Ferie odkorkowały Trójmiasto, ale nie jesteśmy skazani na korki także po nich

Sprintem po WZ. W niecałe 4 min z Jasienia do centrum w godz. szczytu.


W dni wolne od szkoły trójmiejskie drogi wyglądają jak prawdziwe "przelotówki" - nie ma korków, nikt się nie spóźnia z ich powodów, mniej wydajemy też na paliwo, a powietrze jest czystsze. Szkoda, że ferie kończą się tak szybko - pisze Maciej Naskręt.



Co lub kto powoduje największe korki na drogach?

Zobacz wyniki (1711)
Przejechanie przez Trójmiasto ok. 10 km z domu do pracy zajmuje obecnie w przybliżeniu ok. 15 minut. Tak dobry czas możliwy jest do osiągnięcia tylko w okresie dni wolnych od nauki szkolnej - w trakcie trwających do końca tego tygodnia ferii, czy też podczas wakacji. Normalnie, w porannym szczycie, pokonanie wspomnianego odcinka zajmuje 25-30 minut. Niektórzy mogą jechać nawet 40 minut. Szybciej dojedzie się komunikacją publiczną (jak się da), albo rowerem (jak się da i się chce).

Dzięki feriom nie tylko podróżujemy krócej do pracy czy domu. Łatwiej nam zaplanować też spotkania. Ponadto zdecydowanie mniej wydajemy na paliwo - według wyliczeń Deloitte Polska zyskujemy średnio 6-9 zł dziennie. To oznaczałoby, że przez całe ferie (10 dni powszednich) wydaliśmy nawet 60-90 zł mniej na paliwo. Spada także emisja spalin - przez co powietrze jest czystsze.

Co ważne, natężenie ruchu w godzinach szczytu w okresie ferii na drogach Trójmiasta spada często nawet o 30 proc. W końcu, po pierwsze, wiele osób nie odwozi dzieci do szkoły. Po drugie, nauczyciele nie jadą autem do pracy. Po trzecie, wiele osób decyduje się na urlop.

Co ważne, nie ma standardowych korków na ul. Słowackiego do ronda de la Salle na Niedźwiedniku. zobacz na mapie Gdańska Przejezdna jest ul. Spacerowa zobacz na mapie GdańskaTrasa W-Z zobacz na mapie Gdańska. W Gdyni natomiast szybko jedziemy ul. Sopocką zobacz na mapie Gdyni w godzinach szczytu. Płynnie podróżujemy ul. Morską zobacz na mapie Gdyni, a także ul. Janka Wiśniewskiego zobacz na mapie Gdyni. W Sopocie zachęcająco dla kierowców wygląda al. Niepodległości zobacz na mapie Sopotu.

Sprawdź aktualną sytuację na drogach w naszym Raporcie.

Pierwszy dzień tegorocznych ferii


Co zatem dalej... po feriach?

Skutecznym sposobem na rozładowanie korków w Trójmieście nie jest budowa kolejnych dróg. Ich rozbudowa o kolejne pasy jedynie zachęca do zakupu auta. W efekcie korki tylko się powiększają. Przykład? Choćby wspomniana ul. Słowackiego na leśnym odcinku.

Powiedzmy sobie też szczerze, że także system Tristar, na który wydaliśmy ponad 130 mln zł, nie jest w stanie odkorkować ulic, a jedynie złagodzić skutki zatorów. Problem leży w przyzwyczajeniu kierowców do samochodów.

Kierowcy, którzy jeżdżą do pracy bez pasażerów (jest ich zdecydowana większość, co wykazują wszystkie badania, ale wystarczają do tego pobieżne obserwacje), mogliby skorzystać z szerokiej oferty komunikacji miejskiej. Niedawno otwarto PKM-kę z przystankami wyposażonymi w parkingi park&ride. Tramwaje dojechały na Morenę, a na Przeróbce oddano do ruchu nowe torowisko. W Trójmieście dla pasażerów przygotowano nowy tabor - tramwaje, autobusy i trolejbusy.

Może nie wszystko funkcjonuje tam idealnie, zdarza się, że podróżujemy komunikacją dłużej niż autem, ale za to możemy w tym czasie odpisać na służbowe czy prywatne maile, albo poczytać choćby nasz portal, czy też ulubioną książkę. Można też spróbować sił na rowerze. Warto pamiętać, że od korków możemy odpocząć nie tylko podczas ferii.

