Fakty i opinie

Hulajnogą elektryczną po drodze rowerowej?

Hulajnogi elektryczne Lime działają już we Wrocławiu, Warszawie i Poznaniu. Termin uruchomienia systemu w Trójmieście wciąż jest nieznany.
Hulajnogi elektryczne Lime działają już we Wrocławiu, Warszawie i Poznaniu. Termin uruchomienia systemu w Trójmieście wciąż jest nieznany. mat. prasowe

Wraca temat regulacji zasad poruszania się elektrycznymi hulajnogami, deskorolkami, segwayami i monocyklami, czyli tzw. urządzeniami transportu osobistego. Choć można na nich bez problemu rozpędzić się do 20-25 km/h, to dziś wolno się nimi poruszać tylko po chodnikach. Jeżeli zmienią się przepisy, dopuszczona zostanie jazda po drogach rowerowych.



W jaki sposób powinni poruszać się użytkownicy UTO?

jak piesi, czyli zawsze po chodnikach 9%
jak rowerzyści, czyli po drogach rowerowych lub jezdni 25%
po drogach rowerowych lub - w razie ich braku - po chodnikach 59%
wyłącznie po jezdni z wyjątkiem dróg ekspresowych i autostrad 7%
zakończona Łącznie głosów: 2294
W Trójmieście wciąż jeszcze nie ma usługi współdzielonych hulajnóg elektrycznych. Firma Lime ekspansję na Polski rynek zaczęła od Wrocławia, a następnie rozszerzyła działalność o Warszawę i od niedawna Poznań.

Termin uruchomienia systemu w Trójmieście nadal pozostaje nieznany. Z aplikacji zniknęła planowana strefa działania usługi, zaś firma Lime nie udostępnia żadnych informacji na temat planów rozwoju, a nawet nie prowadzi swojej strony internetowej w języku polskim.

W polskich miastach, gdzie Lime świadczy usługi, wypożyczenie kosztuje 2 zł, a każda minuta użytkowania 50 gr.

Technologia wyprzedziła prawo



Tam, gdzie Lime już działa, coraz częściej dochodzi do konfliktów z pieszymi i rowerzystami. W polskim prawodawstwie brakuje bowiem regulacji zasad poruszania się hulajnogami oraz innymi UTO (urządzeniami transportu osobistego), jak elektryczne deskorolki, segwaye czy monocykle.

W efekcie UTO traktowane jest jako ruch pieszy, co w polskich realiach oznacza jazdę po nierównych chodnikach, zastawionych często przez samochody. Do tego dochodzi lawirowanie między pieszymi, którzy poruszają się cztery-pięć razy wolniej od elektrycznego pojazdu.

W Gdańsku nie ma problemów z UTO



W Gdańsku na razie problem wydaje się być marginalny. Straż Miejska nie otrzymała od mieszkańców żadnych skarg. Nie prowadzi też żadnych akcji wymierzonych w użytkowników UTO.

- Nie mieliśmy żadnych wezwań do podjęcia interwencji w zakresie ukarania użytkowników takich pojazdów - mówi Wojciech Siółkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku.

Hulajnogą elektryczną po drodze rowerowej?



Pomysł wprowadzenia UTO do prawa o ruchu drogowym pojawił się przy okazji projektu ustawy o elektromobilności, ale ostatecznie został z niej wykreślony. Teraz o powrót do prac nad UTO apeluje Jacek Sutryk, nowy prezydent Wrocławia.

- Skieruję do parlamentarzystów projekt ustawy regulującej ruch małych elektrycznych środków lokomocji (hulajnogi itp.) - napisał w swojej deklaracji na pierwsze sto dni urzędowania Jacek Sutryk.
Czytaj też: Elektryczna rewolucja na drogach. Co zmieni ustawa o elektromobilności?

Nowelizacja kodeksu drogowego ma w pełni dopuścić możliwość jazdy UTO po drogach rowerowych, co już dzisiaj jest częstym widokiem w polskich miastach. Nie wiadomo jednak, jak będą traktowane pasy rowerowe w jezdni oraz przejazdy rowerowe, ani co zrobić w sytuacji, gdy nie ma drogi rowerowej. Osobną kwestią pozostaje oświetlenie, które w przypadku rowerzystów jest obowiązkowe po zmierzchu, a osoba jadąca UTO na razie mieć go nie musi.

