13-letni detektyw z tatą zatrzymał w Gdyni złodziei

Najnowszy artukuł na ten temat Czy trzeba się wstydzić bohaterstwa?
Policjanci złapali złodziei przede wszystkim dzięki czujności sąsiadów. Od prawej: Komendant Miejski Policji w Gdyni mł. insp. Robert Leksycki oraz Bogdan i Kacper Kwiatkowscy.
Policjanci złapali złodziei przede wszystkim dzięki czujności sąsiadów. Od prawej: Komendant Miejski Policji w Gdyni mł. insp. Robert Leksycki oraz Bogdan i Kacper Kwiatkowscy. fot. Dorota Nelke/UM Gdynia

13-letni Kacper Kwiatkowski i jego tata Bogdan z Gdyni mogą stanowić wzór dla policyjnych detektywów. Wystarczyło, że usłyszeli dwa wypowiedziane na ulicy zdania. To wystarczyło, by zaczęli śledzić - samochodem i pieszo - dwóch mężczyzn, a na koniec wraz z policjantami wzięli udział w pościgu, w efekcie odzyskując kradzionego laptopa.



Zdarzyło ci się kiedyś pomóc policji nie tylko przez telefon?

Zobacz wyniki (627)
Cała historia brzmiałaby jak scenariusz filmu przygodowego, gdyby nie to, że jest prawdziwa. Przed tygodniem 13-letni Kacper Kwiatkowski, uczeń I klasy gimnazjum nr 5 w Gdyni, zobaczył z ojcem dwóch młodych mężczyzn. Stali pod ich domem przy ul. Jaworowej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni.

- Byli krótko wygoleni i zachowywali się dziwnie. Gdy do nich podeszliśmy, zmieszali się. Jeden zapytał o sklep z firankami, drugi o sklep AGD. Włączyła się nam czerwona lampka - relacjonuje Bogdan Kwiatkowski, kapitan żeglugi śródlądowej i prywatny przedsiębiorca.

"Detektywi" długo się nie zastanawiali. Postanowili pojechać za młodzieńcami. - Chcieliśmy zobaczyć, gdzie te firanki chcą kupić - śmieje się mieszkaniec Gdyni.

Kilka domów dalej zobaczyli mężczyzn, wychodzących z domu sąsiada z czymś ukrytym pod kurtką. Wtedy zadzwonili po policję. Tamci jednak nie zamierzali czekać i poszli w swoją stronę. Nie można ich było spłoszyć, więc...

- ...ja wysiadłem z samochodu i szedłem za nimi, a tata jechał dalej - mówi skromnie 13-latek.

Chłopak przez telefon informował ojca, dokąd kierują się złodzieje. Potem sytuacja zmieniła się dynamicznie. Nie minęło pięć minut i na miejscu była już policja. Pan Bogdan przesiadł się do samochodu funkcjonariuszy i pojechał we wskazane przez syna miejsce. Złodzieje zobaczyli jednak radiowóz i zaczęli uciekać. Wtedy w pościg rzuciła się za nimi policjantka.

Pan Bogdan z synem wsiedli więc do swojego auta i pojechali śladem drugiego policjanta, który radiowozem próbował odciąć drogę rabusiom.

- W efekcie wzięliśmy ich w kleszcze i policjanci szybko ich złapali - kwituje Bogdan Kwiatkowski.

Policjanci są pod wielkim wrażeniem współpracy. - Oni wręcz wyręczyli policję. Dzięki temu sprawcom już udało się postawić zarzuty - mówi Robert Leksycki, komendant miejski gdyńskiej policji.

Okazało się, że sprawcy weszli do domu przez otwarte drzwi i ukradli laptopa. Kobieta, która go straciła, dowiedziała się o tym od... sąsiada, który wypytywał sąsiadów o skradziony sprzęt.

13-letni Kacper podkreśla, że z tatą fajnie robi się wszystkie rzeczy - nie tylko rozwiązuje kryminalne zagadki Gdyni. Czy w przyszłości zostanie policjantem?

- Nie wiem. Nawet się nad tym nie zastanawiałem - mówi.

- Ma tak dociekliwy umysł, że na pewno odniesie w życiu sukces. Ten przykład pokazuje, że gdy obywatele włączają się do współpracy z policją, wszyscy czujemy się bezpieczniejsi - podkreśla prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

Śmiałkowie przekonują, że ani przez chwilę nie czuli strachu. Starszy z panów Kwiatkowskich należy do elitarnego Bractwa Kaphornowców - żeglarzy, którzy pokonali Przylądek Horn. Dokonał tego w 1988 roku podczas rejsu dookoła świata Darem Młodzieży. Syn najwyraźniej odziedziczył odwagę. W nagrodę - oprócz osobistej satysfakcji - panowie dostali upominki i dyplomy od prezydenta Gdyni oraz dyplomy od komendanta policji i album o historii policji.

