Fakty i opinie

stat

Filmowcy odwiedzili dzieci w szpitalu

Uśmiech podczas wizyty filmowców w gdyńskim szpitalu towarzyszył nie tylko najmłodszym, ale także dorosłym.


Gdynia Festiwal Filmowy to nie tylko projekcje i dyskusje o filmie, ale także spotkania z fanami. Nie lada gratką dla dzieci była tradycyjna wizyta osób ze świata polskiej kinematografii na oddziale pediatrycznym Szpitala Św. Wincentego a Paulo w Gdyni zobacz na mapie Gdyni.



Po godz. 11 na korytarzu pojawili się scenograf Ewa Braun oraz aktor Marcin Kwaśny. Środowa wizyta aktorów w szpitalu to akcja Światowego Archiwum Uśmiechu. Co roku goście gdyńskiego festiwalu filmowego proszeni są o narysowanie uśmiechu na specjalnym festiwalowym plakacie, który trafia później do foyer Teatru Muzycznego, a następnie rusza w dalszą drogę po mieście.

Także w tym roku goście rysowali wraz z najmłodszymi uśmiechy. W ruch poszły mazaki, flamastry i kredki. Wszystko w familiarnej atmosferze, podczas której był czas na krótką pogawędkę oraz prośbę o autograf.

- Na początku nie byłem przekonany do wizyty w tym miejscu. Pytałem organizatorów, co właściwie miałbym robić. Widząc jednak radość dzieci i pozytywną energię w tym miejscu, wiem, że było warto - opowiadał Marcin Kwaśny, dodając, że lubi pracować z dziećmi, choć nie ma ku temu wielu okazji.

Z wizyty zadowolona była także Ewa Braun, która za scenografię do filmu "Lista Schindlera" otrzymała w 1993 roku Oscara.

- Takie spotkania to dobra odskocznia od rutyny festiwalowej. Staram się być blisko dzieci i pomagać im, a zwłaszcza tym cierpiącym, które najbardziej potrzebują pomocy - wyjaśniała.

Akcję "Światowe Archiwum Uśmiechu" organizuje Marek Wysoczyński, zawodowo dyrektor Biura Promocji Kultury, prywatnie jeden z najbardziej liczących się w Europie kolekcjonerów autografów. Od kilkudziesięciu lat zbiera podpisy, a od kilku namawia znane postaci także na rysowanie uśmiechów, by pomagały one dzieciom w leczeniu i kłopotach.

Czytaj także: Zebrał ponad 25 tys. autografów

- Pierwszy narysował Andrzej Wajda. Powiedziałem mu, że to lekarstwo dla dzieci. Dopiero wtedy się zgodził. Najpierw było zbieranie, później zaczęliśmy jeździć po różnych ośrodkach takich jak domy dziecka, szkoły, szpitale dziecięce, próbując w ten sposób zarażać optymizmem często pokrzywdzone przez los dzieci. Porównują nas z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Jurek Owsiak zbiera pieniądze na zastrzyk, a my staramy się zrobić tak, by ten zastrzyk nie bolał - zaznacza.

Więcej informacji o akcji na stronie internetowej Biura Promocji Kultury.

festiwal filmów gdynia

Opinie (25) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.