Fakty i opinie

Gdynia: co dalej z domami przy al. Zwycięstwa

Jaka przyszłość czeka zamieszkałe domy przy al. Zwycięstwa 36-62 w Gdyni? Władze miasta zapewniają, że teren nie jest szykowany do sprzedaży, a zmiany mają nastąpić w porozumieniu z mieszkańcami. Według ewidencji są tam zameldowane 363 osoby.



Co powinno stać się z teren przy al. Zwycięstwa?

nic, powinien pozostać dalej zamieszkany 28%
po sprzedaży mogłyby powstać tam biurowce 24%
warto postawić tam budynki komunalne 26%
coś innego, służącego mieszkańcom 22%
zakończona Łącznie głosów: 2412
Teren w bliskim sąsiedztwie Parku Naukowo-Technologicznego pozostaje w nienaruszonym stanie od kilkudziesięciu lat. Domy zaczęły się pojawiać w tym miejscu tuż po II wojnie światowej. W tym okresie ówczesna władza wspomagała tych, którzy wyruszali do Gdyni, odbudowując zniszczony przez hitlerowskiego najeźdźcę port. Z czasem powstało osiedle, na którym wychowało się pierwsze powojenne pokolenie gdynian.

W latach 90. teren przeszedł na własność miasta. Do dziś jest traktowany jako ogrody działkowe, ale z uprawą warzyw i okazyjnym wypoczynkiem nie ma wiele wspólnego - większość to domy mieszkalne. Można tam znaleźć również miejsca noclegowe na wynajem, a nawet punkty usługowe, takie jak warsztaty, weterynarza czy naprawę sprzętu AGD.

Teren przy al. Zwycięstwa: przymiarki do zmiany planu miejscowego



W 2005 r. miasto przymierzało się do stworzenia planu zagospodarowania terenu. Po protestach mieszkańców odstąpiono od tego. Trzy lata temu przystąpiono do rozmów z lokatorami, ale nie znaleziono konkretnego kompromisu.

graf. Trojmiasto.pl
Tymczasem narastającym problemem stał się pogarszający się standard zamieszkania na osiedlu, gdzie znajduje się ok. 140 budynków. Brakuje inwestycji w kanalizację i infrastrukturę, a większość prac porządkowych i budowlanych jest wykonywana przez mieszkańców. Mimo że wiele domów jest zadbanych, to łatwo znaleźć można na osiedlu sporo ruder.

W ostatnim czasie propozycje względem terenu wysunęli społecznicy z Miasta Wspólnego, zwracający uwagę m.in. na zanieczyszczenie powietrza pochodzące z palenia na terenie ogródków paliwami stałymi.

Społecznicy z Miasta Wspólnego: podzielmy teren



Twierdzą, że na sześciohektarowej działce można zmieścić zarówno mieszkania komunalne o wyższym standardzie niż obecne substandardowe domki, jak i budynki biurowe.

Wciąż nie wiadomo, co stanie się z mieszkańcami terenów przy al. Zwycięstwa 36-62.
Wciąż nie wiadomo, co stanie się z mieszkańcami terenów przy al. Zwycięstwa 36-62. fot. Trojmiasto.pl
- Rozumiemy, że wiele osób, mieszkających na działkach, może nie chcieć rozstawać się z tym miejscem, mimo że jest zlokalizowane między torami a ruchliwą jezdnią, więc warto zaproponować im rozwiązanie, które je zadowoli. Szczególnie że wśród mieszkańców są ludzie, którzy spędzili tu całe życie - mówi Łukasz Piesiewicz, radny dzielnicy Śródmieście z Miasta Wspólnego.
Społecznicy podkreślają, że odważne ruchy byłyby korzystne dla wszystkich.

