Fakty i opinie

Falowce w pigułce: historia eksperymentu mieszkaniowego

Najnowszy artukuł na ten temat

Studencka wizja drugiego życia falowca na Przymorzu

Falowce miały być rozwiązaniem pozwalającym na szybkie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Gdańska i alternatywą wobec ciasnej zabudowy.
Falowce miały być rozwiązaniem pozwalającym na szybkie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Gdańska i alternatywą wobec ciasnej zabudowy. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Dla wielu tysięcy gdańszczan są domem. Dla innych ciekawostką turystyczną lub symbolem upadku budownictwa. Falowce to jedno z największych dzieł budownictwa mieszkaniowego PRL.



Mieszkanie na I piętrze nad przejściem to jedno z najgorszych miejsc w falowcu, zdaniem Agnieszki Wawrzyniak, która mieszkała w budynku przy ul. Obrońców Wybrzeża (nz.).
Mieszkanie na I piętrze nad przejściem to jedno z najgorszych miejsc w falowcu, zdaniem Agnieszki Wawrzyniak, która mieszkała w budynku przy ul. Obrońców Wybrzeża (nz.). fot. Krzysztof Koprowski/trojmiasto.pl
Pierwszymi falowcami były te, które stoją przy ul. Piastowskiej zobacz na mapie Gdańska (dwa falowce po ok. 200 metrów długości każdy). Początek ich budowy datuje się na rok 1966. Niemal jednocześnie wznoszony był falowiec przy ul. Jagiellońskiej zobacz na mapie Gdańska o dł. ok. 800 metrów (początek albo koniec budowy - 1972 r.) oraz Obrońców Wybrzeża zobacz na mapie Gdańska o dł. ok. 850 metrów (w latach 1970-73). W latach 1973-1975 powstały falowce przy ul. Kołobrzeskiej zobacz na mapie Gdańska (ok. 270 metrów) oraz al. Rzeczypospolitej zobacz na mapie Gdańska (ok. 200 i 220 metrów). Ostatnim z budynków tego typu był ok. 230-metrowy falowiec w Nowym Porcie zobacz na mapie Gdańska (powstał w 1978 r.).

Wszystkie falowce mają po dziesięć pięter, z wyjątkiem tego z Nowego Portu, który jest wyższy o jedną kondygnację.

Wbrew powszechnej opinii o gdańskim falowcu przy Obrońców Wybrzeża, najdłuższym budynkiem w Polsce jest ok. 1,5-kilometrowy tzw. Przyczółek Grochowski, zwany też Pekinem, znajdujący się w Warszawie, a znany m.in. z serialu telewizyjnego "Bulionerzy". W odróżnieniu od gdańskiej budowli, posiada on jednak liczne załamania, tworzące wielki kwartał zabudowy.

Falowce tak rozmieszczono, by między nimi zmieściły się ogromne place zabaw oraz zieleń.
Falowce tak rozmieszczono, by między nimi zmieściły się ogromne place zabaw oraz zieleń. fot. Krzysztof Koprowski/trojmiasto.pl
Pomiędzy falowcami wykonano liczne place zabaw, które w latach swojej świetności posiadały nawet niewielkie baseny kąpielowe. Nie brakuje też miasteczka rowerowego z mini-rondem i dwupoziomowym skrzyżowaniem zobacz na mapie Gdańska. Wzdłuż wszystkich falowców wykonano także deptak, który jednak został przerwany na wysokości ul. Obrońców Wybrzeża i tamtejszej galerii handlowej.

Łącznie w budynkach tego typu mieszka aż 12 tys. osób, z czego 3,4 tys. w najdłuższym z nich, przy ul. Obrońców Wybrzeża. Tak duża liczba mieszkańców jest sporym wyzwaniem dla spółdzielni mieszkaniowej.