Opinie (290) 9 zablokowanych

  • Darmowe przejazdy (1)

    Fajna sprawa, hulajnoga rozkręca się do 30km/h. Każdy musi spróbować :)

    Używając kodu RWT2FE3 w aplikacji dostaje się 10zł na start, więc starczy na 2-3 przejażdżki :)

    • 0 0

    • Kilka. Razy. Najechal.na.mnie..rowerzysta.na.chodniku..gdyby.nie.moj.refleks.to.ogolnie.katastrofa.i.szpital

      • 0 0

  • Rolki

    Z rolkami jest tak samo, też zaliczane są do pieszych. Powinny na drogę rowerowa a w jej braku chodnik.

    • 0 1

  • powinno byc to uzaleznione od predkosci, nie od pojazdu (8)

    dziś
    kolarz ktory przemieszcza sie 40kmh ma obowiazek jechac po zwykłym chodniku ( bo urzednik dostawil na nim np. znak cpr) slalomem pomiedzy pieszymi...

    z kolei 10letnie dziecko ktore ledwo utrzymuje rownowage na rowerze ma obowiazek jechac po jezdni, nie wolno mu korzystac z chodnika....

    moim zdaniem bezsensu

    • 22 3

    • kolarz nie ma obowiązku poruszania się po chodniku z prędkością 40 km/h (3)

      zwykły rowerzysta nawet po jezdni lub ddr w warunkach miejskich rzadko kiedy jedzie z prędkością powyżej 25 km/h (chyba że z górki).

      Nie demonizuj problemów, najważniejszy jest wzajemny szacunek i zdrowy rozsądek.

      • 1 4

      • (2)

        Nie ma obowiązku ale też mu przepisy tego nie zabraniają.
        Skoro chce jechać 40kmh to pytanie dlaczego nie może robić tego po jezdni?

        Nie demonizuje. Widocznie nie rozumiesz po co ludzie jeżdżą rowerami.
        Nie każdy wyciąga rower jedynie do przejażdżek w celach rekreacyjnych.
        Dla większości to dojazdy komunikacyjnie.

        a jeżeli dalej się nie zgadzasz to proponuje eksperyment.
        Główne trasy w Gdańsku przekształcić w " drogi pieszo-jezdne"
        Czyli cała jezdnia niech będzie chodnikiem po którym "dopuszcza" się jazdę samochodem.
        Wystarczy przecież żeby auta zwolniły do 5-10kmh i według twojej teorii problemu by nie było?!

        • 1 1

        • oczywiście, w strefach pierwszeństwa pieszych samochody jeżdżą i 20 km/h i nie ma problemu bezpieczeństwa

          samochodozę i segregacjonizm integralny się leczy.

          Pamiętaj o kontakcie wzrokowym przy umiarkowanej prędkości jazdy.

          • 0 0

        • Zabraniają, bo to zagrożenie dla pieszych.

          Po pustym chodniku może i 80

          • 1 1

    • (3)

      Dziecko do 10 lat ma obowiązek jazdy tylko po chodniku. Powyżej 10 jeśli ma kartę, obowiązek po drodze rowerowej. O jakim obowiązku jazdy jezdnią mówisz?

      • 4 1

      • (2)

        dobrze. 11 letnie dziecko ma obowiązek jechać po jezdni. Tak lepiej?

        • 5 1

        • (1)

          Obowiązek jazdy jezdnią? Skąd wymysliles ten przepis? Powyżej 10 lat ma obowiązek korzystać ze ścieżki rowerowej.

          • 0 1

          • hehe. no tak tyle ich jest ;)

            • 1 0

  • zagrożenie dla aut (1)

    jak dla mnie ludzie jeżdżący tymi hulajnogami stanowią dla kierowców zagrożenie, aż się dziwię że do tej pory nie było żadnego wypadku. Dla kierowcy taki gość stoi ale porusza się jak rower. W Oliwie wjechała mi taka hulajnoga na pasy i mało brakowało bym młodego człowieka potrącił...

    • 1 2

    • TOM: odróżnij godzenie się na umiarkowane ryzyko od stwarzania zagrożenia

      Hulajnogowiec naraża się na umiarkowane ryzyko, ty dla niego jadąc samochodem stwarzasz zagrożenie.

      Pamiętaj o limitach prędkości w pobliżu przejść dla pieszych, nawet jeśli je lekceważysz na wszystkich innych odcinkach codziennie pokonywanej trasy.

