Fakty i opinie

Dług rośnie, a miasto czeka. Koniec marzeń o Hali Plażowej?

Najnowszy artukuł na ten temat

Nowa strefa relaksu w miejsce hali plażowej w Brzeźnie

Jedyne zmiany na działce w Brzeźnie wprowadzają póki co złomiarze, regularnie rozbierający blaszane ogrodzenie.
Jedyne zmiany na działce w Brzeźnie wprowadzają póki co złomiarze, regularnie rozbierający blaszane ogrodzenie. fot. Maciej Korolczuk/trojmiasto.pl

Sześć różnych podmiotów zalega Gdańskowi za użytkowanie wieczyste działek łącznie ponad 3 mln zł. Wśród nich jest inwestor Hali Plażowej w Brzeźnie zobacz na mapie Gdańska, który z tytułu użytkowania wieczystego jest miastu winien ponad 534 tys. zł. Urzędnicy nie chcą wypowiedzieć inwestorowi umowy, choć prawo na to pozwala.



Co miasto powinno zrobić z działką w Brzeźnie?

Rozwiązać umowę z nierzetelnym inwestorem i poszukać nowego 85%
Czekać, w końcu Hala Plażowa tam powstanie 2%
Jeszcze raz zmienić plan zagospodarowania terenu, by mogło tam powstać coś innego 13%
zakończona Łącznie głosów: 1085
Podmiotów, które nie wywiązują się z umowy zawartej z miastem na użytkowanie wieczyste gruntów jest więcej, ale największych jest sześć.

- Pracownicy wydziału finansowego doszukali się sześciu podmiotów, które zalegają miastu powyżej pół miliona złotych - informuje Dariusz Wołodźko z Biura Prasowego gdańskiego magistratu.
Gdy poprosiliśmy o szczegółowe informacje, jakie to podmioty, urzędnicy skonsultowali się z prawnikami, po czym poinformowali, że "dane te stanowią dane gospodarcze tychże podmiotów i jednocześnie trudno uznać je za informacje publiczne".

- Mogą one być np. sporne, wątpliwe, a ujawnione w sposób nieuprawniony stanowić mogą podstawę do formułowania w stosunku do jednostki samorządu terytorialnego roszczeń odszkodowawczych w sytuacji, gdyby ujawnienie takiej "spornej i wątpliwej" należności uniemożliwiło przeprowadzenie jakiejś operacji gospodarczej - wyjaśnia Dariusz Wołodźko.
Jak ustaliliśmy, na jednym z czołowych miejsc na liście dłużników miasta jest spółka Strandhalle. Według księgi wieczystej jest ona dzierżawcą dwóch działek, na których inwestor zobowiązał się do odbudowy Hali Plażowej w jej historycznym kształcie.

O sprawie ciągnącej się inwestycji przy plaży w Brzeźnie pisaliśmy wielokrotnie. W ubiegłym roku urzędnicy poszli na rękę inwestorowi, który od 2006 r. ubiegał się o zmianę planu zagospodarowania tego terenu. Poprzedni plan był wewnętrznie niespójny (najprościej mówiąc: zobowiązywał inwestora do odbudowy hotelu w jego dawnym kształcie, jednocześnie narzucając parametry odbudowy, które to uniemożliwiały).

Po wielu miesiącach prac plan udało się zmienić, w sierpniu ubiegłego roku Rada Miasta go zatwierdziła, a inwestor obiecał, że jesienią wystąpi o pozwolenie na budowę.

Inwestycja miała ruszyć wiosną, ale do dziś w dziurze wstydu nic się nie dzieje. Latem zeszłego roku funkcjonował tam nawet nielegalny parking i stanęła przyczepa z kebabem, która po kilku dniach od otwarcia spłonęła.

Mieszkańcy Brzeźna poirytowani nieudolnością inwestora i bezradnością miasta, założyli internetowy "dziennik budowy", w którym monitorują, co aktualnie dzieje się - a raczej nie dzieje się - na działkach przylegających do Parku Brzeźnieńskiego. Dotychczas jedyne zmiany wprowadzają tam złomiarze, którzy regularnie rozbierają okalające teren blaszane ogrodzenie.