- Falowiec podzielony jest na cztery segmenty, a te z kolei dzielimy na dwie grupy. Na połowę falowca, czyli jakieś 800-900 mieszkań, przychodzi na spotkania zaledwie 49 osób, a na drugą 30. Sprawami budynku interesuje się więc raptem kilka procent mieszkańców. W przypadku walnego zgromadzenia też nie powinno być problemów z organizacją spotkania, gdyż nasza sala w klubie osiedlowym Bolek i Lolek pomieści ok. 120-150 osób - mówi Andrzej Narkiewicz, kierownik PSM Przymorze Administracja Osiedla nr 4, któremu podlega najdłuższy falowiec.

Sam budynek właśnie przechodzi wymianę instalacji wodociągowej oraz elektrycznej. Naprawiane są też zadaszenia balkonów oraz wykonywane są prace malarskie. W kolejnych latach, oprócz kontynuacji wymiany instalacji rozłożonej na kilka lat, jest też zaplanowany remont dźwigów osobowych, które pochodzą z lat 2000-2007.

Na pytanie o to, czy prawdziwe są plotki o tym, by falowiec miał być rozbierany lub obniżany, kierownik z PSM Przymorze reaguje śmiechem.

- To budynek o bardzo solidnej konstrukcji i wytrzyma bez problemu jeszcze bardzo wiele lat. Jak kiedyś, przed laty, zakładano przy budowie jakiegoś budynku, że stawia się go na 99 lat, to w przypadku tego falowca można dołożyć śmiało jeszcze drugie tyle - przekonje.

Zestawienie liczby mieszkańców w gdańskich falowcach - stan na 21 maja 2014 r.
Zestawienie liczby mieszkańców w gdańskich falowcach - stan na 21 maja 2014 r.
W falowcach znajdują się jedne z najmniejszych mieszkań w Trójmieście - zajmujące powierzchnię 17 m kw., czyli mniej niż niejeden garaż. W ogłoszeniach znajdziemy w sprzedaży tego typu lokal w falowcu przy ul. Jagiellońskiej w cenie 120 tys. zł. Czy w takiej klitce da się żyć? - takie pytanie zadaję sprzedawcy. - Jeżeli nie ma pan dużego dobytku oraz nie lubi pan gromadzić rzeczy, to z pewnością - śmieje się właściciel mieszkania, po czym przekonuje mnie do zakupu: - Nigdzie nie znajdzie pan w tak dobrej lokalizacji mieszkania w tej cenie. Do tego ma pan jeszcze balkon z widokiem na zieleń.

Czy zatem mieszkania w falowcach to atrakcyjny produkt na rynku? - Wszystko zależy od tego, za ile chcemy sprzedać mieszkanie. Część ludzi, którzy szukają mieszkań w pasie nadmorskim, już w pierwszych słowach zaznacza, że nie jest zainteresowana mieszkaniem w falowcu. Wiele transakcji w tego typu budownictwie to wymiana mieszkań w obrębie jednego falowca - informuje Dorota Bortkiewicz z Zaleski Nieruchomości.

A co z osławionym robactwem? Moi znajomi twierdzili, że nie występowało ono w żadnym z trzech falowców. - Jedynym "okazem" tego typu, który spotkaliśmy, był zwykły pająk. Bardziej dokuczliwe są jednak gołębie, które uwielbiają siadać na balkonach i je zanieczyszczać - odpowiadają zgodnie młodzi ludzie, których spotykam pod falowcem przy ul. Obrońców Wybrzeża.

Jak się mieszka w falowcu? - to pytanie skierowałem do osób, którzy mieli lub mają do czynienia z tymi budynkami.

- Mieszkałam w falowcu przy ul. Obrońców Wybrzeża przez kilka miesięcy. Na szczęście to już przeszłość - mówi Agnieszka Wawrzyniak. - To było pierwsze piętro, ale zaraz nad przejściem, więc wszyscy patrzyli się w moje okna. Dodatkowo dwa okna - od kuchni i wyjątkowo małego pokoju, były na galerię. Przed blokiem kręciło się sporo "nieciekawej" młodzieży i czasami strach było wieczorami wracać do domu. Sąsiedzi nie byli uciążliwi, ale nie było też z nimi praktycznie kontaktu - panowała spora anonimowość..

