Fakty i opinie

Dni bezmięsne - absurdy PRL-u w Trójmieście

artykuł historyczny

Nie zna życia ten, kto nie kroczył dumnie przez miasto z "naszyjnikiem" z rolek papieru toaletowego... Dziś nas to śmieszy, ale w czasach PRL bój z rzeczywistością kojarzącą się obecnie z Monty Pythonem był codziennością. Książka Małgorzaty Sokołowskiej "Dni bezmięsne czyli umiarkowany optymizm w sprawie gumiaków" jest trochę śmieszną, a trochę straszną podróżą do czasów uważanych najczęściej za słusznie minione.



Młodsi czytelnicy zapewne nie pamiętają, ale kiedyś papier toaletowy sprzedawany był na sznurkach. 10 rolek, niczym naszyjnik z wartościowych pereł, nosiło się dumnie na szyi, a zdezorientowani sąsiedzi wypytywali z nadzieją w głosie: "gdzie rzucili?" Bo papier toaletowy był oczywiście deficytowy. Podobnie jak cukier, którego można było kupić tylko 1 kg na osobę, więc gdy już się gdzieś pojawił, to dzieci były "pożyczane" na potęgę i w sklepach pojawiały się wyłącznie rodziny wielodzietne.

O absurdach PRL-u opowiada kolejna książka Małgorzaty Sokołowskiej. Już sam tytuł wydaje się absurdalny, choć jest faktem. Dni bezmięsne z powodu tradycyjnie przejściowych kłopotów w zakresie aprowizacji 31 lipca 1959 roku wprowadziło Ministerstwo Handlu Wewnętrznego. Polegały one na tym, że w poniedziałki w stołówkach i barach można było kupić tylko dania bezmięsne. Także w sklepach można było nabyć najwyżej podroby czy salceson - a i to najczęściej spod lady. Co ciekawe, zarządzenia nie zniesiono do dziś.

Jak wspominasz czasy PRL?

z niechęcią 13%
trochę z radością, bo to czasy dzieciństwa, ale wiem, że były trudne 49%
szczerze żałuję, że już minęły 16%
nie wspominam, bo ich nie pamiętam 22%
zakończona Łącznie głosów: 1277
Właśnie na takich informacjach skupia się autorka w bogato ilustrowanej książce, która jest zbiorem faktów na temat lat 1956-1989 w Trójmieście. Najczęściej poprzestaje na analizie doniesień prasowych, które - choć dokładnie cyzelowane przez cenzurę - są doskonałym obrazem kuriozalnych wyzwań, z jakimi trzeba się było wtedy zmierzyć. A jakie to były problemy?

Parówki są, ale jakie?

Dziennik Bałtycki z 15 września 1971 roku przedstawiał problemy, które dotyczyły niemal wszystkich. Bo były rzeczy, które rozczarowywały nawet ciemiężony naród, który bezczelnie nie potrafił radować się, że znowu coś rzucili. A tym razem było to nie byle co, bo parówki.

"W ubiegłym tygodniu kilka razy w gdańskich "Delikatesach" i sklepach MHM sprzedawano parówki. Wyglądały nieapetycznie (czarne w miejscach zawieszania). (...) - czytamy w gazecie. Dziennikarz oburzał się też, że parówki były za duże i za słabo związane sznurkiem. Gdańskie zakłady mięsne czekała więc kontrola.

Jak wiadomo, nie samą kiełbachą człowiek jednak żyje. Ale popić też nie było łatwo. Komentarz do tytułu Głosu Wybrzeża z 23 maja 1976 roku jest zbyteczny. Gazeta nie próbowała ominąć jednego z kluczowych problemów ówczesnych czasów i grubą czcionką zapytała wprost: "Tylko jedno pytanie: Kiedy będą kieliszki?"

Pytanie w tej formie było potem powtarzane często, także przez inne gazety. Dotyczyło m.in. rajstop, dresów, cebuli, świec, sanek... Rząd walczył jak mógł, ale głównie przez propagandowe hasła. Odwoływano się m.in. do wartości rodzinnych:

Każda zmarnowana godzina pracy przedłuża stanie w kolejkach Twojej żony

W PRL-u z niedoborami nie walczono bowiem czynem, a raczej słowem. Doskonale obrazuje to opis kłopotów z dostarczaniem... wody do Gdyni. W 1963 roku okresowo zabraniano np. podlewania ogródków w dzielnicach wyżej położonych. Zaliczały się do nich jednak nie tylko Witomino czy Kamienna Góra, ale nawet... Grabówek i Mały Kack. Gdy to nie pomogło, zaczęły się eksperymenty - np. próby podlewania wodą morską. I to niewiele dało, bo przejściowe problemy trwały nieco dłużej niż zapowiadano - przez kolejne 26 lat, czyli do 1989 roku.

PRL to też oczywiście kolejki. Stało się do budki telefonicznej, na postoju taksówek, których szoferzy odmawiali co drugiego kursu i robili łaskę, jeśli kogoś zabrali, no i oczywiście do sklepów - czasami nawet do pustych, bo miała pojawić się dostawa. I nie miało wielkiego znaczenia czego, bo brakowało wszystkiego, więc trzeba było sobie jakoś radzić.

Tłoczno na zamkniętych plażach

Autorka w zasadzie nie komentuje tej rzeczywistości, bo najczęściej żadne komentarze nie są potrzebne. Wszyscy radzili sobie jak mogli i szukali wytchnienia. Nawet na plaży zamkniętej z powodu zatrucia wody ściekami spływającymi do morza rzeką Kaczą były tłumy. Każda okazja do zapomnienia o szarej rzeczywistości wykorzystywana była maksymalnie.

- Nie jest to książka ani o gospodarce, ani o polityce - pisze Małgorzata Sokołowska. - To, co w zamieszczonych wycinkach prasowych wydaje nam się absurdem, było wówczas normą. Jak ukryć, że nie ma wody w kranach, skoro każdy to wiedział? "Szczerze" więc opisywano sytuację, by obowiązkowo zapowiedzieć, że spodziewany jest "dalszy" postęp, a "ojcowie miasta" czynią wszystko, by tę trudną sytuację poprawić, choć nie jest to łatwe - ironizuje autorka.

Opinie (400) ponad 10 zablokowanych

  • teraz tez zabraniaja latem podlewania ogrodkow (31)

    do tego groza slone kary, wiec nie ze wszystkim jest tak rozowo

    • 94 29

    • (30)

      Moze poczytaj sobie, ze zuzycie wody w ostatnich dziesiecioleciach tak wzroslo, ze sa powazne problemy z zapewnieniem wody. Ze w wielu rejonach swiata ludzi jest juz tak duzo, ze zuzyli praktycznie cala wode, takze ta glebinowa. Wtedy sobie pomarudz na swojej dzialeczce.

      • 20 44

      • Oni zużyli całą wodę, a ty przeczytałeś cały internet. Ahhhhh....

        • 58 4

      • ale nikt z glodu za komuny nie umarł (28)

        i pracy było tyle ze bezrobotnym był tylko śmierdzący len.

        • 34 43

        • I każdy miał g*wno (13)

          więc nikt nie był zazdrosny. Dziś sąsiad ma cacko w garażu, fajną chatkę i wyjeżdża na wczasy, a ty masz nadal g*wno i stąd ta zazdrość i sentyment do czasów, gdy też był biedny.

          • 67 27

          • Bo dla ciebie najważniejsze cacko,chatka i wyjazd. Reszta w kraju może być niemiecka albo żydowska.

            • 24 38

          • (5)

            No właśnie, coś o tym wiem - nawet na tym portalu spotykam psów ogrodnika, którzy zazdroszczą mi tego, że żyje mi się nieco lepiej niż pozostałym. Ale tak jak wspominałem - każdy ma to na co zapracował.

            • 14 28

            • Ciekawe gdzie ?te kierowca bmw pracuj wiecej bedziesz kierowca porsche moze

              • 17 1

            • jo, jooo "psow", panie, joo, one take psi byli miane...

              • 8 0

            • od dziś, jak zobacze jakieś rozj..ne BMW na drzewie, przypomną mi sie Twoje słowa"

              "każdy ma to na co zapracował"

              • 8 5

            • Kierowco z bmw chwalisz sie jak prostak.

              Ludzie ci nie zazdroszcza tylko smieja sie z twojego chamstwa i prostactwa. Takze z braku intelektualnych zainteresowan co ja sam stwierdzilem czytajac wiele twoich poprzednich postow. Zaloze sie ze zadnej ksiazki nie przeczytales. Jak ja bym sie zaczal chwalic i pisac jak mi sie zyje to lyso by tobie sie zrobilo. A mieszkam nie nad Baltykiem tylko nad Atlantykiem. Zagladam jednak czesto do Trojmiasta poniewaz mimo przepieknych widokow oceanicznych stare wspomnienia z Gdyni nigdy nie zgina.

              • 3 4

            • Niezupełnie

              nie znasz życia, jestes butny,
              na razie pewnie zdrowy
              i twoi bliscy zdrowi,
              sytuacja moze się zmienic szybko,
              wtedy i zarobkowanie nie będzie takie łatwe

              • 3 3

          • raczej sentyment do czasów kiedy było mniej bezwzględnych sk...wieli (4)

            którzy sie dorabiają na tym, że inni pracują za miskę kartofli

            • 25 6

            • (3)

              To nie pracuj za miskę kartofli, podnoś kwalifikacje, douczaj się, może załóż własną firmę, a nie siedź i narzekaj, bo tak najprościej.

              • 2 3

              • ...załóż firmę i zatrudniaj za miskę kartofli bo inaczej sie nie dorobisz,

                to jest rada w stylu: przeszkadza ci złodziejstwo?Sam zacznij kraść!

                • 2 0

              • najprosciej to dorabiać sie na cudzych plecach

                • 2 0

              • własnie podnoszenie kwalifikacji i douczanie sie przestało mieć związek z zarobkami

                a założenie firmy jest gwarantem,owszem, ale jej upadku :-D
                P.S. przestań traktować innych jak uczniaków bo retoryka ,którą stosujesz ma sie nijak do rzeczywistości a jest jedynie wyrazem patrzenia z wyższoscią na ludzi,którzy być może mają wiekszą wiedzę i doswiadczenie od Ciebie

                • 2 0

          • nie mierz innych swoją miarą

            sam pewnie jesteś powodowany ciągłą zazdrością, zazdroscisz innym i myslisz że wszyscy Tobie zazdroszczą,i to jest motor Twojego działania według Ciebie istnieją dwie kategorie: zazdosników ,ktorzy już się dorobili i zazdrosników, którzy jedynie zazdroszczą tym pierwszym
            Ale są ludzie, którzy szukają w zyciu innych wartości

            • 10 0

        • Nikt, nigdy z głodu nie umarł - za komuny (6)

          Nie było bezdomnych, nie było żadnego bezrobotnego. Nie było głodu i każdy miał mieszkanie i wczasy.

          • 34 18

          • Bo to był system dla ludzi (3)

            a teraz ludzie żyją dla systemu. Wazniejsze są obecnie wyniki i wzrosty dochodów firm, niż dobro ludzi. Ludzi ogłupia się, że im bogatsze firmy tym więcej pracownicy zarobią. A to nieprawda. Pracownik zawsze w kapitalizmie będzie miał minimum, aby żyć.

            • 25 13

            • a ja mam inne doświadczenie (1)

              Mianowicie w dzisiejszych czasach odnoszę wrażenie, że im firma bogatsza tym pracownicy mają gorzej. Zarabiają może 200 zł więcek niż w innych firmach danej branży ale muszą być oddani firmie a dopiero potem dom rodzina i inne wartości. Oczywiście wizerunek firmy jest budowany na pokaz jaka ta firma piękna i dobra i sam prezes potem dyrektor jest bardzo miły uprzejmy co do pracownika, ale już kierownik (ktòrego prezes durektor zatrudnia) zrobi wszystko by pracownik był wyciśnięty "ze społeczeństwa"

              • 25 1

              • bo firma ktora jest oplacalna = bo zarabia na siebie tyle zeby utrzymac produkcje, dac zarobic pracownikom i prezes tez sobie zyje(i na modernizacje sie zbiera) - to taka firma jest teoretycznie nic nie warta...bo nie wyrabia zysku ponad norme

                teraz licza sie zyski odkladane(lub inwestowane), gole liczby, zysk,zysk zysk - a nie to zeby sie dobrze pracowalo i milo bylo

                • 1 0

            • he he system dla ludzi

              chyba masz najwyzej 18 lat...;)

              • 5 6

          • Bezrobocie było-tylko że ukryte.Głód był-tylko nie pisano o tym oficjalnie.Mieszkanie?-zapleśniałe nory remontowane zamiast wyburzone.
            a w zimę zamarzało więcej alkoholików niż teraz.
            tylko była jedna różnica-wtedy o tym oficjalnie nie pisano.

            • 8 4

          • zesrała się bieda i płacze...

            Miał to chyba kot Filemon i inż. Karwowski;)

            • 1 0

        • co ty wiesz...?

          • 2 3

        • i co z tego (1)

          teraz też z głodu nikt nie umiera, a na bezrobociu, też wcale nikt z głodu nie umiera. To że jednym się udało zarobić pieniądze, nie znaczy że uda się każdemu. Zawsze, nie zależnie od ustroju znajdą się wieczni narzekacze, lenie, którzy mają dwie lewe ręce które potrafią tylko wyciągnąć, żeby dostać pieniądze..

          • 9 3

          • Problem w tym, że obecnie mamy 90% narzekaczy

            i może 10% zadowolonych. Za komuny te proporcje wyglądały zgoła odmiennie.

            • 1 2

        • (2)

          Nieprawda, doskonale pamiętam te czasy, biedy i ogólnego dziadostwa było 100 razy więcej. Teraz nie powodzi mi się zbyt dobrze, ale to nie znaczy że będę wychwalać komunę. Ach jak wspaniale czekało się 15 lat na mieszkanie spółdzielcze!

