Wojewoda nie ugnie się pod apelem Tomasza Korzeniowskiego, prezesa Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, który chciał wstrzymania rozbiórki kamienicy przy ul. Jana z Kolna 21 w Gdańsku. - Dlaczego oprotestowuje rozbiórkę kamienicy bez sprawdzenia podstawowych dokumentów? - pyta się z kolei gdański magistrat.
Wojewoda Roman Zaborowski swoją odpowiedź do prezesa TOnZ puentuje tym, że ten miał ponad 40 lat, by ubiegać się o zachowanie kamienic przy ulicy Nowomiejskiej i Jana z Kolna. Pierwsze zapisy planu miejscowego dla tego terenu powstały bowiem już w 1969 roku.
Jednak Tomasz Korzeniowski dopiero we wtorkowym liście otwartym do wojewody upominał się o te obiekty. Szczególnie domagał się wstrzymania rozbiórki kamienicy przy ul. Jana z Kolna 21 w Gdańsku, bo jego zdaniem, mimo iż na to zasługiwała, to z winy konserwatora nie została wpisana do rejestru zabytków. Ponadto zdaniem prezesa TOnZ akceptacja miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez konserwatora jest sprzeczna z ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawą o ochronie zabytków.
List otwarty do wojewody od TOnZ
- Czy za wszelką cenę powinno zachowywać oryginalną zabudowę Jana z Kolna?
-
tak, szczególnie gdy posiada duże walory artystyczne i historyczne
35% -
tylko wtedy gdy obiekty są w rejestrze zabytków
16% -
nie, miasto musi się rozwijać
49%
łącznie głosów: 1555
- W liście skierowanym przez Pana do mnie znajdują się stwierdzenia nieprawdziwe, które wypaczają sens postępowań administracyjnych, bowiem postępowanie w sprawie rozbiórki obiektu przy ul. Jana z Kolna 21 jest prowadzone prawidłowo. Nieprawdziwym jest również stwierdzenie, że rozbiórka ta jest niezgodna ze studium uwarunkowań i kierunków rozwoju miasta Gdańska - zaznacza wojewoda.
Pełna treść odpowiedzi wojewody.
Polemikę w sprawie kamienicy podjęło też miasto, które także podkreśla, że Korzeniowski mija się z prawdą. - Dlaczego dopiero teraz, gdy wykonawca ma wejść na budowę, wykonuje gesty Rejtana? Dlaczego oprotestowuje rozbiórkę kamienicy bez sprawdzenia podstawowych dokumentów? Dlaczego listem otwartym wprowadza w błąd opinię publiczną i organ administracji rządowej? - dopytuje się Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.
Pełna treść odpowiedzi gdańskiego magistratu na list Tomasza Korzeniowskiego (doc)
To nie jedyny list w sprawie wojewódzkiego konserwatora zabytków, który wpłynął w ostatnim czasie do wojewody Zaborowskiego. Poseł Jerzy Borowczak, także we wtorek, złożył wniosek o odwołanie konserwatora. Pisaliśmy o tym w artykule: Czarne chmury nad konserwatorem zabytków? Lista zarzutów, które mają przemawiać za jego zwolnieniem obejmuje aż 21 pozycji. Wojewoda w przyszłym tygodniu chce się spotkać z konserwatorem w tej sprawie.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.