Na koniec jeszcze prośba do kadry kierowniczej w firmach i zakładach zlokalizowanych w Trójmieście. Warto rozważyć wprowadzenie ruchomych godzin rozpoczęcia pracy, by wasi pracownicy mogli dotrzeć do pracy bez stania w zatorze.

Rozważasz podróż komunikacją miejską? Sprawdź rozkłady jazdy.

Nie ma korków na Kartuskiej godz. 16.

Opinie (273) 8 zablokowanych

  • Każde duże miasto to korki. Kot uważa inaczej jest dziwny... (29)

    • 56 124

    • zostaw kota w spokoju (4)

      co on ci biedny zawinil?

      • 115 4

      • jest zwierzakiem (3)

        prezesa

        • 16 2

        • Skutecznym sposobem na rozładowanie korków w Trójmieście nie jest budowa kolejnych dróg. Ich rozbudowa o kolejne pasy jedynie (2)

          zachęca do zakupu auta.

          Litosci...

          • 10 12

          • Przeróbmy dwupasmówki na jednopasmówki i jeden pas dajmy rowerzystom.

            • 4 7

          • Co litości?

            • 4 1

    • Mój jest normalny

      a wcale tak nie uważa!

      • 42 0

    • koty z natury są dziwne...

      • 43 10

    • Racjonalista (2)

      A Kopenhaga ?

      • 9 16

      • jest płaska jak stół (1)

        I wcale nie taka duża. Dlatego tak dobrze jeździ się po niej rowerem..

        • 16 4

        • Miasto wielkości Poznania

          Aglomeracja wielkości Aglomeracji Gdańskiej. Pytanie raczej: czy tam na pewno nie ma korków.

          • 1 0

    • a pies? (4)

      • 17 2

      • a pies ci mordę lizał!

        • 20 1

      • (2)

        a matka?? siedzi z tyłu??

        • 4 0

        • (1)

          Tak powiedział...

          • 4 0

          • kot co nie lubil korkow

            • 4 0

    • poparłem, bo

      nie umiem dogadać się z kotem i z tego powodu nie jestem w stanie zaprzeczyć

      • 34 0

    • bo wszystkie Koty chodzą własnymi drogami

      • 19 1

    • Mój kot nie widzi w tym nic dziwnego.

      • 17 1

    • Nie odwracaj kota ogonem! Odwracaj kota mordką, a ogonem możesz obracać innego zwierza.

      • 10 1

    • To się nazywa inny punkt widzenia, dlaczego zaraz stwierdzasz, że kot jest dziwny?

      • 11 1

    • Są koty które uważają tak samo, a mimo to są dziwne...

      • 9 0

    • przedpiśca chciał napisać: KTO uważa inaczej jest dziwny (3)

      nie wykluczam, że myślał: jeśli ktoś uważa, że można mieć miasto z mniejszą rolą samochodów, to jest nienormalny.

      Uważam się za normalnego i uważam za sensowne dążenie do zwiększania roli alternatywnych sposobów zaspokajania codziennych potrzeb mobilności w naszym Trójmieście, na przykład przy pomocy kampanii "rowerem do szkoły lub na uczelnię".

      • 5 13

      • (2)

        Nie wiemy co chciał napisać, wiemy za to że napisał "KOT". Takie są fakty, możesz się na nie obrazić, albo udawać Bolka, tym niemniej faktem jest i stoi jak wół napisane: "KOT"
        mjau!

        • 15 3

        • moze

          chcial napisac KOD ?
          ale mu sie omsknelo...;)

          • 1 5

        • To pewnie zaszyfrowana wiadomość...

          • 0 0

    • Słusznie że kot został wspomniany, dopiero co był Międzynarodowy Dzień Kota! (1)

      a zbliża się Międzynarodowy Dzień KObiet

      • 7 0

      • slusznie

        Bo Ala ma Kota

        • 2 1

    • Kota to ma Jarek

      • 1 1

    • A pocałuj ty kota w ogon

      • 0 0

  • guzik prawda (10)

    wystarczy nie spać, jechać z życiem i nie robić przerw w korku na kilkadziesiąt metrów :-)

    • 225 80

    • (5)

      Najlepiej siedziec na zderzaku januszu. Tylko potem blokujesz ruch jak w kogos wjedziesz.