          • 8 6

          • telefon - tylko dla partyjnych

            itp itd... ogolnie system opresji z przywilejami dla waadzy i jej przydupasow

            • 6 4

          • obecnie wspaniałe kredyty na 25 lat

            • 3 4

        • Tylko jedno "ale"

          Co wyprodukował system, który dawał zatrudnienie, ale nie pracę? Gdzie ludzie zajmowali się głównie wykonaniem planu zatrudnienia, a nie faktycznej wartości dodanej? Długi, które spłacamy do dziś. I skrzywienie w świadomości społecznej - bo przez lata takiej "pracy" wyuczyliśmy się podejścia, że nie trzeba się starać, by osiągnąć efekt.

          • 1 1

  • i tak powinno byc (34)

    puste haki w mięsnym, bo jak można zjadac cudze ciała ?

    • 73 168

    • (7)

      Szybko i smacznie, miesko jest super!

      • 59 17

      • (4)

        smaczne bo je obrabiasz, zjedz takie surowe czyste ciekawe czy wtedy bedzie smakowalo

        • 11 21

        • Krwiste steki? Tatar?

          • 28 6

        • Surowe tez jest zacne. Tatar bym wszamal.

          • 16 4

        • (1)

          To jedz surowe ziemniaki, fasole itd. Marny argument. Po to jesteśmy wszystkożerni, żeby jeść mięso. Choć fakt, to bezduszne, ale nie ma za bardzo wyjścia i pitolenie, że człowiekowi do przeżycia mięso jest niepotrzebne zweryfikowało już paru moich znajomych z problemami zdrowotnymi po przejściu na wegetarianizm.

          • 2 1

          • Ja ze swojej strony dodam że wegetarianie nie wytrzymują ciężkiej pracy fizycznej.Dam tego przykład-parę lat temu wykonywaliśmy sekcje w jednej z stoczni.Była to praca o dzieło czyli tzw.pełen akord.Przewinęło się wtedy u mnie paru takich osobników.Średnio wytrzymywali 5 dni.Potem sami rezygnowali.Od tamtego czasu mam dla nich pełną POGARDĘ.Dodam również że chodząc na rajdy piesze nie spotkałem żadnego wegetarianina zdolnego mi dorównać.

            • 1 1

      • to sobie upitol kawałek reki i zjedz....

        • 7 17

      • Kalinko, właśnie naszła mnie ochota na dobrze wysmażony stek wołowy. Do tego małe jasne i mam obiad z głowy. Tobie życzę smacznej trawy

        • 23 11

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • a nosisz butki ze skóry albo plecak?!

      może pasek do kompletu....

      • 31 13

    • (8)

      Jak mozna mordowac marchew i pietruszke? Ze nie krwawia to znaczy ze mozna je zabijac? ;-)

      • 46 17

      • A jak można być tak nieczułym, (7)

        żeby porównywać realne cierpienie zwierząt do wyrywania marchewki z ziemi?

        • 14 22

        • (1)

          wiesz jak cierpią ziemniaki kiedy obierasz je żywcem ze skóry ? a potem wrzucasz do wrzątku ? A szczypiorek kiedy go kroisz wyje z bólu tak samo jak szatkowana kapusta.

          • 27 11

          • Ale kiedy na Trójmieście pojawia się info

            O kotku wyrzuconym przez okno lub przypalanym żywcem piesku, to pierwsi rzucacie tekstami typu "wyrwać chwasta", "powiesiłbym zwyrodnialca za jaja". Cóż za dwulicowość...

            • 10 8

        • Marchewka cierpi bezgłośnie. (4)

          Zjadasz ją żywcem lub żywcem gotujesz. A przecież i ona i Ty jesteście w tym samym cesarstwie. Cesarstwie jądrowców. Dyskryminujesz rośliny tylko dlatego, że nie są w Twoim królestwie? Oba królestwa są w jednym cesarstwie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          • 15 7

          • Odsuńcie sarkazm na bok (3)

            Takie teksty na żadnym weg(etari)aninie nie robią wrażenia.

            Problem z wami jest taki, że macie gdzieś, że zwierzęta naprawdę wyją z bólu, naprawdę są obdzierane ze skóry żywcem. Rośliny nie. Nawet jeśli odczuwają w jakiś sposób "ból" ichnim układem nerwowym, to nie jest to cierpienie w potocznym tego słowa rozumieniu, tylko reakcja na bodźce. Czy nigdy nie widzieliście cierpiącego zwierzęcia? Głodnego psa? Nigdy nie stanęliście kotu na ogon? Krowy, kurczaki czy świnie widzą świat tak samo jak kot i pies, są tak samo podatne na ból.

            Pozdrawiam wszystkich, i tych pozdrawiających znad talerza ze schabowym, i tych nieszczerych, i tych którzy cenią życie bardziej nad swoje kubki smakowe.

            • 15 10

            • (1)

              Zabronmy jeszcze zwierzeta jesc inne zwierzeta. Miesko jest wazne i dobre. Natury trawa nie oszukasz.

              • 6 10

              • Po to masz rozum i moralność, żeby z nich korzystać.

                Drapieżniki zabijają, bo muszą i empatia jest im obca, tak jak moralność i etyka.
                A "mięsko", owszem, jest smaczne. Ale roślinki też. ;)

                • 4 2

            • Problem ze mną? Ha. Typowe dla wegetarian chamstwo.

              Nadmiar zielska powoduje u was wiarę, że macie prawo każdego kto wam nie usługuje obrażać i że ma niby to wartość argumentacyjną. A prawda jest bolesna: Ataki są porażką przez dyskwalifikację.

              Rośliny są bardziej bezbronne. Świnia w ten czy inny sposób błaga o litość. Tymczasem ziemniak nie może nawet tego! Szowinizm królestwowy. To wspólne cesarstwo. To jest fakt.

              • 2 3

    • a ja bym Kalinko chętnie bym Ciebie schrupał

      • 15 4

    • Niestety większość ludzi żyje w nieświadomości i z wielkimi brakami wiedzy na temat produkcji mięsa (11)

      A także innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Nie jest prawdą, że mięso jest niezbędne człowiekowi - odpowiednio zbilansowana dieta nawet wegańska jest w stanie zapewnić wszystkie niezbędne składniki (no, może poza wit b12). Poza tym człowiek nie jest drapieżcą, nie jest dla nas naturalne spożywanie mięcha w takich ilościach jak się to współcześnie dzieje...

      Temat nie jest wyczerpany, ale na końcu, najważniejsze dla mnie - byłam i w przemysłowych hodowlach i w rzeźniach - widziałam i słyszałam dramat zwierząt na własne oczy i uszy. Jeżeli kogoś nie rusza świadomość, że uczestniczy w gehennie i zabijaniu istoty, która odczuwa świat, strach, ból podobnie jak dwuletnie dziecko, to moim zdaniem jest po prostu upośledzony emocjonalnie i intelektualnie.

      • 12 7

      • (7)

        Tylko dla czego w lutym zeszłego roku wegetarianizm został wpisany przez who na listę chorób psychicznych?
        i dla czego każdy trawożerca do swojej choroby musi dorobić jakąś chorą pseudofilozofię?
        i jak tam u was z witaminą b12?Przypominam że jest ona tylko dostępna w w czerwonym mięsie.

        • 4 5

        • Acha zapomniałem dodać-b12 jest NIEZBĘDNA do pracy mózgu.No ale wegetarianie mają go w zaniku.

