Fakty i opinie

Znaleziono list w butelce sprzed 112 lat

artykuł historyczny
Butelkę z listem znaleziono w jednej z nisz kaplicy.
Butelkę z listem znaleziono w jednej z nisz kaplicy. mat. prasowe

W Kaplicy Wieczystej Adoracji przy kościele św. Józefa w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska, podczas trwających tam prac konserwatorskich, dokonano kolejnego odkrycia. Znaleziono butelkę po mszalnym winie, w której znajdował się list z pewną prośbą...



List sprzed 112 lat zachował się w dość dobrym stanie.
List sprzed 112 lat zachował się w dość dobrym stanie. mat. prasowe
W Kaplicy Wieczystej Adoracji od czerwca trwają prace konserwatorskie. Pod koniec sierpnia odkryto tam średniowieczne zacheuszki na ścianach i złoto na żebrach sklepień. Już wtedy jeden z konserwatorów przyznawał: "co rusz jesteśmy mile zaskakiwani takimi niespodziankami".

Czytaj więcej na: Złoto na sklepieniach kaplicy przy kościele św. Józefa

Na kolejną niespodziankę nie trzeba było długo czekać. Tym razem w jednej ze ścian kościelnej kaplicy, w której wciąż toczą się prace konserwatorskie, znaleziono butelkę po winie mszalnym (wisiała ona na sznurku w zamurowanej niszy), a w niej znajdował się list.

Według tłumaczenia dokonanego przez dr. Janusza Dargacza z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, treść listu sprzed 112 lat brzmi następująco:

Z kościoła św. Józefa w Gdańsku

Ta nisza została wymurowana 25 czerwca 1902 r. jako kaplica przez murarza Antona Kluge, ur. 29 stycznia 1857 r., oraz murarza Gustawa Wernicke, ur. 16 listopada 1872 r., a także w tym samym czasie otynkowana i wymalowana.

Osoby przy kościele
Proboszcz w kościele w tym czasie Albert Spors, założyciel Katolickiego Sierocińca dla Chłopców w Starych Szkotach - Oruńskie Przedmieście, oraz prezes Katolickiego Stowarzyszenia Czeladników w Gdańsku, urodzony 29 marca 1851 r. w Człuchowie i 10 czerwca 1877 r. w Ratyzbonie, w czasach Kulturkampfu, wyświęcony na księdza.

Wikary Johannes Moczykowski, ur. 3 sierpnia 1873 r. w Bytoni koło Zblewa, wyświęcony na księdza 17 marca 1901 w Pelplinie.

Kościelny Bernhard Voss, ur. 10 lutego 1869 r. w Gdańsku, żona Clara z domu Bey, ur. 23 lutego 1868 r. w Gdańsku. Dzieci: Paul Johannes, ur. 2.08.1894, Maria Katharina, ur. 13.02.1898, Eulalia Julia, ur. 10.12.1900, Alfons Vincenz, ur. 13.12.1901, Leokadia Helena, ur. 11.04.1902.

Organista/nauczyciel Valerian Lewandowski, ur. 8 października 1865 r. w Czarnocinie, powiat Kościerzyna, żonaty z Gabriele z domu Dudek, w małżeństwie 4 dzieci.

Kto tę kartkę odnajdzie, proszony jest o przekazanie jej do Katolickiego Stowarzyszenia Czeladników na pamiątkę potomnym.

Boże błogosław rzetelnemu rzemiosłu

 
- Po 112 latach trudno nam będzie spełnić życzenie tych, którzy zamurowali w ścianie kaplicy list, jednak dzięki nim pamięć o osobach związanych z kościołem przetrwała do dziś - przyznaje Marcin Tymiński, rzecznik prasowy pomorskiego konserwatora zabytków.

Materiał archiwalny

Kościół św. Józefa i kaplica, gdzie posługują oblaci.

Opinie (130) 3 zablokowane

  • (11)

    Jakim cudem to się uchowało podczas zawieruchy wojennej?

