Zatrzymania poszukiwanych ws. Gallery New Form. "Oszustwo na wielką skalę"

Zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski.

W ręce służb wpadli podejrzewani o oszustwo na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki. Chodzi o Joannę S. i Mikaela S., a śledztwo dotyczy obrotu artefaktami i funkcjonowania tzw. piramidy finansowej. Ta miała być stworzona wokół Galleri New Form, która swój oddział miała również w Trójmieście. Domniemani organizatorzy oszustwa przebywali na terenie Hiszpanii, gdzie ukrywali się co najmniej od 2019 r.



Masz wolne 50 tys. zł. Co robisz?

Zobacz wyniki (964)
Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu.

Szeroko zakrojone działania ABW, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych.

- Wymiana informacji między służbami na temat poszukiwanych prowadzona była poprzez sieć współpracy policyjnej ENFAST (ENFAST zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy). Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją, Hiszpanią i Portugalią - poinformowali kryminalni.

1 mld zł zniknęło



Zdaniem służb, materiał zgromadzony w tym śledztwie wskazuje, że zatrzymani Joanna S. i Mikael S. byli organizatorami przedsięwzięcia polegającego na inwestycjach w dzieła sztuki.

- Proceder polegał na pozyskiwaniu od podmiotów i osób fizycznych środków pieniężnych na określony czas ze z góry określonym oprocentowaniem. Klientom przekazywano informację, że środki będą inwestowane w dzieła sztuki. Jak wykazało śledztwo, wiele z tak inwestowanych pieniędzy nigdy nie miało zabezpieczenia w realnych artefaktach. Znaczna część inwestorów nie odzyskała środków, które zainwestowali w przedsięwzięcie. Ich straty szacuje się na ok. 1 mld zł. W sumie, w okresie od listopada 2016 r. do października 2017 r., zatrzymani skłonili do zawarcia niekorzystnych umów około 2 tys. osób - poinformowały organy ścigania.
Śledztwo prowadzone przez Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Białymstoku nadzoruje Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (54)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »