Fakty i opinie

45 lat gdańskich pięcioraczków

artykuł historyczny
Mali Rychertowie na Kamiennej Górze w Gdyni.
Mali Rychertowie na Kamiennej Górze w Gdyni. fot. Janusz Uklejewski/KFP

Dokładnie 45 lat temu, czyli 12 maja 1971 r., w Gdańsku przyszły na świat pięcioraczki. "Pierwsze pięcioraczki w Polsce i ósme na świecie!" - krzyczały nagłówki prasowe nad Wisłą. - W tym roku obrodzi nam nie tylko na polach. W gdańskim szpitalu - sensacja na skalę światową! - informował radosnym głosem lektor Polskiej Kroniki Filmowej.



Poród w Instytucie Położnictwa i Chorób Kobiecych Akademii Medycznej przy ul. Klinicznej zaczął się o godzinie 10.50. Pierwszy urodził się Adam, po kwadransie Piotr, a następnie - w pięciominutowych odstępach - Roman, AgnieszkaEwa.

Młodzi Rychertowie ważyli odpowiednio 1780, 1380, 2000, 1810 i 1460 gramów.

"Szczęśliwą mamą jest 32-letnia Leokadia Rychert, robotnica oddziału Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców 'Społem' w Pruszczu Gdańskim; ojcem - podoficer Wojska Polskiego, Bronisław Rychert" - donosił następnego dnia "Głos Wybrzeża".

Leokadia Rychert, matka gdańskich pięcioraczków, otrzymuje kwiaty od personelu szpitala.
Leokadia Rychert, matka gdańskich pięcioraczków, otrzymuje kwiaty od personelu szpitala. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Rodzice mieli już dwóch synów. Czekali na córkę. Nie mogli ani przypuszczać, ani wiedzieć, jak bardzo zmieni się ich świat. Nikt wtedy nawet nie słyszał o czymś takim jak ultrasonograf.

- Nie spodziewaliśmy się pięcioraczków. Liczyliśmy, że będą raczej trojaczki (...) Jak wiadomo, w ostatnim półwieczu tego rodzaju przypadki należą do bardzo rzadkich. Z dostępnych nam źródeł wynika, że pięcioraczki przychodzą na świat raz na 52 miliony porodów - powiedział reporterowi "Głosu" położnik lek. med. Janusz Rudziński.
- Początkowo było nieco zamieszania i zabiegów. Piąte z kolei dziecko, które przyszło na świat, wymagało natychmiastowego przetoczenia krwi. Z miejsca więc zgłosiły się pielęgniarka oddziałowa Teresa Janiak i jedna ze studentek przebywająca akurat na ćwiczeniach. Zresztą u nas tak jest zawsze, gdy zachodzi potrzeba, niemal każdy z pracowników gotów jest oddać swą krew dla ratowania życia człowieka - dodawała doktor Anna Dziedziuszko.
Pielęgniarki przy inkubatorze, do którego trafiło jedno z pięcioraczków.
Pielęgniarki przy inkubatorze, do którego trafiło jedno z pięcioraczków. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Dwa dni po szczęśliwych narodzinach gdańskie pięcioraczki i ich dzielna mama znajdowały się już "w centrum zainteresowania nie tylko społeczeństwa Wybrzeża, ale także całego kraju i licznych agencji prasowych i dzienników z zagranicy". Gratulacje świeżo upieczonym rodzicom składał Tadeusz Bejm, przewodniczący Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku. Honorowymi ojcami chrzestnymi niezwykłej piątki zostali partyjni dygnitarze - Wojciech JaruzelskiPiotr Jaroszewicz.

Maluchy pierwsze tygodnie życia spędziły w inkubatorach. Ze szpitala wyszły po trzech miesiącach. Rychertowie pojechali z kliniki do nowego mieszkania. Wcześniej mieszkali w Pruszczu, ale zwolniło się piętro willi po jednym z miejscowych dygnitarzy i cała dziewiątka mogła przeprowadzić się do większego lokum we Wrzeszczu.

Pochód zorganizowany z okazji urodzin pięcioraczków.
Pochód zorganizowany z okazji urodzin pięcioraczków. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Dzieci były rówieśnikami "drugiej Polski", której budowę ogłosili ówcześni przywódcy - socjalistyczne państwo nie mogło przejść obok takiego cudu obojętnie. Długo czuwało nad Rychertami. Fotografia maluchów znalazła się w jednotomowej encyklopedii PWN pod hasłem "Polska", w sąsiedztwie godła i flagi.

