Fakty i opinie

stat

Rekordowe obrączkowanie ptaków na Mewiej Łasze

W rezerwacie Mewia Łacha zobacz na mapie Gdańska przy przekopie ujścia Wisły po raz pierwszy od 25 lat padł rekord obrączkowania siewek - ptaków, które migrują z dalekiej Syberii. Dzięki ustawieniu ogrodzenia, drapieżniki nie zagrażały też jedynej w Polsce koloni rybitw czubatych, które doczekały się aż 460 piskląt.



Czy byłeś kiedyś w rezerwacie Mewia Łacha?

nie, ale może kiedyś się wybiorę

36%

nie interesują mnie ptaki

6%

tak, kilka razy

48%

tak, ale tylko raz

10%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 192
W najbliższą sobotę w rezerwacie Mewia Łacha na Wyspie Sobieszewskiej kończy pracę obóz Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling. W tym roku pracowało w nim od lipca w sumie 80 osób, które edukowały ekologicznie ponad 3 tys. osób odwiedzających rezerwat. Ale edukacja to tylko część ich pracy.

Członkowie obozu czynnie chronią najcenniejszą część rezerwatu przed niekontrolowanym ruchem turystycznym, nie pozwalając na zadeptywanie kolonii i płoszenie ptaków. Pilnują też łachy z ptakami i fokami, by nie cumowały przy nich jachty. Obrączkują również ptaki, zarówno te migrujące jak i te, które się wylęgają.

- Nigdy wcześniej nie złapaliśmy tyle siewek, czyli ptaków, które są u nas tylko na migracji, w drodze z Syberii do krajów zachodniej Europy czy Afryki. Zaobrączkowaliśmy ponad 5,5 tys. ptaków tego gatunku - podkreśla Szymon Bzoma, ornitolog i prezes Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling.
Ale jest jeszcze jeden powód do radości: ornitolodzy obawiali się, że po ubiegłorocznych wydarzeniach w rezerwacie, kiedy to drapieżniki wyjadły praktycznie wszystkie jaja ptaków, w tym roku może się w nim nie pojawić jedyna w Polsce kolonia rybitw czubatych.

W zeszłym roku, mimo że w rezerwacie gniazdowało aż około 1 tys. par rybitw, to nie doczekały się one potomstwa. W związku z tym że wyspa, na której przebywały ptaki, połączyła się z kierownicą, czyli z wystającym betonowym nabrzeżem, przedostawały się na nią drapieżniki (lisy, norki) i zrobiły sobie z jaj i piskląt darmową stołówkę.

- Tego roku przyleciało 800 par lęgowych rybitw czubatych, pierwszym 300 udało się wychować około 460 piskląt. Niestety, resztę zabiła powódź, nieoczekiwanie podniosła się woda i spłukała jajka. Potem, po ulewie z 14 lipca, kolejna powódź zabiła pozostałe nielotne pisklęta. Więc 500 par nie miało sukcesu lęgowego, ale 460 to nie jest tak mało - przyznaje Bzoma.
To, że chociaż część lęgów się udała, to efekt tego, że wysepka, na której gniazdowały rybitwy czubate została ogrodzona zgodnie z zapowiedziami Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Dzięki temu drapieżniki nie niszczyły gniazd. Ponadto teren codziennie monitorowali członkowie obozu.

Warto też wspomnieć o dużym sukcesie lęgowym rybitw rzecznych. 500 par dochowało się aż 800 piskląt. Stało się tak dlatego, że zagnieździły się na osobnej, nowej wysepce przy ujściu Wisły.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (27)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.