Czy falowce mają jakieś zalety? - Tak! To przede wszystkim świetnie położenie i wszędzie blisko - do sklepów, komunikacji miejskiej czy na plażę..

Zupełnie inaczej swoją młodość w falowcu przy ul. Piastowskiej 90 wspomina Maciej Czarniak. - Mieszkaliśmy na czwartym piętrze. Tyle rodzin "upakowanych" w jednym budynku sprawiało, że miałem pełno rówieśników. Zdarzało się, że gadaliśmy ze sobą, siedząc na balkonach albo, w czasach, gdy nikt nie znał komórek, wołało się kumpla, wychodząc na balkon. Bawiliśmy się też w rozległych piwnicach w strzelanie bardzo modnymi wówczas pistoletami na kulkę.

Ale Maciej Czarniak wspomina też o minusach falowca: - Okna od strony galerii były bardzo nisko. Idąc galerią, bez problemu można było zobaczyć, co się dzieje w kuchni czy pokoju sąsiada. Zdarzyły się też samobójcze skoki oraz pożary w mieszkaniach. Były także włamania i kradzieże w piwnicach..

Łukasz Hamadyk bardzo sobie ceni widok na miasto i Zatokę Gdańską z falowca w Nowym Porcie.
Łukasz Hamadyk bardzo sobie ceni widok na miasto i Zatokę Gdańską z falowca w Nowym Porcie. fot. Krzysztof Koprowski/trojmiasto.pl
W falowcu w Nowym Porcie mieszka natomiast całe życie Łukasz Hamadyk, przewodniczący zarządu Osiedla Nowy Port, który oprowadza mnie po tym budynku.

- Ciężko mi wyszukać zalety tego budownictwa, a koncepcja zamknięcia takiej liczby ludzi w jednym budynki jakoś do mnie nie przemawia. Dostrzegam jednak plusy - mieszkam na dziesiątym piętrze, mam genialny widok na port, Westerplatte i Zatokę Gdańską. Dodatkowo z mieszkania roztacza się widok na zadbane ogródki działkowe i dalej bryłę stadionu PGE Arena. Mam też wielu znajomych, których poznałem jeszcze w piaskownicy.

Zdaniem Hamadyka jedno z najsłabszych ogniw falowców to windy. W klatce, w której mieszka, znajdują się zaledwie dwie. Gdy go odwiedzam, jedna nie działa, a gdy wychodzę - nie działają już dwie. Podczas schodzenia dziesięć pięter w dół mijam sporą grupkę poirytowanych mieszkańców.

Łukasz Hamadyk jest jednak zadowolony z życia w falowcu. - Na pewno nigdy nie zamieniłbym się na inny falowiec! Ten ma świetne położenie. Ciągnie mnie jednak do starego budownictwa w zadbanej kamienicy, gdzie są wysokie sufity, antresole, drewniane schody itp., ale ze współczesnymi instalacjami, jak ogrzewanie centralne. Po chwili zastanowienia dodaje: - Jeżeli dane będzie mi dalej mieszkać w falowcu, nie będę narzekał. Bilans 29 lat spędzonych w tym miejscu wychodzi korzystnie.

Opinie (340) 2 zablokowane

  • (17)

    Ale ten system koszmarki architektoniczne stawiał, dramat...
    Niemnie znajdzie sie taki, co powie patocha, i taki, co powie, że fajnie sie mieszka, i pewnie jeden i drugi będzie miał racje...

