Jacht Lady Dana 44 wrócił z rejsu dookoła świata

Powrót jachtu Lady Dana 44 po opłynięciu globu.

Jacht Lady Dana 44 okrążył glob. Po przekroczeniu obu kręgów polarnych i pokonaniu Przejścia Północno-Wschodniego (szlak przez Arktykę) wrócił we wtorek do Gdyni.



Przypomnijmy, że:
  1. jednostka wypłynęła w rejs z Górek Zachodnich w lipcu ubiegłego roku. Trasa dookoła świata wiodła ze wschodu na zachód.
  2. Po pokonaniu Kanału Kilońskiego jacht dotarł m.in. do portów w Portugalii, na wyspach Zielonego Przylądka i Brazylii. Lady Dana 44 przechodziła wokół Przylądka Horn na trasie z Ushuaia na Antarktydę. W pierwszym etapie załogą dowodził syn głównodowodzącego Ryszarda Wojnowskiego - Michał Wojnowski. Ryszard Wojnowski i Maciej Sodkiewicz prowadzili jacht w rejsach antarktycznych.
  3. Po zakończeniu wahadłowych rejsów antarktycznych Lady Dana skierowała się na północ, przechodząc Kanałami Patagonii do chilijskiego portu Puerto Montt. Dalej jacht płynął przez Wyspę Robinsona i Markizy do Archipelagu Kiribati na Oceanie Południowym. Kierował nim wówczas kpt. Henryk Wolski. Stamtąd, po zmianie załogi, do Polski jachtem dowodził już kpt. Ryszard Wojnowski.
  4. Największym wyzwaniem był nieprzerwany przelot z Peveku przez Cieśninę Wilkickiego aż do Archangielska (przez tzw. North-East Passage, czyli Przejście Północno-Wschodnie). Odcinek należał do najdłuższych w tym rejsie przelotów bez zawijania do portu. Z Archangielska jacht ruszył do Białomorska i po przejściu Kanału Białomorskiego dotarł do Sankt Petersburga, skąd przez Bałtyk dotarł do Gdyni.


Załoga z kapitanem była witana w gdyńskiej marinie przez przedstawicieli Pomorskiego Związku Żeglarskiego, znajomych, przyjaciół.

Rejs trwał rok i cztery miesiące.

Czy znasz żeglujące regularnie osoby?

Zobacz wyniki (411)
Od razu pojawiły się pytania o wrażenia z Przejścia Północno-Wschodniego. To droga morska łącząca Europę z Pacyfikiem, biegnąca wzdłuż północnych brzegów Eurazji, przez m.in. Morze Barentsa, Morze Karskie, Cieśninę Wilkickiego, Morze Łaptiewów, Wschodniosyberyjskie, Cieśninę De Longa, Morze Czukockie i Cieśninę Beringa.

- Pierwszy raz płynęliśmy przez Przejście Północno-Wschodnie w 2013 roku. Tym razem było trochę mniej lodu niż poprzednim razem, ale przez pole lodowe musieliśmy się przebić. Mamy w lodzie trochę wprawy. Udało się, dzięki pozwoleniom od Rosjan, które niełatwo zdobyć - mówił kpt. Ryszard Wojnowski.
Rejs otrzymał też stosowną dedykację.

- Dedykuję go wszystkim, którzy sto lat temu walczyli o naszą niepodległość oraz załodze statku "Vega", który 140 lat temu dokonał jako pierwszy w historii przejścia Północnej Drogi Morskiej - oglosił.
Po raz pierwszy jednostka przeszła ten odcinek w czasie rejsu w latach 2013-14. Wtedy trasa wiodła jednak z zachodu na wschód. Ryszard Wojnowski za wyczyn otrzymał najwyższe polskie trofeum w żeglarstwie morskim - tytuł Żeglarza Roku 2013, Srebrny Sekstant oraz I nagrodę honorową Rejs Roku.

Lady Dana 44 po szczęśliwym powrocie w środę stała się jedynym polskim jachtem sportowym, który pokonał Przejście Północno-Wschodnie.

Opinie (55) 8 zablokowanych

  • (2)

    I super. !!! To sa ciekawe wieści, a nie zabite psy, czy problemy głupich ludzi.

    • 39 28

    • Portal jest nie tylko dla żeglarzy. Zaglądają tu ludzie o różnych zainteresowaniach. Dla ciebie to smęty, co wyraziłeś w opinii, do której też masz prawo.

      • 6 1

    • Głupich ludzi?

      Nie bądź taki skromny i daj sobie pomóc w swoich problemach.

      • 2 0

  • Gratulacje dla Kapitana i załogi,godni następcy Leonida Teligi.Teraz czas na odpoczynek i kufel grogu w marynarskiej knajpie.

    • 39 13

  • Szczurek był się lansować cudzymi sukcesami?

    A na boku: gratuluję.

    • 17 23

  • Ankieta mówi sama za siebie. Mało żeglujemy. To wstyd dla kraju i Europy. (2)

    Dlatego jeżeli dostanę się do rady miasta albo sejmu to będę aktywnie zabiegał o uruchomienie programu JACHT +, czyli darmowe miejsce w marinie dla każdego i zwolnienie z VAT przy zakupie nowej łodzi.
    Ps. Przewodniczący wbijał łopatę i mimo braku pozwolenia na budowę, inwestycja przekopu rusza pełną parą - tak mówili w TVP.

    • 31 8

    • (1)

      Wbijający łopatę może kiedyś natrafić na kabel i wtedy będą jaja, ...a nawet fajerwerki.

      • 6 0

      • Wbijając tam łopatę raczej trafi na bursztyn....