  • Najemcy mieszkań zyskaliby mieszkania z podłączonymi wszystkimi mediami, w tym z centralnym ogrzewaniem, węzłami sanitarnymi i łatwym dostępem do mieszkań.
  • Sąsiedzi ogródków z dzielnicy Wzgórze w okresie grzewczym nie będą narzekać na zanieczyszczenie powietrza pochodzące z palenia na terenie ogródków paliwami stałymi w tzw. kopciuchach.
  • Miasto uporządkowałoby teren położony bezpośrednio przy centrum, który będzie mogła w części przeznaczyć na tereny publiczne, zielone oraz zyskać środki ze sprzedaży reszty pod brakujące w Gdyni budynki biurowe.

- Gdynia mogłaby zyskać ziemię wartą co najmniej kilkadziesiąt milionów, więc bez problemu starczyłoby na to, by wybudować za małą część tej kwoty mieszkania komunalne, których jakość zadowoliłaby każdego z obecnych mieszkańców substandardowych mieszkań - dodaje Piesiewicz.

Władze Gdyni: nie chcemy sprzedawać terenu, rozmawiamy z mieszkańcami



Według miejskiej ewidencji ludności przy al. Zwycięstwa 36-52 zameldowane są 363 osoby. Tylko kilka osób złożyło wnioski o zasiedzenie.

- Na przestrzeni ostatnich lat rozpatrywanych było siedem wniosków o zasiedzenie. W sprawie pięciu z nich toczy się sądowe postępowanie, sprawy dwóch pozostałych są na etapie skargi kasacyjnej - wyjaśnia Agata Grzegorczyk, rzecznik Urzędu Miasta w Gdyni.
Nie wiadomo, czy rozpatrywane są proponowane przez społeczników rozwiązania, takie jak zamiana na mieszkania komunalne, wykup nakładów do nieruchomości mieszkalnej bądź przekazanie działki pod własne inwestycje?

Urzędnicy w odpowiedzi przekazują, że prowadzone są rozmowy i analizy. Zapewniają jedynie, że teren nie jest szykowany do sprzedaży, w związku z czym nie ma jego wyceny, ale nie potrafią określić, kiedy dla sześciohektarowej działki zostanie uchwalony plan miejscowy pozwalający wykonać dalsze działania na terenie.

- Obecnie w Biurze Planowania Przestrzennego Miasta Gdyni opracowywana jest analiza zmian w zagospodarowaniu przestrzennym Gdyni, w ramach której analizowane są wszystkie złożone wnioski o sporządzenie planu miejscowego. Zakładany termin przyjęcia przez radę miasta Gdyni uchwały ws. aktualności studium i planów miejscowych to I kwartał 2020 r. Wówczas zostanie ustalony również program prac planistycznych na kolejne lata - uzupełnia Agata Grzegorczyk.

Osiedle po decyzjach urzędników



Przypomnijmy, że inaczej zakończyły się losy terenów przy al. Zwycięstwa 136-138 Figurujące na mapach, jako ogródki działkowe, domy pełniły już de facto rolę zamieszkanych posesji, co potwierdzane było meldunkami.

Osiedle przy al. Zwycięstwa 136-138 w Gdyni zmienia się od kilku lat.
Osiedle przy al. Zwycięstwa 136-138 w Gdyni zmienia się od kilku lat. fot. Trojmiasto.pl
W wyniku rozmów i determinacji zamieszkałych władze miasta zgodziły się pozostawić ich na tym terenie, opracowując plan zagospodarowania terenu. Ustalono też, że Polski Związek Działkowców odstąpi od roszczeń odszkodowawczych.

Zgoda była jednak obwarowana kilkoma wytycznymi. Umowy dzierżawy z ok. 60 osobami zostały podpisane w 2014 r. na 30 lat. Czasu na dostosowanie do zapisów w planie miejscowym dopuszczającego zabudowę mieszkaniową pozostało trzy razy mniej.

W efekcie wydawano pozwolenia na budowę i rozbiórkę budynków. Prace na osiedlu potrwają prawdopodobnie jeszcze ok. pięciu lat.