    • 125 59

    • (2)

      ...jest zadowolony z życia w falowcu, na pewno nie zmieniłby go na inny falowiec...
      w zasadzie tyle w temacie

      • 63 3

      • innych falowców już nie ma

        skończyli budować po 80-tych

        • 12 0

      • hehe. mieszkalem kiedys w takiej klitce. 17m2 bez balkonu... kawe moglem robic nie wstajac z lozka;) plusem jest ze nie zagracisz wszystko musi byc ergonomiczne no i malo sprzatania... to tyle. na jedna osobe da rade (jak w miniaturowym pokoju hotelowym) tragedia jest to ze w pionie mieszkaly pary z dzieckiem... to juz masakra.

        • 14 2

    • A czy SeaTowers jest piękny? No nie! (5)

      Wolałbym Wavehouse od SeaTowers, ponieważ: taniej, sklepy, przedszkola, szkoły, zieleń, też widok na morze, ciszej niż przy hałaśliwym Skwerze Kościuszki, place zabaw dla dzieci, możliwość wejścia na balkon i otwarcia okna na najwyższych kondygnacjach, zero ciecia, zero lansu. A minusy? Przy tej cenie nie narzekam.

      • 45 11

      • (1)

        ok, każdy woli coś innego, tylko napisałeś, że nie narzekasz, to znaczy, że tam mieszkasz? gdynianin?!

        • 4 2

        • Nie! napisałem, że jestem gdynianinem od urodzenia

          i jak widzę ile Szczur ze swoją chołotą betonują (np. pod Skate Park) każdą wolną przestrzeń, a w Gdańsku otwarto wczoraj kolejne 12ha (!!!!!!) parku Reagana, to mnie ch.j strzela, że jednak można żyć w przestrzeni pełnej zieleni, placów zabaw...

          • 29 4

      • %% (2)

        Wavehouse :D ja jednak wybrałabym seatowers. To jakbyś wolał jeździć starym tico niż nowym audi bo lans

        • 16 10

        • raczej starym tico niż nowym tico za 10x wyższą cenę :D (1)

          jak wyżej

          • 7 2

          • 10x wyższą? Raczej w falowcach jest drogo,bo "lokalizacja".

            • 2 1

    • To nie system stawiał... (1)

      Pojedź choćby do Paryża, Londynu, Szanghaju czy... Las Vegas. Takich falowców to tam na pęczki.

      • 38 3

      • i to sa slumsy...

        dla czarnej biedoty

        • 14 12

    • (2)

      nie bądźcie ahistoryczni...
      falowce w latach 70 były dokładnie tym czym apartamentowce dzisiaj
      też się za 50 lat będziecie śmiać z quattro towers we wrzeszczu itp

      • 46 2

      • ojoj :) (1)

        no niestety nie masz racji, głównie były to mieszkania dla robotników, a nie apartamenty :)

        • 7 7

        • dla robotnikow dzisiaj na to sie mówi specjalistów, kierowników dyrektorów........

          Czyli dzisiaj klasa srednia i wyższa. Można uznac ze to apartamenty na miare tamtych możliwości ;)

          • 8 1

    • Zawsze bylam dumna z falowców w Gdańsku

      super projekt i dzięki niemu duuużo ludzi w latach 70. miało gdzie zamieszkać

      • 23 8

    • I teraz powinni budowac falowce tylko o wyzszym standardzie niebuduja tylko z jednego powodu

      za mały zysk dla dewelopera!! W Falowcach mieszka 15 tys ludzi gdyby nie one nie mieli by gdzie mieszkać .Przed każdym falowcem są ogromne tereny rekreacyjne dla wszystkich!! Co chcecie porównywać jest doskonała komunikacja i wszystko co potrzebne dla mieszkańców centrum handlowe maja na miejscu to tutaj ludzie przyjeżdżają na zakupy i mają kinoplex a widoki na morze blisko lasy i morze .Wiec cała ta hołota co się pluje po prostu zazdrości, że macyrograf z bankiem do konca zycia w nowym klocku betonowo kartonowym gdzieś na zadupiu gdzie niema nic a blok postawiony 5 metrów jeden od drugiego.

