Fakty i opinie

stat

Chętni do wojska strzelali z karabinków


Strzelanie do ukazujących się celów, a do tego rozkładanie i składanie broni. W ramach zajęć ze szkolenia strzeleckiego kompanii służby przygotowawczej szeregowi elewi ćwiczą między innymi posługiwanie się karabinkami. W przyszłości młodzi mężczyźni być może będą służyć w Wojsku Polskim.



Umiesz strzelać z broni palnej?

tak, i to bardzo dobrze 27%
tak, całkiem nieźle 41%
nie potrafię, ale chciał(a)bym się nauczyć 21%
nie, nie mam też zamiaru się tego uczyć 11%
zakończona Łącznie głosów: 1303
- Jeżeli wszystko pójdzie po myśli, to szukamy etatu i startujemy w służbie zawodowej, żeby służyć ojczyźnie - mówił wprost szeregowy elew Kamil Grzegorek.
Aby mieć szanse na zostanie zawodowym żołnierzem, szeregowi elewi muszą ukończyć trzymiesięczne szkolenie w ramach kompanii służby przygotowawczej. Prowadzi je m.in. 49 Baza Lotnicza Wojska Polskiego w Pruszczu Gdańskim.

Zobacz też: Jakie wojskowe śmigłowce latają nad Trójmiastem?

Wśród umiejętności, które muszą posiąść chętni do służby w Wojsku Polskim, jest posługiwanie się karabinkiem. Dlatego też ćwiczenia odbywają się na strzelnicy, a elewi walczą o jak najlepsze wyniki.

Karabinki AKMS, ostra amunicja i 100 metrów do celów



- Aby uzyskać ocenę bardzo dobrą należy trafić cztery razy, z kolei ocena dobra jest za trzy, a dostateczna za dwa trafienia - wyliczał por. Piotr Gałczyński, dowódca kompanii służby przygotowawczej.
Każdy z 27 szeregowych elewów obecnych na strzelnicy, która znajduje się na poligonie pod Grudziądzem, uzbrojony był w kbk AKMS, czyli w zmodernizowany karabinek kałasznikow ze składaną kolbą. Do dyspozycji było po 15 naboi na ćwiczącego, natomiast cele ukazywały się w odległości 100 m od stanowisk. Elewi strzelali w pozycji leżącej.

- Nie jest to tak, jak na komputerze. Mamy do czynienia z ostrą amunicją i trzeba uważać. Tutaj jest jednak duży odrzut karabinka, który dostaliśmy od armii, nie jest to takie proste - oceniał szeregowy elew Patryk Piasecki, przy czym zapewniał, że strzelający są dobrze przygotowani.
Zanim bowiem szeregowi elewi mogli sprawdzić się na strzelnicy, musieli zdobyć potrzebną wiedzę, a do tego nauczyć się między innymi rozkładania, czyszczenia i składania broni.

Najpierw "strzelanie na sucho", dopiero potem bojowe


- Warunki na polu walki mogą być różne, dlatego żołnierz musi umieć szybko rozłożyć broń, dokładnie ją wyczyścić i złożyć. To bardzo ważne - tłumaczył dowódca kompanii służby przygotowawczej.
W przypadku kbk AKMS bardzo dobry czas na rozłożenie tej broni wynosi według wojskowych wytycznych do 14 sekund. Poza tym elewi wiele razy trenowali "strzelanie na sucho", żeby nabyć i utrwalić dobre nawyki: od przyjmowania odpowiedniej pozycji strzeleckiej, po celowanie i pociągnięcie za język spustowy. To trening wszystkich czynności, które żołnierz wykonuje podczas strzelania bojowego, tyle że bez amunicji.

- Wyrabiamy automatyzmy ćwicząc kilkadziesiąt razy na sucho, a dopiero później jest strzelanie bojowe - zaznaczał por. Gałczyński.
Wypracowane dobre nawyki zwiększają bowiem szanse strzelających na trafienie w cel.

Zobacz też, jak przeciwlotnicy trenują na poligonie

Opinie (175) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.