Fakty i opinie

Trwa odświeżanie falowca w Nowym Porcie

W ostatnich dniach na falowcu przy ul. Wyzwolenia 51Mapka w Nowym Porcie pojawili się alpiniści. Ich zadaniem jest gruntowne oczyszczenie elewacji, uzupełnienie ubytków w tynku i odmalowanie balkonów. Zgodnie z harmonogramem prace powinny zakończyć się jeszcze przed końcem roku.



Czy angażujesz się w sprawy swojej spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej?

tak, możliwie mocno się angażuję 22%
różnie z tym bywa, zależy od sytuacji 34%
nie, w ogóle mnie to nie interesuje 31%
mieszkam w domu jednorodzinnym 13%
zakończona Łącznie głosów: 682
Czytelnicy zasypywali nas pytaniami, z jakiego powodu na falowcu w Nowym Porcie można dostrzec opuszczających się na linach alpinistów. Jedni spekulowali, że budynek zostanie przemalowany, inni wyrażali obawy, czy nie jest to oznaka jego fatalnego stanu technicznego.

Sprawdziliśmy to. Jak się okazało, ani jedni, ani drudzy nie mieli racji. Pracownicza Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kolejarz", która administruje falowcem, zleciła po prostu jego odświeżenie.

Ostatnie malowanie falowca, podczas którego nadano mu żółte, pomarańczowe i niebieskie barwy, przeprowadzono ok. 15 lat temu. I w takiej aranżacji pozostanie przez przynajmniej kilka najbliższych lat. Co obejmuje więc zakres zleconych prac?

Termin zakończenia prac zależy od pogody



- Prace mają charakter kosmetyczny. Po pierwsze, naprawiamy ubytki na balkonach. Budynek ma już swoje lata i gdzieniegdzie odpada od nich tynk. Po uzupełnieniu balkony zostaną odmalowane. Po drugie, myjemy całą elewację, bo jest zabrudzona. Od malowania budynku była ona czyszczona tylko raz i po prostu przyszła pora na kolejny taki zabieg - usłyszeliśmy w biurze spółdzielni.
Zgodnie z planem alpiniści powinni zakończyć zlecone im zadanie za dwa tygodnie. Przedstawiciele spółdzielni zastrzegają jednak, że ostateczny termin może ulec zmianie w razie wystąpienia niesprzyjających warunków pogodowych.


Kilka słów o historii falowca w Nowym Porcie



Falowiec przy ul. Wyzwolenia 51 został zbudowany w latach 1977-1978. Ma długość ok. 230 m i składa się z 12 kondygnacji, tj. parteru i 11 pięter, podzielonych na pięć klatek. Mieszka w nim ok. 2 tys. osób. Zdaniem niektórych jego przytłaczająca kubatura nie pasuje do zabudowy Nowego Portu. Z drugiej strony, budynek stał się bez wątpienia jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli dzielnicy i aż trudno wyobrazić sobie, że miałby zniknąć z jej panoramy.

Czytaj również: Falowce w pigułce: historia eksperymentu mieszkaniowego

To jeden z ośmiu tego rodzaju budynków, które wybudowano w granicach Gdańska. Wszystkie pozostałe znajdują się na Przymorzu. Co ciekawe, ten falowiec nieco różni się od wszystkich pozostałych. Jako jedyny został wybudowany równolegle, a nie prostopadle do morza i jest wyższy o jedną kondygnację niż reszta.

Co zaskakujące, jeszcze kilkanaście lat temu tuż obok falowca znajdowało się torowisko, po którym jeździł nie tramwaj, lecz... pociąg towarowy kursujący w kierunku nabrzeży portowych. Bliskość kolei była nie tylko źródłem uciążliwego hałasu, ale także wypadków. Po licznych protestach mieszkańców kolejarze podjęli decyzję o rozebraniu torowiska, co nastąpiło w 2006 r.

