Eurocopter 135 to jeden z najnowocześniejszych śmigłowców ratowniczych na świecie. W poniedziałek gdańskiemu pogotowiu przekazała go minister zdrowia, Ewa Kopacz.
- Jak oceniasz sprawność trójmiejskiego pogotowia ratunkowego?
-
jednoznacznie pozytywnie, codziennie ratuje życie wielu osobom
41% -
do pracy lekarzy i ratowników nie mam zastrzeżeń, ale za długo trzeba czekać na ich przyjazd
21% -
różnie z tym bywa, niektórzy lekarze pogotowia nie traktują pacjentów poważnie
29% -
bardzo źle, długo się czeka i nie można liczyć na kompetentą pomoc
9%
łącznie głosów: 750
- W przyszłym roku w Gdańsku rozpoczniemy budowę nowej bazy pogotowia lotniczego - podkreśla Ewa Kopacz, odpowiadając na zarzuty, że gdański śmigłowiec nie ma odpowiedniego zaplecza.
Piloci radzą sobie jak mogą, dzięki umowie z Gdańskiem i Gdynią mogą okazjonalnie lądować na gdyńskim międzytorzu
Nowa maszyna kosztowała 22 mln zł, jest świetnie wyposażona. Na pokładzie znajduje się m.in. nowoczesny defibrylator, pompy infuzyjne czy respirator.
- Eurocopter może latać o ok. 50 km/h szybciej od poprzednika, jest bezpieczniejszy, lepiej wyposażony - wylicza rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Justyna Sochacka. - Ale najważniejsze jest to, że może latać nocą - dodaje.
Śmigłowiec, w którym zawsze znajduje się ratownik i lekarz, będzie latał głównie do wypadków i nagłych zachorowań. Będzie również transportował pacjentów w Polsce oraz spoza granic kraju - np. ofiary wypadków komunikacyjnych poza granicami Polski.
Do końca roku Lotnicze Pogotowie Ratownicze będzie miało 23 helikoptery, które będą obsługiwać 90 proc. powierzchni kraju.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.