          • 3 4

        • (3)

          Bzdura. Nie został nigdy wpisany na żadną listę chorób psychicznych, a ślepa wiara we wszystko, co przeczytasz na głupich portalach nie świadczy za dobrze o funkcji Twojego mózgu. Ale w internecie każdy głupi może się wypowiadzieć...

          • 5 1

          • (2)

            O widzę że zapiekła jakieś zero prawda o nim.
            Radzę poczytać NAUKOWE WYPRACOWANIA NA TEMAT ŻYWIENIA i wartości odżywczych i energetycznych.
            Nie spotkałem jeszcze trawożercy który mógłby ze mną konkurować w pracy lub w turystyce pieszej i rowerowej.

            • 1 3

            • może tyś nie slaw ,ale slejw,hehe (1)

              ...nie dziwota,skoro małoś jeszcze świata poznał(i ludzi też).A co to jest "naukowe wypracowanie"?! ahahahah zaraz skonam ze śmiechu:).Slejwie, malutki niedowartościowany człowieczku,nie rozśmieszaj psychologów,naucz się pisać poprawnie i nie udawaj kogoś,kim nie jesteś:).Slave konformizmu....banan..oops,izwinitje,banał pokolenia '85 i tyle.Odstaw co nieco szkodliwego,bo jesteś agresywny;).

              • 1 3

              • Ale bełkot...jak po roślinnej paszy.Poszła na mózg a raczej to co z niego pozostało.I jak na razie to ja piszę poprawnie.No ale do ZERA to nie dociera.
                I koniec.Z IDIOTAMI nie dyskutuję.

                • 3 2

        • Poprosze o zrodlo danych dot. Tych rewelacji z Who, konkretnie. (1)

          Co do wit b12 to mozna ja z powodzeniem suplementowac, a tak w ogole to znajduje sie ona nie tylko w czerwonym miesie, ale tez na przyklad w jajach kurzych. Wiec Slaw, bardzo prosze o zrodla twojej "wiedzy", bo cos mi sie wydaje, ze sa to zrodla na poziomie pudelka.pl.
          P.s. Sprobuj wykorzystac te wit b12, ktora spozywasz razem z miesem i uruchom mozg.

          • 1 1

          • Suplementy b12 są rakotwórcze.Sam je dostaję okresowo na kręgosłup to coś o tym wiem.W jajkach są śladowe ilości tej witaminy.A została wpisana na listę chorób po paru aferach z udziałem trawożerców dotyczących zagłodzenia własnych dzieci.

            • 0 1

      • Oh, gdyby rośliny mogły wydawać dźwięki, to w sadach, polach i przetwórniach plonów... (2)

        ...słyszałabyś to samo. Obrażanie rozmówcy nie jest argumentacją. Jest przyznaniem mu racji. No i chamstwem.

        • 0 0

        • Wróć do szkoły Nieszczery. Jak się podszkolisz z biologii, to pogadamy. (1)

          • 1 1

          • Widać, że w Twojej szkole pobłażali nie czytanie ze zrozumieniem.

            Mówię to szczerze. Doucz się z biologii. Według niej, rośliny i zwierzęta łączy cesarstwo.

            • 0 1

    • Puste haki żeby POwiesić coś

      • 1 0

    • Tak samo jak oddychać - kradnąc przy tym powietrze innym żyjącym istotom.

      • 0 0

  • Zdjęcie sklepu z Chin chyba (2)

    SAME HAKI

    • 15 49

    • jak nie zyles

      w tych czasach gimbusie, to sie nie wypowiadaj

      • 19 6

    • Guzik prawda

      Właśnie w PRL-u na lekcjach języka chińskiego było tak.
      Sklep mięsny - Nagie haki.
      Rower firmy "Sama rama".

      • 12 1

  • (14)

    Tak było . I nikomu wtedy nie było do śmiechu.

    • 74 35

    • (9)

      okresy pustych półek to prawda, ale dziś większości ludzi nie stać na to co jest na pełnych!

      przy czym wtedy:
      - każdy miał pracę (ustawowy obowiązek pracy)
      - każdy miał ubezpieczenie, bezpłatną służbę zdrowia i gwarancję emerytury
      - w służbie zdrowia nie było kolejek takich jak są obecnie
      - w miastach było po nocy bezpieczniej (bo wszędzie była policja, mimo że ich było liczebnie kilkakrotnie mniej niż obecnie)

      Wszystko się wszystkim opłacało - i państwowym firmom i nawet nielubianym przez władzę drobnym przedsiębiorcom tzw. prywaciarzom, badylarzom, spółkom polonijnym.

      Był to kapitalizm państwowy (największym kapitalistą trzymającym własność środków produkcji oraz ludzi za pysk było państwo), a jak wiadomo kapitalizm państwowy jest najłagodniejszą formą kapitalizmu...

      Nie było co prawda komórek i internetu w każdym domu, ale nawet w najbardziej kryzysowych latach 80 zbudowano 10-krotnie więcej mieszkań niż się buduje obecnie.

      • 28 27

      • przypominam o tabletkach już po 9 tej (1)

        ten twój socrealizm to był syf , beznadzieja kiła i mogiła

        • 19 19

        • moze to ZOMOwiec - oni mieli za zieloną firanką znacznie lepszy dostęp

          do dóbr.

          • 8 7

      • Bzdury piszesz! (2)

        Wszystko prawda bylo, tylko ze wszystko co wtedy byko mialo syfiasta jakosct.

        Mieszkania - ciasne i brzydkie, bezpiecznie - po prostu nie bylo takich mediow jak dzisiaj i tak glosno nie mowiono o kazdym przestepstwie, sluzba zdrowia - gwarantuje Ci ze w tamtym ustroju moglbys zapomniec o rozdzielaniy blizniat czy innych nawet znaczmie mniej skomplikowanych operacjach.

        Dzisiaj po prostu mozna miec WSZYSTKO. A jak ktos nie ma chociaz jednej rzeczy z tego ,,wszystkiego" to zaraz zaczyna sie marudzenie jak Jemu zle.

        A co do mieszkan - przejedz sie po Trojmiescie i zobacz ile powstalo w ostatnich kilkunasu latach.

        Precz z komuna i socjalizmem!!

        • 25 21

        • Wtedy jak było nieświeże mięso -były kontrole u prodcenta (1)

          dzisiaj myje się je w Ludwiku

          i wszyscy się cieszą, że jest w Biedronce w promocji

          a syfów w żywności jest tysiąc razy więcej niż wtedy

          • 25 9

          • mięsa było tak mało, że trudniej było o nieświeże. Pamiętam jak babcia mówiła,

            że idzie do mięsnego kupić "cwaniak". Nie wiedziałem o co chodzi, okazało się że to salceson (tylko on był w mięsnym), a "cwaniak" dlatego, że nie dał się wywieźć do ZSRR (Rosji) bo oni tylko szynkę i polędwicę nam zabierali.

            • 10 3

      • Do tej pory odpracowujemy (1)

        ten twoj socjalizm.

        A ten kto nie chcial odpracowywac (bo trzeba duzo pracowac, by niewiele zarobic) to uciekl na Zachod.

