Fakty i opinie

Chcą wycofania sprzedaży biletów w autobusach i tramwajach

Najnowszy artukuł na ten temat

Mało pasażerów w komunikacji. ZTM stracił 5 mln zł w miesiąc

Od czerwca w pojazdach komunikacji miejskiej w Gdańsku zamiast pojedynczych biletów sprzedawane są karnety w cenie 6 i 12 zł. Związkowcy chcą, by miasto ze względów bezpieczeństwa kierowców i motorniczych wycofało się z ich dystrybucji w pojazdach.
Od czerwca w pojazdach komunikacji miejskiej w Gdańsku zamiast pojedynczych biletów sprzedawane są karnety w cenie 6 i 12 zł. Związkowcy chcą, by miasto ze względów bezpieczeństwa kierowców i motorniczych wycofało się z ich dystrybucji w pojazdach. fot. ZTM

Kierowcy i motorniczowie zrzeszeni w Związku Zawodowym Pracowników Komunikacji Miejskiej w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje ponownie zwrócili się do wiceprezydenta Piotra Borawskiego z wnioskiem o całkowite zaprzestanie sprzedaży biletów w pojazdach komunikacji miejskiej w Gdańsku. Ten odpowiada, że choć liczba transakcji w pojazdach znacznie spadła, to sprzedaż karnetów jest wciąż znacznym źródłem pokrycia kosztów wynagrodzeń kierowców i motorniczych. Najpóźniej papierowe bilety znikną z pojazdów w czerwcu 2023 roku.



Czy ZTM powinien wycofać się ze sprzedaży karnetów w pojazdach komunikacji miejskiej?

tak, pandemia pokazała, że pasażerowie mogą sobie bez tego poradzić 48%
trudno powiedzieć 5%
nie, nie każdy ma możliwość kupienia biletu w automacie czy smartfonie 47%
zakończona Łącznie głosów: 3059
W czasie pandemii sprzedaż biletów, a następnie karnetów (w cenie 12 zł) w autobusach i tramwajach była zawieszona. Ponadto ze względów sanitarnych i konieczności utrzymania dystansu społecznego, w pojazdach wyłączono strefę w pobliżu kabiny kierowców i motorniczych. Po kilku tygodniach sprzedaż karnetów przywrócono, ale by je kupić, należy wejść do pojazdu przednimi drzwiami, dokonać transakcji, a następnie wysiąść i wejść do pojazdu kolejnymi drzwiami.

Zdaniem kierowców i motorniczych sprzedaż została przywrócona zbyt pochopnie, a czas pandemii pokazał, że pasażerowie szybko dostosowali się do nowych zasad i odzwyczaili się od kupowania biletów w pojazdach.

Do sierpnia kierowcy obu przewoźników (GAiT i BP Tour) rozprowadzili ok. 86 tys. karnetów.
Do sierpnia kierowcy obu przewoźników (GAiT i BP Tour) rozprowadzili ok. 86 tys. karnetów. fot. Trojmiasto.pl
- Końca zakażeń koronawirusem niestety nie widać. W ostatnim czasie w naszym regionie odnotowuje się kolejne rekordy dobowego przyrostu nowych zakażeń. Dynamika przyrostu zakażeń oczywiście bardzo niepokoi naszych pracowników, wykonujących przewozy w komunikacji miejskiej w Gdańsku (...). W tej sytuacji nie możemy dalej ryzykować zdrowiem i życiem naszych kierowców i motorniczych i czekać na jakiś cud - żądamy w związku z pandemią podjęcia decyzji ws. całkowitego zaprzestania sprzedaży biletów w pojazdach komunikacji miejskiej w Gdańsku - czytamy w uzasadnieniu pisma.
To już kolejny wniosek w tej sprawie skierowany do władz Gdańska. Teraz pismo trafiło na biurko prezesa GAiT Macieja Lisickiego i dyrektora ZTM Sebastiana Zomkowskiego. Do sprawy odniósł się wiceprezydent Borawski, odpowiedzialny za transport publiczny w Gdańsku.

Jak mówi, w 2019 roku motorniczowie i kierowcy GAiT sprzedawali przeciętnie 287 tys. biletów miesięcznie. Z kolei w okresie od czerwca do sierpnia 2020 roku kierujący pojazdami sprzedawali przeciętnie 45 tys. karnetów miesięcznie (karnety zastąpiły pojedyncze bilety wiosną br.).