    • 178 2

    • (8)

      Na szczęście taki kulturalny naród jak Niemcy, czy też Rosjanie przeoczyli tę pamiątkę. Gdyby nie to, to Ci przecież kulturalni Niemcy i Rosjanie wiedzieli by co z tym fantem zrobić. Płonąca Warszawa, Gdańsk, to przecież tylko promil ich możliwości.

      • 25 7

      • no to za chwilę wpadniemy w samozachwyt nad narodem wybranym

        • 12 8

      • płonąca warszawka to głównie dzieło polskich oszołomów którzy byli świadomi że wywołują apokalipsę (4)

        a poza tym, po co Niemcy mieli niszczyć własne pamiątki? Przecież Danzig to było niemieckie miasto wybudowane przez kolejne pokolenia (istotnie kulturalnych) Niemców?

        • 19 21

        • 90% zniszczen to niemcy po upadku powstania (2)

          kolejny baran na wyborczej chowany...

          • 10 11

          • (1)

            rozczaruję cię, w wyborczej też piszą że to niemcy zniszczyli Warszawę

            • 4 2

            • a jednak na GW wychowany

              • 1 2

        • nie ma co patrzeć na kretynów oni potrafią tylko gadać i nic po za tym a w tamtych czasach by s**** pod siebie, błagał wroga o litość i sprzedawał naród jak popadnie

          • 1 2

      • zdajesz sobie sprawę że należysz do narodu jeszcze mniej kulturalnego? (1)

        jedynego narodu w Europie który sprzedał własny kraj w zabory, narodu pozbawionego jakichkolwiek zdolności organizacyjnych, który przez 40 lat radośnie z****ł i zdewastował ukradzione landy wschodnie Niemiec, niegdyś wzorowo zagospodarowane? Z samego Śląska wywieziono do o****nej warszawki 26000 dzieł sztuki a także zrównano tam z ziemią kilkaset barokowych i renesansowych zabytków bo były niemieckie. Koloniści przysłani przez PRL odegrali na tych ziemiach rolę mongolskiej hordy która zniszczyła wszystko co tylko było do zniszczenia.

        • 13 16

        • A Hitlerowcy to niczego nie niszczyli tak? Jeździli tylko w 1939 czołgami po Polsce i wszystko naprawiali, a samolociki zrzucały kwiatuszki i podarki...
          Jak Panu wstyd być Plakiem, to przecież droga wolna żeby być np. Niemcem albo Anglikiem.

          • 13 5

    • super

      • 0 0

    • szkoda, że nie napisał, żeby Budynia pozdrowić...

      • 7 0

  • Ale winko odpite. (4)

    he he

    • 85 21

    • A list wysuszony - hehe

      • 7 2

    • dla leminga to tylko pusta flaszka po jabolu. (1)

      • 10 2

      • Dla pisiora tam w środku był hel

        • 12 8

    • nasi

      tam byli

      • 5 0

  • Te 112 lat miał list czy butelka? (6)

    Jak widać język polski do najłatwiejszych nie należy.

    • 25 56

    • Nie polski

      Tylko niemiecki, list jest po niemiecku

      • 23 9

    • (3)

      "treść listu sprzed 112 lat brzmi następująco:"

      Jakieś pytania?

      • 22 1

      • (1)

        No ale flaszka tez tyle miala, moze nawet ciut starsza jest.

        • 4 0

        • Flaszka jest z 1942 a ta wnęka to kapsuła czasu a Leokadia to przecież święta i to to bez zapłodnienia...

          • 0 2

      • Czytanie ze zrozumieniem :)

        Według tłumaczenia dokonanego przez dr. Janusza Dargacza z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, treść listu sprzed 112 lat brzmi następująco:

        Czytaj więcej na:

        • 0 0

    • Czytaj ze zrozumieniem chinski

      .

      • 0 0

  • Kiedyś to potrafili ładnie pisać. (4)

    • 174 1

    • ładnie ? przecież to grafomaństwo :)

      • 1 36

    • gimby tego nie znojo :P

      • 18 0

    • A gdzie dalsza cześć listu (1)

      O miejscu schowania trzech skrzynek tego prawego trunku,
      już o tym cisza?

      • 9 0

      • Ale o so chosi?