        • 13 7

        • teraz

          za chwile będziemy odpracowywać ten twój dziki styropiano-okrągło-stołowy kapitalizm.

          • 11 7

      • Ty koleś chyba z Korei Płn. tu wpadłeś. Mieszkanie? 15-20 lat czekania w kolejce na spółdzielcze. Bezpiecznie na ulicach? No proszę...A pamiętacie trzeci stopień zasilania? Cyk i prąd wyłączony na kilka godzin, i tak dwa-trzy razy w tygodniu. Po ciemku się siedziało. Tylko ...że wtedy byłam młoda, więc tęsknię za tamtym czasem.

        • 8 2

      • Do ha

        Dziś większosc ludzi ma WYBOR. kogo stac, kupuje poledwice, a mnie zasobny zadowala sie kaszanka. (nie mam nic przeciw kasz\ance, wrecz przeciwnie, lubie) W tamrtych czasach nie bylo pewnosci, czy bodaj na Swieta kawalek wołowiny sie ,,upoluje". Kto nie mial znajomej ekspedientki, nie mial szans. Kolejki w dniach dostaw ustawialy sie od 3 nad ranem. A funkcjonariusze mieli swoje sklepy i opływali we wszelkie dobro.
        Ja to przezylam i mimo, ze teraz nie stac mnie na wszystko, ZA NIC nie chcialabym powrotu tamtych czasów. Ty chyba nie, z twojej wypowiedzi wionie czystą teorią.
        A czy było bezpieczniej? Moze na ulicy tylu bandziorów nie bylo, ale ja patroli milicyjnych balam sie bardziej niz tych co obecnie stwarzaja zagroz\enie na ulicach

        • 0 0

    • Do śmiechu było bardziej niż teraz (3)

      ludzie odwiedzali si e bez zaanonsowania,
      obchodzili wspólnie z dużą rodziną różne uroczystości,
      sąsiad sąsiadkowi był życzliwym człowiekiem

      mimo braków w sklepach byliśmy bardziej pogodni

      • 24 9

      • A moze po prostu (2)

        ty bylas mlodsza, weselsza, beztroska. Tak samo twoi znajomi etc.

        Tobie sie zmienilo, dlatego tak dobrze pamietasz tamte czasy, ale jest jeszcze w tym kraju resztka mlodych ludzi i oni pewnie by nie potwierdzili twoich slow.

        • 17 15

        • Mnie się mocno nie zmieniło

          dzieci już dorosłe-pracują, niektóre " na swoim",
          my pracujemy z mężem ( tym samym od 31 l :-)
          , może i fakt, byłam młodsza na pewno,

          ale zanik więzi społecznych to obiektywna ocena

          • 13 2

        • młodzi ludzie nie potwierdzą bo nie mają co potwierdzać

          dziwne wnioski,
          ktoś kto ma 25-30 lat co może powiedzieć o komunie.....????

          • 2 1

  • Szczerze powiem iz PRL jest nadal obecny bo to stan umyslu ! (13)

    Mimo zmian wizualnych nadal nasz Polski system to PRL . Wszelkie urzedy oraz chore przepisy tworza nadal patologie identyczna jak w PRL. Myslenie politykow niczym sie nie rozni od tych z PRL czy PZPR wiec umyslowo oni nadal tkwia w tamtej epoce . Wiekszosc spoleczenstwa rowniez tkwi w PRL i mozna podac wiele przykladow ktore ludzie zaczynaja akceptowac i nazywac patologie normalnoscia wiec sa rowniez umyslowo w poprzednim systemie mimo ze mowia inaczej .....' grodzenie smietnikow , ZUS ktory jest typowym patologicznym tworem gdzie pieniadz zamieniono w zapis wirtualny a spolecznstowo zanosi tam szmal jak owce na rzez bez zadnej umowy '' ....wiec patologia nadal ma sie dobrze i wszyscy tylko udaja ze juz sie cos zmienilo ale w mozgach nadal tkwi PRL. Ludzi dzis mozna przekupic nadal obiecankami i bzdurami bo nie znaja ekonomii i wystarczy obiecac ze cos dostana za tzw. darmo a juz lud jak pajacyki idzie oddac glos , lub emerytom dac piec zlotych wiecej i juz sie ciesza i zapominaja o zasadach, Ludzie duzo krzycza i medrkuja a laza co dnia do roboty za 1300 a potem mowia ze jest niewolnictwo za grosze ale sami to akceptuja . Tak wiec nadal w mozgach wielu jest PRL bo to stan umyslu !

    • 206 21

    • Ile masz lat?

      Bo tekst przypomina mi wypociny gimnazjalistów którzy w pupie byli i guano widzieli.

      • 16 37

    • Z treści wynika, że opisujesz stan którego nie doświadczałeś.
      Przyjmij zatem, że będziesz tak samo krytykowany za obecną postawę już za kilkadziesiąt lat, i że też suchej nitki na tobie nie zostawią.
      Wówczas ktoś napisze - Szczerze powiem iż neoliberalizm jest nadal obecny bo to stan umyslu !

      • 13 8

    • To prawda (3)

      Ale powolutku ta mentalność zostaje wypierana przez młodsze pokolenia. W firmie, w której pracuję widać to jak na dłoni. Starzy pracownicy mają naprawdę takie usposobienie do pracy i relacji koleżeńskich, że czasami nie wiem czy oni są z tej planety. A z młodymi nie ma żadnych problemów i współpracuje się gładko. Największym moim zdaniem grzechem PRL było (nie mówię tu o zbrodniach itp.) wyrugowanie z świadomości ludzi odpowiedzialności obywatelskiej - czytaj: wszystko wspólne czyli niczyje, więc nie trzeba o to dbać. Ale powolutku to się zmienia na szczęście. Ja urodziłem się w 75 roku, ale pamiętam kolejki, cukier i papier toaletowy. Pamiętam jak zimą pod Urzędem Miasta w Gdyni był postój taksówek (których nigdy nie było) i kolejka ludzi czekająca w mrozie, na łaskę taksiarza. "Jedzie ktoś na Chylonie? Nie to nie".
      A z miłych wspomnień to tęsknie za tamtymi smakami, wszystkiego. Teraz faszerują nas chemią. Czy ktoś z Was pamięta nazwę ówczesnego odpowiednika nutelli? To był taki słoik z wiewiórką.

      • 25 5

      • Młodsze pokolenia ? Piszesz o dresiarzach

        którym się wszystko należy? O pannicach w wieku 15 lat, doświadczonych seksualnie dużo bardziej niż niejedna 30latka za komuny? Czy może o obecnych wykształciuchach po pseudo uczelniach, których wiedza jest mniejsza niż techników socjalistycznych z lat 80tych ? Ideały, godność człowieka, kindersztuba znikneły bezpowrotnie wraz z końcem socjalizmu w 90 roku.

        • 13 6

      • Wiewiórka

        Było to "Van Doorn KREM o smaku czekoladowym" produkcji InterAgra z Poznania. Tak w ramach ciekawostki: okres przechowywania 4 miesiące... Przynajmniej chemii tyle nie pakowali....

        • 7 1

      • krem z wiewiórką

        Uwielbiałam jak dziś nutellę :))

        • 2 0

    • Gdzie polskie znaki i interpunkcja? Wtórny analfabetyzm. (1)

      • 5 5

      • Nie kazdy ma polskie znaki w swoim urzadzeniu.