Tymczasem właściciel działki nie rozpoczął nawet procedury uzyskania w Wydziale Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków w Gdańsku decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę. Szansa, że prace na budowie ruszą w tym albo przyszłym roku jest bliska zeru.

- Do dziś nie wpłynął do nas żaden wniosek w tej sprawie - dowiedzieliśmy się od urzędników.
- Miasto zmodyfikowało w zeszłym roku plan miejscowy, by ułatwić zabudowę tego miejsca, by w końcu przestało być pustym miejscem w Brzeźnie. Nie mamy niestety instrumentów prawnych, by zobowiązywać użytkownika do jakichkolwiek terminów podjęcia czy zakończenia prac na jego terenie - tłumaczą.
Wizualizacja Hali Plażowej w Brzeźnie. Twórcy projektu, architekcie z pracowni ETC, nie mieli kontaktu z inwestorem od kilku miesięcy.
Wizualizacja Hali Plażowej w Brzeźnie. Twórcy projektu, architekcie z pracowni ETC, nie mieli kontaktu z inwestorem od kilku miesięcy. proj. ETC

Nie udało nam się nawiązać kontaktu z inwestorem. Ale nie tylko nam, bo właściciel działki unika także miejskich urzędników i regulowania swoich zobowiązań wobec miasta. Z tytułu użytkowania wieczystego dwóch działek w Brzeźnie zalega ponad 467 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze odsetki w wysokości 67 tys. zł oraz koszty sądowe - 19 tys. zł.

Magistrat próbuje odzyskać swoje należności na drodze sądowej, ale poza kilkoma wyrokami w tej sprawie wciąż pozostaje z niczym.

- Za bieżący rok, jeśli opłata nie wpłynie, miasto także pójdzie do sądu z kolejnym pozwem. Sytuację utrudnia fakt, że zarówno struktura własnościowa spółki jak i obrót udziałami w prawie użytkowania wieczystego gruntu ulega zmianom - dodaje Dariusz Wołodźko.
O powiązaniach między spółkami właściciela terenu w Brzeźnie pisaliśmy kilka miesięcy temu.

Kontaktu z inwestorem od kilku miesięcy nie ma też główny architekt Hali Plażowej.

- Inwestor zapowiadał podjęcie projektu, ale tego nie zrobił - mówi Marek Romaniszyn z biura ETC Architekci. - Ostatni nasz kontakt był na przełomie roku. Od tamtej pory w sprawie Hali Plażowej nic się nie dzieje. Po tym, jak zniknęły ostatnie przeszkody w postaci starego, niespójnego planu, myśleliśmy, że inwestor podejmie się realizacji przygotowanego przez nas projektu. Nie wiemy, dlaczego tego nie zrobił. Mogę powiedzieć tylko tyle, że dobrze się stało, że plan został zmieniony. Ktokolwiek będzie inwestorem na tej działce, w przyszłości zrealizuje projekt w najlepszym możliwym jego kształcie - dodaje.
Odczuwalną zmianą, jaka nastąpiła po ubiegłorocznej korekcie planu zagospodarowania terenu w Brzeźnie jest znaczny wzrost wartości działki. Po zmianach może tam powstać budynek o większej powierzchni, co przekłada się na wzrost jego wartości i potencjalnych zysków.

Cierpliwość kończy się nie tylko mieszkańcom, ale też radnym. W sprawie niedotrzymania przez inwestora kolejnych obietnic, w maju radny PiS Łukasz Hamadyk złożył w Urzędzie Miasta interpelację.

Odpowiedź napisał zastępca prezydenta Wiesław Bielawski. Można w niej przeczytać, że "użytkownik wieczysty ma prawo swobodnie zagospodarować nieruchomość, jednak pod warunkiem realizacji inwestycji zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego" (...) jak również nie ma obowiązku informowania urzędu o zawieranych umowach dotyczących zamiarów i sposobu inwestowania".