W domu 9-osobowej rodziny przybywało dowodów wielkiej troski państwa o obywateli. Telefon z okolicznościową tabliczką był "darem ministra Poczty i Telekomunikacji". Zmechanizowaną pralnicę przekazał minister handlu wewnętrznego, robota wieloczynnościowego podarowała załoga Eldomu. Załoga legnickiej Fabryki Pianin i Fortepianów ufundowała pianino Etiuda, a do instrumentu wmontowała specjalną ławę, aby pięcioraczki mogły zagrać utwór na dziesięć rąk. Meble do salonu sprezentowali Rychertom gdańscy stoczniowcy. Radioodbiornik stereofoniczny Ewa dostarczył Zakład Usług Radiotechnicznych i Telewizyjnych. Wózki dla dzieci zrobiła Fabryka Wózków Dziecięcych z Poraju.

Pięcioraczki świętują pierwsze urodziny.
Pięcioraczki świętują pierwsze urodziny. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
W czasach Solidarności i stanu wojennego Polska zapomniała o pięcioraczkach. Informacje o nich pojawiały się tylko z okazji rocznic urodzin. - Wszyscy interesowali się nami na pokaz - powiedział po latach Bronisław Rychert Elżbiecie Lewandowskiej, reżyserce filmu "Pokazowe dzieci PRL" (2005 r.).

Rodzeństwo Rychertów w dniu swoich 18. urodzin.
Rodzeństwo Rychertów w dniu swoich 18. urodzin. fot. Janusz Uklejewski/KFP


Rodzeństwo Rychertów unika rozgłosu, nie zależy im na kontakcie z mediami. Czworo z nich wciąż jest związanych z Trójmiastem.

Zobacz także: Więcej zdjęć z życia gdańskich pięcioraczków

Opinie (148) 4 zablokowane

  • Kiedyś duma Gdańska :-) Pozdrawiam! (9)

    • 214 2

    • A teraz? (2)

      • 10 0

      • A teraz tylko 4 (1)

        • 3 0

        • 4 to w jakiej skali 2-5 czy 1-6 stopniowej?

          • 0 1

    • Także duma mojej podstawówki.

      Pamiętam ich ze szkolnego korytarza.

      • 23 0

    • Pani Leokadia na pierwszym zdjęciu (3)

      trzyma w łóżku na kolanach najnowszego laptopa Appla

      • 27 1

      • Jeśli się temu dokładnie przyjżysz (1)

        -To zobaczysz zwykły skoroszyt.

        • 1 10

        • zawistny drań z Ciebie wiesz ?

          • 7 0

      • to samo pierwsze skojarzenie :D

        • 1 0

    • hura niech nam zyja

      dokladnie pamietam ten dzien maj to najpiekniejszy miesiac w roku i nie dlatego ze ja jestem"majowa"dziewczyna kilka dni po narodzinach piecioraczkow ja weszlam w bardzo wazny dla kazdej osoby wiek stakam sie w swietle prawa pelnoletnia osoba cieszylam sie razem z Rychterami z narodzin ich dzieci tej radosci nie sa w stanie zaplacic zadne pieniadze swiata dumna jestem do dzis a mam skonczone 65 lat z tego ze dane mib ylo przezyc radosc narodzin piecioraczkow dzis to 47-letnie osoby o roznych pogladach i zachowaniach sami sa rodzicami wiec potrafia docenic to co maja

      • 0 0

  • świetny optymistyczny artykuł

    Oby takich artykułów pełnych radości optymizmu więcej , trojmiasto.pl gratulacje

    • 169 6

  • szacun dla rodziców. (14)

    Ja przy dwójce czasami padam.

    • 263 3

    • (2)

      a co mieli zrobić, oddać nie mogli (PRL i media nagłośniły) to musieli się męczyć

      • 5 32

      • Wtedy łatwiej było wychować i utrzymać 5tkę przy jednej pensji (1)

        niż obecnie jedno przy dwóch pensjach. Stąd przyrost na takim a nie innym poziomie. Co z tego, że dziś zarabiam 5000 netto i żona 3000 netto. Jeśli jutro firma sprzedana lub bankrutuje i zostaje z niczym. A koszty życia teraz w duzym miescie to minimum ~4-5k miesiecznie z kredytem. To jest standard.