        • 4 2

    • potrzeba nam.mlodego rzadu

      Ktory inaczej mysli... caly problem rzeczywiscie tkwi w mentalnosci starych pokolen, np w Szwecji sa poslowie a nawet szefowie partii urodzeni w latach 80...

      • 5 4

    • Stan umysłu - to kalka językowa z angielskiego

      Po naszemu to po prostu "mentalność".

      • 8 1

    • oj tak (2)

      w RSM im. komuny paryskiej na Obłużu PRL nadal króluje w umysłach jej pracowniczek!

      • 3 0

      • z takimi GUANami jakimi psychodzicie do tej spółdzielni to cieszcie się że to jest prl bo w innej epoce by cię zabili .

        • 1 3

      • Dokladnie, te babsztyle zatrzymaly sie na 70 roku!

        • 2 0

  • juz nie wiem co gorsze (12)

    PRL czy obecna sytuacja naszego kraju

    • 165 50

    • Zalecam (5)

      Wizytę u psychologa. Taki bełkot mogą wydawać z siebie tylko nieudacznicy

      • 21 54

      • zlodzieji wsadzali od reki i to wlasnie wszystkim dzisiejszym cwaniakom przeszkadza (4)

        kto wsadzi kumpla który ma znajomego ministra lub członka rzadzacej partii?

        • 22 4

        • Haha a wtedy wsadziliby kogos kto mial plecy w partii?? (3)

          Moge sie ewentualnie zgodzic, ze na mniejszych zlodziejaszkow byli bardziej cieci, ale to dzialalo w dwie strony - lepiej bylo sie nie wychylac pozytywnie ani negatywnie.

          • 12 0

          • (2)

            pomału pomału. W aferze mięsnej zapadły wyroki śmierci, proces nie ciągnął się latami, a więc dawało się wówczas sprawnie osądzać i karać za przekręty gospodarcze z całą surowością prawa.

            • 3 8

            • (1)

              kiepskie porównanie trzeba troszkę znać historię afera mięsna to był pokazowy-propagandowy proces gdzie skazano ludzi niewinnych miedzy innymi ojca znanego aktora Pawła Wawrzeckiego

              • 9 4

              • I to niedobre, i to co dzisiaj

                brutalni przestępcy, pijacy za kierownicą dostają wyroki w zawieszeniu
                rozdawał chleb ubogim- splajtował , bo US naliczył mu VAT

                • 1 0

    • (2)

      Oczywiście, że obecna sytuacja jest lepsza.

      • 5 23

      • Autobusu?

        To szofer

        • 2 2

      • każdy ma prawo do własnej oceny

        niektórym jest lepiej, niektórym gorzej,
        nie ma się o co tak szarpac

        • 2 1

    • a żyłeś w PRL-u, czy opinie znasz z lektury resortowych dzieci, (1)

      wzgl. z tylko prawych portali, gdzie osobliwości mające się dobrze za komuny, brylują grając na gitarze żałosne pioseneczki.

      • 15 8

      • Mamy PRL-bis

        Kiszczak, Jaruzelski i inni zdrajcy narodu polskiego, służbiści Moskwy otrzymują wiele tysięcy zł emerytury, a Polacy średnio 1,5 tys.

        • 5 1

    • czy teraz czy wtedy było lepiej...

      ... to kwestia wyboru optyki. Wtedy było lepiej aparatczykom państwowo-partyjnym (bo był kapitalizm państwowy), teraz jest lepiej aparatczykom korporacyjnym (bo jest kapitalizm monopolistyczny, schyłkowy). Z tą różnicą, że wtedy zysk z większości firm (państwowych) trafiał do właściciela - kasy państwa, a teraz zmienił się właściciel i trafia do bliżej nieznanych "inwestorów".

      • 11 3

  • W sklepach nic nie było, a wszyscy mieli wszystko... (10)

    .

    • 152 31

    • teraz nikt nie ma pieniedzy , a i tak mamy wszystko (1)

      Polacy zawsze sobie radzili

      • 25 12

      • Tak to są prawdziwie święte słowa: Polacy zawsze sobie radzili, nie można lepiej tego ująć.

        • 4 1

    • (4)

      Wszyscy mieli wszystko? Chyba wszystko to samo i do tego marnej jakości. Dziś jest zdecydowanie lepiej.

      • 15 28

      • marnej jakości to jest dziś i do tego drogie ...ale ładnie i solidnie zapakowane:-D (2)

        ...i z Chin - no, tu akurat nic sie nie zmieniło, jedno i to samo g..o różniące sie naszywką marki

        • 11 5

        • (1)

          Kapitalistyczna Polska masę towarów sprowadza z komunistycznych Chin.Wynika z tego że o skuteczności działań,ekonomii decydują umiejętności danego społeczeństwa a nie tylko systemu.

          • 5 0

          • Mamy PRL-bis

            a nie kapitalistyczną Polskę. Kapitalizm to nade wszystko wolny rynek i wolna konkurencja pomiędzy podmiotami. U nas biznes jest w rękach postkomunistów lub nie-polaków - Polak jest dziadem we własnym kraju, najemnikiem u obcych a jakby chciał iść "na swoje" to biurokracja, podatki... robią wszystko, aby go zniechęcić, zniszczyć.

            • 4 0

      • marna jakoś- to dziś

        lodówki- na 5- 12 lat,
        a Mińsk u mojej babci jeszcze super działa od 30lat
        auta- 30 letnie lepiej funkcjonują ( choć są brzydsze)
        od tych 7 latków
        kanapy rozlatuja się po kilku latach, a u rodziców stoi z porządnymi materacami ze sprężynami , ma ok. 36 lat

        a odwiedź nas w Ekolanie- zobacz jak można żyć wspólnie z sąsiadem- takiej akustyki nie mają nawet falowce

        dzisiaj zalew badziewia

        • 5 2

    • Ja dziękuję (1)

      A twój ojciec jeździł Zaporożcem,miał telewizor Elektron i pralkę Wiatkę,było superrrr!

      • 3 9

      • Było super, żebyś wiedział

        • 3 1

    • to był ten prawdziwy cud gospodarczy a nie ten obiecany przez Tuska

      sprawdzałam kartki ówczesne na mięso---dzisiaj na osobę w rodzinie spożywamy mniej
      za to więcej pasztetowej

      • 15 4

  • Czysta propaganda (31)

    Kto żył w tamtych czasach to wie że takie puste półki zaczeły pojawiać się w czasie i po sierpniowej rewolucji 1980.Wciskanie młodym ludziom że w całym okresie prl tak wyglądały sklepy jest kłamstwem.

    • 175 64

    • Niestety tak było cały czas (5)

      A krótki okres "dobrobytu" za Gierka był na kredyt. który chyba spłaciliśmy dopiero rok temu.

      • 35 29

      • ciekawe kiedy spłacimy obecne zadłużenie (2)

        a rośnie ono, rośnie....
        jak obecne czasy będą wspominali ludzie za 30lat?

