Fakty i opinie

E-bilet od lipca

Najnowszy artukuł na ten temat

Błąd na stronie ZTM pozwalał na dostęp do danych 100 tys. pasażerów

Trwałość karty miejskiej, na której zapisany będzie bilet elektroniczny dostawca szacuje na 10 lat.
Trwałość karty miejskiej, na której zapisany będzie bilet elektroniczny dostawca szacuje na 10 lat.
Od 1 lipca w Gdańsku pojawią się bilety elektroniczne. Karta z chipem zastąpi bilety miesięczne i semestralne.

Po latach obietnic i zapowiedzi w Gdańsku pojawi się w końcu bilet elektroniczny. Miasto podpisało właśnie wartą prawie 1,1 mln zł umowę z giełdową spółką Emax, która oprócz systemu informatycznego dostarczy również 75 tys. kart chipowych i 25 czytników dla kontrolerów.

Na granatowej karcie ozdobionej gdańskimi zabytkami znajdzie się chip, w pamięci którego zostanie zapisana informacja o naszym bilecie. Od lipca kartę będzie można "załadować" biletem miesięcznym i semestralnym. Docelowo będzie można na niej zapisać także abonament na krótsze przejazdy, np. tygodniowe.

Karta będzie wydawana w siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego, natomiast comiesięczne doładywanie jej będzie się odbywało w tych samych miejscach, w których dziś kupuje się znaczki na bilety miesięczne. - Mam nadzieję, ze wniosek o wydanie karty będzie można złożyć np. przez internet, tak żeby proces ich wydawania był jak najsprawniejszy - sugerował na konferencji prasowej prezydent Paweł Adamowicz szefowi Zarządu Transportu Miejskiego, Włodzimierzowi Popiołkowi.

O zaletach biletu elektronicznego można by długo mówić. Jest bezpieczny dla pasażera, ponieważ w momencie zgubienia bądź kradzieży karty, zapisany na niej bilet można zablokować i wydać duplikat. Miastu gwarantuje większe przychody, ponieważ jest go dużo trudniej podrobić niż kolorowe znaczki naklejane na kartonowe legitymacje. Do plusów należy również to, że w przyszłości może pełnić także inne funkcje: wejściówki do gdańskich atrakcji turystycznych i rozrywkowych. Miasto chce także emitować limitowane serie, sprzedawane kolekcjonerom.

Minusem nowego biletu jest 10 złotowa kaucja, jaką trzeba będzie zapłacić za plastikową kartę. - To konieczne - przekonują przedstawiciele władz miasta. - Inaczej pasażerowie braliby nową kartę co miesiąc, a ich wykonanie przecież kosztuje.

Innym problemem związanym z kartą jest to, że pasażer nie będzie mógł sprawdzić na własną rękę, czy zapisano na niej poprawny bilet. Pasażer, który dowie się o złym zapisie na swojej karcie od sprawdzającego go kontrolera, może mieć więc uzasadnione pretensje. - Nasz system umożliwia samodzielne kontrolowanie biletów, ale trzeba by zmienić część kasowników w gdańskich tramwajach i autobusach - tłumaczy Wojciech Dziewolski, członek zarządu firmy Emax. Jednak zarówno przedstawiciele Emaxa jak i Paweł Adamowicz przekonują, że system może być i będzie rozbudowywany.

Trzeba dodać, że wprowadzenie biletu elektronicznego w Gdańsku nie wiąże się w żaden sposób z ujednoliceniem taryf przewozowych ani wprowadzeniem wspólnego biletu dla miast wchodzących w skład aglomeracyjnego związku komunikacyjnego. - Oczywiście chętnie będziemy służyć naszymi pionierskimi doświadczeniami, jeśli inne miasta będą chciały wprowadzić podobny system u siebie - zapewnia Paweł Adamowicz, zapominając jednak, że regionalnym pionierem w korzystaniu z elektronicznego biletu jest Wejherowo.