Z treści pisma wynika też, że miasto nie ma zamiaru rozwiązać umowy o użytkowaniu wieczystym, bo wiązałoby się to z ryzykiem przejęcia części, a nawet całości zobowiązań zabezpieczonych w księdze wieczystej (w sumie to kilkadziesiąt milionów złotych).

Kodeks cywilny daje jednak gminie takie prawo. Na podstawie art. 240 KC oraz art. 33 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, gmina może żądać od inwestora rozwiązania umowy, gdy wieczysty użytkownik korzysta z gruntu w sposób sprzeczny z jego przeznaczeniem określonym w umowie, w szczególności jeżeli wbrew umowie użytkownik nie wzniósł określonych w niej budynków lub urządzeń.

Prawnik, którego poprosiliśmy o opinię twierdzi, że nie ma też ryzyka, by miasto przejęło długi inwestora.

- Wygaśnięcie użytkowania wieczystego powoduje wygaśnięcie z mocy prawa ustanowionych na tym prawie obciążeń, w tym hipotek - mówi Łukasz Syldatk, radca prawny z kancelarii GKK Adwokaci. - Użytkownik wieczysty - w tym przypadku inwestor - musi jednak wywiązać się z odpowiedzialności wobec wierzyciela (np. banku kredytującego nieruchomość).
We wrześniu problemem ma się zająć komisja Zrównoważonego Rozwoju Rady Miasta Gdańska.

- Za wszelką cenę trzeba wejść na drogę sądową i wyrwać teren od dziwnych ludzi. Nie rozumiem przyzwolenia na samowolkę jakiejś dziwnej firmy - napisał na Facebooku radny Łukasz Hamadyk.

Opinie (113) 1 zablokowana

  • Dlaczego miasto nie chce rozwiazać umowy skoro ma do tego prawo? (15)

    Moze ktoś bokiem bierze?

    • 282 6

    • (5)

      Albo wziął i musiałby oddać ;)

      • 55 3

      • i trzesie sie jeszcze jak budyn (4)

        Jak tak dalej pojdzie to caly Gdansk bedzie wygladal jak ten zabezpieczony teren z reprezentacyjnym wejsciem nad polskie morze. Plazynski wracaj zza swiatow bo tu w tym miescie rzadzi PAJAC.

        • 20 5

        • ha ha, Płażyński, warty złodziej złodzieja :)

          • 9 3

        • Ten sam płażyński ktory oddał za grosze Pas Startowy na zaspie (targowisko) (1)

          i od 20 lat nic się tam zasadniczo nie dzieje? (oprócz zamknięcia drogi przez miasto no "inwestor" chciał od nich wytarmosić pieniądze?)

          Taaak o wieel pomoże :)

          • 13 0

          • Tak, to ten sam P., który ze Skarbkiem rozpieprzył kilkanaście dobrze prosperujących firm w imię balcerkowej prywatyzacji

            • 4 1

        • A propos

          polecam link http://www.budyniowo.pl/

          • 4 1

    • (2)

      bo wiedzą, ze sprawa utknie w sądzie na lata i nikt na tym terenie nic nie wybuduje... Najlepiej, gdyby znalazł się inwestor, który przejmie działkę z długami.

      • 16 5

      • Już i tak latami się ciągnie

        • 16 1

      • no

        Tylko takiego to ze swieca szukac...

        • 3 0

    • przecież jest napisane jak byk !! (2)

      miasto rozwiązuję umowę użytkowania wieczystego, w tym momencie wszystkie zobowiązania jakie są wpisane w księdze wieczystej przejmuje na siebie.
      Czyli nie dość że nie odzyskuje pieniędzy za użytkowanie 500tyś to dodatkowo bierze sobie na głowę kilka milionów złotych zobowiazania...
      Jak miasto poczeka do wygaśnięcia umowy użytkowania (być może jest to 99 lat) to teren wraca do miasta bez obciążenia.