      • 0 0

  • Wiadomo że nie może hulajnoga bo sama nazwa ulicy wskazuje

    Polaku biedaku

    • 0 2

  • pobocze lub pas 30 km / godz (1)

    Ścieżki rowerowe powstały w wyniku mody oraz walki o bezpieczeństwo w miejscach o silnym natężeniu ruchu. Kiedy byłem dzieckiem, tak jak wszyscy rowerzyści, jeździłem na rowerze po tych samych drogach, co samochody. Bywały trudne momenty, bo podmuch i drganie drogi, jakie wywołuje mijający małego rowerzystę np. jelcz z przyczepą, sprawia trudności z utrzymaniem toru jazdy. Człowiek się szybko uczył, kiedy trzeba zjechać na pobocze, albo jak trzymać kierownicę, żeby się nie przewrócić.

    Do czego zmierzam. Uważam, że przepisy powinny być ułożone tak, by w mieście dopuszczać jazdę pojazdami nie przekraczającymi 30 km/godz przy skraju drogi, natomiast wszystkie pojazdy przekraczające 30 km/godz powinny poruszać się przy osi jezdni. Jeśli droga ma wiele pasów ruchu, to ten przy skraju ma standardowo ograniczenie do 30 km/godz. Niech sobie nim jeżdżą rowery, furmanki, traktory, hulajnogi, ci którym się nie spieszy, nowi kierowcy, dziadkowie w cieniasach i auta, którym przytrafił się defekt umożliwiający jazdę np. do warsztatu. Warunek - każdy użytkownik normalnej jezdni musi mieć co najmniej kartę rowerową. Ścieżki rowerowe na chodnikach są dla małych dzieci i tych co nie mają nawet karty rowerowej.

    • 1 2

    • ścieżki "przychodnikowe"

      Jeśli zasady, które opisałem powyżej weszłyby w życie, to na ścieżkach graniczących bezpośrednio z ruchem pieszym ograniczyłbym maksymalną prędkość do 10 km/godz i tępił szybkościowców lawirujących między pieszymi.

      • 0 1

  • (18)

    Niech jeżdżą drogami rowerowymi ale niech mają oświetlenie i dzwonek

    • 201 18

    • (3)

      Tylko gdzie te drogi rowerowe? Bo póki co to same jakieś dziwne twory budują - ścieżki pieszo-rowerowe... albo autostrady rowerowe (na Wyspie Sobieszewskiej) na których będzie normalny ruch pieszy - to może na A1 tez dopuśćmy ruch pieszy...

      • 14 7

      • (1)

        Nie ma czegoś takiego jak "ścieżka pieszo-rowerowa".

        Rozporządzenie §40:

        1.
        Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską poziomą oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić. Ruch pieszych i rowerów odbywa się na całej powierzchni tak oznaczonej drogi.
        2.
        Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską pionową oznaczają drogę dla rowerów i drogę dla pieszych położone obok siebie, odpowiednio po stronach wskazanych na znaku. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.

        • 1 1

        • a kierunek reguluje konwencja wiedeńska art. 1. lit. z. i na tym opierają się PL przepisy

          z czego wynika wprost, że nic co po lewej stronie jezdni nie jest w kierunku jazdy.
          Ponadto samo rozporządzenie jest wyłącznie przepisem wykonawczym.

          • 0 0

      • W Gdyni na jezdni przy UM.. już widzę tych asów na hulajnogach jadących pasem rowerowym na środku jezdni!!!

        • 2 1

    • (2)

      U nas pod pojeciem " droga dla rowerow" kryje sie "droga pieszo-rowerowa" czyli fizycznie i prawnie...... zwykły chodnik na ktorym nakazu sie jedynie jazde rowerem bez zadnych praw. wiec defacto to sie nic nie zmieni

      • 7 2

      • Jak sama nazwa wskazuje (1)

        chodnik jest przeznaczony do chodzenia, a jezdnia do jeżdżenia. Wszystko w temacie.

        • 1 1

        • jezdnia jest przeznaczona również do jeżdżenia rowerem

          chodnik zaś nie powinien służyć do parkowania samochodów.

          Hulajnogi i rowery na szerokich chodnikach nie szkodzą pieszym, jeśli ruch pieszy jest pomijalnie mały a samochody na nich nie parkują.