      • 49 8

    • Aaa

      Co to patocha

      • 0 1

  • :) (1)

    Miłego Dnia :)

    • 70 7

    • pan redaktor liczy długosci jak dzisiejsi "nowoczesni" developerzy

      wiec nie dziwne, ze na planach budynek mieszkalny kosztuje 300 tys zł, a w rzeczywistosci trzeba na niego wydac 400 tysiecy zlotych :-)))

      Panie redaktorze niech sie pan upewni: falowiec na Obrońców Wybrzeża ma dokładnie 940 metrów długosci a nie 850 jak pan podał. Długosc falowca mierzy sie po tzw. fali (przykładając miare po jego boku a nie w swietle)

      • 18 1

  • szczerze współczuję (16)

    Wam, że tam mieszkacie

    • 108 201

    • jak wszystko, falowce mają swoje zalety i wady

      Zalety: widok, zieleń wokół, dobra lokalizacja i skomunikowanie
      Wady: ciasne klity, GUANiana izolacja dźwiękowa od sąsiadów

      Gdyby wyeliminować te dwie wady falowce, czy inne pudłobloki byłyby naprawdę fajnym miejscem do życia..

      • 21 6

    • mając 250kzł (11)

      na jakieś 50-60m to chyba lepiej mieszkać w falowcu niż na wygwizdowie typu Gdańsk Południe. Na pierwsze mieszkanko bez napinki jest ok.

      • 55 13

      • dokładnie - pzredszkola blisko, przychodnie, sklepy wszystkie, place zabaw dla maluchów (1)

        ogródki tzw.jordanowskie,
        komunikacja bliziutko,
        a sąsiedzi to sporo starszych osób- jest cicho

        • 27 4

        • Rozumiem, że żyjesz w alternatywnej rzeczywistości w której np na Ujeścisku nie ma przychodni, przedszkoli, sklepów i placów zabaw ? I nie powstała linia tramwajowa którą w kilkanaście minut dojeżdżasz do centrum ?

          • 19 10

      • Chyba nie byłeś w Gdańsku Południe (5)

        Mamy szerokie i czyste klatki i piwnice, zero buraczkow po 50tce;), ciepłe mieszkania, jeziorka i przestrzeń w okolicy, do obwodnicy 2km, a do Centrum gdańska ok. 8km. Jedynie "daleko" do plaży. Ciekawe ile ty masz do Centrum od Falowca... więc nie piernicz że to wygwizdowo...

        • 18 53

        • 'buraczki po 50tce'? rodzice wiedzą że nie jesteś w szkole?

          • 34 4

        • taak...

          macie też 2h dziennie w aucie do i z pracy, zero przedszkoli, mało szkół, rozkopane drogi, ciasną zabudowę, szum z obwodnicy i smród z wysypiska. To dla niektórych za dużo by cieszyć się ładnym nowym mieszkaniem.

          • 40 11

        • nie 8 km tylko 8 minut

          • 0 10

        • Też będziesz ja dożyjesz takim "buraczkiem po 50te"

          A co myslisz ze te twoje osiedla nie będą się starzec razem z ludzmi

          • 23 0

        • ..

          jeziorka... zbiorniki retencyjne patafianie jeden..to jeszcze napisz o unikalnym miejscu dokarmiania ptaków SzadółkiMewasCenter

          • 7 0

      • (2)

        Wygwizdowo ? To sprawdź sobie na mapie jak daleko jest z Ujeściska do centrum a jak daleko z takiej np. Jagiellońskiej. Ja mam z Havla tramwajem kwadrans do centrum a Ty ? Nie mówiąc już o tym, że wracając późnym wieczorem nie spotykam łysych drechów i meneli jak przy falowcach.

        • 14 16

        • Ujeścisko to prawie centrum (1)

          w odróżnieniu np. od Kowali czy Borkowa. Za 4.500 za m2 w Ujścieńsku nic nie ma.

          • 7 7

          • Tak sobie tłumacz,Aluś... "Prawie jak centrum",aż się reklama piwa przypomina.