      • 12 9

      • Skorontak to ktoś PObrał

        • 2 1

      • Czytaj ze zrozumieniem!!!

        Jest napisane, że to co pieprzą miesięcy prawnicy, to bzdura.

        • 1 0

    • Wiesław B.

      Następca dobrze znanego pana Grudy

      • 4 0

    • wystarczy spojrzeć na listę "dzierżawców" tego terenu

      • 1 0

    • A gdyby to tak Kowalski

      zalegał miastu za wieczyste użytkowanie terenu pod warzywniakiem? Warzywniak na licytację i komornik pod drzwiami! Ale jak do wyrwania jest "duża bańka", to ...?! Podobnie jest z kontrolami Urzędów Skarbowych, drobnego przedsiębiorce dwa razy w roku, i bez kary ani rusz, oszusta, bandytę ...nigdy !!! Wniosek. Jak za komuny; KOMBINUJ i KRADNIJ ile się da !!! Ryzyko ewentualnie 2-3 lata w pudle a domy i in zarejestrowane na mamę emerytkę twoje. To rząd (celowo z małej litery), urzędy i urzędnicy skłaniają do takich zachowań!

      • 15 0

  • Dajcie sobie spokój sa przecież wakacje (2)

    Urlopy, wypoczynek ... po wakacjach każdy zregenerowany ma chęci i siły do intensywnej pracy.

    • 13 83

    • Może Kopaczka przyjedzie i rozwiąże problem

      Posiedzenie rady ministrów na plaży, to jest dopiero PR!

      • 5 3

    • póki co kraść ile wlezie i spiewać.."nic się nie stało.."

      • 3 1

  • PO Adamowicz ile to już lat... (3)

    Tego chcą mieszkańcy. Bogaci są i stać ich. Tak wybrali w wyborach samorządowych.

    • 95 20

    • (1)

      Przestań jęczeć - zorganizuj pikietę

      • 7 5

      • tak, pikieta na jakimś zad*piu zrobi niesamowite wrażenie na Puddingu :)

        • 5 2

    • przywykli do zakłamania,korupcji i wyzysku.Gdansk jest miastem chorym moralnie.

      • 13 2

  • Odebrać prawa i oddać za darmo na 10lat dużej sieci hotelowej... (1)

    • 42 23

    • zrobić skwerek z ławkami - nie będzie przynosić strat i pas nadmorski w Brzeźnie będzie spójny - uporządkowany

      • 0 0

  • Gdańsk Budynia ma dziwne szczeście do poważnego biznesu (5)

    amber gold, olt express, pomocne pożyczki, parking w Brzeźnie... to zestaw wyliczony na poczekaniu, bez zbytniego grzebania w pamięci lub internetach. Do tego parę przekrętów związanych z urzędem miejskim (marina, mieszkania komunalne itp.)
    Teraz jak widać hala w Brzeźnie.

    • 159 16

    • jeszcze pole namiotowe na ełro koko spoko było niezłe :-)

      • 23 3

    • ECS ECS ECS ECS (3)

      ecs

      • 9 1

      • niestety akurat ECS (2)

        to przykład jak legalnie, bezkarnie i bezużytecznie wywalić kasę podatników w błoto.

        • 19 2

        • (1)

          byłem ostatnio w tygodniu w ECS - pusto - zero zainteresowania ze strony turystów, tylko znudzeni ochroniarze

          • 10 0

          • kilkudziesieciu stałych pracowników ECS też zapewne "pracowało" pełną parą

            • 7 0

  • Co to znaczy (5)

    " - Pracownicy wydziału finansowego doszukali się sześciu podmiotów, którzy zalegają miastu powyżej pół miliona złotych - informuje Dariusz Wołodźko z Biura Prasowego gdańskiego magistratu."
    Czyli nie wiedzą jakie kto ma zaległości ?

