Fakty i opinie

stat

ZOO: Mikołaj u surykatek i małp

Zobacz, jakie prezenty dostały od Mikołaja surykatki i orangutany.


Surykatki rozpakowały prezent całym stadem, szympansy rzuciły się z wrzaskiem na podarki, a tygrys trącał łapą mikołajową paczkę. Jak co roku Mikołaj obdarował podopiecznych gdańskiego ZOO. Większość prezentów okazała się trafiona.



Czy podopieczni gdańskiego ZOO zasłużyli na prezenty od Mikołaja?

tak, dzięki nim nie będą się nudzić

46%

tak, goście ZOO oglądali zwierzęta przez cały sezon, dlatego zasłużyły na prezenty

41%

nie jestem pewien, czy wszyskie zwierzęta były grzeczne

6%

nie, orangutan Albert źle potraktował Rayę i nie powinien dostać prezentu

3%

nie, powinny otrzymywać jedzenie bez pakowania go w mikołajowe paczki

4%
Albercik nie zawsze był grzeczny, bo czasami źle odnosił się do swojej żony Rai, ale wybaczymy mu to - postanowił Michał Krause, pracownik Działu Małp i Gadów gdańskiego Zoo. Przebrany za Mikołaja, wczesnym rankiem przygotowywał prezenty dla jedynych i najstarszych w Polsce orangutanów.

Banany, jabłka i winogrona lądowały kolejno na dnie mikołajowych paczek. Wewnątrz kolejnych toreb - dla szympansów - znalazły się także pomidory, brokuły i papryka.

- Przygotowujemy mikołajowe paczki, aby maksymalnie zająć czas zwierzętom. Chcemy, aby zdobywanie pokarmu nie było takie proste i oczywiste - wyjaśniał Michał Targowski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku.

Kiedy Mikołaj zostawił w wydzielonej części klatki prezenty i wpuścił do niej szympansy, małpy z wrzaskiem rzuciły się na podarki. Największym wzięciem cieszyły się pomidory i papryka. Dopiero na końcu szympansy sięgnęły po brokuły. Z kolei orangutany zadowoliły się pieczywem dietetycznym i fistaszkami.

Największe prezenty dostało od Mikołaja rodzeństwo tygrysów - Dominik i Magda. Samiec pierwszy doskoczył do paczki. Obwąchał ją, obszedł, szturchnął łapą i w końcu skoczył na nią lekko przygniatając. W środku znalazł królicze mięso.

- Nie musiał nawet używać pazurów, aby dostać się do środka - komentował na żywo Jan Mieszała, opiekun tygrysów.

Z kolei najwięcej czasu zajęło rozpakowywanie prezentu surykatkom. Najpierw stado wysłało na zwiady swojego strażnika. Nie stwierdził żadnego zagrożenia, więc surykatki wybiegły tłumnie ze swoich nor i obległy mikołajową paczkę.

- Jak to u surykatek bywa, prezenty rozpakowuje się rodzinnie - spuentował dyrektor ZOO.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (70)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.