            Mieszkam na Południu,ale nie udaję,że to centrum. Coś za coś.

            • 11 3

    • a ja wspólczuję mieszkania w ekolanie

      byłam u znajomych- słychac pierdnięcie sąsiada

      tak dobrej akustyki nie ma nawet w falowcu

      • 39 4

    • 111 (1)

      spadaj na drzewo frajerze ja współczuje twojej Mamie że urodziła takiego debila

      • 2 11

      • Pan k

        Kretyn?

        • 0 0

  • teraz tez budują podobnie, tyle że w górę i nazywają to apartamentami. (12)

    • 522 19

    • (7)

      tak, oczywiscie. mieszkania w tych apartamentowcach maja po 17m2 i klatke schodowa w postaci balkonu.

      odstaw klej.

      • 56 45

      • (6)

        wiekszosć mieszkan jest 38m.
        20m teraz też budują. Nie trzeba długo szukac ;)
        Dla studenta pod wynajem jak znalazl

        • 36 3

        • (5)

          a tez jest balkon w postaci klatki schodowej, albo klatka schodowa w postaci balkonu i patolka dookola?

          • 18 12

          • Sie znaszz jak..... (4)

            patolka jest wszedzie.
            Co do Galerii to ma swój urok, a żeby cie ośmieszyć to blokii z galeriami stawia się nawet dzisiaj (UK).
            Mało tego, okna tam są od podłogi.
            Jakoś nikomu to nie przeszkadza.
            Ludzie mają łóżko zaraz za takim oknem i jakoś nikogo to nie interesuje i nikt w tym nic złego nie widzi. Zaluzje na noc zasuwają i jest git......

            • 24 6

            • (3)

              juz sie od dawna nawet w uk nie stawia. no i w uk nie ma takiej patolki jak w gdanskich wavehouse-ach

              • 4 20

              • (2)

                Marzyłbyś doświadczywszy patologii z uk, mieć taką patologię jak w falowcu. Zaręczam.

                • 33 2

              • to zalezy kto kim jest w UK, to z taka patolka ma do czynienia.

                • 5 4

              • Hehe Prawda... UK =-O

                • 3 0

    • Co druga kawalerka pod wynajem to "apartament" ha ha :D To mieszkanie dwupokojowe w bloku nazywać trzeba willą... :D Kafelki w kiblu i podłoga szwedzka to już standard... Apartament to mieszkanie 80m2 w wysokim standardzie najlepiej kilka kondygnacji i taras 50m2

      • 27 0

    • dokladnie (1)

      resorty ;) domy na bagnach z gipsu, pekajace na kazdym laczeniu...

      • 19 1

      • gips i styropian

        Te obecne apartamentowce rozpadną się wcześniej, niż ludziska spłaca kredyty w obcych bankach.

        • 31 0

    • np Polnord na ulicy Myśliwskiej

      • 8 0

  • ) (2)

    Jedno o czym dawniej myśleli-duże i przestrzenne place zabaw...obecnie budują molochy jeden przy drugim ,zresztą nie ma co się dziwić-większość młodych powyjeżdżała to i mniej dzieci się u nas rodzi....

    • 193 8

    • ) (1)

      W zestawieniu kobiet aż o 1000 więcej niż mężczyzn))Ale tam wybór mają))

      • 18 2

      • te 1000 to babcie, których chłopów wódka wykończyła.

        ale dawaj, szukaj szczęścia

        • 11 2

  • Mój znajomy (9)

    twierdzi, że projektant tych budynków/mieszkań powinien za karę sam w nich zamieszkać

    • 115 53

    • A ty masz swoje zdanie? (2)

      • 22 7

      • ? (1)

        A że niby ktoś coś powiedział, a ja mam powiedzieć ze to moje słowa?

        • 3 2

        • Zawsze komentujesz artykuły słowami swoich znajomych?

          Mój kolega twierdzi, że to brak własnego zdania. Żona zaś uważa, że każdy powinien wypowiadać się za siebie.