      • 34 54

      • (1)

        ej kolo a gdzie on napisał że najlepiej siedzieć na zderzaku

        • 45 7

        • miedzy wierszami

          nie widzisz

          • 4 15

      • Dla ciebie komunikacja miejska

        • 8 7

      • Miedzy 20m odstępem a siedzeniem na zderzaku jest jeszcze sporo możliwości (1)

        Poza tym jakim wybitnym kierowcą jesteś skoro w korku potrafisz w kogoś wjechać?

        • 33 2

        • mi ostatnio jakiś dziadyga wjechał ... ;p (jak widać da się )

          • 5 0

    • (1)

      ..przejedz sie "z zyciem" Spacerowa na Osowe o 17tej za jakies 3 tygodnie.. Poza tym osoba robiaca przerwy w korku, jesli robi to z glowa i ma szczescie, to uplynnia ruch wszystkich za nia..!!! dla mnie najgorsze jest "5m do przodu i stop.. 5m do przodu i stop.." to juz wole jechac powoli ale caly czas a to moze sie udac jak ktos niweluje stopy odstepem ktory gdy z przodu sie zatrzymaja to powoli podjedza.. wiecie o co chodzi.

      • 31 2

      • I mniej zużywsz skrzynię biegów w ten sposob,bardzo dobrze też tak jeżdżę

        • 6 0

    • różnica między autami umożliwia płynną jazdę, a siedzenie na zderzaku powoduje ruch podobny do fali. rusza pierwsze auto, a dopiero 30 sekund za nim rusza 10 w kolejce. dzięki większym odstępom ruch jest płynny. nie trzeba jechać na półsprzęgle i co chwila hamować i ruszać.

      • 10 1

    • a najlepiej jechać skuterem

      • 0 0

  • Więcej ruchu ,przemieszczania się piechotą i komunikacją miejską a mniej wożenia tyłka samochodem (3)

    szczególnie gdy ma się do przejechania niewielki dystans

    • 162 40

    • 11 lat jeździłem dostawczakami po Europie (1)

      jak raz w tygodniu wiozę dzieciaka z Gdyni Leszczynek do Gdańska na rehabilitację, to dla mnie to jest NIEWIELKI DYSTANS

      Jedyne co powoduje korki to system START-STOP i ospałość kierujących.

      Zanim silnik się włączy, zanim kierowca zaskoczy, że ma zielone, to ja dawno wrzucam 4.
      Wczoraj wracałem z żoną ze Smoluchowskiego do Gdyni chwilę po 14, do Sopotu było OK, potem na prawym pojawiła się Policja i jechali max 45 :)
      A wszystkie gamonie za nimi
      Widziałem w lusterku :)

      • 27 10

      • Mgliście pamiętam....

        że korki tworzyły się jeszcze zanim start-stop trafił do sprzedaży...

        • 4 0

    • Masz rację. Znam osobę, która potrafi pojechać na pociąg samochodem, mimo że z buta ma mniej niż 10 minut.:P Ale oczywiście przed sąsiadami trzeba przyszpanować, że ma się samochód i jeździ się nim do pracy, nawet zimą, gdy czyszczenie szyb zajmuje więcej czasu niż dojście na owy pociąg.

      • 17 0

  • I to pokazuje (30)

    I to pokazuje, jak mamusie i tatusiowie potrafią zakorkować ulice odwożąc swoje dżesiki i brajanów 500 metrów, chociaż spokojnie można pójść pieszo.

    • 493 53

    • (5)

      Popieram. Trzeba pokazać swój majątek innym. Tak samo jak i w niedzielę do kościoła. Autem świecącym od wosku z myjni bezdotykowej

      • 92 18

      • Szerzenie sieroctwa (3)

        Nie chodzi o żaden majątek tylko o podejście do dzieci. Zamiast od młodych lat uczyć samodzielności i pakować w autobus, wychowujemy bandy nieudaczników chuchanych i dmuchanych na każdym kroki. A gadanie że niebezpiecznie to bzdura, trzeba tylko uczyć rozwagi i ostrożności. Prawdopodobieństwo że coś się dziecku stanie pewnie nie większe niż szansa na wypadek samochodowy.

