Fot. Piotr Pędziszewski
Zanim znaleziony wrak zostanie wydobyty, najpierw trzeba go odmulić.
Rufę ma bardzo zniszczoną, za to na dziobie zachowała się winda służąca do wciągania kotwicy - to pierwsze informacje po rozpoczęciu badań i eksploracji wraku statku rzecznego z XVIII wieku, który zalega na dnie Martwej Wisły na wysokości gdańskich Stogów.
- Czy nurkując w polskich wodach natrafiłe(a)ś na wrak?
-
tak, bo zajmuje się nurkowaniem wrakowym
10% -
tak, całkowicie przypadkowo
5% -
nie jestem pewien, czy był to wrak, bo pod wodą była słaba widoczność
2% -
nie, nigdy
9% -
nie nurkuję, a wraki oglądam co najwyżej w programach tv
74%
łącznie głosów: 513
Na razie dane są szacunkowe, bo rufa statku jest mocno zniszczona. W bardzo dobrym stanie zachowała się za to część dziobowa jednostki z
windą służącą do wciągania kotwicy.
- Próbki drewna wraku zostały już przebadane i wiadomo, że jednostkę zbudowano w latach 30. XVIII wieku - wyjaśnia Ossowski.
Obecnie nurkowie odmulają i badają wrak statku, który leży na dnie Martwej Wisły na wysokości gdańskich Stogów
- W miejscu, gdzie znajduje się wrak, przewidziane jest pogłębienie toru wodnego w ramach projektu modernizacji wejścia do portu wewnętrznego w Gdańsku - tłumaczy Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, z-ca dyrektora ds. technicznych Urzędu Morskiego w Gdyni.
Po zakończeniu odmulania zatopionej jednostki archeolodzy planują za około trzy tygodnie przeprowadzić pierwszą próbę wydobycia wraku.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.