Opinie (282) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • senior rafalchy

    to się w głowie nie mieści że miasto nie może poradzić sobie z tym badziewiem centrum miasta gdzie powinny stać biurowce piękne nowe obiekty nowoczesne które zmieniły by gdynie trzy miesiące i po zaoraniu można budować niech miasto nie skomli ludziom trzeba dać takie oferty żeby się podjarali i w cholerę odejdą anie grosze w czym problem to nie trzeba szkół żeby to rozwiązać dajcie mi kompetencje i w poł roku będą tam zaorane tereny

    • 0 0

  • "zniszczony przez hitlerowskiego najeźdźcę port"

    W czasach, gdy wschodnia część podzielonych Niemiec - NRD była naszym przyjacielem - starano się nie używać słowa "niemiecki okupant", tylko "hitlerowski", żeby nie psuć obrazu przyjaciół z DDR.
    Teraz już nie musimy tak pisać.
    Niemcy najechali Polskę w 1939, nie Hitlerowcy - nie było takiego państwa.
    Czy od wschodu napadli nas stalinowscy najeźdźcy? Czy ktoś używa takiego zwrotu?

    • 1 1

  • Tam co sezon jsienno zimowy jest siwa (1)

    Mgla od palenia smieci.
    I tak sie "dba" o czyste powietrze.
    Nad zwyciestwa jest mgla od dymu cala zime!!!
    Moze "miasto" i odpowiednie sluzby by sie tym zainteresowaly i cos z tym zrobily
    A nie znowu teoretyczne programy ochrony srodowiska a ci maja od lat zrodlo syfu pod nosem ale nikt nic nie robi

    • 11 0

    • Mgła od dymu

      Oczywiście piszesz bzdury ot tak aby coś napisać a może uda się komuś zaszkodzić.
      Omawiany teren posiada gazociąg i 99% domów posiada piece gazowe.
      Możliwe, że nie odróżniasz pary z komina z piecem gazowym od dymu ale poducz się trochę.

      • 0 1

  • Mieszkaniec (2)

    Wyrzucić na bruk, sprzedać teren deweloperowi, zalać betonem. Tak będzie, kwestia czasu...

    • 5 5

    • przynajmniej w końcu kupisz własnościowe mieszkanie (1)

      a nie będziesz płakał mieszkając na miejskim gruncie. Dzierżawa jak każdy inny wynajem w końcu się kończy. Nikt ci nie zagwarantował dożywotniego korzystania z miejskiej działki.

      • 3 0

      • "Miejska działka"

        Nikt jakoś nie zwraca uwagi, że do lat 90 XX wieku, teren ten nie był terenem stanowiącym własność miasta Gdyni lecz Skarbu Państwa. Dopiero w późniejszym czasie został skomunalizowany. To stanowi trochę inny status prawny tego terenu.
        Sprzedać teren deweloperowi, który zarobi na mieszkaniach lub lokalach potężne pieniądze i zabetonuje równo całą jego powierzchnię. Za kilka lub kilkanaście lat wszyscy w tych drogich mieszkaniach ugotują się ze względu na upały lub na parterach zostaną podtopieni. Zabetonujmy całe miasto, będzie pięknie i równo tylko że w tym mieście nie da się żyć. Opamiętajmy się z zabetonowaniem wszystkiego. Wkrótce może być za późno jak nie dla nas to dla naszych dzieci.

        • 1 0

  • Opinia wyróżniona

    Walczyć z zanieczyszczeniem powietrza (6)

    Jeśli tamtejsi mieszkańcy nie zgadzają się z rozsądnymi propozycjami to proponuje zakazać palenia w kopciuchach (jeśli miasto miałoby prawo ustalać wysokość kar to powinno być to minimum 10000zł za jednorazowe palenie w kapciuchu, całość kwoty powinna być wpłacona na fundusz nfz z przeznaczeniem na leczenie chorób onkologicznych oraz immunologicznych ) ustalać tylko prąd lub gaz (którego nie ma).

    • 35 11

    • Straszny głupek jesteś ty "czyste powietrze".