- Przyjmując założenie, że każdy jeden bilet papierowy w 2019 roku i każdy jeden karnet obecnie to jedna operacja sprzedaży, można stwierdzić, że sprzedaż u kierującego pojazdem zmalała o 84 proc. Powodem wprowadzenia karnetów zamiast pojedynczych biletów było ograniczenie ich sprzedaży przez kierowców i motorniczych. I cel ten został osiągnięty - podkreśla Borawski.
Aby kupić karnet trzeba wejść do pojazdu przednimi drzwiami, dokonać transakcji, a następnie wyjść z autobusu lub tramwaju i wsiąść do niego kolejnymi drzwiami.
Aby kupić karnet trzeba wejść do pojazdu przednimi drzwiami, dokonać transakcji, a następnie wyjść z autobusu lub tramwaju i wsiąść do niego kolejnymi drzwiami. fot. Trojmiasto.pl
Wiceprezydent Gdańska nie ukrywa, że środki pozyskane ze sprzedaży biletów i karnetów są istotnym źródłem pokrycia kosztów wynagrodzeń pracowników komunikacji miejskiej.

- Obecnie, przeciętna miesięczna wartość sprzedanych karnetów wynosi 415 tys. zł. W ubiegłym roku przeciętna miesięczna wartość sprzedanych w pojazdach biletów wynosiła 891 tys. zł. Oznacza to, że mimo dużego spadku intensywności sprzedaży biletów w autobusach i tramwajach nadal relatywnie duża część przychodu ze sprzedaży biletów papierowych generowana jest przez sprzedaż karnetów. Udało się więc zminimalizować liczbę operacji sprzedaży, zapewniając jednocześnie wysoki poziom przychodu - dodaje Borawski.
Wycofanie karnetów ze sprzedaży w pojazdach komplikuje też fakt, że ZTM wciąż ma spory zapas bloczków przewidzianych do sprzedaży. Tylko w tym roku ZTM zamówił druk 271 tys. sztuk ulgowych karnetów i 200 tys. sztuk normalnych. Do sierpnia kierowcy obu przewoźników (GAiT i BP Tour) rozprowadzili ok. 86 tys. karnetów.

Docelowo sprzedaż karnetów w pojazdach ma zostać zlikwidowana po wdrożeniu systemu i wspólnego biletu Fala. Obecnie sprawa toczy się w Krajowej Izbie Odwoławczej, ale urzędnicy liczą, że jeszcze w październiku uda się podpisać umowę z wykonawcą. Wówczas będzie można też wskazać wiążącą datę wycofania sprzedaży biletów w pojazdach. Na dziś data jest dość odległa, bo wyznaczona na czerwiec 2023 roku.

Opinie (506) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wrocław

    A można zrobić jak we Wrocławiu gdzie automaty biletowe wyglądają jak kasowniki a bilet jest elektroniczny nawet jednorazowy bez aplikacji.

    • 0 0

  • Odnośnie kupowania biletów u motorniczego: aby dokonać zakupu ... Ok. Pesa, Dortmund, 105-tka, a jak kupić w ... Bombardierze, skoro przednie drzwi są dla motorniczego?

    • 0 0

  • Lenistwo wśród pasażerów nie zna granic !!!

    Tak samo jest z dostosowaniem się do przepisów obowiązujących w komunikacji i robią sobie co chcą ! Po co mieć odliczoną kwotę, przewożą psy bez kagańców, hulajnogi akumulatorowe, rowery, niebezpieczne substancje (paliwo, akumulatory samochodowe) i wiele innych dopóki jak coś się nie stanie i kierowca zostanie ukarany bo miał prawo nie zabierać tak jak przepis mówi, a nie to co sobie miasto wymyśliło. Lenistwo i nic więcej nad bezpieczeństwem.

    • 0 0

  • kierowca czy sprzedawca

    proponuję jeszcze badania sanepid,bo kierowca dotyka tych biletów:)

    • 0 0

  • Opłata za przejazd (1)

    Kupujesz usługę - przejazd, nie bilet.
    Bilet jest tylko potwierdzeniem opłacenia usługi.

    Te papierowe potwierdzenia powinny być już dawno zarzucone.

    • 21 4

    • pamiętaj że wciąż żyją ludzie z "poprzedniej epoki" co odbierają emeryturę od listonosza... Oni kupią bilet - innej możliwości nie znają i nie chcą jej poznać.

