Fakty i opinie

stat

Grafficiarze zapłacili za szkody przy Jana z Kolna

interwencja trojmiasto.pl

Po naszym artykule wandale, którzy zniszczyli drzwi, elewację i samochód dostawczy przy ul. Jana z Kolna zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku, sami zgłosili się do mieszkańców i pokryli wszystkie koszty napraw. Podpisano ugodę, na mocy której m.in. wycofano zawiadomienie na policję.



Jak reagujesz na graffiti w przestrzeni miejskiej?

lubię je, to rodzaj sztuki

6%

jest ok, pod warunkiem, że jest wykonane z głową i nie szpeci niczego

32%

denerwuje mnie, powinno powstawać tylko w wyznaczonych miejscach

60%

nie zauważam takich rzeczy

2%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1320
Incydent miał miejsce w nocy w połowie listopada, o czym napisaliśmy jako pierwsi. Troje młodych grafficiarzy zniszczyło wówczas drzwi, elewację kamienicy oraz zaparkowane na parkingu przy hotelu Gryf dostawcze auto.

Całe zdarzenie zostało nagrane przez kamery monitoringu, które kilka miesięcy wcześniej zainstalowała wspólnota mieszkaniowa. Mieszkańcy mieli dość kolejnych zniszczeń na i tak mocno już pomazanej kamienicy i postanowili, że tym razem nagłośnią sprawę i postarają się ustalić, kim byli sprawcy i wyegzekwować od nich pokrycie szkód.

Kilka dni po tym, jak opublikowaliśmy nagranie z kamer monitoringu, z mieszkańcami skontaktował się prawnik reprezentujący interesy sprawców zniszczeń i zaproponował podpisanie ugody. Młodzi ludzie, za pośrednictwem swojego adwokata, zadeklarowali, że pokryją wszystkie koszty napraw.



- Straty wyceniliśmy w sumie na ok. 5 tys. zł - mówi jeden z mieszkańców kamienicy. - Ci młodzi ludzie chyba zrozumieli swój błąd, bo od samego początku deklarowali chęć zadośćuczynienia i pokrycia wszystkich kosztów. Jako wspólnota mamy już podpisaną umowę na renowację drzwi, w poniedziałek zostaną zabrane do stolarza na odmalowanie. Wcześniej była też już firma, która umyła elewację sąsiedniej kamienicy. Pieniądze na pokrycie kosztów właśnie trafiły na konto wspólnoty - dodaje.
Mieszkańcy postanowili też wycofać z komisariatu zgłoszenie, jakie złożyli dwa dni po zdarzeniu.

- To młodzi ludzie. Nie chcemy robić im kłopotów. Widać, że zrozumieli swój błąd i całkiem sporo za niego zapłacili. Sami przyznali, że gdy wpłacali gotówkę do banku i trzymali ją w ręku dotarło do nich, co mogliby sobie za to kupić - dodaje mieszkaniec zniszczonej kamienicy.
Jednym z warunków ugody było też odświeżenie jednej z bram wejściowych na podwórze kamienicy. Wcześniej ściany były tam regularnie wymalowywane przez grafficiarzy. Teraz wnętrze przejścia na podwórko zostało zamalowane farbą w ceglanym kolorze.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (113)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.