      • 1 0

    • (2)

      Czy rozsądną propozycją jest " podpisanie umowy z miastem na dzierżawę na 3 lata i w przypadku odmowy przedłużenia dalszej dzierżawy mamy po sobie posprzątać, zburzyć zabudowania i się wynieść bez żadnych roszczeń" taką propozycję dostaliśmy od miasta kilka lat temu, nadmieniam że moja rodzina zamieszkuje ten teren w sposób legalny od lat 40-tych, a przy okazji gaz na osiedlu mamy. Myślę, że zanim ktoś z forum zacznie nas krytykować to powinien trochę zapoznać się z historią i realiami tego terenu

      • 5 1

      • Bardzo dobre warunki (1)

        przynajmniej macie świadomość, że nie mieszkacie na swoim tylko miejskim terenie i miasto ma prawo zmienić swoją wizję zagospodarowania tego terenu. Gdy przestaniecie traktować dzierżawę jak swoją własność sprawa stanie się prostsza. Fakt zamieszkiwania terenu od lat 40-tych w żaden sposób was nie uprawnia do mieszkania tam w nieskończoność. Przypominam - nie dacie rady terenu zasiedzieć gdyż dzierżawy zgodnie z przepisami nie da się zasiedzieć.

        Także sugeruję zacząć szukać czegoś własnościowego niż stresować się mieszkaniem na dzierżawie.

        • 3 1

        • Nie mamy podpisanych umów dzierżawy, tylko bezumownie korzystamy z gruntu, więc zasiedzenie jest jak najbardziej możliwe

          • 2 0

    • zniesmaczona

      Wystarczyłoby , żeby miasto nie wycinało drzew pod budowę kolejnych biurowców i nie byłoby problemu z czystością powietrza. Patrz skwer niedaleko Batorego na 10 lutego. Był piękny skwer teraz jest betonowy koszmar w budowie , fuj.

      • 2 1

    • najgorzej jak w kopciuchach palą starymi kapciuchami

      • 1 0

  • Gdynia, wspaniałe Polskie miasto!!!!! Brawo. (1)

    • 1 11

    • Chyba raczej...

      Wieś

      • 2 1

  • (1)

    No i przyszedł czas deweloperów na mieszkańców Gdyni ! W Gdańsku już prawie nie ma rdzennych mieszkańców tylko na wynajem" słoiki " a mieszkańcy na obrzeżach to i Gdynianie będą wyganiani !

    • 17 10

    • Nie zazdrość

      Żeby nie słoiki to, by tu nadal kury biegały środkiem ulicy

      • 1 0

  • Miasto wspólne

    Należało by zlikwidować ten ruch, psują to miasto od jakiegoś czasu swoimi pomysłami i robią zamieszanie.

    • 1 3

  • Deweloperka

    Kto głosował na tego oszołoma SZ.?I jego kolegów łapówkarzy Ł. i G.?Przepięknie zaplanowane miasto z przestrzeniami i pełne parków dostało się w łapy zwykłych oszustów,którzy pompują swoje portfele na układach z deweloperami.Gdynia jest zalewana betonem w których powstaną mieszkania za 20tys/m2.Dla kogo?Warszawki?Spekulantow?A co z ulicami w centrum?Parkingami?Pan SZ. wciska coraz więcej ludzi do centrum a w nim miejsca coraz mniej..Same korki i do tego zamykane ulice i zawężane dla rowerów i autobusów.Dlaczego z miasta portowego robi się wieś cygańską dla turystów?Dlaczego nie inwestuje się w port,który ma możliwości być największym i najnowoczesniejszym na Bałtyku?Duzy port,dużo pracy dla nas i naszych dzieci.Dlaczego Gdańsk noże to robić a W Gdyni nabrzeża gniją i się rozpadają.Totalna katastrofa polityki złodziejskiej Cegielskiej i Sz.Jedna banda.

    • 2 1

  • A

    Przecież te ogrodzki działkowe przekształcili w działki budowlane, nie wiem jakim prawem takie coś zrobili...

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.