        • 114 11

        • Dokładnie, (1)

          a potem przypadki takie, jak u mnie w pracy, gdzie 14-letnia córka koleżanki po raz pierwszy wsiadła do pociągu jadąc z klasą na wycieczkę i non stop relacjonowała przez telefon co za dziwne rzeczy zaobserwowała. Patologia.

          • 127 8

          • hehe

            grubo !

            • 5 0

        • ile masz dzieci?

          • 3 5

      • i pachnącym wanilią....

        • 1 1

    • (5)

      A twoim zdaniem koleś, młody, wykształcony, lat 30, dojeżdżający do pracy w pojedynkę, który spokojnie mógłby na rowerku, albo w komunikacji miejskiej, ma mieć wg Ciebie większe prawo do korkowania dróg, niż mamusie lub tatusiowie podrzucający swoje pociechy? Nie zauważyłeś że najczęściej te mamusie czy tatusiowie zazwyczaj gnają dalej do roboty, wiec logicznym wyjściem jest zabranie dzieciaka ze sobą do auta "przy okazji".

      • 51 74

      • Pomyśl (3)

        Ci co jechali dalej do pracy po podrzuceniu dzieci do szkoły przez ferie też w większości używali aut. A korki jakoś poznikały. Wniosek?

        • 71 15

        • Wniosek taki że te 20% mniej aut robi różnicę. Tak samo latem w wakacje. Poza tym nie tylko rodzice podwożący dzieci do szkół, biorą wolne w tym czasie na wyjazd na narty.

          • 34 6

        • (1)

          kiepsko myślisz - zobacz ile osób bierze urlopy w ferie !!! U mnie w firmie nie ma 30% załogi.

          • 33 12

          • Hahaha

            Firma Janusz, 2 pracowników i szef - szef pojechał na narty? :D

            • 33 23

      • 30 lat to już nie taki młody

        to stara d.a

        • 2 4

    • (5)

      a nie wpadłeś na to, ze po prostu w związku z feriami dużo osób ma urlop i nie jeździ do roboty?

      mam więcej tolerancji dla mamuśki i tatuska którzy zawożą dwójkę dzieci do placówek - czyli mamy 4 osoby w aucie, niż dla jednej osoby, która to musi koniecznie autem podjechać wszędzie.

      • 42 24

      • ja jestem (4)

        osobą , która codziennie samotnie jedzie Suvem do pracy. Ale nie widzisz, że mam w samochodzie aparat fotograficzny, tła, statywy i lampy. Jak mam to przewieźć autobusem ???
        Nie wpadłeś na to ???

        • 17 6

        • suvem- wow, no to się pochwaliłeś;)))

          a tak serio, oczywiście, ze na to wpadłam. Uważam tylko, ze nie można wszystko zwalać na rodziców wożących dzieci do szkoły, bo wierze w to, ze większość robi to jednak po drodze, na trasie do pracy , a nie specjalnie wsiada do auta, żeby podwieźć dziecko 500 m, a potem wraca do domu...Ja też nie dam rady przemieszczać się komunikacją -raz- ze względu na to, co musze ze sobą wozić, dwa- ze względu na czas, trzy- ze względu na koszty (tak, tak- taniej wychodzi mi użytkowanie auta, niż przemieszczanie się komunikacja).
          Jednak czas jest dla mnie najcenniejszy- a przemieszczanie się autem, mimo korków i tak wychodzi krócej.

          • 9 2

        • a nie wpadłeś, żeby to w pracy zostawić

          zamiast codziennie wozić tam i z powrotem? Czy jesteś kolejny mobilny przedsiębiorca, co bez samochodu zginie? Zainwestuj w biuro, studio, a spokojnei zostawisz swojego Dustera w Baninie

          • 6 6

        • zabierz sie do porzadnej pracy

          a nie jakies pseudo artystyczne zapedy, i to za moje pieniadze z renty.

          • 1 5

        • a ilu jest takich ze statywami i lampami? Ja wiem, że fotografia jest coraz popularniejsza, ale zdecydowanej większości wystarczy aparacik w komóreczce.