          • 13 1

    • ale przecież mieszka

      był w tv reportaż

      • 14 0

    • Nie są takie złe

      Masz przynajmniej osobną kuchnie, okna z dwóch stron (bardzo przydatne przy upałach).

      • 17 3

    • Zaczyn o Hansenach (1)

      Polecam przeczytać "Zaczyn o Zofii i Oskarze Hansenach" Filipa Springera, reportaż o projektantach tych budowli. Tam oni przedstawiają swoją, dość ciekawą zresztą, motywację architektoniczną. Ogólnie rzecz ujmując - miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze.

      • 5 0

      • Hansenowie nie projektowali falowców.

        Nie zaprojektowali też żadnych budynków w Gdańsku.

        • 0 0

    • projektowała kobieta :-)

      zaraz się posypie.....

      • 2 7

    • x

      Chyba ja jestem tym znajomym, bo też tak mówię....

      • 0 0

  • (8)

    Ale przynajmniej ludzie po uszy w kredycie nie siedzieli

    • 275 20

    • Jak to nie? (3)

      Spójrz na ogłoszenia za ile chodzą mieszkania w falowcach. Gotówką 200 000 nie wyłożysz.

      • 22 16

      • Autorowi chyba nie chodziło o to za ile teraz "chodzą" (2)

        Tylko o czasy kiedy je budowali...

        • 16 0

        • Być może. (1)

          Kiedyś dostali za friko lub wykupili za zeta, a chcą 250 k za 40 metrów. Żenada.

          • 17 7

          • dokładnie tak ...

            tym rozdawniczym systemem rozdu*cono znaczną część gospodarki narodowej , począwszy od pgr fabryk..........mienie przejęte za grosze złupione zniszczone przez cwaniaczków każdy kto sie przy tym POŻYWIŁ dawał głos na peło lub wcześniej pis-dzielców ,,, mam 57 lat nic mi nie spadło ani mieszkanie ani fabryka ani maszyna z pgr czy fabryki lub innej stoczni ani inne AKSAMITNE PROFIT Y pt ; UDZIAŁY, AKCJE i HGW jakie jeszcze kombinacje .... że o placówkach służby zdrowia nie wspomnę taki trend ostatnio zaobserwowałem .... golasom zamarzyła sie prywata ... SORY TAKI MAMY KLIMAT

            • 10 4

    • (2)

      widząc zdjęcia falowców to już chyba wolę płacić tego tysiaka kredytu ;)

      • 25 24

      • W falowcu też płacą tysiaka kredytu

        • 22 3

      • Pewnie z szadułek i

        zazdrości..... parków, sklepów, dróg, dróg rowerowych, komunikacji miejskiej.....

        • 20 11

    • Ale kredyty były i kiedyś. Może nie takie drenujące kieszeń. Moi rodzice w latach 70-tych oboje mieli kredyt mieszkaniowy w pracy i spłacali od razu z pensji. A w latach 90 wykupili i to nie za symboliczną złotówkę!

      • 4 0

  • falowiec (9)

    Mam mieszkanie w falowcu i mieszka mi sie tam bardzo dobrze naj lepsza miejscowka w trojmiescie wszedzie blisko. I sympatyczni sąsiedzi ;-)

    • 163 38

    • nie wspominając (3)

      Ze za male pieniądze można super urządzić te mieszkania ;-)

      • 20 6

      • (1)

        A co dają 50% rabatu w kastoramie, jak potwierdziesz, że jesteś z falowca?

        • 18 12

        • Tak

          Zaoszczędzi na paliwie. Castorama Leroy i Praktiker są rzut beretem.