        • 2 0

  • Coś pięknego (6)

    i zachwycającego zarazem! Że takie cudeńko udało się odnaleźć.

    • 157 2

    • z tym cudeńkiem to lekka przesada. chyba się za bardzo nakręcasz

      • 8 17

    • (2)

      zawsze mozna tez w scianie cos zamurowac moze za kolejne 100 lat będą się zachwycac ;)

      • 6 0

      • przecież to tylko interesujące znalezisko. Nie róbcie z tego dzieła sztuki.

        • 5 2

      • zacznij od swojego mieszkania

        • 3 0

    • (1)

      Ja zamuruję jointa, ktoś se za sto lat wyjara 100 letniego gibona.

      • 5 1

      • powiedz gdzie, to wyjaram go już jutro ^^

        • 1 0

  • Fajne znalezisko. (6)

    Dodaje smaczku historii kościoła św. Józefa.

    • 92 3

    • hmmmmmmmm.... (5)

      "Kościelny Bernhard Voss, ur. 10 lutego 1869 r. w Gdańsku, żona Clara z domu......" - jedno dziecko urodzone: 13.12.1901, drugie: 11.04.1902, cos mi tu smierdzi... :)

      • 21 0

      • (1)

        Wcześniak poprostu

        • 3 1

        • :)

          4 miesieczny? juz nie mowiac ze to rok 1901....

          • 5 0

      • blad autora

        Tez mnie to zdziwilo. Nawet dzis ten wczesniak by nie przezyl......

        • 1 0

      • Z różnych matek ;) ojciec ten sam ;)

        • 0 0

      • W dawnych czasach ze względu na dużą śmiertelność niemowląt, ludzkość aby nie wyginąć radziła sobie w ten sposób, że ciąże trwały tylko 3 miesiące.

        • 6 1

  • A ja się pytam dlaczego nie ma już (2)

    Katolickiego Stowarzyszenia Czeladników?

    • 93 11

    • może wszyscy zdążyli się już wyzwolić :)

      • 27 5

    • To wina Tuska

      I wszyscy bedziemy pracowac za 1.5 tys zl do emerytury w wieku 67 lat.

      I jeszcze OFE zlikwidowali, te same zlodzieje, co Katolickie Stworzyszenie Czeladnikow.

      Ta butelka jest manichejska kloda ateizmu, rzucona reka neoliberalow, pod nogi polskiego katolicyzmu!

      • 18 25

  • Niczym w "Seksmisji" (4)

    - nasi tu byli.

    • 102 8

    • Nie Seksmisja a Kingsajz (3)

      • 0 19

      • a jednak Seksmisja

        • 8 0

      • kalosz z flachą ,,Wino'' jedak Sexmisja :-)

        • 1 0

      • twoj stary konksajz

        • 0 0

  • (19)

    "Boże błogosław rzetelnemu rzemiosłu" a nie jak dzisiaj często się zdarza, że prowizorka. Szkoda tylko ze my nie zostawimy takich wiadomości naszym pokoleniom, ale cóż takie czasy. Jedyną nadzieją są "kapsuły czasu".

    • 127 8

    • (4)

      chyba piszesz o swojej pracy

      • 7 9

      • zastanówmy się! (3)

        ale dziś nie WYTWARZAMY, tylko sprowadzamy z chin
        a ludzie walczą o "wyższe wykształcenie" (i dom na suburbiu)
        a nie to by się czegoś nauczyć praktycznego i zrobić trwałego

        no i granice się przesunęły

        czy podobny list ze Lwowa, Wilna, Orawy tez będzie tak pieczołowicie
        eksponowany, czy jako "niesłuszny narodowo" zatajony?

        • 14 6

        • ja wytwarzam

          A wyzsze wyksztalcenie nie bylo jakims celem. To byl srodek do celu.

          Natomiast dom na suburbiu to chyba za kare. Jak ktos chce swoje dzieci w ten sposob karac, to niech sobie zyje. Dla mnie lepiej - dobre lokalizajce w miescie beda mniej oblegane.

          • 5 4

        • Może ty sprowadzasz. Ja wytwarzam. Robię to solidnie i nie wstydzę się tego.