        • 33 7

        • a ile masz lat?

          No to żyjcie jak kiedyś! Bez samochodu, kolorowych telewizorów, telefonów komórkowych, laptopów, wczasów za granicą, wypasionych mieszkań. Ubrania, buty kupujcie na wiele lat np. na co dzień i na święta, wystawajcie w kolejkach po parę godzin a nawet dni. Jeżeli tak będziecie żyć to już nikt nie będzie miał siły na narzekania.

          • 8 3

    • (2)

      No mamie pięcioraczków nie było tak całkiem ciężko. Rodzina dostała nie tylko mieszkanie i kilka elementów jego wyposażenia ("urządzenie pralnicze", czyli pralka automatyczna, o której nikt nie słyszał, a jak słyszał to uważał za fanaberię. Szczytem nowoczesności była Frania). Były też dyżurujące całą dobę pielęgniarki i domowa opieka medyczna. Jak ja szłam na spacer ( czyli codzienne zakupy), to jedno dziecko było w wózku, drugie trzymałam na rękach, a trzecie trzymało się mojej spódnicy. Mama pięcioraczków nie miała takich problemow, bo było parę osób do popychania wózków, a potem do prowadzenia za rączki. I o ile dobrze pamiętam, mama jeździła też na wczasy wypoczynkowe, a dzieci zostawały pod opieką wyspecjalizowanego personelu. W kolejkach po śpiochy, "niebieskie" mleko czy bobowity też nie stała. Kiedyś przeczytałam wywiad z mamą trojaczków, która mówiła, że matki pięcioraczków i czworaczków dostają od państwa pomoc, a matki trojaczków muszą już radzić sobie same i to jest dopiero "masakra"! W komunizmie łatwiej było mieć wieloraczki niż "rodzić pojedynczych".

      • 22 16

      • Tak, tak, na pewno przy tej gromadzie jedynie odpoczywała. (1)

        Zwłaszcza, że była tam jeszcze dwójka starszych dzieci. Puknij się w głowę nim coś napiszesz.

        • 40 5

        • Wcale nie napisałam, że jedynie odpoczywała, tylko że miała zorganizowaną pomoc i ułatwienia, o których nie mogła marzyć żadna inna kobieta w PRLu.

          • 12 8

    • tatuś wojskowy w PRLu to co się dziwić , że i "wadza" ludowa chętnie pomagała rodzince (5)

      dobrze pamiętamy jak dbano o ten "wybryk natury"

      dziś ciąża wielomnoga to częste zjawisko uboczne przy sztucznych zapłodnieniach invitro....ale w tamtych czasach ? hmmmm może w wojskowej kantynie do alkoholu dosypywali jakieś bojowe środki chemiczne ?

      • 7 29

      • PRL był sprawiedliwy dla wszystkich oprócz cwaniaczków, oszustów, cinkciarzy i (4)

        bumelantów migających się od roboty i jątrzących. Ci, co teraz są na piedestale i stawiani za wzór, czyli kibole, za komuny byli bici pałą równo i trzymani za mordę krótko. Ten kto pracował uczciwie i miał gdzieś politykę, nie należał do partii jak mój ojciec miał wszystko o czym my możemy pomarzyć. 8h pracy, święty spokój, zero stresu, że wywalą z roboty, pensja na czas, umowa o pracę itp. itd... Oddałbym pepsi czy iphona za ten luksus. Teraz umowa o pracę to niebywaly luksus.

        • 19 15

        • bo było tzw sztuczne zatrudnienie....byle WPHW czy inne zakłady zatrudniały np pięciu do otwierania bramy (2)

          gdyż w socjalizmie nie było bezrobocia.... każdy absolwent szkoły dostawał kartę przydziałową do pracy i nieważne było, że młotkowych w zakładzie mają już 10, on szedł jako 11 , nieistotne było, że fabryka czy PGR miały już setkę pań księgowych czy innych referentek.... był przydział to miały pracować - no i tym sposobem zagospodarowana była cała gawiedź ale prędzej czy później musiało gdzieś brakować bo to z ekonomią zarządzania nie miało nic wspólnego

          • 14 8

          • Czyli tak jak jest w bogatej socjalistycznej (1)

            Skandynawii czy innych krajach zachodniej eu. To co wykonuje u nich 4 ludzi, u nas wykonac musi jedna, oczywiscie 4 razy taniej niz jeden u nich. U nas ludziom sie wmowilo, ze my jestesmy dla systemu, a nie odwrotnie i stad ludzie maja wyprane myslenie.