          • 0 0

    • Ja też wożę dzieci. Trójkę obcych. Taka praca (2)

      Mieszkam na Obłużu, jadę za Chwaszczyno po dzieci i walimy przez Osową do Oliwy (czy jak to tam się zwie).

      • 13 10

      • Z obluża zawozisz dzieci do Oliwy????? (1)

        to już kretyństwo

        • 21 13

        • CZYTAJ ze zrozumieniem. Taką ma pracę. Domyślam się , że mogą to być

          dzieci ze szkół specjalnych.

          • 36 1

    • ciekawe - stań na Jana z Kolna i policz dzieci w autach

      jak wykorzystasz palce u rąk możesz iść do domu - zapewniam cie że godzinę postoisz i nie doliczysz dziesięciorga dzieci.

      • 22 5

    • Kiedyś jechałem z dziećmi do szkoły na rowerach - ale to zbyt niebezpieczne. (4)

      Za dużo d*** jeździ na drogach. Choćby ostatni śmiertelny wypadek na Chrzanowskiego - do tej pory nie znaleziono sprawcy. Więc dowożę dzieci samochodem do szkoły. Teraz doszedłem do momentu kiedy jeden samochód to za mało więc kupię sobie drugi dla żony. I wszyscy będą szczęśliwi stojąc w korkach.

      • 35 9

      • A gdzie mieszkasz? (3)

        Moze problem polega nie na tym, ze chcesz wozic dzieci do szkoly, ale na tym, ze musisz bo mieszkasz na koncu swiata...

        Jesli dzieci sa male, to w wielu miejscach Trojmiasta podstawowka jest na tyle blisko, ze latwo tam pojsc pieszo.

        Jesli dziecko jest w gimnazjum, to nie potrafi korzystac z tramwaju/autobusu/SKM?

        • 22 6

        • jak te biedne dzieci dorastaly w latach '70 i '80 :( ? (1)

          • 41 3

          • W kraju praktycznie bez samochodów

            Jakby ktoś nie zauważył drobnej zmiany.

            • 17 1

        • ej Panie kolego, to wolny kraj i każdy może posyłać dziecko tam gdzie chce, nie każdego zadowala poziom najbliższej szkoły...

          • 14 4

    • W latach 90 odwożenie dzieci przez rodziców do szkoły to był obciach,brak samodzielności dziecka

      z takiej osoby ze śmialiśmy i wytykaliśmy ,,mami synuś lub mami córeczka''

      • 51 6

    • bzdura

      Ci rodzice często też mają urlop i nie jadą do pracy. Wiec po prostu jest mniej kierowców.

      • 4 3

    • Ale wniosek...

      przecież rodzice też wyjeżdżają z dziećmi na ferie, więc sami nie blokują miasta.

      • 2 0

  • Zakaz wożenia dzieci do odległych szkół ..... (9)

    rejonizacja !!!!

    • 233 51

    • Co to komuna? (2)

      Ja niechcę, by moje dzieco chodziło do budy, a szkoły. Dlatego wybieram dla niego najlepsze rozwiązanie - szkołę.

      • 23 52

      • Bzdura

        Ambitny dzieciak z każdej szkoły wyjdzie mądry, głupiemu dzieciakowi nie pomoże najlepsza placówka, prywatni nauczyciele ani korepetycje.

        • 65 20

      • "Ja niechcę"

        sam widzę dobrze wybrałeś

        • 45 1

    • zakaz dojeżdżania do odległej firmy (5)

      idź pracuj w najbliższej z nakazem od UP

      • 44 12

      • podstawowki maja przewaznie wzglednie podobny poziom (4)

        A do gimnazjum to dziecko moze juz jechac samo. Jesli jest tak zdolne, ze koniecznie trzeba je wyslac do jakiegos gimnazjum zdala od miejsca zamieszkania, to powinno sobie poradzic z wsiadaniem do autobusu/tramwaju.

        Oczywiscie - 0,01% bedzie potrzebowalo pomocy (wozek inwalicki, porazenie mozgowe, inne sytuacje). Ale to chyba nie oni tworza korki.

        • 43 6

        • a weź potem taką osobę zatrudnij

          • 5 1

        • "inwalicki" to dzięki podobnemu poziomowi?