    • 137 3

    • Co się dziwić jak sam prycypał nie mógł się doliczyć jednego mieszkania. (1)

      oznacza to chyba tyle, że można też ręcznie sprawić by pracownicy czegoś nie szukali i i czegoś nie znaleźli, trzeba tylko widzieć w jaki sposób to zorganizować

      • 30 1

      • Szukali, szuklai ale w końcu jest sukces policzyli

        zliczyli tylko tych powyżej 0,5 mln, reszty podmiotów niepłacących miastu już nikt nie zliczy

        • 14 1

    • (1)

      Urzędy Skarbowe nie wiedzą o zaleglościach ale tylko w wypadkach co do,ktorych otrzymały takie POlecenie

      • 12 1

      • więcej, POtrafią również zablokować postępowania prowadzone wobec swoich ludzi

        o czym przekonaliśmy się z rozmów młodego demokraty Sławka z byłym wiceministrem finansów.
        Ale nic to, dalej głosujcie na te pijawki z bandy czworga PO-SLD-PSL-PiS

        • 5 3

    • szedli, szedli i ...

      • 0 0

  • Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu.

    Miasto teren powinno odebrać, skoro ma do tego prawo, a tą działkę sprzedać jakiemuś deweloperowi (pod budownictwo mieszkaniowe), który nie problemów z terminowym oddaniem swoich inwestycji. Czasami lepiej odpuścić sobie zbyt ambitną zabudowę, bo jak widać takie czekanie nic nie daje.

    • 23 51

  • To samo z Gefdania na Kościuszki (4)

    Dali frajerom za 1 zł w dzierżawę wieczysta a tam zamiast stadionu jest składowisko gruzu i odpadów.

    • 117 4

    • (2)

      Duży stadion tam nie jest potrzebny. Lepiej aby powstały 2 mniejsze, ogólnodostępne boiska i jakieś zaplecze. W tym przypadku zgadzam się z planem zarządu Gedanii dla tego terenu. W tym przypadku nie ma nic złego w tym, że nadwyżka terenu jest sprzedawana, skoro ze sprzedaży można sfinansować tego typu inwestycję.

      • 3 19

      • Chyba masz z tego jakąś korzyść. Ja widzę w tym niezły przekręt.

        • 20 1

      • fakty

        Przy Kościuszki była i sprawa sądowa i dochodzenie Prokuratorii Generalnej! Wszystkie dochodzenia i wyjaśnienia albo umorzono albo wygrał klub! Jest inwestor są plany, które chce Rada Dzielnicy. Miasto plany zatwierdziło ale teraz się wycofuje! To czego WY chcecie? Chwalicie miasto za to, że blokuje inwestycję a jak 5 km dalej nic nie robi to też chwalicie! Więc o co chodzi? Jak Kuba kraść to dobrze ale jak Kubie ukraść to źle! Paru byłych piłkarzy sieje ferment i może słusznie tylko jakoś Ci sami piłkarze cicho siedzą jak ktoś pyta ile dostali przy Hallera od miasta! Ludzie jesteście zawistni i nie chodzi większości o dobro tylko o to, że ktoś umiał coś zrobić! Też nie zgadzam się z wieloma rzeczami ale albo prawo jest przestrzegane tak jak wyroki sądów albo żyjemy w państwie bezprawia! Zdecydujcie się!

        • 1 2

    • wcale nie taki frajer, jak za 1 zdobył teren wart o wiele więcej

      • 7 0

  • A tacy byli pewni, że inwestor zrobi tu druga Copacabane :-) Pamiętam, jak Budyń przekonywał wszystkich radnych do głosowania.

    • 73 2

  • Sorry taki mamy klimat - kto dopuścił do takiej sytuaji.. winnych nie ma (3)

    Władza PO zawsze mówi, że się nie da, nie można całymi latami - jak w PRL

    • 89 10

    • (1)

      Winny jest PiS jak zawsze

      • 11 1

      • Winny jest PIS i Kaczyński, bo złowrogo milczy

        • 7 0

    • Winni są.To sloiki głosujące na ferajnę Budynia

      • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.