            • 13 1

            • blisko,blisko, ale u nich nie funkcjonował socjalizm bloku wschodniego zarzadzany przez Moskwę

              Tak więc porównanie mocno nie trafione

              • 7 4

        • ale jak chciał sprowadzić autko używane z Zachodu, to na samo cło

          musiałby pracować 3 lata (zarobki ok. 30 dolców mies.)

          • 1 3

    • To słabo, grunkt, że min. 500 zł na szpileczki wpada co miesiąc.

      • 0 1

    • a jaki mieli wybór?

      spodziewali się trójki a była piątka

      • 0 0

  • Rodzinka (1)

    Jaka fajna rodzinka aż miło

    • 137 4

    • Pani Ewa

      Pamietam Panią Ewę z podstawówki... była moją wychowawczynią :)
      Wielkie pozdrowienia :)

      • 5 0

  • (20)

    Dzis by bylo 3500 od Jaroslawa

    • 167 32

    • no i fobrzr

      • 2 7

    • od Jaroslawa (4)

      Jakby Jarosław dawał z własnej kieszeni... obserwujcie jak rosną wszystkie podatki...a ile powstanie nowych..

      • 30 26

      • Gdzie ci podatki rosną ? (3)

        To rudy podniósł z 22 na 23% .

        • 34 17

        • podatek bankowy

          • 16 4

        • Poczekaj, poczekaj:)

          Skończą się pieniądze z poprzednich rządów, to zacznie się jazda z 500+. Na razie rosną tylko podatki pośrednie (ale co by się tym ciemny lud przejmował). Za dwa lata zaczną się schody:((

          • 21 5

        • równamy do Węgier, a tam VAT to 27 proc.

          stary kawaler też podniesie VAT

          • 18 7

    • 2500zł było by ,a nie 3500 (5)

      • 16 8

      • a pies?

        • 4 3

      • (1)

        chyba 2000 zł bo pierwszy nie dostaje

        • 3 5

        • Ani 2500, ani 3500, ani 2000 tylko 3000

          Tam było jeszcze dwóch starszych braci, z których żaden nie miał 18. Tak więc 5 + 1 = 6, a 6 * 500 = 3000

          • 1 0

      • 7mioro dzieci => 6 x 500 = 3000 (1)

        • 15 1

        • dochód

          chyba, że niski dochód na rodzinę, to pierwsze też dosytanie

          • 0 0

    • Jarosław tak musi lemingi denerwować (4)

      bo sami na 500 + nie wpadli , ale ośmiorniczki jeść potrafili.
      Możecie sobie tam szczekać w swoich budach ale faktem jest to, że Kaczor to najlepszy polityk w Polsce, któremu dorównać może jedynie Bronek w Japoni na krześle .:)

      • 24 28

      • Bronkowi to mało kto dorówna, 85m2 w Zamku Królewskim samemu sobie wynająć za 1000,-/mc (2)

        to nie lada sztuka, ma chłop łeb

        • 8 9

        • nie czytaj artykułów Karnowskich

          to nie będziesz pisał bredni

          • 17 3

        • Ale to nie ten bronek od pięcioraczków chyba co?

          • 1 0

      • Ośmiorniczki i tak kosztowały mniej niż ochrona prezesa, za którą przecież nie płaci z własnej kieszeni. No ale taki skarb narodowy trzeba chronić bez dwóch zdań!

        • 25 8

    • wtedy relatywnie dostawali więcej!

      • 0 2

    • od Cibie

      Jarosław z kieszeni nie wyjmuje,to my MUSIMY się na to składać.Czy chcemy czy nie

      • 3 2

    • miesięcznie

      • 0 0

  • Wspomnienie...... (1)

    Pamiętam te dni narodzin .........ale jak to szybko przeleciało.....całej Piątce,Rodzicom i Rodzeństwu życzę STO LAT i dużo ,dużo zdrowia i samych radości. Bawcie się wesoło w dniu swoich urodzin.

    • 172 1

    • Nostalgia

      Dokładnie pamiętam ten dzień. Miałam dyżur jako słuchacza szkoły położnych . Ogromne wrażenie zrobiło łożysko z 5-o ma pępowinami.Dzięki ofiarnej pracy personelu na oddziale wcześniaków na czele z dr Anną Dziedziuszko dzieciaczki zostały wypisane do domku.W szpitalu pozostały inkubatory.