          • 0 0

    • (6)

      Ok. Niech jeżdżą tymi ścieżkami ale muszą posiadać dzwonek i odpowiednie oświetlenie.

      • 58 7

      • przeca mają fabrycznie (1)

        • 2 1

        • nie wszystkie

          • 2 0

      • Fajnie by było, jakby rowery też taki osprzęt miały.

        • 4 2

      • Faceci mają dzwonki na wyposażeniu... znów dyskryminacja (2)

        • 5 5

        • zadzwoń nimi, plizzz (1)

          • 4 2

          • Dzyn dzyn, chlup chlup!

            • 2 1

    • Ha ha rzeczywiscie

      Srodkiem swietojanskiej w nocy na hulajnodze bez swiatel mozna by bylo

      • 2 0

    • Tak, a do tego OC, licencję, certyfikat, badania, kask, apteczkę, kurs pierwszej pomocy

      ...i gaśnicę.

      • 25 0

    • tak jak mają rowery? (1)

      • 8 0

      • Koniecznie kask z gogutem na głowie

        i syrena jak w karetce.

        • 12 1

  • (6)

    W du** sie przewraca wszystki elektryczne jeszcze troche to do wypozyczenia beda wozki elektryczne z jostickiem i tez bedzie problem gdzie sie poruszac. Wszystko co ma kolka na droge rowerowa. Mysliscie o elektrycznych hulajnogach segwayach a id lat nie ma rozwiazania gdzie poruszac sie na rolkach.. ..? Ostatnio przed wyjsciem z domu jechal segwayem po chodniku bez oswietlenia o ciemku i maly wlos nie rozjechal mnie i w dodatku jeszcze pretensje wielkie bo on jedzie..uciekac mu z drogi. Wszystkie te zabawki na sciezke rowerowa. A w przepisach powinny byc zawarte regulacje o bezpieczenstwie bo jak widze to kazdy happy ale zeby kask ochraniacze zalozyc oświetlenie dzwonek ostrzegawczy to juz kazdy ma to w d...czekac tylko na wypadek. Ciekawi mnie jak wyglada kolizja na segwayu z pieszym...

    • 78 32

    • (1)

      Jakbyś się nie uchylał, to byś wiedział jak wygląda kolizja z segwayem. Swoją drogą to musisz mieszkać w bogatej dzielnicy, ja Segwaya w Gdańsku jeszcze na chodnikach nie widziałem. Rowery, hulajnogi, rolki, hooverboardy, deski czy monocykle to owszem, ale nie Segwaya.

      • 6 13

      • Segwaye jeżdżą po Gdańsku

        jakieś wycieczki dla turystów Segwayami są organizowane

        • 0 0

    • mówisz w d*pie (1)

      większość wypadków jest spowodowana przez rowerzystów mimo oświetlenia kasku czy dzwoneczka bo rowerzyści dostali ścieżki wymagane aby znali sie na przepisach a tak naprawdę większość g*wno sie zna i uważają się za święte krowy moja ścieżka rowerowa moja nikt jej nie zabierze nie uważasz że to chore czy ludzie którzy mają auta też mieli się z wami wykłócać że ulica jest ich??? najpierw niech rowerzyści dojrzeją poznają sie trochę na przepisach i nie wpieprzają sie rowerem przed samochód jak nie mają pierwszeństwa i dopiero sie niech udzielają w tej kwestii bo dla mnie są to nie douki sorki :) prawda będzie boleć

      • 1 3

      • tabletki odstawione na dobre?

        większość wypadków spowodowana jest przez? (pieszych, rowerzystów i drzewa).

        Większego idiotyzmu nie znam.

        • 1 2

    • Nie ma to jak samochodem ruszyć w miasto, co nie Sebix? (1)

      To to dla zdrowych, normalnych, porządnych obywateli, co mają dobrze poukładane w głowach.

      • 13 15

      • Tru tru

        Hulajnogą z dzieckiem na plac zabaw, czemu nie? Ale na co dzień do pracy? Chyba och*jali.

        • 1 1

  • A co na to Gdynia?

    W Gdyni przybywa "dróg rowerowych" wydzielonych na jezdniach. Dzieci na hulajnogach manewrujące między samochodami - taki widok budzi obawy

    • 1 1

  • Kodeks+OC

    Ped*aliści są z każdym skonfliktowani.

    • 1 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.