          • 7 1

        • tak i dojazd dziecka do i ze szkoły 3 godziny... brawo, oczywiście wliczając przesiadki.
          Ja gdy do pracy jadę komunikacją miejską tracę godzinę w każdą stronę, a gdy wybieram samochód 20 minut, jest różnica, nieprawdaż ?

          • 7 6

        • "inwalicki"

          I widać poziom Twojej szkoły podstawowej

          • 1 0

  • miasto nie jest z gumy...! (6)

    • 42 7

    • (5)

      ...a światła to nie okazja do pisania smsów albo do robienia makijarzu.
      Rusza się jak najszybciej a nie po 15 sekundach. Światła są jak szybki numerek - to chodzi o szybkość !!! Jak drogie paniusie musicie napisać smsa to stańcie sobie gdzieś z boczku w zatoczce i napiszcie a potem ruszajcie dalej , będzie szybciej dla każdego , a nie wlec się slalomem 30 km/h bo... dawno dziubka na fejsbuku nie aktualizowałam i co kto o tym sądzi, uświadomcie sobie to , że cierpicie na brak podzielności uwagi i jak jednym się zajmujecie to drugie"leży"

      • 19 1

      • a co z ortografią? (4)

        • 3 4

        • jest na feriach

          • 4 1

        • (1)

          A to było dyktando na ocenę ?

          • 3 0

          • dyktando nie na ocenę, tak!

            • 0 2

        • Bronka szkoła

          • 0 0

  • Sami sobie winni (8)

    Ludzie sami sobie są winni. Korki można zmiejszyć o 30-40% gdyby ludzie używali głowy na drogach. Płynność ruchu jest fatalna. Kierowca na przedzie startuje a za nim inny kierowca bawi się telefonem. Inny przypadek to stawanie 5m za innym pojazdem i czekanie na zielone światło. Przecież ktoś się zmieści w tych 5m.

    • 198 17

    • 5 m to sporo, ale dobrze jest zachować pewną odległość

      taką, żeby dało się wyjechać z kolejki. Czy to awaria samochodu przed tobą, czy najechanie za tobą, albo przepuszczenie pojazdu uprzywilejowanego.

      • 25 6

    • (2)

      Tak tak, najlepiej tak stawać żeby dobrze zaciągnąć wydzieliny z wydechu auta z przodu..

      • 14 15

      • (1)

        tak czy siak wdychasz, w mieście polecam funkcję obieg zamknięty.

        • 5 0

        • Ale wtedy szyby parują...

          • 1 0

    • i jeszcze na chama wjeżdżanie na koniec pasa z sąsiedniego aby ominąć innych "frajerów" np na Nowych Ogrodach.

      • 15 5

    • Tak, ale : (1)

      te 5m, albo może 2-3m, może bardzo usprawnić ruszanie, kiedy włącza się zielone światło, gdyby wszyscy w kolejce ruszali jednocześnie. Zawsze każdy trochę szybciej lub wolniej, ale jednocześnie, wtedy taki margines się przydaje. Niestety, przez to, że każdy czeka na poprzednika, mniej samochodów zdąży przejechać na zielonym.

      • 21 3

      • We Francji,

        podobno, jest taki zwyczaj albo przepis, że wszyscy jednocześnie ruszają po zmianie świateł...

        • 14 0

    • czasem jak mam możliwość to sobie przed takim co zostawia taki odstęp robię równoległe parkowanie :D i ciesze się z widoku wyrazu twarzy kierowcy :D

      • 4 6

  • Słaba siatka dróg (6)

    Brak alternatywnych tras, brak połączeń między osiedlami.
    I wszystko stoi, bo wszyscy muszą się wbić w tę samą zbiorczą drogę.

    • 115 34

    • Tras jest dość ludzie nie umieją korzystać z komunikacji,... (1)

      wszędzie wożą się samochodami..80% samochodów to samochód plus jedne kierowca..

      • 17 25

      • Heloł, żyjemy w XXI wieku!

        Obudź się, to nie XX wiek, liczy się mobilność i częsta potrzeba załatwiania wielu spraw w całym mieście. Korzystanie z komunikacji miejskiej nie wytrzymuje konkurencji z samochodem pod względem czasu przejazdu i jego kosztów.
        No i trudno, żebym na siłę jeździł z trzema pasażerami.