Opinie (184) ponad 20 zablokowanych

  • super policja (6)

    a kobieta pewnie dostanie wyrok za nielegalne oprogramowanie

    • 404 24

    • I tak powstała (4)

      Estakada Kwiatkowskiego

      • 32 1

      • KONFIDENCI (3)

        • 11 107

        • twój stary

          to konfitura leszczu

          • 33 8

        • bo caly kraj to wyspa złodzieji ? (1)

          Obudź się!

          • 7 0

          • hyba kciałeś napisać zuodzieji

            • 0 1

    • To co jest dla ciebie oczywiste, nie musi być dla innych. Nie mierz ludzi swoją miarą.

      • 13 1

  • (4)

    GRATULACJE

    • 199 12

    • az sie spocilem jak to czytalem z wrazenia ;)

      a dla Kacpra od prezydenta powinien byc w prezencie laptop! w sam raz do nauki w szkole

      • 19 5

    • A potem beda szukac kacpra (2)

      Cała historia brzmiałaby jak scenariusz filmu przygodowego, gdyby nie to, że jest prawdziwa. Przed tygodniem 13-letni Kacper Kwiatkowski, uczeń I klasy gimnazjum nr 5 w Gdyni, zobaczył z ojcem dwóch młodych mężczyzn. Stali pod ich domem przy ul. Jaworowej w Gdyni.

      dla czego nie ukrywa sie danych ?

      • 29 1

      • kazdy cwok wie (1)

        że te dane są zmienione ehhhhhh

        • 7 1

        • nie sądzę. Do tego pokazali jego twarz. Za kradzież lapa dostaną ewentualnie zawiasy i potem znajdą ich, okradną, zdemolują auto itd. Ktoś by pomysłał i podał jedynie kilka info... obym się mylił.

          • 3 0

  • CSI

    Gdynia. Rutkowski się chowa

    • 257 5

  • Kwiatkowski (1)

    to ważne nazwisko dla Gdyni :)

    • 160 4

    • nom

      a ja z nim do klasy chodze :)

      • 0 0

  • Potrzeba nam takich obywateli w kraju (4)

    Brawo! za dużo znieczulicy i obojętności na cokolwiek, bo ludzie nie chcą się mieszać, a jednak tym przykładem pokazano, że można coś zrobić, by było lepiej. Naprawdę duży szacunek!

    • 238 7

    • Dobra dobra (3)

      poczekamy az wyjda z pierdla, no chyba ze Kacper i tata beda w Anglii

      • 12 8

      • Niestety taka prawda... (1)

        Postawa chłopca i jego taty jest godna pochwały, ale nazwisko i szkołę mogliście sobie darować - faktycznie zatrzymani kiedyś wrócą na wolność (za taką kradzież pewnie niedługo) i mogą zechcieć "podziękować" pomocnikom policji, czego oczywiście nikomu nie życzę..

        • 13 1

        • Prawda jest jeszcze gorsza

          Tata i chłopiec zostaną pewnie powołani na świadków sprawy, wtedy ich dane trafią do akt sprawy, a zbiry jako oskarżeni będą oczywiście mieli wgląd w akta swojej sprawy. Adres poszkodowanego i świadków jest dostępny oskarżonym. W takim kraju przyszło nam żyć.

          • 8 1

      • ciekawe czy mieli zgode na upublicznienie nazwisk?

        • 5 0

  • WOW

    Gratulacje Panowie! :)

    • 162 3

  • gratulacje

    a na zdjęciu "drogowka" - zatrzymali za zbyt szybką ucieczkę czy pościg?

    • 57 6

  • co się tej Gdyni wyprawia (6)

    dziwne miasteczko

    • 28 70

    • Gdynia Twin Peaks (2)

      • 5 1

      • Nie Twin Peaks (1)

        Ale Gdynia Sea Towers (Twin Peaks). Bedą o tym robic odcinek telenoweli "Linia Życia"

        • 3 0

        • twin pekaes

          • 4 1

    • wioseczka rybacka (1)

      • 1 7

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • tępa dzida z Sopotu lub Danzing ...

      tępa dzida z Sopotu lub Danzing ...

      • 0 0

  • napiszę tak: postawa godna naśladowania

    -gratulacje !

    • 143 3

  • Proponuje podać jeszcze ich adres i zdjęcia (21)

    żeby złodzieje jak wyjdą z paki wiedzieli kogo szukać

    • 301 21

    • zdjęcia każdy sam sobie znajdzie na facebooku (4)

      tymczasem chrońmy dane i wizerunek bandziorów

      • 95 2

      • Facebooku? (1)

        Przeciez zdjecie widac na gorze, a gdzie sie krecili sami wiedza najlepiej.