          • 6 1

        • "niesłusznie narodowo" zatajony ??? co ty bredzisz ??

          • 3 0

    • Masz duzo racji !. (10)

      Dzis nie ma prawdziwych rzemieslnikow bo to ze ktos cos sie gdzies nauczy i juz zalozy firemke to nie znaczy ze jest hydraulikiem bo umie rure zatkac. Dawniej nalezalo nalezec do tzw. Cechu rzemieslnikow , nalezalo przejsc wiele lat nauki rzemiosla u mistrzow , zdac egzamin czeladniczy a potem np. mistrzowski i sie otrzymywalo dyplom ktory poswiadczal o twoich zdolnosciach , umiejetnosciach etc. W Niemczech chyba nawet dzis nie mozna zalozyc firm w niektorych dzialach bez posiadania dyplomu czeladnika lub mistrza ! gdyz nie wpuszcza sie byle kogo miedzy grono fachowcow aby nie psuc renomy branzy ale jak zdasz egzamin i potwierdzisz swoje kwalifikacje to cie przyjma z otwartymi rekoma bo wtedy jestes fachowcem . Dzis wiele branz zniszczylo swoja wiarygodnosc przez roznych wlasnie '' pseudo fachowcow '' ktorzy mysleli ze zjedli rozumy i zamiast fachowo cos wykonac ot poklepia rure ktora cieknie zaraz znowu i stad zla slawa dzisiejszych rzemieslnikow. Prawo powino zabraniac wykonywania wielu zawodow bez wczesniejszego zdania egzaminu w danym zawodzie i bylo to najlepsza metoda nawet jak ktos byl zdolny i sam sie nauczyl to ok ! prosze zdac egzamin i jak zdasz masz dyplom i jestes gosc fachowiec !. A nie jak dzis ze Edek i Zenek co sa krawcami nagle moga byc bez papierow hydraulikami muzykantami.

      • 16 8

      • (5)

        Poczytaj więcej o organizacjach cechowych to może zmienisz zdanie, a może nawet nabierzesz szacunku dla partaczy :)

        • 8 2

        • szacunek dla partaczy ? zdrowy jestes ? (2)

          Aby zostac lekarzem tez nalezy ukonczyc studia wiec niby dlaczego ma ktos bez umiejetnosci moznosc wykonywania innych zawodow bez kwalifikacji i dyplomu. To nonsens. Nikt nie broni wykonywac roznych zawodow lecz nalezy miec potwierdzenie iz sie zdalo egzamin potwierdzajacy kwalifikacje. Mozna tez stworzyc prosty zapis prawny iz jezeli nie masz kwalifikacji to musi to byc jasno napisane ........np....''..Uslugi budowlane -- wykonywane przez osobe bez kwalifikacji i dyplomu ''.i tyle.

          • 2 3

          • Tobie też radzę poczytać o partaczach ze Starych Szkotów. Lektura może się okazać bardziej interesująca niż list w butelce sprzed 112 lat. A swoją drogą bardzo nisko oceniamy swoją pracę i jednocześnie wpadamy zachwyt na zamurowaną butelką :))))))

            • 9 1

          • Przedmowca miał na myśli zapewne, ze u partaczy wiele taniej było. Bo cech to tak jakby krzyzowka związku zawodowego ze zmową cenową- myslac wspolczesnymi kategoriami ;-)

            • 3 0

        • ciekawe dlaczego ludzie nie poddaja sie operacjom u slusarzy skoro jest im wszystko jedno. (1)

          Jak jestescie zwolennikami partaczy to po co idziesz do lekarza po studiach ? idz do kowala na operacje .

          • 2 1

          • czytasz ze zrozumieniem czy udajesz inteligentnego?

            W dzisiejszych czasach to ,, obraza " mieć inne wykształcenie niż wyższe tylko pytanie jest jedno, jak ci intelektualiści by żyli bez tych tz. Kiedyś cechów?
            jedli by trawę na łące obok krowy, mając w głowie że są wyżsi od niej.

            • 2 1

      • Reglamentacja niszczy konkurencję.

