Zrzucą bunkier z gdyńskiego klifu
Bunkier coraz bardziej "wyrywa" się nad samo morze.
Pozostawiony na pastwę losu, a raczej wiatru, sztormów i erozji klifu, bunkier powstały tuż po II wojnie światowej, zostanie zrzucony na plażę. Gdyby nie to, prędzej czy później spadłby w sposób niekontrolowany.
Pozostałości podobnego obiektu już leżą na plaży.
Wprawdzie przed wejściem na ten rejon plaży ostrzegają tabliczki, ale niewiele osób się do nich stosuje. Zwłaszcza latem można tam spotkać wielu spacerowiczów, beztrosko przechadzających się pod urwiskiem. Nie brakuje też takich, którzy lubią chodzić po jego krawędzi, co jest równie, jeśli nie bardziej niebezpieczne. W zeszłym roku przekonały się o tym dwie osoby, pod którymi zapadła się ziemia. Upadek z klifu na szczęście nie skończył się tragicznie, ale oboje beztroskich spacerowiczów trafiło do szpitala.
Zobacz efektowne wyburzenie komina przez saperów.
- Bunkier zostanie podkopany, osadzony na pochylni i zepchnięty za pomocą siłowników. Sam zsunie się na plażę po krawędzi klifu. Prace zaczniemy jak tylko dostaniemy pełną dokumentację. Czekamy na opinie aż 11 różnych instytucji, więc może to potrwać ok. miesiąca - mówi Piotr Bik, szef firmy Explosive.
Bunkier najprawdopodobniej zostanie na plaży. Betonowy klocek może bowiem stanowić element wzmacniający brzeg i sam klif.
- Same prace mogą trwać nawet dłużej niż tydzień. Na pewno nie będzie tak, że wykonane zostaną w jeden dzień, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo. Trzeba dobrze przygotować się do ich kulminacyjnego momentu, którym będzie samo zsunięcie bunkra - mówi Hanna Zysnarska z firmy alpinistycznej Rojam, która ubezpiecza podobne prace.
Trojmiasto.pl ma swoją redakcję w Gdyni!
Dzięki temu będziemy jeszcze bliżej mieszkańców Gdyni i ich problemów.
Pracujemy na trzecim piętrze Transatlantyka, przy
Placu Kaszubskim 17/307
Piszcie do nas na adres
gdynia@trojmiasto.pl, dzwońcie pod nr 58 321 95 50 lub po prostu przychodźcie.