        • 3 1

    • Korki

      To jest skutek braku altrnatywy dla samochodu

      • 23 6

    • (1)

      Może zamiast pakować kasę w drogi. Wprowadzić całkowity priorytet dla tramwajów. Zbudować parkingi na szynowych wjazdach do miasta

      • 8 14

      • Uśmiałem się

        Nie z tego co napisałeś, bo to sugestia w dobrym kierunku, tylko wyobraziłem sobie tych wszystkich kierowców, którzy po przeczytaniu tego posta, nagle dostali palpitacji serca i z oburzeniem klikali minus.

        • 1 9

    • Ziomuś

      A zauważyłeś, że korki nie robią się na trasach, tylko na skrzyżowaniach?

      • 2 4

  • super sie jeździ jak mamusie w kajenach nie wiozą dzesik i brajanków do szkół (15)

    co z takich wyrośnie? nic dobrego, zero samodzielności

    • 205 34

    • bzdura, pewnie nie masz dzieci (11)

      ja też woziłam dzieci do SP50 po przeprowadzce ze Starówki na Morenę," Brajanku", póki sami autobusem nie dojeżdżali.Nie ma to nic wspólnego z samodzielnością, a zapewnieniem bezpieczeństwa maluchów. Do przedszkola też mają sami chodzić?

      • 22 51

      • a to nie tak ,ze swoje naleciałości i uprzedzenia teraz sobie dzieckiem leczysz ?

        • 35 11

      • idź odpal swoim kalectwom tableciki a sama zajmij się ploteczkami przez ajfonka lub tipsami (2)

        • 46 12

        • a potem nadwaga i otyłość, zawały, udary (1)

          • 10 3

          • i rurki na męskich nogach

            • 19 4

      • Istnieje roznica miedzy 5 latkiem i 12 latkiem. (1)

        To po pierwsze. Po drugie, jak kiedys dzieci dojezdzaly do szkoly?

        PS. Nie ma w Gdansku "Starowki" i "Moreny". Jest co najwyzej "starowka" i "Piecki-Migowo"/"tzw. Morena".

        • 19 8

        • starówki też nie ma

          • 21 3

      • (2)

        w Gdańsku wogóle nie ma starówki, jest jedynie Stare Miasto (taka tam sympatyczna dzielnica w okolicach Ratusza Staromiejskiego aż po Osiek i Główne Miasto)

        • 9 4

        • Starówka (1)

          To w języku polskim rzeczownik pospolity, znawco

          • 3 3

          • i piszę się w ogóle a nie wogóle, w jakich Wy szkołach byliście ?

            • 4 0

      • przestań żreć parafarmaceutyki (1)

        na zespół niespokojnych nóg, to od razu poczujesz chęć do spacerów z dzieckiem do szkoły. Pozdrowienia dla BLONDYNEK dowożących dzieci do De La Salle

        • 12 0

        • i panią z białej X5 co skrzętnie omija korek prawym pasem do zjazdu na byłą Słowackiego a potem hyc i jest pierwsza do jazdy na wprost nawet kosztem stania na przejściu dla pieszych - co ty babo masz we łbie ?? przypuszczam , że trochę słomy i trocin

          • 4 0

    • (1)

      Co to dzesik i brajanki?

      • 6 11

      • papka w głowie zamiast mózgu?

        szkoda lemingu :) ale tacy tez musza być :)

        • 7 7

    • A ja dzisiaj widziałem jak koło szkoły jedna ekstra blondi wysiadła z macana.

      • 3 1

  • Rowerzyści zostawcie rowery w piwnicy. Za zimno. (5)

    • 55 52

    • (2)

      plus 5 i zimno? Bez przesady, człowiek jadąc rowerem się rozgrzewa. Poza tym na krótkim odcinku nawet się spocić nie zdąży

      • 17 14

      • Zimno to nie problem (1)

        Wbrew pozorom lepsza jest temperatura lekko na minus. Sucho jest. A problem temperatury rozwiązuje dobre ubranie.

        • 16 9

        • a co za malo masz korków :-)

          • 4 4

    • Reumatyzm.

      • 7 8

    • Akurat temperatura jest spoko

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.