        • 3 1

      • (2)

        W pełni się zgadzam z "Masz dużo racji". Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Dzięki temu, że samo zdobycie zawodu wiązało się z ciężką pracą i nauką i nie było takie łatwe - to fachowcom słono się płaciło. A dzisiaj w niektórych zawodach na przestrzeni dosłownie ok. 10-20 lat zarobki dramatycznie spadły. I nie trzeba się cofać do tak zamierzchłych czasów, bo na przykład w czasach komunistycznych niektórzy fachowcy dorobili się chałup i mercedesów i nie żadni tam partyjni! A dzisiaj bardzo często dobrzy fachowcy po prostu uciekają z Polski, bo się robią tutaj drugie Chiny!

        • 0 0

        • słono się płaciło bo mieli monopol i nie byli zainteresowani zbyt dużą konkurencją :))))

          • 0 0

        • zlikwidowanie przymusowej przynależności do cechów otworzyło drzwi przed rewolucją przemysłową.

          • 0 0

    • Dzisiaj to moga nam tylko zamurowac jajo w scianie, tacy rzetelni.

      • 5 0

    • A po co zamurowywać coś w ścianie NASZYM pokoleniom?

      (zresztą nasze, to z definicji jest tylko jedno, chyba że oddzielnie liczyć "pokolenie JP2")

      • 3 0

    • Odbudowaliśmy miasto. Jest większe i piękniejsze niż kiedykolwiek wcześniej a ty wychodzisz tu ze swoimi kompleksami uważając nas za nieudaczników ?

      • 0 0

  • Czumu list jest po niemiecku skoro to jest polski kościół? (13)

    To w niemieckich kościołach tez znajdą listy pisane po polsku?

    • 18 100

    • glupcze!

      • 33 5

    • Dwie osoby wymienione maja nazwiska polskie, a obaj murarze mogą być Kaszubami. Jednak ich nawet nie uczono wtedy w szkole pisać po polsku więc po jakiemu mieli pisać?

      • 20 5

    • To nie był polski kościół :)

      • 14 3

    • Bo Gdansk był zawsze polski

      • 7 12

    • wiem że to szokujące, ale najwidoczniej było to niemieckie miasto (2)

      hehehe

      • 16 2

      • (1)

        zagrabione podstępnie, ale na szczescie wrocilo do macierzy

        • 2 1

        • raczej zbudowane od podstaw przez ludność niemiecką ciołku

          a potem przez twoją kochaną Polskę zrujnowane

          • 1 1

    • a o rozbiorach ciebie nie uczyli ? Rok 1902 to ciągle zabór pruski, a i przed rozbiorami Gdańsk jako miasto hanzeatyckie posługiwał się jeżykiem niemieckim.

      • 11 0

    • Kościół jest rzymsko-katolicki a nie polski.. (1)

      więc zgodnie z Twoim tokiem myślenia powinno być po włosku napisane....

      • 2 0

      • kościół jest rzymsko-katolicki a nie włoski

        więć zgodnie z Twoim tokiem myślenia powinno być w łacinie....

        • 1 0

    • my tu byliśmy kilkaset lat (1)

      my Niemcy byliśmy tu kilkaset lat i przed 1939 r było to nasze miasto was było 9% a ściągano nas ze względu na perfekcyjne rzemiosło przez całe wieki

      • 4 2

      • nie przeginajmy z kolei w drugą stronę - Danzig był niemiecki ale bogactwo zawdzięczał Polsce

        i wyłączności na polski rynek którą dostał od Jagiellonów. Tyle że ta dawna Polska nie była rządzona przez ciemnych szowinistów (a w zasadzie w ogóle nie przez Polaków a przez wielonarodową szlachtę - stąd "Rzeczpospolita Szlachecka"). Polska po 1918 to mściwy, przegrany kraik który obsesyjnie stara się wszystko i wszystkich polonizować, wzorem byłych zaborców. Z oczywistych względów nie ma w niej dla Gdańska miejsca.

        • 1 0

    • o mamo...

      poświęc 5 minut i poczytaj w wikipedii o historii Gdańska

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.