

    To niech te pręty z PO zrobią wiek emerytalny do 80-tki. Kto to wytrzyma?

    • 71 14

    • 45 lat i już emerytura ???

      • 8 3

    • Jarosław da ci na 50 urodziny 5000 złotych emerytury.

      Jarosław da ci na 50 urodziny 5000 złotych emerytury. Sprzeda mieszkanie na Żoliborzu i mały pistolecik, i sfinansuje,o!

      • 14 5

    • A co to ma wspólnego z wiekiem emerytalnym? Zaskoczę cię - za pisu ten facet też by nie był na emeryturze bo miał 45 lat. Może cię zaskoczę, ale cukrzycę może mieć także 20 latek.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.