        • 39 2

        • to chyba nie odróżniasz (1)

          pojęcia długu publicznego od zadłużenia kredytowego. Dług publiczny to suma zobowiązań księgowo zapisana po stronie winien. Nie są to kredyty do spłaty , lecz gwarancje Skarbu Państwa, obligacje skarbowe z różnymi terminami wykupu, przyszłe emerytury itp. Kredyty z długu publicznego są pewnym marginesem i nie przewyższają rezerw walutowych kraju.

          • 1 1

          • odróżniamy pajacu.Może mi powiesz co styropianowi rządcy zrobili od 1989 roku dla polskiego przemysłu rolnictwa energetyki kolei itd?Może to przypadek źe w PRL były wyże demograficzne a tu co?Zapaść i to permanentna.Ludzie wyjeżdżają z tego raju zostaną starcy i co?Wszystko się rozpieprzy

            • 0 1

      • Przed Gierkiem były jeszcze lata 60-te

        • 6 1

      • Z kredytów Gierkowych dużo dobrego zostało

        Wszelkie szkoły, przychodnie, fabryki pobudowane. Z kredytów prawaków nic nie wyniknęło dobrego, a trzeba je spłacać.

        • 27 10

    • Jasne... (7)

      ...Pewnie dlatego już na 4 lata przed sierpniem 80 wprowadzono kartki na cukier, otwierano tzw. sklepy komercyjne, gdzie deficytowe produkty można było kupić za znacznie wyższą cenę niż "urzędowo", a partyjna i eSBecka elita miała oddzielne sklepy "za żółtymi firankami"...

      Mylisz przyczynę ze skutkiem... towarzyszu.

      • 39 15

      • nie jestem towarzyszem (6)

        Nie jestem towarzyszemi nim nigdy nie byłem ,ale po twoim wpisie widze ze jesteś młodym lemingem z dużego miasta popierajacego aktualnie pajującego pajaca który zadłużył kraj na wiele pokolen.

        • 30 37

        • (2)

          A dlaczego piszesz o sobie w rodzaju męskim chociaż Twój mail zaczyna się od Patrycja? Dżęder, hę?

          Idź pajacować na salon24

          • 14 4

          • odezwał (1)

            odezwał się zwolennik cadyka z Biłgoraja i Partaczów Obywatelskich.

            • 6 14

            • O, już schowałeś/aś maila. Jednak się wstydzisz dżędera?

              Założę się, że śmierdzisz czosnkiem a twoi rodzice byli w SB, a dziadkowie sprzedali Polskę w Jałcie.

              Wracaj na salon24 trollu.

              • 4 2

        • sa złe i dobre strony

          Straszą społeczeństwo komuną, a teraz emeryt wykupuje tylko pół recepty, je bułki ze smalcem. Robol na śmieciówkach z kredytem mieszkaniowym /czyt. niewolniczym/ na 30 lat. Przypominam że mieszkanie spółdzielcze otrzymałeś po 5-7 latach za 10% wkładu. W 1987 zarabiałem 1700zł i ceny były porównywalne do obecnych. Zamordyzm w Eurokomunie trwa nadal i masz mieć tylko na przeżycie. Postęp cywilizacyjny i tak musiał nastąpić. Więc ciesz się z komórki i 10 letniego golfa. Gdy osiągniesz 67 lat to do piachu jak zużyta maszyna.

          • 17 5

        • A ja jestem starym lemingiem i pamiętam doskonale sklepy w PRL

          Niestety, mało było do kupienia, a strajki w sierpniu 1980 (a właściwie zaczęły się już w lipcu od strajku kolejarzy w Lublinie) były reakcją na fatalne warunki aprowizacji, a nie przyczyną braków w sklepach. Mylicie przyczynę ze skutkami towarzyszu, a w sklepach z żółtymi firankami (Konsumy dla wojska i stołówki milicyjne) faktycznie niczego nie brakowało.

          • 15 7

        • Jest spore prawdopodobieństwo, że jestem starszy od ciebie.

          W każdym razie doskonale pamiętam epokę Gierka i Jaruzelskiego. Jak również to, kiedy sklepy opustoszały, kiedy wprowadzono pierwsze kartki itp.

          • 1 0

    • wczesniej w skepach byl towar bo Gierek wzial kredyt z zachodu ! (7)

      i splacalismy ten kredyt ponad 30 lat wiec PRL to patologia a ty myslales ze masz piekne zycie a to bylo kosztem innych .

      • 22 22

      • A ile będziemy spłacać "zieloną wyspę" (5)

        a zegar tyka ...

        • 34 11

        • (4)

          Majdan to powinni z tobą zrobić lamusie, wstyd mi za takich co Polskę porównują do Ukrainy czy innej Białorusi.

          • 13 12

          • "lamus"?

            Tak na rodziców wołasz?

            • 11 4

          • a ile bedziemy spłacać ,,zieloną wyspe.. (2)

            eksperci mówią że jestesmy większym bankrutem niż ukraina. a zaciagniętych długów przy obecnej gospodarce nigdy nie spłacimy.

            • 23 5

            • (1)

              Eksperci? Jacy eksperci? Tych od Jarka nazywasz ekspertami? Fotyga, Szydło czy Gliński?

              • 15 14

              • Tacy sami eksperci jak ci od opisywania lotu samolotu jako "bziuuuu"

                • 7 7

      • ale przynajmniej coś było widać z tych kredytów!

        Patologią są te kredyty które zaciągnęliśmy po 89 i jeszcze wiele lat będziemy spłacać ! Gierek pod względem ilości kredytów mógłby się uczyć od solidarnościuchów!

        • 11 2

    • Dobrze pamiętam : (2)

      W 1980 i 81 to było już powszechne i nikogo nie dziwiło, ale zaczęło się w połowie lat siedemdziesiątych : na półkach ocet, woda mineralna i tania herbata, brak mydła i proszku do prania, trzy koszule przywiozłem sobie w 76 z Czechosłowacji bo u nas nie było (sic ! ). Itd.

      • 17 5

      • bez ograniczeń

        ehhhh...

        • 2 0

      • o ja!!! to wszyscy brudni chodzili.....

        i ocet pociagali z butli

        • 3 4

    • Nie klam braciszku!!! (2)

      Nedza byla caly czas w PRLu.Robotnicy na Wybrzezu w 1970 r dlaczego sie zbuntowali przeciwko komunie??? Po 1970 gensek Gierek zaciagnal kredyty na Zachodzie i wtedy rzeczywiscie troche poprawilo sie, No ale ile mozna zyc na kreche? Pod koniec lat 70 tych znowu polki opustoszaly. Wybuchly protesty w Radomiu w 1976 r a pozniej juz w 1980 r.W czasie gdy komuchy pozwolily na dzialanie Solidarnosci w sklepach nie bylo towaru. Komuchy zwalaly wine na Solidarnosc chcac obrzydzic ten Zwiazek w oczach spoleczenstwa. O dziwo polki w specjalnych sklepach dla MO,SB i dzialaczy partyjnych byly....pelne wszelkiego dobra.Nie idealizujmy komunistrycznego syfu,dranstwa, zbrodni. Nie badzmy jak Zydzi, ktorzy z nostalgia, w drodze do wolnosci, wspominali czosnek i cebule, ktora jedli w niewoli egipskiej.