          • 25 2

      • No tak, tyle mieszkańców to zawsze coś fajnego się znajdzie na śmietniku żeby urządzić tanio mieszkanko

        • 10 19

    • sympatyczne karaluchy ? (1)

      • 19 55

      • Gdzie Ty karaluchy widziałeś?
        Nie wprowadzaj ludzi w bład

        • 30 8

    • (1)

      Ja wiem, że nie wszyscy muszą i są zamożni, ale nie ma co wygłaszać takich opinii - falowiec do poziom faweli, a nawet gorzej bo tam chociaż jest zawsze ciepło i ludzie radośni.
      Pewnie jakbyś miał milion dolców nadal byś tam mieszkał, no nie?

      • 8 31

      • dsd

        Mieszkam w falowcu od 1970 roku i nigdzie indziej nie chcialbym mieszkac. Mam swietnie urzadzone mieszkanie i piekne widoki, a poza tym wszedzie mam blisko do wszystkiego praktycznie pod domem. To moj rodzinny dom jakby nie bylo.

        • 9 0

    • sąsiedzi

      wydaje mi sie są najważniejśi ! kiedyś mieszkałam w ą ę ale miałam tak złych sąsiadów że sie wyprowadziłam

      • 2 0

  • W dziecinstwie spadochroniarzy sie puszczało z galerii 10 piętra (3)

    znaczy się - żołnierzyki na spadochronach zrobionych z chustek do nosa.
    A na śmigusa-dungusa bańki wodne - napełnione wodą smoczki od butelek. Dobry rozprysk miały. Ochlapywały przechodniów w promieniu kilkunastu metrów.

    • 141 7

    • (1)

      no wlasnie o tej patolce, nikt w artykule nie wspomnial.

      • 13 39

      • patolka - to ty jesteś - tak dzisiejsza, klasyczna

        • 31 7

    • ja też, ja tez puszczałem spadochroniarzy :-D jak do lat '80 mieszkałem na Obrońców w 4C :-)
      tabuny kolegów, bo to wtedy wyż był i 40 osobowe klasy w szkole 79 i 76 (przenosili na początku '80 w związku z tym przepełnieniem z 79 do 76),
      przesiadywanie na klatce, wojny na proce, ganianie się ze strzykawkami z wodą po galeriach (nie pozamurowywanych jeszcze), droczenie się z pracownikami fabryczki domów, że ganiali nas z paskami czy kablami żeby zdzielić po tyłku :-D , wojny z "bloczakami" (sam teraz mieszkam w bloku przy Chłopskiej HE HE) i masa innych głupich rzeczy które się tam robiło,

      no ale perspektywa z dzieciństwa to nie to samo co dorosłe życie teraz w falowcu, no i teraz galerie poprzedzielane a to już nie to samo :-)

      Pozdro dla wszystkich mieszkańców falowca i bloków na dużym Przymorzu :-)

      • 36 2

  • (6)

    falowce beda stały dłużej niz te g. które obecnie developerzy buduja z karton-gipsów.

    • 310 29

    • kto kupił karton z gipsem za setki tysięcy przegrał życie

      naiwne dojne krówki wy moje...

      • 36 19

    • (3)

      beda staly tak dlugo, dopoki cala patolka w nich mieszkajaca nie wyginie.
      a jak cie nie stac na mieszkanie po za falowcem, to przynajmniej nie dorabiaj do tego ideologii.

      • 16 51

      • (2)

        przedstawiciel bogatej patolki się odezwał? ilość pieniędzy nie ma nic do rzeczy, największe sku$%^# to nie ci bez kasy tylko tacy degeneraci umysłowi jak ty, oceniający wszystkich według metki na koszuli dorabiający sobie ideologię do wyglądu i grubości portfela

        • 25 3

        • patolke to sie po zachowaniu ocenia a nie po ubiorze czy zasobnosci portfela. uderz w stol to sie nozyce odezwa.

          • 7 2

        • zreszta widać to po naszym Sejmie

          Tam kasy nikomu nie brak, a buraki większe niż na polu

          • 16 1

    • Pewnie.
      Wszyscy marzą by tam zamieszkać.
      Ustawisz rodzinę kilka pokoleń do przodu.

      • 15 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.