Fakty i opinie

stat

Zabójstwo w SKM: biegli uznali, że sprawca był niepoczytalny

Interwencja policji na stacji Gdynia Główna. To tu zatrzymano kolejkę i zatrzymano 32-latka.
Interwencja policji na stacji Gdynia Główna. To tu zatrzymano kolejkę i zatrzymano 32-latka. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

32-latek, który rok temu śmiertelnie pobił 59-letniego mężczyznę w kolejce SKM, prawdopodobnie nie odpowie za swój czyn. Biegli psychiatrzy uznali, że w momencie, gdy dusił swoją ofiarę, był całkowicie niepoczytalny. Prawdopodobnie trafi na leczenie w zamkniętym oddziale psychiatrycznym.



Czujesz się bezpiecznie w komunikacji miejskiej?

tak, korzystam z niej często i czuję się bezpiecznie 12%
raczej tak, ale wieczorami czy w nocy to różnie bywa 50%
nie, bardzo często spotykam się z agresją i kłótniami 38%
zakończona Łącznie głosów: 2408
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w kolejce SKM jadącej z Gdańska do Gdyni-Chyloni 19 listopada 2018 r. W wagonie doszło wówczas do szarpaniny pomiędzy dwoma mężczyznami. Powodem - jak twierdzili świadkowie - było prawdopodobnie to, że starszy z nich zwrócił 32-latkowi uwagę, że za głośno rozmawia przez telefon.

32-latek powalił na ziemię 59-latka i zaczął go dusić. Dopiero przybyłym na miejsce policjantom udało się go odciągnąć.

Pokrzywdzony był nieprzytomny. W pewnym momencie ustały również jego czynności życiowe, które jednak przywrócono po reanimacji. 59-latka przewieziono do szpitala, gdzie jednak dzień później zmarł.

- Napastnik został zatrzymany. W oparciu o zebrany wówczas materiał dowodowy prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. Podejrzany przygniatał pokrzywdzonego swoim ciałem, zadawał mu ciosy po całym ciele, w tym w głowę, powodując otarcia naskórka w okolicy głowy oraz krwiaka okularowego oka lewego. Przy użyciu chwytu typu "dźwignia" uciskał szyję pokrzywdzonego, doprowadzając go do stanu głębokiej nieprzytomności. Skutkiem zachowania podejrzanego była śmierć pokrzywdzonego - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Świadek pobicia: "Nikt nie chciał pomóc"

32-latek został tymczasowo aresztowany, w trakcie śledztwa zmieniono mu także zarzut - ze spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na zarzut zabójstwa.

Ustalono, że główną przyczyną śmierci pokrzywdzonego było rozległe i nieodwracalne uszkodzenie mózgu spowodowane globalnym niedokrwieniem i niedotlenieniem w następstwie nagłego zatrzymania krążenia. Nagłe zatrzymanie krążenia i uszkodzenie mózgu było z kolei następstwem duszenia.

Biegli: całkowita niepoczytalność



Biorąc pod uwagę kompletnie nieracjonalne zachowanie podejrzanego, prokuratorzy zlecili biegłym psychiatrom jego badanie.

- Po przeprowadzonej obserwacji sądowo-psychiatrycznej biegli orzekli, że podejrzany jest chory psychicznie. Dokonując zarzuconego mu czynu, miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Biegli stwierdzili również, że z uwagi na obecny stan zdrowia psychicznego istnieje wysokie ryzyko ponownego popełnienia przez niego czynu podobnego. W związku z tym winien on zostać umieszczony na leczeniu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - tłumaczy Wawryniuk.
Wniosek o umorzenie postępowania w sprawie zabójstwa oraz umieszczenie 32-latka w zakładzie zamkniętym został już wysłany przez prokuraturę do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Opinie (305) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.