      • 12 8

      • Nie kłam braciszku (1)

        Głównym powodem protestów na wybrzeżu w 1970 była zapowiedziana podwyżka cen żywnosci . Głównym powodem strajku w stoczni 1980 było zwolnienie sp .Pani walentynowicz. . Pózniej doszły postulaty polityczne. I na koniec dodam że nawet nasz przywódca stoczniowy walęsa kilka razy potwierdzał że to pokojowa rewolucja w ramach istniejacego prawa i żadnego ustroju nie chce obalać bo w istniejącym mu się dobrze żyje.Zdanie zmienił po 89 roku twierdząc że od samego poczatku chciał obalić istniejacy ustrój.

        • 1 3

        • Po co ten krzyk rencisto?

          • 0 0

    • to nie sierpien 1980 roku byl temu winny (1)

      Konczyl sie czas "prosperity" na kredyty dla Gierka komunisci juz przed Sierpniem wiedzieli ze zaczynaja sie klopoty a Sierpien byl konsekwencja narastajacych problemow przez gospodarke centralnie sterowana. Mowilo sie wtedy ze gwozdziem do trumny Gierkowej gospodarki byla zima stulecia. Nie na darmo sie mowilo Gierkowska Zima Stulecia. Komunistyczna gospodarka byla do tego stopnia nieporadna ze byle zima ja dobila

      • 1 0

      • teraz wystarczy -4 i kolej stoi więc nie ma się czym chwalić.Jak było w tym roku na lubelszczyźnie?Trochę powiało zasypało i kompletny paraliż

        • 0 0

    • Niestety ale mijasz sie z prawda

      Klopoty sie zaczely wraz gdy zaczely sie pojawiac kartki na cukier jak pamietam bylo to w 1976 roku pamietam ze byly to takie kartki na cukier jak znaczki pocztowe i stalo sie w kolejkach po cukier

      • 2 0

  • było (5)

    • 8 2

    • (4)

      No może i było ale... Nasza dzisiejsza propaganda głosi że za komuny w sklepach był tylko ocet i musztarda, to takim razie jak miliony polaków przeżyło te czasy jedząc musztardę popijając ostem? Następna sprawa kolejek. Chciałbym codziennie stać w takich kolejkach z pełnym portfelem. Dziś wszystko jest sklepach od ręki, ale co z tego jak na głupi telewizor muszę odkładać 2 lata albo pchać się w kredyt. Moi rodzice za komuny kupowali telewizor za gotówkę, z reszta wszystko kupowali za gotówkę. Poza tym to wystarczy się wybrać do byle jakiego sklepu i też są kolejki, czasami nawet półtorej godziny się stoi do kasy.

      • 12 5

      • Te kolejki do kasy i tłok na parkingach to wszystko z biedy. (3)

        Niczego nie rozumiesz...

        • 1 2

        • (2)

          nie, Andrzej, to ty nie rozumiesz.

          Wtedy nie było życia na kredyt, ludzie mieli więcej siły nabywczej niż rynek wydolności w dostarczaniu im dóbr. Dlatego wszyscy mieli gotówkę a nie kredyty, a towar było trudno dostać.
          Ekonomicznie to idealna sytuacja i dla nabywców i dla producentów. Na tym "odniosła sukces" III RP na początku lat 90 i na tym powstały wielkie fortuny handlarzy "z łóżek" i ze "szczęk".

          W porównaniu z obecną sytuacją: nadprodukcja, problem ze sprzedażą towarów (pełne półki) a wszyscy wszystko kupują na kredyt bo nie mają pieniędzy, tamta była lepsza dla producentów i konsumentów. Obecna jest lepsza dla...? BANKÓW!

          • 8 4

          • i faszystów z korporacji

            • 4 1

          • Mów za siebie

            Głupotą jest branie kredytów na konsumpcję. Jak kogoś nie stać, to nie kupuje - proste. Nie wierzę, żeby te parkingi były zawalone kredytobiorcami - może z wyjątkiem kredytów na mieszkanie czy dom. Sam obywam się bez kredytu i jeśli mnie na coś nie stać, to albo rezygnuję, albo szukam możliwości dodatkowego dochodu.

            • 0 0

  • i kolejny absurd PRL-u: jak to możliwe,że facet miał kilkoro (49)

    dzieci,był jedynym żywicielem rodziny,miał mieszkanie,wszystkie dzieci co rok jeździły na zimowiska i kolonie letnie,głodne do szkół nie chodziły i z tej jednej pensyjki stoczniowej wszystko mógł opłacić...... pozdrawiam zdrowo myślących ;)

    • 230 30

    • Gierek wzial kredyt z zachodu i tyle (28)

      miales pozory dobrobytu kosztem innych ktorzy to splacali wiec zyles na czyjs koszt bo darmo nic nie jest.

      • 25 38

      • a teraz się zadłużamy, ludzie za pracą muszą emigrować, rozbijają się rodziny, ci co mają jakąś tam pracę nie chcą mieć dzieci (22)

        też mamy pozory 'dobrobytu', ciekawe jak i kiedy taki stan się skończy?

        • 47 6

        • Kraje do których Polacy jeżdżą pracować nie były przez 40 lat trawione (21)

          przez system za którym tak tęsknisz. Przez to są zdecydowanie bardziej rozwinięte i płace są tam nieporównywalnie wyższe. Ale Polska nadrabia wielkimi krokami.

          • 19 17

          • Niczego nie nadrabia (17)

            bo nam się żyje gorzej niż 10 lat temu,

            zarabiamy z mężem więcej niż 10lat temu a na mniej nas stać

            • 27 9

            • "Nam się żyje" - tobie i mężowi? (12)

              Nie jesteście całym państwem Beata. Życzę wam powrotu do komuny. Szczerze - wszystkim, którzy piszą, że za komuny było ok życzę jej powrotu. Amen.

              • 8 15

              • Ok, czemu nie ? (11)

                byłoby NAM łatwiej finansowo

                • 6 3

              • i czy się stoi czy się leży leniuszku (1)

                siedzący w czasie pracy na kompie?

                • 3 5

              • To była opinia żony, która jest w pracy od 19.00

                była w domu gdy pisała
                pracuje w szpitalu

                • 1 1

              • Beata, nie opowiadajmy bajek... (4)

                Oczywiście, że było łatwiej finansowo skoro w sklepach nie było NIC...niby na co miałaś wydawać kasę? Spróbujcie z mężem wydawać jak za komuny i zobaczycie, że kasy będziecie mieli jak lodu: zaczynając od szarego mydła do mycia i jednej pary butów raz na 3 lata...

                • 10 8

              • a dasz gwarancję że para butów przetrwa 3 lata? (2)

                jeśli tak, jeśli wrócą solidne krajowe wyroby to czemuż by nie. Domu można było nie zamykać na klucz, ludzie nie byli podzieleni i rzeczywiście stanowili jeden naród. Owszem trawiony rakiem konfidentów i czosnkowych agentów, ale raczej spokojnym o jutro...

                • 7 7

              • (1)

                Co za bzdury, że mieszkań nie zamykało się na klucz, włamania do mieszkań zdarzały się bardzo często, bo ludzie cały " nawis inflacyjny" trzymali w domu.

                • 5 1