      • 0 0

  • (16)

    Postawcie w autobusach biletomaty z opcją zapłaty kartą czy blikiem. Wtedy każdy kto się znajdzie w autobusie będzie mógł zapłacić za przejazd nawet jeżeli nie zdążył kupić biletu przed wejściem do pojazdu, nie ma aplikacji z biletami a kierowca nie sprzedaje biletów.

    • 360 19

    • czasem takie są, można kartą płacić zbliżeniowo

      • 0 0

    • (5)

      Zgoda, ale proste biletomaty z funkcją: bilet normalny lub ulgowy i koniec, bez żadnych innych opcji. Płatność kartą lub monetą.

      • 20 0

      • Żadną monetą (4)

        Tylko karta. No, ale tu się niestety nie da.

        • 1 14

        • (3)

          a niby dlaczego nie moneta? a jak masz gotowke a na koncie 0 to jak kupisz bilet? wszystkie formy platnosci powinny byc uwglednione. o ile mi wiadomo to w generalnej gubernii dalej funkcjonuje cos takiego jak waluta

          • 17 0

          • (2)

            Oczywiście.
            Np. w Krakowie działa to z powodzeniem.

            • 11 0

            • w Łodzi również, super opcja

              • 0 0

            • Dziala od wielu lat

              • 2 0

    • Biletomat zamiast rowerów to niezły pomysł

      • 4 0

    • (2)

      Platnosc karta ok, ale zaden blik

      • 18 7

      • Czemu nie blik?

        • 0 4

      • Gdyby się wtedy zepsuł taki biletomat w autobusie, można byłoby jechać za darmo, bo "nie byłoby możliwości kupienia biletu". Wtedy GAiT zależałoby na jego szybkiej naprawie. Dużo plusów.

        • 44 0

    • Np. w Krakowie są biletomaty w pojazdach.
      Można ? Można.

      • 7 0

    • nie zapomnij o opcji placenia gotowka, ja naprzyklad z wyboru nie uzywam karty ani blikow (wowczas wydaje za duzo XD, a jak mam kase w reku to sie bardziej pilnuje xD)

      • 12 0

    • nie wszyscy posiadają kartę

      + możliwość zapłaty odliczoną kwotą

      • 9 2

    • To już powinno funkcjonować od 10 lat

      Jak w każdym większym mieście w Polsce. Ale nie, u nas postawiono biletomaty na co trzecim przystanku, bo było łatwiej i teraz są problemy.

      • 11 1

    • Jeszcze troche i każdy zaczipowany , nawet bilet nie będzie POtrzebny ?

      • 9 7

  • olaboga

    Kierowcy siedzą zasłonięci jakąś taśmą, podejść nie można, dziwna sprawa. Ile osób przez cały dzień pracy takiego kierowcy kupi u niego bilet ( a w tramwaju przez okienko 4cm x 15cm)? Dla porównania: ile osób zrobi zakupy w dowolnym sklepie z koszykami? W sklepie jest większe zagrożenie bo kasjerka musi 6-8h dziennie przerzucać towary które przynoszą jej klienci do kasy. Klienci którzy nie dezynfekują rąk i nawet nie mogą łaskawie założyć foliowej rękawiczki wybierając pieczywo...

    • 0 2

  • Dawno, dawno temu... (4)

    była sobie komuna. Nie było sprzedaży biletów w pojazdach. Nie było biletomatów. nie było internetu, a więc nie było aplikacji do zakupu biletów. A jednak ludzie sobie radzili. Kupowali bilety wcześniej w kiosku. A jak ktoś nie kupił, to w razie kontroli miał problem. Nie było tłumaczenia, że nie miał gdzie kupić.

    • 1 3

    • (2)

      Tylko jest jeden haczyk kiedyś kiosk stał prawie na każdym rogu . A w dzisiejszych kiosk wyginał jak mamuty , teraz może stoi kilka w całym mieście

      • 3 0

      • (1)

        Zgadza się kioski zostały zdziesiątkowane ale pojawiły się biletomaty.

        • 0 0

        • Tylko że je postaw na każdym przystanku i nie naniektórych

          • 0 0

    • Tak było pod koniec PRL.

      Wcześniej w pojazdach byli konduktorzy, przez pewien czas były nawet biletomaty. Takie proste mechaniczne na monety.

      • 2 0

  • Ilu kierowców i motorniczych jest nap. w Gdańsku i ilu kierowców i motorniczych miało Covid-19 z tytułu wykonywanej pracy, od 13 marca do 30 września?

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.