Fakty i opinie

stat

Zarzut ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dla sprawcy pobicia w SKM-ce

Zdaniem biegłego podduszanie i uderzanie głową o podłogę kolejki nie było bezpośrednią przyczyną śmierci pobitego mężczyzny.
Zdaniem biegłego podduszanie i uderzanie głową o podłogę kolejki nie było bezpośrednią przyczyną śmierci pobitego mężczyzny.

Napastnik z SKM-ki, który dwa dni temu pobił współpasażera, usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. Prawdopodobnie trafi teraz na obserwację psychiatryczną. Ofiara zmarła w szpitalu.



Przypomnijmy:

  1. w poniedziałek 31-letni mężczyzna brutalnie zaatakował współpasażera SKM-ki, podduszał go oraz uderzał jego głową o podłogę kolejki,

  2. do ataku miało dojść po tym, jak zaatakowany zwrócił uwagę napastnikowi na zbyt głośną rozmowę przez telefon komórkowy,

  3. we wtorek pobity 59-letni mężczyzna zmarł w szpitalu


Podejrzany mężczyzna usłyszał zarzut z art. 156, par. 1 pkt 2 kodeksu karnego, który mówi o spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci ciężkiej choroby realnie zagrażającej życiu. Jeżeli następstwem tego czynu jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Przypomnijmy, że w momencie interwencji policji pokrzywdzony mężczyzna był nieprzytomny. W pewnym momencie ustały jego czynności życiowe, ale dzięki reanimacji zostały one przywrócone. Mężczyzna trafił do szpitala, w którym zmarł następnego dnia.

- Po przeprowadzeniu sekcji zwłok ofiary biegły wstępnie stwierdził, że do śmierci nie doszło na skutek uduszenia lub urazów mechanicznych powstałych podczas pobicia - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Jest to jednak wstępna ocena, która wymaga pogłębienia poprzez badania histopatologiczne. Jeżeli ich wynikiem będzie zmiana oceny biegłego, to także zarzut może się zmienić.
Zatrzymany mężczyzna został przesłuchany. Nie przyznał się do winy, ale też nie wyparł się jej. Nie neguje swojego udziału z tragicznym zajściu. Swoje zachowanie tłumaczy tym, że pobity przez niego mężczyzna wydał mu się znajomym z przeszłości, od którego miał wówczas doświadczyć nieprzyjemności.

Podejrzany trafi na obserwację psychiatryczną



Tłumaczenia podejrzanego sprawiły, że prokurator będzie wnioskował o skierowanie mężczyzny na badania psychiatryczne. Zgodnie z jego własnym oświadczeniem, mężczyzna nie leczył się wcześniej psychiatrycznie.

Na problemy tej natury może wskazywać także to, że sprawca nie uciekł z miejsca zdarzenia. Nie przerwał też bicia swojej ofiary nawet w obecności interweniujących służb.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Wcześniej nie był on znany policji.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (503)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.