Władze Gdańska zakładają, że elektroniczne bilety całkowicie zastąpią papierowe bilety miesięczne do końca 2006 r.
Za co te 10 zł?
Gdy kilka lat temu kartę miejską wprowadzała Warszawa, mieszkańcy musieli za nią płacić 5 zł. Jednak Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji uznał, że pobieranie takiej opłaty jest nielegalne. Dlatego Gdańsk, podobnie jak m.in. Poznań zdecydował się na pobieranie kaucji, zwracanej w momencie rezygnacji z biletu. Nie udało nam się jednak dowiedzieć, czy władze Gdańska będą waloryzować kwotę 10 zł, gdy pasażer zrezygnuje z biletu elektronicznego po 10 latach jej używania.
Warto też zauważyć, że miasto - jak samo przyznaje - zaoszczędzi na kosztach druku kartonowych wkładek i znaczków do biletów. Trudno więc zrozumieć dlaczego koszt wykonania kart chce przerzucić na pasażerów.

Opinie (100) 1 zablokowana

  • Super

    Adamowicz Rulezz. Gdańsk Rulezz.

    • 0 1

  • Super sprawa, teraz tylko zeby jeszcze bilety okresowe wazne przez miesiac od daty zakupu, a nie od pierwszego do 31.
    Gdyby jeszcze bilety byly troche tansze, to juz w ogole nie mialbym zastrzezen.

    P.S. Zauwazyliscie to samo co ja: tylko 25 czytnikow dla kontrolerow? Czyzby jazda na gape znowu miala sie oplacac???

    • 0 0

  • WWo

    "Oczywiście chętnie będziemy służyć naszymi pionierskimi doświadczeniami, ....zapewnia Paweł Adamowicz, zapominając jednak, że regionalnym pionierem w korzystaniu z elektronicznego biletu jest Wejherowo."

    Wejherowo ma najbardziej * wersje Emax`a - kolorowe dotykowe ekrany 12calowe prz kazdych drzwiaz itd...a w gdansku bede jakisz szajs dla oszczednosci heheheh

    • 0 0

  • Wszystko fajnie...

    ...byleby te karty nie wyglądały tak biedacko jak ta na ilustracji. Może by zorganizować jakiś konkurs dla plastyków na graficzną szatę tejże karty ? Wszystko byleby nie zajął się tym brata wujka dziadka wnuczek.

    • 0 0

  • @ lekarz

    bo te wstrętne ryje będą jeżdziły we trzech albo i nawet we czworo :p

    • 0 0

  • HE HE
    Trwałość karty miejskiej, na której zapisany będzie bilet elektroniczny dostawca szacuje na 10 lat.
    moja karta chipowa od przestała reagowac po 2 latach noszenia w portwelu ,zreszta jak niezniszczalny nowy dowód który pieknie sie przełamał

    • 1 0

  • Niby fajny pomysł, ale...

    sedno sprawy tkwi w ujednoliceniu taryf. Tak, aby można było jeździc w całej sieci. Ten obecny podział na odcinki 5 przystankowe i ich wielokrotność to przeżytek, Podobnie z ograniczeniem czasowym.

    • 0 0

  • Najpierw zmienić taryfę.

    Użyjcie mózgu, zmieńcie taryfę, żyjcie i dajcie żyć.
    Zmienić czasówki, zmienić ceny, co nam po plasticzku?
    Użyć mózgu, nie być świnią.

    • 0 1

  • ustawy

    w ustawie napisano ze jesli bilet bedzie nieczytelny (w czytniku karty chipowej u kanara) to winny bedzie pasazer...

    po drugie dlaczeg miasto chce przerzucc na pasazerow koszty? ano wystarczy pomnozyc 10zl razy ilosc wydanych biletow mc i bedzie niezla sumka do zainwestowania np w premie dla prezesow....

    • 0 1

  • URZĘDNICY GDAŃSKA CHCĄ KARTĄ CHIPOWĄ ZAMKNĄĆ TEMAT KOMUNIKACJI.NATOMIAST MIESZKAŃCY OCZEKUJĄ OBNIŻEK CEN PRZEJAZDÓW, WPROWADZENIA PODWÓJNEJ TARYFY CZASOWEJ I PRZEJAZDOWEJ.BILET SIECIOWY W WARSZAWIE UZNAWANEJ ZA DROGĄ KOSZTUJE OKOŁO 70 ZŁ.
    MIASTO ZACIERA RĘCE I LICZY ZYSKI, KTÓRE OD CZASU WPROWADZENIA RENOMY SĄ OGROMNE.CZEKAMY PANIE PREZYDENCIE NA DECYZJE OBNIŻAJĄCE CENĘ BILETÓW.

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.