        • 3 0

  • A gdzie są realne dowody na to że rzeczywiście im się udało? (1)

    • 10 27

    • Jest płaska jak beret i oni właśnie płynęli wzdłuż krawędzi tego beretu mając cały czas na trawersie antenkę. I to jest dowód.

      • 5 0

  • Płynąłem kiedyś na Hel żegluga. To był hell a nie podróż. Tez mnie witała rodzina. Na Helu nie ma pola lodowego ale są lody i gofry.

    • 24 10

  • A ja w 2015 roku płynąłem jachtem z Helu przez przyladek Horn do Gdyni. Następnie z Orłowa przepłynąłem Kaczą na Karwiny i tu zacumowałem.Fale dochodziły do 15 m ale dałem radę.AHOJ !

    • 15 8

  • komuś się nudzi i ma dużo czasu (3)

    oraz za dużo pieniędzy, to se może popływać

    • 24 29

    • się nudzi to chyba tobie

      typowy wpis kogo, kto nigdy nie był pod żaglami

      • 11 8

    • (1)

      Jak zwykle lubimy liczyć cudze pieniądze. Mógł przecież kupić sobie drogi rower i szaleć po lesie, albo mieć całą ścianę książek i w tym czasie czytać. Wtedy nie kłułoby nas w oczy.
      Każdy spędza czas i pieniądza tak jak lubi. Fajnie byłoby mieć tyle kasy, by wydawać ją na takie głupstwo,

      • 6 2

      • Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak zamożny jest własciciel jachtu. Dlatego nie musi pracować i moze sobie na to wszystko pozwolić. Ot, fantazja!...

        • 1 2

  • wczoraj na Zatoce było tylka kilka jachtów (12)

    choć pogoda do żeglowania idealna.
    Za mało żeglujemy, a za dużo jeździmy do Zakopca
    Dlaczego?

    • 35 3

    • bo wczoraj był poniedziałek i ludzie byli w pracy.... (2)

      • 11 0

      • serio? (1)

        ja byłam na Zatoce - praca jakoś nie uciekła...

        • 1 4

        • super masz!

          • 0 0

    • (6)

      a) brak miejsc w marinie
      b) wysokie koszty w marinie i na brzegu w zime
      c) drogi sprzet
      d) kazdy sklep zeglarski mysli ze zeglarz to milioner
      e) umiejetnosci zeglarskie i szkutnicze (czy jak to sie w laminatach nazywa?)
      f) wysiłek fizyczny...

      • 15 1

      • czy jak chcesz się napić piwa to kupujesz cały browar? (2)

        możesz sobie wynająć jacht na godzinę. Znam w Trójmieście minimum 7 miejsc, gdzie załatwiasz czarter jednym telefonem.

        aaaale - ty chciałbyś mieć jacht, a nie pływać pod żaglami.
        No to marudź dalej, ze jesteś biedny. Umysłowo też.

        • 3 3

        • czyli jestem 'biedny umyslowo tez' bo nie wynajmuje jachtow.

          • 0 0

        • tak jak chce poplywac to kupuje cala marine

          jak chce sie napic piwa to pożyczam go w barze... (na kreche ...)

          • 0 0

      • Stary sensowny jacht na zatokę to 25000-35000 zł. (2)

        Co roku trzeba coś wsadzić w staruszka - jakiś żagiel, naprawa silnika to kilka tysiaków rocznie. Cumowanie i przechowanie jachtu to od 5 tysiaków wzwyż. Rzad PIS dodatkowo dobił żeglarzy podnosząc stawki za zajęcie lustra wody. Tak więc jest to zabawa dla wąskiej rzeszy i prawdziwych pasjonatów.

        • 4 1

        • kolejny mądrala

          Polak to ma we łbie, że coś musi koniecznie mieć na własność.
          A pół świata wynajmuje, co się da - dlatego nie muszą kupować linii lotniczych, żeby polecieć choćby na Kanary i tam sobie popływać....

          • 4 2

        • Ale fajnie mieć coś własnego. Pakujesz worek, na plecy i wypływasz, nawet o północy. Pływasz dzień lub tydzień, jak chcesz. Poza tym to takie twoje dziecko, ciągle coś przy nim robisz, dbasz by długo służyło, z tego też jest radocha.
          A wynajem też OK, dla tych których nie stać.

          • 4 0

    • W skrócie: bo jesteśmy narodem biedaków. Wystarczy spojrzeć nawet na Szwecję ile tam jest jachtów, małych żaglówek i łódek. A klimat mają porównywalny.

      • 6 0

    • A ja się napływałem w tym roku

      Od weekendu majowego aż do teraz. A czemu ludzi już mało? Bo w październiku łódki się już wyciaga z wody. W Szwecji, gdzie żeglarstwo jest jak oddychanie, też po 15 sierpnia na wodzie mało kto zostaje. Koniec wakacji=koniec sezonu.

      • 2 0

  • Brzydka nazwa dla jachtu (4)

    • 7 16

    • Żona i wiek?

      Choć 44 to bardziej długość w stopach ;)

      • 4 1

    • Mogło być bardziej po polsku. A numer to chyba rozmiar butów kapitana.

      • 1 0

    • Brzydka nazwa dla jachtu (1)

      Imię żony właściciela dla niego nigdy nie jest brzydką nazwą dla jachtu. Lepiej by wyglądała nazwa "500 plus" czy "Dobra zmiana"? Zawsze ktoś się znajdzie, kto przyczepi się do czegoś...

      • 4 0

      • Dobra Zmiana

        była by ładniejszą nazwą. I nie chodzi o politykę. Ale spooko

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.