        • 4 1

        • to zdjęcie na górze jest od dziś :)

          • 0 0

      • adresy w aktach (1)

        Bandziory wezną se adres z akt sprawy, a kazdy oskarzony ma wglad do akt itd.

        • 7 1

        • proponuję sobie weznąć słownik do łapy

          • 1 0

    • (4)

      Dokładnie. Podany każdy szczegół łącznie z miejscem zamieszkania. Wprawdzie nie ma dokładnego adresu, ale to chyba nie jest problem - mamy podpowiedź, że jest prywatnym przedsiębiorcą, może prowadzi ją pod własnym adresem?

      A o tych gnojkach złodziejach ani litery kim byli.

      • 103 0

      • (1)

        lekka przesada w podawaniu ilości danych !

        • 69 0

        • szczegolnie ze ich wypuszczą za moment. proces będzie za kilka miechów jeśli w ogóle będzie. skażą ich na zawiasy lub prace społeczne. A kto zapewni ochronę młodemu i ojcu?

          • 13 0

      • Jak to kim byli (1)

        zlodziejami czy tez wlamywaczami

        • 3 1

        • A jakieś bliższe dane?

          Nazwisko, imię, adres (bo dres to adidas)?

          • 8 0

    • PO CO CI ADRES...

      Przecież stali pod ich domem. Czy Ci to nie wystarczy.

      • 13 0

    • (6)

      przeciez oni do tej paki nawet nie pojda...

      • 41 0

      • Nie wiadomo..jak mieli coś wczesniej przeskrobane to zamkną. (5)

        ..

        • 0 0

        • (4)

          nawet jeśli, to co z tego że zamkną, skoro złodzieje pewnie mają kumpli którzy szybko zaopiekują się bohaterami.

          • 2 2

          • (3)

            myślisz, że każdy śmieć przestępczy to zaraz mściciel? To nie mafia, tylko jakieś żuliki, wątpliwe aby chciało im się tyłki ruszyć. Poza tym raczej będą się bać. Powiem więcej: nawet mafia nie mści się tak często, jak się niektórym wydaje. Wielu restauratorów, mając dość płacenia haraczy, umawia się z policją na prowokację, płaci mafii znaczone/spisane wg numerów pieniądze, a potem bandytów zatrzymują antyterroryści (czasem w samym lokalu lub jego obrębie). Nie jest znany ANI JEDEN przypadek, aby tacy bandyci czy ich koledzy się zemścili, a przecież grożą im nie dwa lata, a z 8-10 (do czego dojdą zapewne inne sprawy, gdy już policja, prokuratura i sąd wezmą bandziora "na tapetę"). Przestępcy to generalnie TCHÓRZE... Mogą wpływać na świadka, ale po skazaniu przeważnie się BOJĄ. Są oczywiście wyjątki, ale to raczej psychopaci, niż zwykli przestępcy.

            • 2 0

            • (2)

              Taa, jasne. Może faktycznie to leszcze, ale mają alibi gdyby coś przypadkiem się stało bohaterom bo złapani złoczyńcy siedzą sobie w areszcie.

              Odnośnie mafi.... gdyby było tak jak piszesz to by już dawno nie istniała, nie byłoby haraczy, porwań, podpaleń, ostrzałów, gróźb czy pobić. Fajnie byłoby wierzyć w sytuację gdy na samą myśl policji mafiozi automatycznie leją w nogawki ze strachu.

              • 0 0

              • (1)

                W Warszawie, zwłaszcza na Starówce, udało się w dużej mierze wytępić haraczowników właśnie dzięki takiej postawie restauratorów. Co więcej, właściciele klubów i knajp pomagają sobie nawzajem, wspierają się w wynajmowaniu legalnej ochrony, itd. Niemniej są rejony, w których mafia jest brutalniejsza i bardziej bezczelna - akurat tu udało się ją wytępić. Giuliani też ma duże sukcesy w walce z mafią i zwykłą przestępczością w Nowym Jorku, choć oczywiście jego przeciwnicy przypisują zasługi sobie albo zjawiskom demograficznym. Faktem jest niemniej, że za jego czasów ludzie poczuli się bezpieczniej i pewniej, zaczęli współpracować z policją przeciw choćby osiedlowym dilerom narkotykowym czy chuliganom.

                • 0 0

              • Czy to przypadkiem nie jest tak, że w chwilę po wyłapaniu warszawskiej mafii jej miejsce zajęła wschodnia (z rosji?) i już z nią policja nie potrafi sobie poradzić?

                • 1 0

    • a teraz dzieciak będzie musial zmienic szkole bo tamci dostana guano a nie wyrok i sie zemszcza

      • 25 1

    • nie, nie ma sie czego bać

      to jakieś oprychy pewnie były, teraz dostali w celi pałkami po głowach i trzęsą majtkami.

      • 1 9

    • Zdjęcie już jest, adres też ul. Jaworowa

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.