Budowa falowca przy ul. Wyzwolenia w Nowym Porcie zbliża się do końca. Zdjęcie zostało wykonane 10 grudnia 1977 r.
Budowa falowca przy ul. Wyzwolenia w Nowym Porcie zbliża się do końca. Zdjęcie zostało wykonane 10 grudnia 1977 r. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

Opinie (136) 9 zablokowanych

  • deweloperzy kupili działki więc trzeba odświeżyć okolice (4)

    • 99 34

    • bardzo przenikliwa ta twa mądrość

      • 20 8

    • 44 procent ankietowanych (1)

      To słoiki.

      • 5 10

      • I co z tego?

        • 3 4

    • PIS rusza z kopyta z programem miliona mieszkań po 2 tys za metr.

      • 3 8

  • Mieszkańców też przydałoby się odświeżyć (5)

    • 119 50

    • Co do mieszkańców falowca, to według mnie menele i patologia to maks 1/4, pozostała część emeryci, pracujące słoiki wynajmujące mieszkania oraz pozostali ludzie, nikomu nie wadzący. Oczywiście 1/4 o której wspomniałem potrafi nieźle uprzykrzyć życie pozostałym. Szczególnie klatka C to jeden wielki syf. Jeśli chodzi o to czy mając do wyboru Nowy Bronx vs Szadółki czy inne Łostowice to wygrywa bronx. Przynajmniej tubylcy a nie weki godzine stojący w korkach. Nawet na patologie da się przymknąć oko jak człowiek potrafi się bić, hehe;)

      • 19 16

    • Szczególnie Sopotu, Gdyni i kilku exkluzywnych lokalizacji.

      Razem z tobą zabiedzony i zakompleksiony wyznawco Tuska.

      • 3 6

    • Odświeżanie

      Przyjedź ........to Cię odświeżymy....

      • 4 2

    • (1)

      Aborygeni z falowca.

      • 1 2

      • słoik z szadółek

        • 0 1

  • A u nas wszystko sie w kolko tylko maluje na nowo. (3)

    zamiast wykorzystac fakt, ze elewacje mozna umyc.

    • 47 7

    • Tak można (1)

      Jeśli farba nie odchodzi, brak spękań na elewacji. Duże ciśnienie wody może narobić dużo szkód.

      • 10 0

      • jeśeli ciśnienie wody uszkadza elewacje

        znaczy, że elewacja jest źle położona
        KPW?

        • 0 2

    • Elewacja elewacją, ale też widziałem, że zabezpieczali zbrojenia w miejscach gdzie tynk był pokruszony/ popękany i beton z filarów podtrzymujących konstrukcję galerii był narażony na czynniki pogodowe, zbrojenie sklepienia dostało czadu korozją i to konkretnie. Widziałem takie odsłonięte miejsca. Rdza w h..j;) Specyfika tego falowca jest taka, ze jest postawiony odwrotnie co do tych na Przymorzu. Zamiast prostopadle do morza to falowiec w Nowym Porcie jest zwrócony doń frontalnie. W lato to błogosławieństwo w postaci przyjemnego chłodu dochodzącego ze strony morza, czego przebywając w Falowcach na ul. Obrońców, czy Kołobrzeskiej niestety nie doświadczysz. W tym przy ul. Kołobrzeskiej to jest nawet duchota. Natomiast jesień/zima to czas gdzie od strony morza nadchodzą wiatry, deszcze, wilgoć, wiec konstrukcja tej strony budynku jest najbardziej narażona na czynniki ją niszczące, wiadomo, chodzi o wilgoć.

      • 15 1

  • (5)

    Powinni pomalować na biało

    • 129 6

    • nie

      zadnego malowania. A jak juz to w pociągi.

      • 0 15

    • rozebrać zabudowy galerii (1)

      które szpecą cały budynek

      • 23 6

      • Jak to sobie wyobrażasz?

        Najlepiej zburzyć i postawić nowe, innej opcji nie ma. Tak robią w normalnym kraju.

        • 3 10

    • biały jest przy jagiellońskiej od strony balkonów i na kołobrzeskiej od strony klatki

      • 3 2

    • paskudna pstrokacizna, tak jak na zaspie i do tego potworki w postaci murale, ochyda , brak estetyki

      skonczcie z pstrokacizna

      • 11 0

  • Czyżby widok brudu (3)

    Przeszkadzał najemcom Novej Letnicy? :)

    • 88 29

    • a co to ciebie obchodzi?