      • 1 0

  • :D :D (1)

    sto lat super artykuł więcej takich :)

    • 82 2

    • aczkolwiek

      zdanie 'Nikt wtedy nawet nie słyszał o czymś takim jak ultrasonograf.' jest absolutnie błędne:) USG w formie już przypominającej dzisiejszą było wtedy wykorzystywane od kilkunastu lat, a od prawie 10 w położnictwie. wbrew pozorom również w polsce.

      • 1 4

  • Wspaniałe lata 70-te... (3)

    Bo mimo,że był to czas komunizmu,to była jednak nasza młodość-najlepsze szczenięce lata.
    Przy okazji pozdrawiam wszystkich pamiętających " tamte czasy "

    • 182 5

    • z USA

      Pamietam to wydarzenie...I zaraz po tym wyemigrowalam na zawsze do innego kraju....te 70 lata ..poczatek pamietam byly dla mnie fajne w Ojczyznie..I moim Gdansku
      pozdrawiam
      xx

      • 19 1

    • Komunizm jest w Korei Płn., u nas był socjalizm

      a na pewno od śmierci Stalina

      • 17 0

    • pamiętający

      Pozdrawiam !

      • 5 1

  • (14)

    Ale dużo dzieci !Dla mnie to byłaby tragedia! Jedna sztuka to obowiązek i koszta a pięć sztuk? Dobrze ,że ja nie mam dzieci.

    • 22 151

    • Tak to już jest, że rozmnazają się ci lepsi. (3)

      • 18 16

      • (2)

        chodź, pokażę ci tych co się rozmnażają u mnie na dzielni. Chyba, że jesteś jednym z nich

        • 13 5

        • jak ci nie staje to trudno ...

          • 10 7

        • Ale niestety taka prawda w naturze najsilniejsi przekazuja swoje geny dalej a slabe jednostky wymieraja

          • 3 7

    • no i lepiej nie miej z tymi poglądami

      • 15 2

    • A co to są koszta?

      Miałeś na myśli koszty?

      • 6 7

    • No i lepiej sie nie rozmnazaj!!!

      A moze kobiety sa dla ciebie "fuj" ...???

      • 9 2

    • Teraz dzieci jak umowa o prace to luksus.

      To co kiedys bylo standardem teraz jest luksusem. I odwrotnie.

      • 14 2

    • Masz rację

      to dobrze, że nie masz dzieci - tym bardziej odchrzań się od cudzych spraw

      • 5 4

    • jakie koszta... teraz to 2tyś na łape co miesiąc...

      • 4 3

    • i całe szczęście że nie masz tych sztuk bo co innego to mieć dzieci

      • 4 2

    • współczuję

      wyrazy współczucia

      • 0 2

    • Dzieci na sztuki liczysz? jak o kartoflach byś pisał . Duża rodzina to fajne dzieciństwo i wesołe życie dorosłe. A co ile kosztuje? hm .... tego nie da się w ten sposób opisywać . Pozdrawiam wielodzietnych

      • 1 0

    • To nie są sztuki

      • 0 0

  • To były czasy... (8)

    Kobiety chciały mieć własne dzieci a dzisiaj dają cztery litery temu kto ma więcej.

    • 85 57

    • (2)

      Ale za kasę jest ok to tylko usługa .Pomyśl masz kobietę , dzieci czyli zero wolności ,same obowiązki. Bawienie się w rodzinę to moim zdaniem zły pomysł .

      • 10 23

      • to nie jest zabawa, czas dorosnąć

        • 22 3

      • Szpilek widać z twoich wypocin ! Że jesteś niedorozwinięty !

        • 14 2

    • (1)

      Jakbys to powiedzial przy mojej zonie, to bys samodzielnie nie wrocil do domu, gnoju.

      • 7 12

      • Taka gruba ? Czy tak dobrze się bije?

        • 11 1

    • to chyba zależy,

      z jakimi kobietami przebywasz..

      • 8 2

    • Dawniej ludzie wychowywali dzieci, teraz puszczają je samopas, bo jest moda na bezstresowe wychowanie. Bezstresowe dla dzieci, dla matki, która ma je w d*pie, ale niestety nie dla sąsiadów...

      • 4 1

    • zmądrzały?

      chciałbyś wydać córkę za kochanego gołodupca, czy zarozumiałego bogacza?

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.