      • 12 10

    • (1)

      Brudu? Chyba metraży mieszkań w falowcu powyżej 30 metrów gryzie w oczy mieszkańców mrowiska nowego" "letnieva", którzy za "v" w nazwie dopłacają 1/3 za mieszkanie w 18 pietrowym mrowisku.

      • 23 6

      • co za bzdury

        • 2 0

  • (2)

    Gdyby balkony miały jakiś kolorystyczny porządek to byłby calkiem ciekawy budynek. Niekoniecznie jeden kolor ale jakiś pomysł :) a tak to każdy sobie rzepkę skrobie i jest jak na jarmarku. Jest tam jakaś wspólnota?

    • 74 1

    • nie ma tam wspólnoty

      jest administracja kolejarz

      • 12 0

    • mlody.mloda jestes

      pstrokatosc to nie koncept mieszkancow a spoldzielni, ktora swego czasu zgodzila sie na artystyczna wizje csw i wymalowanie tymsamym "manhattanu" o czym odmlodzona redakacja zdaje sie nie pamietac.

      • 4 0

  • (2)

    szkoda wody...

    • 18 31

    • Na twoje szadółki szkoda;)

      • 4 2

    • Lepiej oczyścić to kilkoma ciężaówkami

      dynamitu.

      • 2 1

  • (3)

    Cieszę się, że "pasteloza" powoli zaczyna znikać z krajobrazu miast. Różnokolorowe otynkowane bloki naprawdę nie wyglądają estetycznie.

    • 71 9

    • Tylko ten takujest i pizostanie..

      • 1 1

    • (1)

      Dlatego Żabianka prezentuje się chyba najlepiej ze wszystkich osiedli w Gdańsku

      • 3 3

      • Morena tez coraz lepiej.

        • 0 0

  • Pomalujcie na biało! (2)

    A nie jakaś pstrokacizna majtkowo-budyniowa...

    • 111 14

    • Archtekt się znalazł.

      Zapłać za malowanie na własny koszt. Po jednym roku będzie szaro...

      • 2 12

    • Nie mogą, bo wtedy nie będzie widać różnicy między deweloperskimi klitami...

      ...Za grube pieniądze.

      • 3 0

  • (14)

    Pamiętam jak w latach 90-tych spożywałem alkohol stojąc pod tym budynkiem.

    • 79 12

    • zaiste bogate są twe wspomnienia

      • 36 3

    • Twa historia kołem zatacza u niejednego mieszkańca NP.

      • 21 0

    • Gdy człowiek wychodzi do pracy punkcik 7, to już jak w zegarku pod sklepem w tunelu zbiera się ekipa;) Są punktualni tak, że można zegarek nastawiać;)

      • 19 2

    • Młody jesteś i głupi.

      • 1 6

    • Dobre. Jak początek wciągającej powieści. (Mam na imię Ismael ....itp).

      • 2 0

    • Ja ciągle pije (2)

      Tak już dekadę stoję pod falowcem i pewnie jak zdrowie pozwoli i Bóg da to jeszcze dekadę postoje

      • 10 0

      • Ściemniasz. Dekadowcy już powoli się kruszą.

        Połowy z nich już nie ma na tym padole. Może przesadziłem z tymi dekadowcami, bo smakosze o których piszę pili od conajmniej 20 lat.

        • 2 0

      • Jak byś pił tam dekadę to nie miałbyś innego życia niż alkohol.

        O telefonie i internecie nie wspomnę. Daleko Tobie do tych tfardzieli co w ostatnich latach ani sekundy nie byli trzeźwi. Znasz ich chociaż?

        • 2 0

    • Ja w latach 85-90 właziłem z kumplami pod sufit w tunelu. (5)

      Kto wie o czym piszę to wie co tam się działo. Szczenięce lata.

      • 3 0

      • czy tam były małe kotki?:) (1)

        • 2 0

        • Świerszczyki i dojrzałe kocice na obrazkach:-)

          • 2 0

      • jak?

        • 0 0

      • dlugi to ty ? :D (1)

        • 1 0

        • Nie, ale znam długiego:-) Ja byłem z ekipy 25:-)

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.